Skocz do zawartości


MIEJSCE NA TWOJĄ REKLAMĘ

Najnowsze tematy


Zdjęcie

Klubowicze biegają :)

Co nam w nogach gra bieganie rekreacja amatorsko schudniecie

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
2017 odpowiedzi w tym temacie

#1 swierszczu

swierszczu
  • Użytkownik
  • 2636 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano 29 sierpień 2014 - 18:53

Witajcie,

szukałem, jeśli źle cóż do skasowania.

Jeśli nie, to zapraszam do miłej i sympatycznej rozmowy na temat naszego biegania. Jest tylu wydaje mi się aktywnych klubowiczów, że wielu może z nas sobie biega. Amatorsko mniej lub bardziej ale biega. Może nawet mijamy się po drodze pozdrawiając się w biegu :)

Zapraszam Was moi sympatyczni klubowicze i klubowiczki ( Panie niech mi wybaczą że w drugiej kolejności je wymieniam, ale jest Was tu zdecydowanie mniej niestety) do podzielenia się swoją biegową przygodą.

Moja, zaczęła się niespełna dwa lata temu z przerwani, czego bardzo żałuję, ale samo życie. Chyba każdy wie jak jest. A zaczęło się od siłowni, gdzie częściej zacząłem wchodzić na bieżnię niż przerzucać kilogramy żelastwa i zbędnego balastu. I tak marcem 2013 wyszedłem na ulicę :) ale się bałem jak mnie ludzie będą odbierać. Mówię Wam. A tu nagle się okazało, że na chodnikach, ulicach i ścieżkach rowerowych nie jestem sam, szok ;)  I tak w tym szoku zapisałem się na Orlen Warsaw Marathon. No ok, jego mniej ekstremalną wersję czyli DYCHĘ, i udało się. Nie dość że przebiegłem to jeszcze dobiegłem w czasie który dla mnie amatora wśród amatorów wydawał się nieosiągalny. Całą jedna godzina i 6 minut, jakoś tak. Później coby lipy wśród kolegów i koleżanek z pracy nie narobić zapisałem się z nimi na Bieg Niepodległości. Fajna impreza, której mam nadzieję i w tym roku nie odpuścić. Później ciąża żony, przebiegająca tak ciężko, że nie miałem sumienia poza pracą ją zostawiać samej w domu. Sylwester 2013/2014 12 razy wymiotowała. Teraz narodziny syna i... coś ponownie zaświtało. Przecież nie możesz być jak syn ci podrośnie starym zgredem, rusz się chłopie :) i ponownie wyszedłem na ulice. Pewnie wielu z Was biega dla samej przyjemności biegania i nie uczestniczy w takich spędach jak biegi miejskie organizowane np. w Warszawie, ale ja je lubię. Fajne imprezy, można spotkać masę znajomych. Nawet tych których się już zapomniało że kiedyś byli.

 

Pewnie jeszcze coś bym napisał, ale tak na szybkiego to.... kupę czasu by to zajęło. Jeśli biegacie to zapraszam jeszcze raz do dzielenia się naszą wspólną pasją.

Ewentualnie zapraszam do endomondo: https://www.endomond...profile/9618631


  • 0

#2 carlito1

carlito1
  • Użytkownik
  • 11641 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 29 sierpień 2014 - 19:31

To może ja coś od siebie. Również tak jak kolega powyżej zaczynałem swoją przygode z bieganiem od bieżni podczas wypadów na siłownie. Aktualnie biegam już na świeżym powietrzu od około 2 lat i jest to jeden z trzech czynnie uprawianych przeze mnie treningów. Oczywiście wszystko na poziomie amatorskim. Zazwyczaj biegam odcinki 10-15 kilometrowe, ale nie tak dawno temu zacząłem też próbować swoich sił na odcinku 20 kilometrów. Z różnym skutkiem :D W każdym razie moim celem jest zmieścić się na tym odcinku w czasie poniżej 2h. Niestety dotychczas mi się to jeszcze nie udało, ale mam nadzieje, że jeszcze wszystko przede mną :) Bieganie fajna sprawa, polecam, bo nic innego tak nie potrafi poprawić mi samopoczucia jak poranny bieg.
  • 0

#3 seiken

seiken

    Ojciec Dyrektor

  • Użytkownik
  • 1093 postów
  • Gadu-Gadu: 2636475
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Duża wiocha nad Wisłą

Napisano 29 sierpień 2014 - 19:48

Ja tam biegam a raczej próbuje ale na bieżni York :P

jak sie zmęcze zawsze moge po browara do lodówki sięgnąć :D ale butiki sobie odpowiednie kupiłem i nóżki mnie nie bolą

takie Mizuno :lol:


  • 0

#4 Pawel2499

Pawel2499
  • Użytkownik
  • 2933 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano 29 sierpień 2014 - 20:57

W takim razie i ja mogę coś napisać o swoim bieganiu, choć moja historia jest krótka :)

Zacząłem biegać dokładnie pod koniec maja tamtego roku czyli troszkę ponad rok temu, a zawsze uważałem że bieganie za najbardziej nudny sport na świecie,

ale za najłatwiej dostępny, a po kilku letniej przerwie od gór i wspinania zaczeło mi brakować wysiłku wiec 22 maja 2013 założyłem adidasy i wyszedłem pobiegać, przebiegłem 3 km a raczej wolno przetruchtałem sapiąc jak wół ale 20kg nadwagi trochę ciążyło. Najważniejsze dla mnie zawsze było wyznaczać sobie cele więc po miesiącu zapisałem się na swój pierwszy bieg uliczny i pod koniec lipca przebiegłem 10km Bieg Powstania Warszawskiego w czasie 56 minut, potem był półmaraton w Kampinosie poniżej 2 godzin, potem Biegnij Warszawo czyli 10km w czasie 51 minut, w tym roku przebiegłem w kwietniu pełny maraton na Orlenie w czasie niestety 4godz i 11 minut  :(   ale na swoją obronę mam tylko że biegłem maraton po 10 miesiącach od momentu mojego pierwszego truchtu wokół domu no i na dwa tygodnie przed swoimi 42 urodzinami  ;).  W sierpniu przebiegłem swój pierwszy górski ultramaraton w Karkonoszach niecałe 50km, a w tą niedziele mam zamiar złamać 1:45 w połówce Praskiego BMW, tak w ramach treningu aby za miesiąc złamac 4godz w Maratonie Warszawskim.

 

No i to chyba na tyle, aha dosyć szybko zrzuciłem tą nadwagę i jeszcze troszkę ;)

 

i pochwalę się trochę swoim żelastwem :)

 

17490833332773687300.jpg


Użytkownik Pawel2499 edytował ten post 29 sierpień 2014 - 21:14

  • 0

#5 Mirosuaw

Mirosuaw
  • Użytkownik
  • 5440 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:San Escobar

Napisano 29 sierpień 2014 - 21:27

Również biegam, przeważnie odcinki 10 km, rzadziej po 15. Planuję szarpnąć się na 20 km na stadionie z bieżnią, trochę nudno tak biegać w kółko, ale przynajmniej można w każdej chwili zrezygnować gdybym czuł, że jednak nie podołam. No i nawierzchnia tartanowa jest bardzo przyjazna dla stawów.

Myślę nawet nieśmiało o maratonie w przyszłym roku, jednak jak na razie więcej argumentów jest przeciw niż za. Priorytetem dla mnie jest bieganie dla zdrowia, a nie ekstremalny wysiłek, a takim niewątpliwie byłby maraton. Trudno przewidzieć jak zareaguje organizm w takich okolicznościach.

"Dyszki" pod tym względem są idealne, regularne pokonywanie takiego dystansu powoduje świetne samopoczucie. Polecam każdemu. Jak na razie mój najlepszy czas na 10 km to około 54 minuty, wiem, że to nic nadzwyczajnego dla niektórych klubowiczów, jednak ja jestem bardzo zadowolony z takiego wyniku, a najmłodszy już nie jestem :)


  • 0

#6 spy

spy
  • Użytkownik
  • 970 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano 29 sierpień 2014 - 22:35

W Warszawie zapraszam na cykliczne Grand Prix Warszawy, 10km - następny bieg 13.09.
http://biegi.waw.pl
Sporo ludzi biega, duży przekrój wyników, od 30min do 1,5h.
Jak wyleczę kolano to będę.
  • 0

#7 pmborek

pmborek
  • Użytkownik
  • 335 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Rumia

Napisano 30 sierpień 2014 - 06:45

Carlito1, biegasz interwaly, przebiezki z pulsometrem? Dywersyfikacja treningu to chyba jedyny sposób na poprawę rezultatów.

wysłane z mojego Commodore 64

Użytkownik pmborek edytował ten post 30 sierpień 2014 - 06:46

  • 0

#8 Bartek79

Bartek79
  • Użytkownik
  • 4011 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 30 sierpień 2014 - 07:23

U mnie geneza biegania podobna jak u Swierszcza czy Michała. Biegam dla zdrowia także max 15km i na miękkich parkowych nawierzchniach. Świetna sprawa. W czym biegacie Koledzy? Ja miałem krótką przygodę z Nike ale szybko się poddały i przez te 5 lat przede wszystkim Asics Nimbus.


  • 0

#9 carlito1

carlito1
  • Użytkownik
  • 11641 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 30 sierpień 2014 - 07:31

Ja biegam w Pumie i Asicsach.

Carlito1, biegasz interwaly, przebiezki z pulsometrem? Dywersyfikacja treningu to chyba jedyny sposób na poprawę rezultatów.
wysłane z mojego Commodore 64

Nie stosuje żadnego systemu, biegne zazwyczaj jednym tępem. Próbowałem oczywiście interwałów, ale pod koniec poprostu wysiadam. Nie wiem czym jest to spowodowane. Może tym, że jestem wysoki i moja waga sięga 85kg? A może nieumiejętnie sobie to rozkładam? Pulsometr mam od niedawna, napewno zaczne z niego korzystać, powinno pomóc. W każdym razie 20 kilometrów nie robi mi już większych problemów (biegnąc swoim tępem), ale czas w jakim przebiegam ten odcinek nie jest dla mnie zadowolający.

Użytkownik carlito1 edytował ten post 30 sierpień 2014 - 07:36

  • 0

#10 Osiem

Osiem
  • Użytkownik
  • 404 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Zgierz

Napisano 30 sierpień 2014 - 07:57

Witam

No to i ja coś od siebie. Biegam od 2 lat. Codziennie 5 km. Mam stałą trasę. Zaczęło się od tego, że chciałem schudnąć, a jak wiadomo nie ma lepszego sposobu. Tak więc biegając przez 1 rok + dieta zrzuciłem uwaga 29 kg. Bieganie weszło mi w krew i chociaż lekarz mi odradza (silna rwa kulszowa -dramat, nikomu nie zyczę takiego bólu), to ja i tak biegam i dbam o formę, bo nie jestem typem otyłego tatuśka. Chcę być aktywny, i żeby mój 5 letni syn miał wzór do naśladowania. Oprócz tego jestem wielkim fanem rowerka stacjonarnego, ale to już temat na inną rozmowę.

Właśnie idę biegać. Pozdowienia


Użytkownik Osiem edytował ten post 30 sierpień 2014 - 07:58

  • 0

#11 ded

ded
  • Użytkownik
  • 231 postów
  • Gadu-Gadu: 2040439
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Ciechanów

Napisano 30 sierpień 2014 - 08:00

W bieganie wkrecila się moja zona, ja biegam z nią dla towarzystwa. Kupiłem buty i zainstalowałem endomondo. Na razie biegam nie więcej niż 6km. żona juz 10 robi a biegamy 2 miesiące. Fajna sprawa. Polecam.

Wytapane z Moto G
  • 0

#12 Mirosuaw

Mirosuaw
  • Użytkownik
  • 5440 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:San Escobar

Napisano 30 sierpień 2014 - 08:56

A propos aplikacji endomondo. Zainstalowałem ostatnio inną: navime. Mam wrażenie, że jest dokładniejsza od endomondo jeśli chodzi o pomiar przebiegniętego dystansu i pokazywanie śladu na mapie. Ktoś testował obie?
  • 0

#13 swierszczu

swierszczu
  • Użytkownik
  • 2636 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano 30 sierpień 2014 - 09:19

Mialem wczesniej jakas inna apke do biegania ale endo jest dla mnue bardziej intuicyjna. No i wiekszosc znajomych na niej biega.

Co do pulsometru to jest naprawde fajna i przydatna rzecz. Jesli biegamy z telefonem czyt. ze smartfonem to przewaznie mamy juz gps wiec wg mnie nie trzeba wydawac duzo pieniedzy na pulsometr. Swoj dostalem od zony na urodziny taki zwylky z opaska na klatke puersiowa z tchibo i jak na moje bieganie w zupelnosci wystarcza ;) staram sie pewnego poziomu pulsu nie przekraczac i juz :)
  • 0

#14 Osiem

Osiem
  • Użytkownik
  • 404 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Zgierz

Napisano 30 sierpień 2014 - 09:29

A propos aplikacji endomondo. Zainstalowałem ostatnio inną: navime. Mam wrażenie, że jest dokładniejsza od endomondo jeśli chodzi o pomiar przebiegniętego dystansu i pokazywanie śladu na mapie. Ktoś testował obie?

Biegałem z endo rok, ale zrezygnowałem, bo źle mi się biegało z komórką. Sama aplikacja mnie wkurzała, bo się mi często zawieszała i nie rejestrowała trasy oraz czasu. Biegam dla siebie nie dla wyników i konkurencji :)


  • 0

#15 swierszczu

swierszczu
  • Użytkownik
  • 2636 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano 30 sierpień 2014 - 09:32

Mam taka stara saszetke vel nerke i tam laduje telefon, klucze i inne ewentualne zbedne rzeczy. I wtedy w biegu to wcale a wcale nie przeszkadza. Czesto widze jak ludki biegaja z telefonami w reku a temu to sie dziwie.
  • 0

#16 Pawel2499

Pawel2499
  • Użytkownik
  • 2933 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano 30 sierpień 2014 - 09:34

Ja biegam w Nike Pegasus a bardzo sobie chwalę, ale na przyszły sezon postanowiłem kupić Nike Zoom Elite z nastawieniem na bardzo długie biegi (od maratonu w wzwyż, a poważnie myślę o Rzeźniku w Bieszczadach) a na krótsze 5 - 10 km chyba Nike Zoom Streak 5, a co do pulsometrów, tel., zegarów i GPS to właściwie niczego nie używam, czasem biorę zegarek na bieżnie gdy robię interwały albo szybkościówki żeby sprawdzać czy utrzymuję równe tempo w seriach. Muzyka mi przeszkadza, a na odległości mi nie zależy, po prostu biegnę, raz wolno i daleko a czasem szybciej i krócej, czasem krótkie sprinty po bieżni po 1 lub 2 okrążeń i truchtem w przerwach, wszystko zależy od nastroju.

Potem startuje w biegach ulicznych i tylko tam właściwie dowiaduje się jakie mam wyniki na poszczególnych dystansach.


  • 0

#17 Stierlitz

Stierlitz
  • Użytkownik
  • 392 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano 30 sierpień 2014 - 11:15

Ja niestety chyba muszę przestać. Kilka lat temu miałem kontuzję stawu skokowego i teraz mi coś tam strzyka po bieganiu. Jak zrobię przerwę na tydzień wszystko wraca do normy.
  • 0

#18 john.doe

john.doe
  • Użytkownik
  • 1052 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano 30 sierpień 2014 - 11:57

Też się podłączę do tematu. Biegam od kilku lat z przerwami ostatnio prawie rok i teraz powoli staram się wrócić do poprzedniej formy. U mnie zaczęło się od pomysłu na przebiegnięcie Harpagana (100 na orientację). Razem z kolegą zaczęliśmy małe przygotowania i się udało. Choć nie było łatwo w trakcie i po, jak się okazało trochę za mało przygotowania.

Za drugim razem kondycyjnie było już znacznie lepiej ale niestety położyła nas nawigacji i pogoda.

Teraz znowu staram się rozkręcić, 3-4 razy w tygodniu w okolicach 10 km, podkręcając tępo do 4:30 ale jeszcze trochę brakuje.

Co do butów to ostatnio kupiłem Puma Faas 300 v2, bardzo fajne leciutkie buty na asfalt z małą ilością amortyzacji, pozwalają swobodnie pracować stopie, kompletnie ich nie czuć. Do biegania w terenie mam jeszcze inov-8 trailroc 255.

Do pomiarów używam garmina 110. A endomondo ostatnim czasem ze względu na pomoc mierzoną kilometrami.


  • 0

#19 dawidowo

dawidowo
  • Użytkownik
  • 209 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 30 sierpień 2014 - 12:09

  :) Bieganie fajna sprawa, polecam, bo nic innego tak nie potrafi poprawić mi samopoczucia jak poranny bieg.

No poranny CrossFit jest lepszy :)

 

Ja  aktualnie nie biegam. 2 lata temu jak chodziłem na siłownie to zawsze bieglem do i z siłowni - kolo 3 km razem, Bylo to ze 3/4 razy w tygodniu. Wtedy tez zacząłem ćwiczenia CF. Zapisałem sie na bieg 20k. Poszedlem 2 razy biegac 10, raz 15 km raz 17km i nastepne to bylo 20. Ukończone w 1.50. W zeszłym roku chciałem miec wynik 1,5 h. Treningi szły dobrze i wszystko wskazywało na to, ze taki wynik uzyskam. A tu - kontuzja, kolanko, dziękuje do widzenia. Od tego czasu nie biegałem mimo iż dalej trenuje CF. Mysle natomiast, ze wrócę do biegania :) 

 

Uzywałem endomondo - daje rade z informacjami jaki czas na km, mobilizuje mocno! 

pozdrawiam


  • 0

#20 Pawel2499

Pawel2499
  • Użytkownik
  • 2933 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano 30 sierpień 2014 - 12:38

@jonh.doe - a nie myślałeś o Rzeźniku w przyszłym roku?  

nie jest to co prawda bieg na orientację i do 100-tki troszkę brakuje ale ponoć też nieźle daje w kość :)

ja myślę dosyć poważnie i zaczynam szukać partnera ponieważ w biegu obowiązuję bieg w parach


  • 0





Również z jednym lub większą ilością słów kluczowych: bieganie, rekreacja, amatorsko, schudniecie

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych