Skocz do zawartości


Najnowsze tematy


Zdjęcie

Atmos

Naprawa Atmos

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
25 odpowiedzi w tym temacie

#1 Thomy2

Thomy2
  • Nowy Użytkownik
  • 10 postów

Napisano 13 czerwiec 2017 - 21:06

Witam Wszystkich ! O wielu lat mam zegar JLC Atmos , Kidy go kupowałem zapewniano mnie , że zegar będzie chodził trzysta lat  . Tymczasem po kilkudziestu latach zatrzymał sie ! Zdecydowałem się na wizytę u Warszawskiego starego zegarmistrza , który miał podobno już do czynienia z Atmosami . Ale niestety zapłaciłem kupę forsy i mimo to nie pomógł mu nic . Ponieważ mam analityczny umysł zacząłem go (zegar ) obserwować . Znalazłem takie uszkodzenie , nie cofa się . mimo sprężynki , mechanizm naciągający sprężynę . Po prostu łańcuszek zwisa luźno i nie naciąga sprężyny . Zegar gdzieś po miesiącu zatrzymał się . Naciągnąłem powrotną sprężynkę o jeden zwój , to spowodowało że zegar naciąga sprężynę . Ponieważ dzieje się to teraz , to zaobserwowałem , że zegar się rozpędza . I moje pytanie . Co powoduje , że wahadło obraca się około 14 do 15 ryflowanych znaków od lewa do prawa . Co powoduje , że sprężyna niesiona ciśnieniem nie nakręci się na maxa ?

Pozdrawiam Thomy2


  • 0

#2 Master Yoda

Master Yoda
  • Użytkownik
  • 16846 postów
  • Płeć:Nie określona
  • Lokalizacja:Dagobah

Napisano 13 czerwiec 2017 - 21:34

Przeniosłem tu, będzie szybciej....


  • 0

#3 dariusz chlastawa

dariusz chlastawa

    Prezes Stowarzyszenia

  • Zarząd Stowarzyszenia KMZiZ
  • 7363 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 13 czerwiec 2017 - 21:36

napisz do Kolegi o nicku Dziadek - pomoże na pewno 


  • 0

#4 Master Yoda

Master Yoda
  • Użytkownik
  • 16846 postów
  • Płeć:Nie określona
  • Lokalizacja:Dagobah

Napisano 13 czerwiec 2017 - 21:43

Lub @namor :)


  • 0

#5 kiniol

kiniol
  • Użytkownik
  • 4073 postów
  • Płeć:Nie określona
  • Lokalizacja:Puszczykówko

Napisano 14 czerwiec 2017 - 07:09

Ja to naprawiam jakby co...

Użytkownik kiniol edytował ten post 14 czerwiec 2017 - 07:10

  • 0

#6 dariusz chlastawa

dariusz chlastawa

    Prezes Stowarzyszenia

  • Zarząd Stowarzyszenia KMZiZ
  • 7363 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 14 czerwiec 2017 - 07:49

O...zapomniałem. Kiniol naprawi bez problemu 


  • 0

#7 kiniol

kiniol
  • Użytkownik
  • 4073 postów
  • Płeć:Nie określona
  • Lokalizacja:Puszczykówko

Napisano 14 czerwiec 2017 - 08:08

Problem polega na pustym miechu... Czy Twój zegar ma niebieskie stalowe wkręty czy mosiężne? Przepraszam piszę z telefonu...
  • 0

#8 dziadek

dziadek
  • Użytkownik
  • 1401 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Las Kabacki

Napisano 14 czerwiec 2017 - 13:00

Poprosimy o zdjęcia na których będzie widać łańcuszek naciągowy i sprężynkę napinającą łańcuszek.  

Dodaj również jedno zdjęcie takie na którym będzie widać, jak daleko zachodzi łańcuszek na koło naciągające sprężynę. 


  • 0

#9 Thomy2

Thomy2
  • Nowy Użytkownik
  • 10 postów

Napisano 14 czerwiec 2017 - 19:38

Dzięki za zainteresowanie i odpowiedzi !

Jutro wykonam zdjęcia i je prześle . Czekam na dzienne światło . 

Szczególnie dziękuje moderatorowi , który , jak na innych forach , mnie nie opieprzył , tylko przeniósł mój problem do  odpowiedniego działu !!

Thomy2


Problem polega na pustym miechu... Czy Twój zegar ma niebieskie stalowe wkręty czy mosiężne? Przepraszam piszę z telefonu...

Kolego kiniol ! Wydaje mi się , że miech pracuje , bo naciągał łańcuszek , ale jak wracał miech to sprężynka powrotna nie naciągała łańcuszka . Zwisał on łagodnym łukiem . Teraz jak naciągnąłem sprężynkę o jeden obrót więcej ( nie wiem czy dobrze , że to zrobiłem ) to zegar się rozkręca .  


  • 0

#10 Thomy2

Thomy2
  • Nowy Użytkownik
  • 10 postów

Napisano 15 czerwiec 2017 - 15:44

Witam Koledzy . 

Obiecane zdjęcia zrobiłem  , mam je na pulpicie , ale nie mam pojęcia jak je wkleić do mojej wypowiedzi . Może ktoś mi napisze jak to zrobić .

Thomy2


  • 0

#11 tarant

tarant

    Młodszy kustosz od zegarów nr [LX]CDII

  • Stowarzyszenie
  • 13000 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Wrocław

Napisano 15 czerwiec 2017 - 15:53

Zmniejszyć do 500kb, nacisnąć "więcej opcji" i użyć funkcji "dodaj pliki"


  • 0

#12 Thomy2

Thomy2
  • Nowy Użytkownik
  • 10 postów

Napisano 15 czerwiec 2017 - 16:10

Piotr dzięki

wysłanie  zdjęcie próba pierwsza 1 

Thomy2


I drugie zdjęcie 

Załączone miniatury

  • IMG_0087 (768x1024).jpg
  • IMG_0086 (1024x768).jpg

  • 0

#13 Thomy2

Thomy2
  • Nowy Użytkownik
  • 10 postów

Napisano 18 czerwiec 2017 - 11:28

Drodzy Koledzy !

Przesłałem zdjęcia i wyjaśniłem mój problem i bardzo proszę o pomoc , bo w między czasie wahadło dalej sie rozkręca . Teraz po kilku dniach , od mojego pierwszego postu , wykonuje już 16 ryflowanych znaków od lewa do prawa . ???

Thomy2


  • 0

#14 namor

namor
  • Użytkownik
  • 117 postów

Napisano 18 czerwiec 2017 - 14:57

Akurat , dokładnie z tą wersją przekazania ruchu mieszka na naciąg sie nie spotkałem, - mimo drobnych zmian, sadzę że podstawowa zasada działania naciagu i mechanizm chodu się nie zmieniła. Przy tym załozeniu , to ze balans zwieksza amplitudę wahań, to znaczy że w Twoim zegarze dobrze działa "napęd temperaturowy". W Atmosach mechanizm chodu zezwala na amplitudę balansu dobrze ponad 1.5 obrotu. Niedopuszczalnym jest by następowało tzw. "obijanie" to znaczy że przerzutnik (taka rolka umocowana na rurce balansu w samej górnej części) po wykonaniu pełnego obrotu w jedna stronę uderza w widełki kotwicy, co moze sie skonczyc uszkodzeniem zegara. Przy pełnym naciagnieciu sprężyny ( co nastepuje powoli i systematycznie w korzystnych warunkach termicznych) siła napedu jest tak wyliczona że to w/w obijanie nie nastepuje.

Teraz wyjasnienie, co się dzieje, kiedy nakrecanie sie skończy?  Z zasadu działania napędu Atmosa wynika (Zegarmistrzostwo cz.VI str 261) że mieszek z odpowiednim medium we współprazcy z "dosyć solidną" spreżyną faluje tak sam sobie. Przy spadku temperatury dno mieszka się cofa  i wtedy koniec łańcuszka, napinany osobną dosyć słaba sprężyną, nazwijmy ją "A",ma okazję przesunąć się do wnętrza baniaka przesuwajac  o pare zabków koło zapadkowe co skutkuje podkręceniem sprężyny o kawałek obrotu. Gdy temperatura wzrasta , dno mieszka ściska sprężynę "A" ,łańcuszek się cofa i jego drugi koniec powoduje przeskoczenie zapadki na kole zapadkowym , przygotowujac sie do nastepnego cyklu naciągania. A co się dzieje gdy spreżyna nakręciła się do końca? Wtedy mimo cofnięcia się dna mieszka koniec łańcuszka naprężany spreżyną "A" nie cofnie się bo taż sprężyna jest za słaba by wymusic dalszy ruch wałka bębna ze sprezyną. W tej fazie przy wahaniach temperatury mieszek będzie sobie "wachlował" powietrze w baniaku a koniec łańcuszka będzie stał w miejscu az do czasu gdu mechanizm "zużuje" na tyle energii ze siła spręzyny "A" będzie mogła  ponownie nieco dokrecić sprężynę. Sprawą fabryki było wyliczenie tak tej sprężyny "A" , by w momencie zaprzestania dokręcania sprężyny zegara  w/w obijanie nie nastąpiło. 

Hipotecznie można by sobie wyobraić sytuację gdyby ta solidna sprężyna zaczęła wpływać bezpośrednio na sprężynę"A" i zaczęłoby się "obijanie" wtedy trzeba zablokować balans jak do transportu  i zwrócić się z wnioskiem o naprawę do kogoś kto rzeczywiście się na Atmosach zna. 

Na razie ciesz się że Twój zegar ma solidną amplitudę wahań, a pilnuj czy mu daleko do obijania się.

Pozdrawiam ! Karol


  • 0

#15 Thomy2

Thomy2
  • Nowy Użytkownik
  • 10 postów

Napisano 18 czerwiec 2017 - 18:55

Witaj namor ! 

Wielkie dzięki za za wykład ! Jeszcze jedna informacja ! Mój zegar ostatnimi  czasy  zaczął zwalniać , amplituda wychyleń wynosiła około 12 znaków ( 360 stopni ) i malała . W tym czasie zauważyłem , że sprężynka ( jak ją nazwałeś A ) nie miała dość naciągu , żeby po cofnięciu mieszka naciągnąć zwisający łańcuszek , czyli nie naciągała głównej sprężyny . Zegar po jakimś czasie zatrzymał się !! Uznałem , że sprężynka  A , albo się rozciągnęła , albo ( w jakiś niezrozumiały sposób ) zsunęła się z blokady i rozwinęła się o jeden zwój . Jedno i drugie spowodowało , że zegar się nie nakręca . Moje działanie było takie jak pisałem wcześniej , naciągnąłem sprężynkę A o jeden zwój . To spowodowało , że balans od , na początku 8 znaków ( 270 stopni ) rozpędziło sie do aktualnie 16 znaków . Ale jeśli naciąg sprężyny A  i jej moc  decyduje o prawidłowej ilości obrotów i prawidłowym działaniu zegara , a  jeśli ja ją naciągnąłem bardziej , to mogłem zaburzyłem  prawidłowe działanie mechanizmu , a  problem leży gdzie indziej !  

Thomy2 


  • 0

#16 tarant

tarant

    Młodszy kustosz od zegarów nr [LX]CDII

  • Stowarzyszenie
  • 13000 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Wrocław

Napisano 18 czerwiec 2017 - 19:11

Posłuchaj Karola. Ciesz się że chodzi i bacznie obserwuj. Przedobrzanie to straszna i niszczycielska rzecz.


  • 0

#17 dziadek

dziadek
  • Użytkownik
  • 1401 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Las Kabacki

Napisano 19 czerwiec 2017 - 13:14

No to i ja wtrącę swoje przysłowiowe trzy grosze.  :)

Moim zdaniem najważniejsza jest właściwa diagnoza. :)

Na początek bym sprawdził sam mechanizm pod kątem jego sprawności mechanicznej i czy dobrze odmierza czas. 

Do sprawdzenia tylko samego mechanizmu wystarczy nakręcić sprężynę główną ręcznie. Można to zrobić pokręcając we właściwym kierunku tym stalowym kołem które jest umiejscowione na zewnętrznej stronie tylnej płyty mechanizmu. 

Pełne ręczne nakręcenie sprężyny daje w Atmosie rezerwę chodu na ponad rok. 

Jeżeli ręcznie nakręcisz sprężynę i zegar zacznie właściwie odmierzać czas, to znaczy, że mechanizm jest sprawny i nie ma co w nim grzebać. 

 

Drugą czynność którą ja bym wykonał to sprawdzenie mieszka i zrobiłbym to w sposób następujący. 

Blokujesz wahadło, wstawiasz zegar do lodówki i po godzinie go wyjmujesz i obserwujesz czy łańcuszek z "baniaka" powoli się wysuwa. W "baniaku" jest mieszek z chlorkiem etylu i zespół sprężyn.

Pod wpływem wzrostu temperatury chlorek etylu częściowo odparowuje co powoduje wzrost ciśnienia w mieszku który ściska jedną ze sprężyn w "baniaku" i łańcuszek się wysuwa z "baniaka''.  

Jeżeli wyjmiesz zegar z lodówki i wstawisz do ciepłego pomieszczenia to będziesz  wyrażnie widział ile oczek łańcuszka wyjdzie z "baniaka".

 

Podczas wysuwania się łańcuszka z "baniaka" sam łańcuszek nie może zwisać sobie swobodnie, musi być cały czas naciągnięty sprężynką tą którą masz nawiniętą na tym małym bębenku na którym zamocowany jest drugi koniec łańcuszka.

 

To jest bardzo ważne!

Jeżeli łańcuszek zwisa sobie swobodnie i sprężynka go nie naciąga,  to znaczy, że zegar nie jest nakręcany pomimo że mieszek jest sprawny i pracuje w całym zakresie swoich możliwości.

 

Ten mały bębenek na którym jest nawinięta sprężynka i na który nawija się łańcuszek ma w środku od strony stalowego kółka (którym możesz zegar nakręcić ręcznie) sprzęgło cierne które jest tak ustawione, że w momencie całkowitego nakręcenia sprężyny głównej zegara działa sprzęgło które daje swobodną możliwość dalszej pracy mieszka i całego zespołu napędowego nie narażając go na różnego typu uszkodzenia. 

 

Reasumując. Z opisu który napisałeś w pierwszym poście wynika, że  moim zdaniem w Twoim zegarze najprawdopodobniej jest wszystko sprawne, a to że zegar przestał pracować najprawdopodobniej jest wynikiem tego, że stał przez długi czas w pomieszczeniu w którym była prawie stała temperatura.

Natomiast zegarmistrz który go naprawiał najprawdopodobniej za słabo naciągnął sprężynkę napinającą łańcuszek co powodowało że zegar się nie nakręcał.

Na początek, nakręć zegar ręcznie (dwa lub trzy obroty kółka) i sprawdż czy łańcuszek jest cały czas napięty. 

 

Edit. Tak ogólnie, to Cal 540 jest moim zdaniem dużo ładniejszy od swojego poprzednika Cal 528 i z tego co pamiętam, to wahadło takie jak w Twoim zegarze zostało wprowadzone do produkcji dopiero na początku 1990 roku.

Jeżeli chodzi i szczegóły, to podobno Cal 540 jest bardziej wrażliwy i bardziej awaryjny od swojego poprzednika. Prawidłowa amplituda dla modelu Cal 540 to około 540 stopni. Producent napisał, że jeżeli amplituda spada poniżej 360 stopni to z zegarem dzieje się coś niedobrego i wymaga serwisu. 


Użytkownik dziadek edytował ten post 19 czerwiec 2017 - 17:16

  • 0

#18 Thomy2

Thomy2
  • Nowy Użytkownik
  • 10 postów

Napisano 19 czerwiec 2017 - 19:56

dziadek ! Sensownie , rzeczowo i na temat  . Wielkie dzięki . aktualnie obserwuje zegar i nim zrobią to o czym piszesz dam mu jeszcze jakiś miesiąc na "chodzenie" . Ale jeśli nastąpi taka sytuacja o jakiej pisze  namor , że obrót balansu przekroczy znacznie 540 stopni i wahadło zacznie się odbijać to wtedy poproszę o pomoc w znalezieniu odpowiedniego człowieka do naprawy zegara. Wcześniej rozmawiałem z importerem tych zegarów , to naprawa w fabryce w  Valee de Joux  będzie trwała około roku . Trochę za długie rozstanie . 

Drogi kolego , proszę odpowiedz mi , czy jeśli nakręcę ręcznie sprężynę do końca , jak mi sugerujesz , to czy nie spowoduje to rozkręcenia wahadła ponad miarę ( np , że zacznie się odbijać ) i druga sprawa , do tej pory byłem przekonany , że Atmos chodzi na zmianę  ciśnienia i choć temperatura ma wpływ na ciśnienie to Ty piszesz o różnicy temperatur . Pozdrawiam

Thomy2 


  • 0

#19 kiniol

kiniol
  • Użytkownik
  • 4073 postów
  • Płeć:Nie określona
  • Lokalizacja:Puszczykówko

Napisano 19 czerwiec 2017 - 20:08

Jeśli zegar dotychczas chodził, i nikt w nim nie zmienił sprężyny, to efekt dobijania nie zajdzie. 


  • 0

#20 dziadek

dziadek
  • Użytkownik
  • 1401 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Las Kabacki

Napisano 19 czerwiec 2017 - 21:16

Moim zdaniem najważniejszą czynnością w tym zegarze po tak mało skutecznej naprawie u zegarmistrza jest sprawdzenie mechanizmu pod kątem jego prawidłowej pracy. Możesz to zrobić nakręcając sprężynę ręcznie o dwa lub trzy obroty. Takie nakręcenie nie niesie za sobą żadnych skutków ubocznych. 

Jeżeli wahadło dojdzie do około 540 stopni to oznacza że mechanizm jest OK. 

Jak sprawdzić mieszek, to już napisałem w poprzednim poście. 

 

Mieszek pracuje i jednocześnie naciąga sprężynę na wskutek zmieniającego się ciśnienia, ale wewnątrz mieszka. Chlorek etylu wrze w temperaturze 12,5 stopnia C. Więc zmieniająca się temperatura w określonym zakresie na zewnątrz zmienia jego stan skupienia. Natomiast zespół sprężyn i opór wywołany rozkurczaniem i skurczaniem się samego mieszka powoduje to, że mieszek jako całość działa efektywnie w zakresie zmieniającej się zewnętrznej temperatury od około 15 stopni C do około 30 stopni C.

W tej konstrukcji wpływ zewnętrznego ciśnienia na pracę mieszka jako całości jest znikomy. 

 

Jak Kolega Namor tu zajrzy to może wyjaśni Ci zasadę działania mieszka bardziej szczegółowo. Bo Kol. Karol taki "silnik temperaturowy" sam obliczył, zaprojektował, skonstruował i zastosował w zegarze który również sam skonstruował, więc jest zaznajomiony z najdrobniejszymi szczegółami nie tylko teoretycznymi ale i praktycznymi.  


Użytkownik dziadek edytował ten post 19 czerwiec 2017 - 21:20

  • 0




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych