Skocz do zawartości

MIEJSCE NA TWOJĄ REKLAMĘ

Najnowsze tematy


Zdjęcie

Nasze projekty wlasne zegarki marzen


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
56 odpowiedzi w tym temacie

#41 albiNOS 01

albiNOS 01
  • Użytkownik
  • 684 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:DL, NGI, PGR Pierkunowo ;-)

Napisano 06 styczeń 2017 - 14:19

W nawiązaniu do odlewanej nierdzewki. W istocie nie słyszałem o przemysłowym odlewaniu detali z tego rodzaju metali. Widziałem na filmie (o Brejtlingu) prasę do wstępnego kucia kopert, jak ktoś wcześniej napisał. Jeśli jednak ktoś chciałby wykonać jedną, tudzież kilkadziesiąt kopert, to takie kucie nie przejdzie. Tańsze byłoby odlewanie. Za to przy produkcji kilkudziesięciu tysięcy sztuk sprawa wygląda inaczej

 

W samochodach na przykład, mówi się, że włókno węglowe, to drogi materiał ekskluzywny, lekki mocny i takie tam. A dlaczego drogi? bo wykonanie pojedynczego elementu zajmuje dużo czasu, w tym czasie normalna nadwoziownia wykonałaby zapas nadwozi na cały tydzień. Za to nie trzeba wykonywać k..sko drogich ,,wkładek" do pras, czy jak to tam się zwie.


  • 0

#42 Marek JP IV

Marek JP IV
  • Użytkownik
  • 837 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:GMT+2 latem

Napisano 18 luty 2017 - 21:32

Nie wiem czy się teraz produkuje koperty przez tłoczenie tudzież kucie matrycowe. W XXI wieku najszybszą, najwydajniejszą jest technologia obróbki mechanicznej w centrach CNC z 3D a to dlatego że zapewnia najlepszą dokładność, szybkość, powtarzalność, obróbkę powierzchni, czego na prasie się nie da uzyskać, a szybkość to czas zaoszczędzony czyli pieniądze, do tego praktycznie bezobsługowa obsada- operator tylko wkłada kostkę blachy nierdzewnej i wyciąga gotową kopertę, resztę robi maszyna po zaprogramowaniu detalu


  • 0

#43 albiNOS 01

albiNOS 01
  • Użytkownik
  • 684 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:DL, NGI, PGR Pierkunowo ;-)

Napisano 19 luty 2017 - 21:01

Nie wiem czy się teraz produkuje koperty przez tłoczenie tudzież kucie matrycowe. W XXI wieku najszybszą, najwydajniejszą jest technologia obróbki mechanicznej w centrach CNC z 3D a to dlatego że zapewnia najlepszą dokładność, szybkość, powtarzalność, obróbkę powierzchni, czego na prasie się nie da uzyskać, a szybkość to czas zaoszczędzony czyli pieniądze, do tego praktycznie bezobsługowa obsada- operator tylko wkłada kostkę blachy nierdzewnej i wyciąga gotową kopertę, resztę robi maszyna po zaprogramowaniu detalu

Tak jak mówisz, ale by ta zaprogramowana maszyna nie zmieniała za często narzędzia i szybko uwinęła się z detalem, konieczne jest właśnie wstępne uformowanie, właśnie spowodowane tym kuciem czy tam wybijaniem.


  • 0

#44 Marek JP IV

Marek JP IV
  • Użytkownik
  • 837 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:GMT+2 latem

Napisano 20 luty 2017 - 17:23

Myślę że nie trzeba nic tłoczyć/kucia w ogóle nie ma to wszystko robi się na zimno/; kosztowo to wyjdzie drożej bo prasa i to solidna na ileś set ton, wykrojnik pod detal, transport wewnętrzny,może jakieś prostowanie, dodatkowe koszty osobowe- sądzę że po podliczeniu wszystkich kosztów wyjdzie drożej niż zrobienie to w automacie CNC, nawet kosztem czasu czy większej ilości użytych narzędzi. Nie znam się tak dokładnie ale głowice CNC mogą być uzbrojone w kilka a może w kilkanaście narzędzi na raz. Ale to moje dywagacje. Poza tym zajmują mniej miejsca niż prasa, nie wymagają specjalnych fundamentów, wysokiej hali etc


  • 0

#45 albiNOS 01

albiNOS 01
  • Użytkownik
  • 684 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:DL, NGI, PGR Pierkunowo ;-)

Napisano 22 luty 2017 - 21:30

A tak najprościej myśląc. Czy to aż takie trudne? Zlecić wytoczenie krążka z nierdzewnego walca czy klocka, potem ręcznie albo na łaterdżecie dociąć uszy. I koperta niemal gotowa. Znając życie, to gdybym chciał cos takiego zrobić, i na koniec podliczyłbym koszty, włosy by zsiwiały zapewne.
  • 0

#46 Marek JP IV

Marek JP IV
  • Użytkownik
  • 837 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:GMT+2 latem

Napisano 24 luty 2017 - 22:28

Dlatego nie warto zabierać się za rzeczy które można kupić za dużo tańsze pieniądze. Oryginalność kosztuje ale nie każdy element musi być wykonany hobbystycznymi metodami bo ani nie będzie lepszy/dokładniejszy/ od tego przemysłowego a na pewno droższy.


  • 1

#47 ICE

ICE
  • Użytkownik
  • 517 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 01 marzec 2017 - 21:45

Wykonanie jednej sztuki koperty (jaka by nie była) nie jest ani proste ani tanie ( w porównaniu do zakupu gotowej wielkoseryjnej) a już na pewno jest czasochłonne. Poza tym sama koperta to początek - bo po co inwestować w wyjątkową kopertę, jak tarcza będzie "seryjna" i potem rusza lawina. Więc jeżeli nie posiada się dostępu do dobrych obrabiarek potrzeba niemało pieniędzy i zachodu, żeby coś z tego wyszło. Ale jeżeli się powiedzie to satysfakcja z posiadania i noszenia takiego zegarka rekompensuje wszystko ;).
  • 0

#48 Marek JP IV

Marek JP IV
  • Użytkownik
  • 837 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:GMT+2 latem

Napisano 01 marzec 2017 - 22:28

Wykonanie jednej sztuki koperty (jaka by nie była) nie jest ani proste ani tanie ( w porównaniu do zakupu gotowej wielkoseryjnej) a już na pewno jest czasochłonne. Poza tym sama koperta to początek - bo po co inwestować w wyjątkową kopertę, jak tarcza będzie "seryjna" i potem rusza lawina. Więc jeżeli nie posiada się dostępu do dobrych obrabiarek potrzeba niemało pieniędzy i zachodu, żeby coś z tego wyszło. Ale jeżeli się powiedzie to satysfakcja z posiadania i noszenia takiego zegarka rekompensuje wszystko ;).

Dlatego jak już inwestować to właśnie w tarcze albo inne drobiazgi  np grawer z własnym logo na koronce, rotorze lub na szkle, nadruk na tarczy, podkreśli indywidualność projektu i nie zrujnuje budżetu, o satysfakcji nie wspomnę.


  • 0

#49 ~NN

~NN
  • Nowy Użytkownik
  • 1 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 16 maj 2017 - 09:06

Najlepiej byłoby stworzyć własny mechanizm :)

Grawer na rotorze itd nie jest w zasadzie czymś wyjątkowym. Moja uwagę przyciągnął np. zegarek Garrick england norfolk ze wspaniałymi wskazówkami ale sam zegarek na unitasie. Kiedyś jeszcze spodobał mi się W&F Atelier 101.1 piekny zegarek ale już nie produkowany, niestety. Dla samych wskazówek bym je kupił. Co do projektu obudowy,  39877e346fa76.png748ec7242b43d.pngProjekt nie mojego autorstwa ale na moje zlecenie więc to jest moja wizja zegarka idealnego.


Użytkownik ~NN edytował ten post 16 maj 2017 - 09:07

  • 0

#50 dariusz chlastawa

dariusz chlastawa

    Prezes Stowarzyszenia

  • Zarząd Stowarzyszenia KMZiZ
  • 7498 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 16 maj 2017 - 09:39

Własny mechanizm to już kwota,że wołałbym kupić MB&F czy fajnego PP


  • 0

#51 kokop

kokop

    Pirat

  • Użytkownik
  • 790 postów
  • Płeć:Nie określona
  • Lokalizacja:Chard UK.

Napisano 16 maj 2017 - 20:14

Ośmielę się zgłosić sprzeciw :)   Co do kwoty za własny mechanizm.    Zgłaszam go ponieważ uważam że własny   tzn.  >własny<

Rozumiem to tak że siadam i go robię :)   Kwota jaką pochłoną materiały nieznacznie przewyższy paczkę fajek i zgrzewkę piwa na rozpoczęcie prac.    No a dalej to wiadomo że kilka godzin zejdzie.

U mnie pochłonęło już to ok 150?   Może 200 godzin i jeszcze kawałek niezły brakuje- przede wszystkim z powodu słabości parku maszynowego jakim dysponuję a którego luzy czy inne nieprzewidziane drgania czasami znacznie przewyższają >normy< jakie muszę spełnić.   Nie mniej skoro już tutaj napisałem o tym będę miał motywację żeby zawzięcie trzymać się owego zamierzenia jakim jest wyprodukowanie własnego mechanizmu.   Jak pójdzie dobrze to zadziała :lol:

W końcu mistrzem jakim z pocżatku XIX wieku nie jestem a zwyczajnym amatorem któremu struganie kopert już się znudziło w zasadzie.

 

~NN, bardzo fajny projekt, podoba mnie się zarys :)

  Wskazówki które wspomniałeś są zmałpowane z zegara małego kościółka rybaków który niedaleko mnie się znajduje.   Chciałem wstawić zdjęcia ale diabli wiedzą gdzie się zapodziały.   Kiedyś podjadę i zrobię nowe.

  W oryginale , tzn. wskazówki są w zasadzie dwoma kotwicami :)   nawet oczko na końcówce na łańcuch jest :)

A sam kościółek normalnie potrafi zadziwić.  Zbudowali go szkutnicy tak jak się buduje łodzie.  Wręgi- poszycie itd..    Dach jest jakby odwróconym kadłubem.   Normalnie dzieło sztuki o którym praktycznie nikt nie wie.  Sam napatoczyłem się tam kiedyś zupełnie przypadkowo.


Użytkownik kokop edytował ten post 16 maj 2017 - 20:21

  • 0

#52 dariusz chlastawa

dariusz chlastawa

    Prezes Stowarzyszenia

  • Zarząd Stowarzyszenia KMZiZ
  • 7498 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 17 maj 2017 - 11:39

Pochwal się tym mechanizmem proszę , może na którychś warsztatach czy spotkaniu klubowym poświęcimy temu czas bo warto 


  • 0

#53 kokop

kokop

    Pirat

  • Użytkownik
  • 790 postów
  • Płeć:Nie określona
  • Lokalizacja:Chard UK.

Napisano 17 maj 2017 - 19:09

Na chwilę obecną to nie ma co się jeszcze chwalić.  Ja tak dziobem kłapię bo wiem że to na mnie mobilizująco działa :lol:

No bo to gdzieś coś powiedziałem to wtedy nie mam odwrotu. Tak po piracku trochę- wszystko albo nic.  A przede wszystkim będę musiał dotrzymać słowa przed samym sobą.

  Ogólne założenia mechanizmu:

1)  Ma chodzić :D

2) Musi być prosty jak budowa cepa- w/z z tym nie ma co liczyć na jakiekolwiek komplikacje.  Pewnie nawet sekundnika nie będzie a jeżeli już to mały

  -- taka dygresja (ja tego nie wymyśliłem) z którą się zgadzam absolutnie>  w prostocie piękno.

3) Powinien dać się ulepić na tym czym dysponuję.  W/z z tym wszelkie pomysły wymagające zatrudnienia jakiejkolwiek szwajcarskiej czy nawet chińskiej fabryki odpadają.

Baaaa, nawet tej w której pracuję która nadziana jest maszynami lepiej niż piernik rodzynkami.  A zaręczam że co niektóre potrafią wiercić dziury fi 0.1 mm w czymkolwiek.

 

Ja dysponuję nazwę to amatorską wersją Hicmanna którą mój szanowny zakład pracy chciał wywalić na złom ale udało się odkupić za kilka stów.   Z założenia powinna trzymać się jednego mikrona w obróbce- ale to tylko założenia i dawno już nieprawda.   Maszyna przypomina nieco małą w sumie wiertarkę (frezarkę) stołową ale za to łożem grubości przeciętnej latarni ulicznej i jest cholernie ciężka jak na swój gabaryt.  Może frezować- toczyć- wiercić pod dowolnumi kątami i płaszczyznami oraz po sprzęgnięciu obrotnicy i posuwu stołami (dwie płaszyzny na raz z dowolną prędkością i dowolną stronę) również - dowolne matematyczne czy artystyczne krzywizny :D

 

Reasumując wszystko dla ułatwienia sobie roboty mechanizm będzie w zasadzie wielkością spotykaną raczej w kieszonkach :D

 A całą parę jaką posiadam aktualnie skupiam przede wszystkim na balansie i wychwycie. Zakładam że to ma największy wpływ na dokładność chodu (tak-wiem, to wielkie uproszczenie.  Kwestię drgań- sztywności, oporów itp.   również przerobiłem )  Na początku myślałem o wychwycie kołkowym ale postanowiłem przykozaczyć, znaczy przyhelwecić :)

 

 

Jeżeli czas pozwoli to może w weekend ukończę i w/z tym zalepię jakieś obrazki ilustrujące jak wyglądają trybiki :D   mojej machiny czasu.


Użytkownik kokop edytował ten post 17 maj 2017 - 19:15

  • 0

#54 dariusz chlastawa

dariusz chlastawa

    Prezes Stowarzyszenia

  • Zarząd Stowarzyszenia KMZiZ
  • 7498 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 17 maj 2017 - 20:26

i will wait :) 


  • 0

#55 kokop

kokop

    Pirat

  • Użytkownik
  • 790 postów
  • Płeć:Nie określona
  • Lokalizacja:Chard UK.

Napisano 17 maj 2017 - 21:45

Tymczasem, żeby się odstresować przy czymś łatwiejszym oraz po inspiracji Longinesem, Seiko oraz starą Sławą dłubię sobie:

 

1264193800_1495053774_thumb.jpg

 

Trzeba będzie jeszcze trochę wypolerować bo machiny robią to średnio na jeża


  • 0

#56 albiNOS 01

albiNOS 01
  • Użytkownik
  • 684 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:DL, NGI, PGR Pierkunowo ;-)

Napisano 20 maj 2017 - 21:56

Jakby się tak Kolega postarał, to mógłby być najciekawszy wątek na tym forum. Nie licząc tego o majsterkowaniu ;-)


  • 0

#57 kokop

kokop

    Pirat

  • Użytkownik
  • 790 postów
  • Płeć:Nie określona
  • Lokalizacja:Chard UK.

Napisano 20 maj 2017 - 23:15

:rolleyes:

 

Obiecałem obrazki i nie ma bo byłem zajęty wydłubaniem innego zegarka.  Właśnie skończyłem :D   ale coś czuję że jutro zrobię poprawkę.  Skaszaniłem tarczę bo już zacząłem przed nocą się śpieszyć i nie poczekałem aż malowanie dobrze przyschnie.

 Zarysowałem niechcący wskazówką gdy ją montowałem :unsure:

 

9601626500_1495317618_thumb.jpg

 

wskazówki są w komplecie oczywiście tylko jest za sześć jedenasta.   Pryszcze na tarczy to odblaski od metalika którym ją prysnąłem fachowo ze spreja.   Taki sam jak na samochodzie i kupiłem tą farbę bo ktoś mi drzwi zajechał pod Tesco, jak zwykle oczywiście.  Bo lusterko urywają mi zawsze koło domu-  wąska droga w tym miejscu.

 

W środku cyka >licencyjna< wersja Miyoty, albo Seiko? Wydłubana w chinlandii sądząc po zakresie roboty jaki miałem z tym mechanizmem.  Szkoda że nie robiłem zdjęć.   No więc mostek za słabo sfrezowany i osie ledwie łapały za kamienie.  Przy czym sekundowa wogóle brykała tylko na tulejce :lol: .  Oczywiście mechanizm ledwo chodził albo wcale nie chodził w zależności od pozycji.    Odpiłowałem tyle ile się dało ten mostek żeby przysiadł niżej a ta sekundowa ledwie ledwie łapała.  Niżej mostka nie można było dać bo sąsiędnią oś by już blokowało.   Postanowiłem fachowo B)  skasować luz poprzez wypchanie nieco do dołu kamienia o jakie 1/4 mm.   Chyba zdało egzamin bo mechanizm bryka niczym prawdziwe Seiko, abo Miyota (mylą mi się te mechanizmy)  Zobaczy się jak będzie z dokładnością chodu.  Balans duży i szybkobieżny :lol:  to w japońskim wydaniu zawsze dobrze się zgrywało.   No ale to licencja jak na fiaciora kredensa w końcu

 

 

ed. dzisiaj nic sensownego nie zrobiłem.   Bo o 4-tej rano postawili mnie na nogi i do równo południa byłem na przymusowych nadgodzinach w pracy (ale spoko-płacą podwójnie :) )   Potem pojechałem na bazar i przywiozłem radujący mnie łup zegarkowy.

No a chińczyk mnie zadziwia.  Bo albo koledzy chinczycy nieźle przyłozyli się do balansu i wychwytu albo ze mnie jest taki zaj....fajny zegarmistrz.   Nad ranem rzuciłem oko jak trybi i szedł łeb w łeb z moim chronometrem domowym napędzanym elektrycznością (   budzik z Lidla o nazwie Auriol- ale bez kitu- najdokładniejszy zegar w domu poza Greenwich time z kompa)  A przed chwilą sprawdziłem i tak jakby sekunde opóźnia od wczoraj. Zasuwki na włosie nie ruszałem tylko zostawiłem jak była.


Użytkownik kokop edytował ten post 21 maj 2017 - 20:34

  • 0




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych