Skocz do zawartości

MIEJSCE NA TWOJĄ REKLAMĘ

Najnowsze tematy


Zdjęcie

Ciekawostki :)


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
59 odpowiedzi w tym temacie

#41 Master Yoda

Master Yoda
  • Moderator
  • 16225 postów
  • Płeć:Nie określona
  • Lokalizacja:Dagobah

Napisano 04 lipiec 2017 - 00:19

Dzięki, patrz poniżej, "zmuszony byłem" przeczytać "Boska komedia" Dante  ;)   :P

 

A, i jeszcze jedno :)

W opracowaniach krajowych i zagranicznych ( na stronie głównej forum też-w kalendarium) przewija się informacja że pierwsza wzmianka w literaturze -'Boska Komedia' Dante Alighieri na temat zegara mechanicznego to ok 1300 rok.

Moim zdaniem to pomyłka-to akcja dzieła toczy się w 1300 roku ( trzy dni i trzy noce-począwszy od Wielkiego Piątku do Wielkanocy 1300 roku)

Sam utwór powstawał między 1308-21 rokiem, więc mozna precyzyjniej określić :)

 

 

Ostatnia część utworu, 'Raj", pieśń X :


"A zegar kółka toczący wydzwania:

„Dzień, dzień", tonami pieszczoty tak słodkiej,

Że się w niej sam duch od lubości słania,

Tak krążąc w świateł wirownicy wiotkiej..'

Obstawiam rok 1319-21


  • 0

#42 Edmund Exley

Edmund Exley
  • Użytkownik
  • 1059 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 05 lipiec 2017 - 14:57

Założyciel firmy Rolex to był jednak "gość"

 

Podczas II wojny światowej  brytyjscy oficerowie którzy znależli się w niewoli niemieckiej, a ich zegarki zostały skonfiskowane, otrzymali propozycję o Hansa Wilsdorfa, a mianowicie- wystarczyło podać w jakich okolicznościach utracili zegarek i w jakim miejscu obecnie przebywają, a firma przyśle im zegarek , którego opłata będzie pobrana po zakończeniu wygranej wojny ;)

https://www.google.p...mXGDP12qXLVAUrA

 

Kanwą dla filmu była powieść The Great Escape Paula Brickhilla oraz historia tzw. „Wielkiej ucieczki” z niemieckiego obozu jenieckiego dla lotników Stalag Luft III niedaleko miejscowości Żagań na terenie dzisiejszej Polski.

 

Raz że pomógł tym ruchem w zorganizowaniu tzw. "Wielkiej Ucieczki", dwa że wsparł moralnie jeńców sugerując że Niemcy przegrają wojnę.

Wedle szacunkowych wyników około 3000 egzemplarzy trafiło do stalagu VII B w Żaganiu.

W dniu 10 marca 1943 roku, jeszcze jako jeniec wojenny, kapral Clive James 
Nutting, jeden z organizatorów Wielkiej Ucieczki, zamówił Rolex 3525 Chronograph (o wartości bieżącej
£ 1200) drogą pocztową bezpośrednio od Hansa Wilsdorfa w Genewie, chcąc zapłacić za niego z pieniędzmi które zarobił pracując jako szewc w obozie. 

 

Zegarek został dostarczony do stalagu w 10 lipca 1943 roku wraz z notatką Wilsdorfa przepraszającego za opóżnienia i informacją że angielski dżentelmen taki jak kapral Nutting " nie powinien nawet myśleć" o płaceniu za zegarek przed końcem wojny.

Ostatecznie po wojnie Nutting dostał fakturę na kwotę 15 funtów z powodów podatkowych)

Zegarek i związana  korespondencja między Wilsdorfem a Nuttingiem zostały 
sprzedane na aukcji za £ 66.000 w maju 2007 roku, podczas gdy we wcześniejszej aukcji w 
wrześniu 2006 roku zegarek sprzedano za  $ 54.000. 

 

Świetna historia. Fajnie się czyta takie opowieści o wysokim morale żołnierzy (i tych, którzy ich wspierali) walczących z hitlerowskimi Niemcami.

 

Dzięki Yoda - takimi tematami i wpisami wnosisz bardzo wiele do forum i mam nadzieję, że jednak zostaniesz. 


  • 0

#43 Master Yoda

Master Yoda
  • Moderator
  • 16225 postów
  • Płeć:Nie określona
  • Lokalizacja:Dagobah

Napisano 05 lipiec 2017 - 15:06

Są tacy co uwazaja innaczej, ale serdecznie Ci dziekuje Edmundzie.
Pozdrawiam.
  • 0

#44 szwed

szwed
  • Użytkownik
  • 1811 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 05 lipiec 2017 - 15:12

A co ty Yoda? Wybierasz sie gdzieś? :D

A o tym właścicielu Rolexa faktycznie fajna opowiastka!
A tak na marginesie to ludzie są dziwni jak by Cie nie znali i nie wiedzieli jakie masz podejście?!
Juz tu tyle jestes ze powinni sie nauczyć :P :D
  • 0

#45 Master Yoda

Master Yoda
  • Moderator
  • 16225 postów
  • Płeć:Nie określona
  • Lokalizacja:Dagobah

Napisano 13 lipiec 2017 - 23:46

Christian Huygnes

 

https://www.google.p...bgIcjTRaEVxrrHw

 

W dniu 30 stycznia 1675 roku Huygnes podał w liście do sekretarza londyńskiego towarzystwa Królewskiego, następujący anagram, czyli zagadkę, której rozwiązanie polega na przestawianiu liter tak długo aż otrzyma się ukrytą w nich treść:

 

4 1 3 5 3 7 3 1 2 3 4 3 2 4 2

a b c e f   i  I m n o r s t  u  x

 

Zwyczaj podawania w ten sposób do publicznej wiadomości nowych odkryć znano od dawna, zastosował go min Galileusz w następującej postaci:

SMAINSNERMIULMBPOMTALEVMIENEUVGTTAVIRAS

Uczeni długo łamali sobie głowy nad rozwiązaniem zagadki....

Galileusz sam podał rozwiązanie -"altissimum planetam teregeminum observavi" co oznacza "ostatnią planetę (Saturna) obserwowałem jako potrójną".

W ten sposób Galileusz poinformował że Saturn otoczony jest pierścieniem....

 

Anagram Huygnesa był bardziej skomplikowany.

A jego rozwiązanie brzmiało "Axis circuli mobilis affixus  in centro volutae  ferreae", co tłumaczymy:

"Oś ruchomego koła jest przymocowana do środka żelaznej spirali"

 

Rysunek pozwolił zrozumięć jak działa wynalazek Hugynesa, stanowiący do dziś serce każdego zegarka, a mianowicie balans ze spiralą... :P

 

 

 

 

 

 

 

*Ludwik Zajdler, "Dzieje Zegara"


  • 0

#46 Master Yoda

Master Yoda
  • Moderator
  • 16225 postów
  • Płeć:Nie określona
  • Lokalizacja:Dagobah

Napisano 14 lipiec 2017 - 10:48

Polecam poczytać trochę o Christianie Huygynesie, ciekawa postać i wielki naukowiec.


  • 0

#47 Master Yoda

Master Yoda
  • Moderator
  • 16225 postów
  • Płeć:Nie określona
  • Lokalizacja:Dagobah

Napisano 14 lipiec 2017 - 16:57

"Podział doby na 12 godzin przejęliśmy od Sumerów. Ta cywilizacja do dodawania używała nie całych palców, lecz tylko stawów. Jeśli spojrzeć na dłoń, to w każdym z palców (poza kciukiem, którego starożytni nie wykorzystywali do obliczeń) można wyróżnić 3 stawy. W sumie daje to 24 punkty, którymi posługiwano się podczas liczenia – po 12 u każdej ręki. Później Egipcjanie przejęli po Sumerach podział dnia właśnie na 12 części, choć w pozostałych dziedzinach życia stosowali inne systemy liczbowe.

Natomiast podział godziny na 60 minut jako pierwsi stosowali Babilończycy. W tej cywilizacji systemu opartego na wielokrotności liczby 60 używano również w geometrii. Do dzisiaj stosuje się wymyślony przez Babilończyków podział koła na 360 stopni. Dlatego też przez wiele lat najwygodniejsze było stosowanie okrągłych tarczy zegarowych, które łatwo można podzielić na 12 godzin czy 60 minut.

Choć podział dnia na 12 części może nie wydawać się najwygodniejszy, to i tak nie jest to najgorsze z rozwiązań, jakie powstały na przestrzeni wieków. Na przykład dla starożytnych Chińczyków doba miała aż 100 okresów zwanych „ke”. Równolegle z tym systemem istniał w tym kraju również inny podział dnia na 12 tzw. „podwójnych godzin”. Obie te metody liczenia czasu nie współgrały ze sobą. Sytuacja ta uległa zmianie dopiero w 1628 roku, kiedy to zmniejszono ilość „ke” do 96, tak aby w każdej podwójnej godzinie znajdowało się ich 8.

Choć to uproszczenie pomogło Chińczykom uporządkować życie codzienne, to i tak ten system nie upowszechnił się na świecie. Dzisiaj w większości miejsc na Ziemi, w tym w Chinach, stosuje się podział dnia na 24 godziny. "
  • 0

#48 Master Yoda

Master Yoda
  • Moderator
  • 16225 postów
  • Płeć:Nie określona
  • Lokalizacja:Dagobah

Napisano 14 lipiec 2017 - 23:50

Poniższy wpis niczego poza wiedzą zegarkową nie propaguje, napisany został w celu edukacyjnym , celem poszerzenia wiedzy wśród kolekcjonerów i pasjonatów zegarkowych.

 

A więc jaki zegarek nosił Adolf Hitler?

Materiały w tej kwestii są dość ubogie....

Traudl Junge w swojej książce "Until the final Hour" pisze że Hitler posiadał zegarek kieszonkowy, na ręku nie nosił ( może obawiał się że podczas ekspresyjnych przemówień balans nie wytrzyma? ;) )

Na stronie 43 pisze "...zawsze miał kogoś , kto mu mówił która godzina, choć w kieszeni spodni nosił złoty zegarek..."

Myślę że to prawda, jak zwrócicie uwagę na fragment filmu który udało mi się odnależć, w około 10 sekundzie Hitler wyciąga z kieszeni bluzy zegarek i zerka na niego, radzę zobaczyć ten fragment raz jeszcze, na chwilę przed, dwóch rozmawiających z nim mężczyzn zadziera ręce do góry i zerka na nadgarstki by podać mu czas....

 

 

http://www.criticalp...s-with-officers

 

Sądzę że może to być zegarek tej marki:

article-1363841-0D813C1C000005DC-471_306x545.jpg article-1363841-0D813C3C000005DC-305_306x546.jpg

Zegarek ten wyprodukowano w 1936 roku z okazji 47 urodzin Hitlera przez partię nazistowską z przeznaczeniem na prezenty dla partyjnych dygnitarzy, zegarek posiadał insygnia faszystowskie i medal upamiętniający datę urodzin.

Taki zegarek odkryli polscy celnicy u kierowcy próbującego go przemycić na teren Polski w 2007 roku na przejściu w Grzechotkach.

Przemytnikiem był oczywiście Rosjanin....


Użytkownik Master Yoda edytował ten post 15 lipiec 2017 - 00:26

  • 0

#49 Paweł Bury.

Paweł Bury.
  • Sprzedawca Profesjonalny
  • 7852 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Dziki zachód

Napisano 15 lipiec 2017 - 07:32

Marku nic do Ciebie odnoszę się tylko do odkrycia celników żeby nie było :)  :) 

 

 

Na filmie ma na pewno zegarek kieszonkowy widać to po dewizce najprawdopodobniej jakaś plecionka okuta złotem na końcach może skórzana ale raczej materiałowa na takich można było coś wyhaftować zresztą do dziś dewizek materiałowych jest mnóstwo w Niemczech, jak przystało na wysokiego rangą obywatela zegarek wręcz musiał być złoty inaczej się nie godziło.

 

Co do odkrycia celników 

Lata 2005 i dalej to właśnie okres w którym mocno wzrosło zainteresowanie pamiątkami faszystowskimi - Rosjanie to uwielbiali nie wiedzieć czemu i to właśnie ich rynek a potem nasz wpadł na pomysł produkcji takich pamiątek

Prezentowany Junghans swoim wykonaniem wręcz godził by w dobre imię Niemiec, samego Hitlera nie mówiąc że świętej pamięci Adolf (  :P ) miałby takie szkaradnie wykonane zegarki wręczać oficerom którzy już wtedy posiadali zegarki naręczne a jeśli któryś nawet chciał mieć kieszonkowy to zdecydowanie lepszych firm jak choćby ich Lange & Sohne  ale oni nie mieli problemów z zakupem zegarków Szwajcarskich w które wyposażona była cała ich armia więc pewnie i sam Adolfino mógł takowy posiadać

 

To że prezentowany Junghans przez panią celnik jest trefny jestem tego pewien i umieszczenie go w muzeum tylko rozbawiło znawców i samego producenta - sposób w jaki naklejony (tak naklejony lub przylutowany) jest ten wycięty krążek uwłacza możliwościom międzywojennych rzemieślników - już wtedy grawerowano i tłoczono  piękne koperty z motywami polowań oraz wizerunkami wodzów jak np Piłsudski, Hindenburg itd... grawerunek kury w życiu by nie przeszedł i nie został zaakceptowany przez św. pamięci  :D  Adolfa 

 

 

Celnikom się nie dziwię ale konserwatorowi który to przyklepał już tak - niech sprawdzi klej pod tą blaszką może okazać się że to dwuskładnikowy epidian albo poxsipol no chyba że lut ale to i tak nie zmienia faktu - jeśli zegarek jest w jakimś muzeum powinien stamtąd zniknąć i nie robić wstydu 

 

Tutaj podobny unikat tylko z ciut lepiej wykonaną kurą (doszli do wprawy) taka sama dewizka, ten sam nawiercony medalik z hitlerem tylko że kieszonka to mołnia z lat 70-80  -_-

Dodam jeszcze że nie ma możliwości aby ktoś projektując taki medalik jaki jest na końcu dewizki wykonał go tak że otwór przechodzi przez głowę wodza (Hitler był wtedy czczony jak bóg) a tu dziura w jego glacy  -_-  nie przystoi mości panie - kula w łeb !!!!!

 

- źródło http://odkrywca.pl/z...-id,616288.html

Załączone miniatury

  • faktzeg640.jpeg
  • dsc02603.jpg
  • dsc02604.jpg
  • dsc02605_copy.jpg
  • dsc02606.jpg
  • dsc02611.jpg
  • dsc02612.jpg

  • 0

#50 Paweł Bury.

Paweł Bury.
  • Sprzedawca Profesjonalny
  • 7852 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Dziki zachód

Napisano 15 lipiec 2017 - 08:56

Tutaj znalazłem więcej zdjęć http://olsztyn.wm.pl...rki,279866.html

Jest tam też jak widać na tacy ten nieszczęsny kapsel ochronny - identyczny jak ten przy mołni - podejrzewam ten sam producent 


  • 0

#51 Master Yoda

Master Yoda
  • Moderator
  • 16225 postów
  • Płeć:Nie określona
  • Lokalizacja:Dagobah

Napisano 15 lipiec 2017 - 10:46

Paweł, dzięki za sprostowanie dotyczące Junghansa.

Pozostając w temacie, zegarek Goeringa: http://zegarkiclub.p...40#entry1451040


  • 0

#52 pmwas

pmwas

    4-85

  • Moderator
  • 4505 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Sosnowiec

Napisano 15 lipiec 2017 - 14:32

Hmmm... najgorsze, że ci ruscy (i insi wschodni) sprzedawcy swoimi kunsztownymi grawerunkami niszczą często dobre zegarki. Na alle jest taki sprzedawca, który sprzedaje zegarki z okolicznościowymi grawerunkami "z epoki", wszystkimi przypadkiem wykonanymi w tej samej technologii. Niestety grawerunki te "zdobią" dekle pięknych (przed oszpeceniem) kopert zupełnie dobrych zegarków. Takie myślenie...


  • 0

#53 Jan M. Krawczyk

Jan M. Krawczyk
  • Stowarzyszenie
  • Moderator
  • 1930 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Kraków

Napisano 15 lipiec 2017 - 14:50

Głupie to, ale powszechne. Nawet na najwyższych poziomach tak bywa. Przykładem może być Rolex Daytona 6239 i wsadzanie do niego obcej tarczy "Paul Newman" :)
  • 0

#54 Master Yoda

Master Yoda
  • Moderator
  • 16225 postów
  • Płeć:Nie określona
  • Lokalizacja:Dagobah

Napisano 16 lipiec 2017 - 00:23

Zegarek mechaniczny działa 24/24 godziny 365 dni w roku, czyli 8760 godzin.

Balans w tym czasie pokonuje drogę co najmniej 8 000 kilometrów !

 


Użytkownik Master Yoda edytował ten post 16 lipiec 2017 - 00:30

  • 0

#55 Master Yoda

Master Yoda
  • Moderator
  • 16225 postów
  • Płeć:Nie określona
  • Lokalizacja:Dagobah

Napisano 16 lipiec 2017 - 16:11

Do poprzedniego :)
By przebyć taką " drogę " mechanizm potrzebuje około... 3 gram środka smarujacego :)
Ba, droge tą pokonuje pięciokrotnie, do nastepnego serwisu....( 40 000 km)

Użytkownik Master Yoda edytował ten post 16 lipiec 2017 - 16:12

  • 0

#56 Xpovoc

Xpovoc
  • Użytkownik
  • 1847 postów
  • Płeć:Nie określona

Napisano 16 lipiec 2017 - 23:18

zegarek posiadał insygnia faszystowskie i medal upamiętniający datę urodzin.

 

 

okres w którym mocno wzrosło zainteresowanie pamiątkami faszystowskimi

 

 

 

Panowie trochę mylicie pojęcia. Nazizm jest faszyzmem, ale faszyzm nie jest nazizmem. W wielu przypadkach można je stosować zamiennie, ale Wy akurat piszecie o nazistowskich insygniach i pamiątkach, a nie faszystowskich.


Użytkownik Xpovoc edytował ten post 16 lipiec 2017 - 23:19

  • 0

#57 Master Yoda

Master Yoda
  • Moderator
  • 16225 postów
  • Płeć:Nie określona
  • Lokalizacja:Dagobah

Napisano 16 lipiec 2017 - 23:43

Panowie trochę mylicie pojęcia. Nazizm jest faszyzmem, ale faszyzm nie jest nazizmem. W wielu przypadkach można je stosować zamiennie, ale Wy akurat piszecie o nazistowskich insygniach i pamiątkach, a nie faszystowskich.

Nazizm to skrajna , niemiecka odmiana faszyzmu.

Faszyzm posiadał w co najmniej 16 krajach europy swoje "odmiany", posiadał tez różną symbolikę.

Wpisy są prawidłowe.

 

Wróćmy do tematu wątku.

Dziękuję.

 

P.S Mój wpis można jeszcze "poddać dyskusji", natomiast Pawła jest na wskroś prawidłowy.


Użytkownik Master Yoda edytował ten post 16 lipiec 2017 - 23:51

  • 0

#58 Xpovoc

Xpovoc
  • Użytkownik
  • 1847 postów
  • Płeć:Nie określona

Napisano 16 lipiec 2017 - 23:50

Faszystowskich symboli było kilkanaście (praktycznie każdy kraj miał inne) i właśnie dlatego należałoby określać je precyzyjnie, a w opracowaniu są pokazane i mowa o nazistowskich symbolach. 


Użytkownik Xpovoc edytował ten post 17 lipiec 2017 - 00:00

  • 0

#59 Master Yoda

Master Yoda
  • Moderator
  • 16225 postów
  • Płeć:Nie określona
  • Lokalizacja:Dagobah

Napisano 17 lipiec 2017 - 00:07

Faszystowskich symboli było kilkanaście (praktycznie każdy kraj miał inne) i właśnie dlatego należałoby określać je precyzyjnie, a w opracowaniu są pokazane i mowa o nazistowskich symbolach. 

To temat o ciekawostkach związanych z zegarkami!

Prosiłem powyżej o powrót do tematu, "nurtujące kwestie" nie związane z tematem można rozstrzygnąć na pw. ( jak ktoś ma ochotę, ja nie)


  • 0

#60 Master Yoda

Master Yoda
  • Moderator
  • 16225 postów
  • Płeć:Nie określona
  • Lokalizacja:Dagobah

Napisano 17 lipiec 2017 - 15:56


Stal nierdzewna została opatentowana w 1912 r. przez niemieckich inżynierów Kruppa. Patent dotyczył stali austenitycznej.

W 1913 roku, pracujący w przemysle zbrojeniowym inżynier Harry Brearley opatentował mieszankę żelaza, węgla oraz chromu i niklu ktora jako pierwszy nazwał stalą nierdzewną.

(Wczesniej, w polowie 19 wieku we Francji odkryto ze mieszanka żelaza i chromu chroni stal przed kwasnymi substancjami)
  • 0




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych