Skocz do zawartości


Najnowsze tematy


Zdjęcie

Longines vs. GMT vs. anglosaskie Szwajcary

człowiek se zawsze wymyśli problem ;) longines gmt hamilton christopher ward bremont marloe

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
25 odpowiedzi w tym temacie

#1 Lincoln Six Echo

Lincoln Six Echo
  • Sprzedawca Profesjonalny
  • 3666 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:south of heaven

Napisano 14 październik 2017 - 13:35

Bążur und łelkam! ;)

 

Ponieważ człowiek coraz bardziej głupieje na stare lata, i ja poddaję się temu nieuniknionemu procesowi. Jak mawiają adwokaci z TV, W ZWIĄZKU Z POWYŻSZYM :D ;), zaczęły mój pustostan nachodzić pewne prawiemyśli i śmiesznodylematy.

 

Posiadam wprawdzie również kilka innych fajnych (chyba) zegarków - np. marki Seiko, Citizen, Orient, czy Bulova, itp. - ale kiedy ostatnio nabyłem Longinesa GMT, natrętnie zaczęła mi po łepetynie krążyć "idea" :D, żeby jakoś tak w sposób, powiedzmy, logiczny, spróbować w końcu zacząć budować choćby i mikrokolekcję. 

 

No i wykombinowałem trzy opcje, które przedstawiam poniżej. Prosiłbym Szanownych Forumowiczów - oczywiście, takich, którym się w ogóle zechce zabrać głos - o wyrażenie swojej opinii na ich temat. Szczególnie interesują mnie opinie fanów/miłośników i posiadaczy zegarków marek takich, jak Longines, Hamilton, Christopher Ward, Marloe i ewentualnie inne, nie wymienione tutaj przeze mnie "angloszwajcary", jak również GTM (Swiss made). 

 

Za wszystkie opinie z góry bardzo dziękuję. :)

 

Oto moje "dylematy":

 

1. Opcja pierwsza to po prostu rozwijanie powolutku zbioru zegarków marki Longines - i TYLKO tej jednej marki;

 

2. Opcja druga to zegarki GMT różnych marek - niektóre są bardziej sportowe, niektóre bardziej eleganckie, niektóre całkiem uniwersalne - generalnie, podobają mi się z wyglądu i mógłby to być dla mnie fajny kierunek;

 

3. Opcja trzecia to kierunek "anglosasko-szwajcarski". Lubię sobie czasem "powymyślać" i wymyśliłem, że skoro a - mam już jednego ukochanego Longinesa, to b - będąc z zawodu i wykształcenia anglistą, mógłbym (fajnie) skleić to z moimi zegarkowymi ciągotkami i pójść w kierunku amerykańskich i brytyjskich zegarków Swiss made - zwłaszcza, że kilka marek bardzo mi się podoba, np. Hamilton, Christopher Ward, czy Marloe.

 

I co mi doradzicie? Dżumę, cholerę, czy trąd? Szubienicę, kulę, czy sztylet...? :D ;)

 

wm_Conquest_Classic_Column-Wheel_Chronog

229c70785bfe5c4a0f7df1f5addd2e62.jpg

Christopher-Ward-C3-Malvern-Chronograph-


  • 0

#2 Meches

Meches
  • Użytkownik
  • 507 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 14 październik 2017 - 17:33

W sumie każda z tych koncepcji nie głupia jeśli się chwilę zastanowić :)
Do mnie najbardziej przemawia kierunek "anglosasko-śfajcarski" , uzasadniony i pojemny.
  • 1

#3 Istvan

Istvan
  • Użytkownik
  • 2762 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Ciechanów

Napisano 14 październik 2017 - 22:55

Moje plany:

 

pudło nr 1

 

Frederique Constant Clear Vision Index

Glycine Combat 6

Fortis B-42 Diver

Squale 50 Atmos

Oris Divers

Maurice Lacroix Pontos Chronograph

Christopher Ward Trident GMT

Longines Heritage 1954

Longines Heritage 1935

 

w przyszłości dodatkowo:

 

Longines Legend Diver

Alpina?

Tudor BB?

Breitling Colt44?

Omega?

Rolex?

Tag Heuer?

 

pudło nr 2:

 

Seiko Brightz SDGM001

Seiko Brightz SDGM003

Seiko Brightz Pheonix Chronograph SAGK005

 

w przyszłości:

 

Seiko Ananta SAEK017

Seiko MM300

Seiko Ananta?

Grand Seiko?

 

Jak widać, daleko jestem od zrealizowania celów i raczej potrwa to jeszcze ileś lat. Oczywiście, plany to jedno, a życie - drugie, ale myślę, że mam już drogę, którą podążę. Na pewno stawiam na różnorodność, więc dominować będzie średni segment plus kilka droższych zegarków.


  • 1

#4 Gość_Spatz_*

Gość_Spatz_*
  • Gość

Napisano 14 październik 2017 - 23:02

Jezu, na cholere Ci to?
  • 0

#5 Istvan

Istvan
  • Użytkownik
  • 2762 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Ciechanów

Napisano 14 październik 2017 - 23:05

Takie hobby. :rolleyes:


  • 1

#6 Lincoln Six Echo

Lincoln Six Echo
  • Sprzedawca Profesjonalny
  • 3666 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:south of heaven

Napisano 14 październik 2017 - 23:23

Moje plany:

 

pudło nr 1

 

Frederique Constant Clear Vision Index

Glycine Combat 6

Fortis B-42 Diver

Squale 50 Atmos

Oris Divers

Maurice Lacroix Pontos Chronograph

Christopher Ward Trident GMT

Longines Heritage 1954

Longines Heritage 1935

 

w przyszłości dodatkowo:

 

Longines Legend Diver

Alpina?

Tudor BB?

Breitling Colt44?

Omega?

Rolex?

Tag Heuer?

 

pudło nr 2:

 

Seiko Brightz SDGM001

Seiko Brightz SDGM003

Seiko Brightz Pheonix Chronograph SAGK005

 

w przyszłości:

 

Seiko Ananta SAEK017

Seiko MM300

Seiko Ananta?

Grand Seiko?

 

Jak widać, daleko jestem od zrealizowania celów i raczej potrwa to jeszcze ileś lat. Oczywiście, plany to jedno, a życie - drugie, ale myślę, że mam już drogę, którą podążę. Na pewno stawiam na różnorodność, więc dominować będzie średni segment plus kilka droższych zegarków.

Masz fajną kolekcję i fajne plany, ale...yyy...ja raczej prosiłem o jakąś opinię o moich "rozterkach" - może podpowiesz, co o nich sądzisz..? :)


  • 0

#7 Master Yoda

Master Yoda
  • Użytkownik
  • 16856 postów
  • Płeć:Nie określona
  • Lokalizacja:Dagobah

Napisano 15 październik 2017 - 00:20

Nudzi Ci sie Jarku....
Kupuj to co Tobie sie podoba i jest w zasiegu.
Inaczej to mordęga nie przyjemnosci...
  • 0

#8 fidelio

fidelio
  • Użytkownik
  • 1609 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Ziemia Obiecana

Napisano 15 październik 2017 - 07:47

Mój osobisty głos na opcję jak wyżej  :P

 

No i oczywiście polecam ciężką pracę fizyczną, żeby dziwne myśli po głowie nie chodziły  :P Ja od wczoraj walczę z 30 tonami ziemi na mojej działce i bardzo pomaga  ;)


 


Użytkownik fidelio edytował ten post 15 październik 2017 - 07:48

  • 0

#9 Lincoln Six Echo

Lincoln Six Echo
  • Sprzedawca Profesjonalny
  • 3666 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:south of heaven

Napisano 15 październik 2017 - 09:30

Nudzi Ci sie Jarku....
Kupuj to co Tobie sie podoba i jest w zasiegu.
Inaczej to mordęga nie przyjemnosci...

Bez przesady. Przecież ja nigdzie nie piszę, że zamierzam kupować cokolwiek poza moim zasięgiem. Gdzie to wyczytałeś? ;)

 

A dla mnie takie rozważania to czysta przyjemność - idąc takim, jak wyżej, tokiem rozumowania, musielibyśmy założyć, że wszyscy na tym forum są pier...nięci ;), bo raczej nikt chyba tutaj nie traktuje zegarków w kategoriach wyłącznie "praktyczno-koniecznościowych". :)

 

I jeszcze raz: dziękuję wszystkim serdecznie za rozważania "o życiu" - mnie bardziej chodzi o głosy takie, jak kolegi Mechesa - czyli: która opcja i, ewentualnie, dlaczego wydaje się sensowniejsza niż pozostałe. :)


Użytkownik Lincoln Six Echo edytował ten post 15 październik 2017 - 09:33

  • 0

#10 Master Yoda

Master Yoda
  • Użytkownik
  • 16856 postów
  • Płeć:Nie określona
  • Lokalizacja:Dagobah

Napisano 15 październik 2017 - 09:39

Aha, to opcja pierwsza, mnogość modeli przeogromna....
Jest co wybierać,

( zasięgu - mialem na mysli ze są modele nieomal nie do zdobycia )
  • 1

#11 Istvan

Istvan
  • Użytkownik
  • 2762 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Ciechanów

Napisano 15 październik 2017 - 09:43

Ja także lubię takie rozważania. Uważam, że są często równie fajne, co same zegarki.

 

Napisałem Ci o swoim podejściu do budowania kolekcji. Jak widać, stawiam na różnorodność, ponieważ tylko ona może uchronić człowieka przed nudą. A jak wiadomo, nie ma nic gorszego, gdy zegarek się opatrzy. Wiem, że nie nadaję się na "jednozegarkowca". W zeszłe lato, miałem ten sam czasomierz przez dziesięć dni, i chociaż bardzo go lubię, pod koniec wyjazdu, umierałem z nudów. Oczywiście szanuję tych, którzy są w stanie wyżyć o jednym, droższym zegarku, ale to nie dla mnie. Pytanie wobec tego - ile chciałbyś mieć docelowo sztuk? Jestem zdania, iż każda pasja musi mieć jakieś granice. Granice rozsądku, bo to drogie hobby.


Użytkownik Istvan edytował ten post 15 październik 2017 - 09:44

  • 1

#12 Lincoln Six Echo

Lincoln Six Echo
  • Sprzedawca Profesjonalny
  • 3666 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:south of heaven

Napisano 15 październik 2017 - 09:59

Ja także lubię takie rozważania. Uważam, że są często równie fajne, co same zegarki.

 

Napisałem Ci o swoim podejściu do budowania kolekcji. Jak widać, stawiam na różnorodność, ponieważ tylko ona może uchronić człowieka przed nudą. A jak wiadomo, nie ma nic gorszego, gdy zegarek się opatrzy. Wiem, że nie nadaję się na "jednozegarkowca". W zeszłe lato, miałem ten sam czasomierz przez dziesięć dni, i chociaż bardzo go lubię, pod koniec wyjazdu, umierałem z nudów. Oczywiście szanuję tych, którzy są w stanie wyżyć o jednym, droższym zegarku, ale to nie dla mnie. Pytanie wobec tego - ile chciałbyś mieć docelowo sztuk? Jestem zdania, iż każda pasja musi mieć jakieś granice. Granice rozsądku, bo to drogie hobby.

Tak trochę czułem, że o to Ci chodziło - pomimo braku dosłownego odniesienia się do moich "opcji". :) Coś jest w tym, co piszesz o różnorodności. Ja, niestety, także nie nadaję się na jednozegarkowca.

 

Swego czasu nabyłem, z tego głównie powodu, kilka tańszych zegarków, które czymś tam mnie zainteresowały zamiast, powiedzmy, dwóch nieco droższych w tej samej kwocie. Ale w tzw. międzyczasie, jak to czasem/często bywa, zacząłem nieco inaczej patrzeć na niektóre zegarki i zaszło też parę "okoliczności obiektywnych", które sprawiły, że teraz (może za chwilę będą zupełnie inne, hihi) pojawiły się u mnie takie "radosne rozważania", jak te z pierwszego wpisu.

 

A co do Twojego pytania o docelową liczbę sztuk - nie wiem, nie zastanawiałem się nad kwestią pod tym kątem. Zgadzam się całkowicie, że trzeba zachować rozsądek - i dlatego, poniekąd, zająłem się trochę obrotem zegarkami na moją skromną mikroskalę. Krótko mówiąc - raczej nie kupię zegarka za pieniądze inne niż te... zarobione na zegarkach. ;)


Użytkownik Lincoln Six Echo edytował ten post 15 październik 2017 - 10:00

  • 0

#13 Istvan

Istvan
  • Użytkownik
  • 2762 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Ciechanów

Napisano 15 październik 2017 - 10:28

Cóż, kwestia liczby posiadanych zegarków jest istotna i warto o tym myśleć. Powinieneś sobie zadać pytanie - ile zegarków by mnie satysfakcjonowało? Pięć, a może piętnaście? Jeśli ma to być liczba przekraczająca dziesięć, wtedy można połączyć wszystkie trzy punkty, o których napisałeś na początku. Nawet jeśli zbudujesz ciekawą kolekcję Longines, zawsze będziesz z utęsknieniem patrzył na GMT oraz Ch.W., więc czemu nie spróbować wszystkiego? Ja tak właśnie zrobiłem.


Użytkownik Istvan edytował ten post 15 październik 2017 - 10:29

  • 0

#14 Lincoln Six Echo

Lincoln Six Echo
  • Sprzedawca Profesjonalny
  • 3666 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:south of heaven

Napisano 15 październik 2017 - 11:16

 

( zasięgu - mialem na mysli ze są modele nieomal nie do zdobycia )

No nie - taki poziom mi raczej nie grozi - to byłby poziom poważnego kolekcjonowania, a u mnie chodzi raczej o skromniutkie jaranie się tym, co po prostu mi się podoba i mieści się w ramach pewnej mojej na prywatne potrzeby wydumanej "koncepcji". :)

 

 

Cóż, kwestia liczby posiadanych zegarków jest istotna i warto o tym myśleć. Powinieneś sobie zadać pytanie - ile zegarków by mnie satysfakcjonowało? Pięć, a może piętnaście? Jeśli ma to być liczba przekraczająca dziesięć, wtedy można połączyć wszystkie trzy punkty, o których napisałeś na początku. Nawet jeśli zbudujesz ciekawą kolekcję Longines, zawsze będziesz z utęsknieniem patrzył na GMT oraz Ch.W., więc czemu nie spróbować wszystkiego? Ja tak właśnie zrobiłem.

Cóż, chociaż - jak wspomniałem wyżej - nie przemyślałem tej kwestii jakoś bardzo konkretnie - to raczej chyba zmierzałbym w stronę zmniejszenia niż zwiększenia liczby zegarków, które posiadam. W tej chwili (chociaż u mnie to nieco płynna sprawa - jak u wielu z nas chyba) takich własnych mam ok. 20. Chciałbym część z nich upłynnić i właśnie trochę to wszystko "przeorganizować" i nadać temu jakiś "kierunek" - stąd mój wątek. :)


  • 0

#15 krisu2

krisu2
  • Użytkownik
  • 562 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 15 październik 2017 - 17:15

Moim zdaniem najciekawsza jest pierwsza opcja czyli postawienie na jedną markę. Teraz bym szukał do kolekcji divera, chrono, Flagshipa, może jakiś fajny wintydż? I w tym przypadku masz możliwość stworzenia jakiejś fajnej, prawdziwej kolekcji. W pozostałych wymienionych przez Ciebie przypadkach już nie byłoby tak łatwo: GMT ma praktycznie w ofercie każda z firm, ,,angloszwajcarskich" firm też jest sporo, ze sporą gamą modelową, a nie wykluczone że będzie ich jeszcze przybywać.

Postaw na jakość kolekcji, nie jej ilość (i nie mam tu na myśli konkretnej marki, można to porównać do kolekcji Poljotów vs wszystkie radzieckie).


  • 1

#16 rafio77

rafio77
  • Użytkownik
  • 436 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 16 październik 2017 - 12:38

postawił bym na budowanie relacji kolekcjonerskich z jedną marką

na szczęście wybrałeś zacną markę która ma wiele ciekawych modeli na każdą okazję i każdą kieszeń

no i przede wszystkim bogatą historię. Sam właśnie zastanawiam się nad kupnem jeszcze co najmniej 3 zegarków - z tym ze ja pewnie przy zakupie będę się kierował

zasadą -  "wybieram dany zegarek w zależności od okazji "


Użytkownik rafio77 edytował ten post 16 październik 2017 - 12:39

  • 1

#17 mazik77

mazik77
  • Użytkownik
  • 3111 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 16 październik 2017 - 13:51

Jeżeli Longines jest Twoją ulubioną marką to wybrałbym opcje pierwszą. Sam chętnie bym widział u siebie takie osobne pudełko z samymi reedycjami Longinesa.
  • 1

#18 Lincoln Six Echo

Lincoln Six Echo
  • Sprzedawca Profesjonalny
  • 3666 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:south of heaven

Napisano 16 październik 2017 - 15:05

Panowie, wszystkim, którzy się dotychczas wypowiedzieli, najserdeczniej dziękuję. Fajnie jest wiedzieć, że nie będę siedział sam na oddziale zamkniętym. :D ;)

 

A serio: naprawdę wielkie dzięki - mam nadzieję, że to nie koniec tej dyskusji, która, być może, przybierze jakiś nowy, nieoczekiwany kierunek... :)


  • 0

#19 tts

tts
  • Użytkownik
  • 2379 postów
  • Płeć:Nie określona

Napisano 20 październik 2017 - 11:00

Bążur und łelkam! ;)

 

Ponieważ człowiek coraz bardziej głupieje na stare lata, i ja poddaję się temu nieuniknionemu procesowi. Jak mawiają adwokaci z TV, W ZWIĄZKU Z POWYŻSZYM :D ;), zaczęły mój pustostan nachodzić pewne prawiemyśli i śmiesznodylematy.

 

Posiadam wprawdzie również kilka innych fajnych (chyba) zegarków - np. marki Seiko, Citizen, Orient, czy Bulova, itp. - ale kiedy ostatnio nabyłem Longinesa GMT, natrętnie zaczęła mi po łepetynie krążyć "idea" :D, żeby jakoś tak w sposób, powiedzmy, logiczny, spróbować w końcu zacząć budować choćby i mikrokolekcję. 

 

No i wykombinowałem trzy opcje, które przedstawiam poniżej. Prosiłbym Szanownych Forumowiczów - oczywiście, takich, którym się w ogóle zechce zabrać głos - o wyrażenie swojej opinii na ich temat. Szczególnie interesują mnie opinie fanów/miłośników i posiadaczy zegarków marek takich, jak Longines, Hamilton, Christopher Ward, Marloe i ewentualnie inne, nie wymienione tutaj przeze mnie "angloszwajcary", jak również GTM (Swiss made). 

 

Za wszystkie opinie z góry bardzo dziękuję. :)

 

Oto moje "dylematy":

 

1. Opcja pierwsza to po prostu rozwijanie powolutku zbioru zegarków marki Longines - i TYLKO tej jednej marki;

 

2. Opcja druga to zegarki GMT różnych marek - niektóre są bardziej sportowe, niektóre bardziej eleganckie, niektóre całkiem uniwersalne - generalnie, podobają mi się z wyglądu i mógłby to być dla mnie fajny kierunek;

 

3. Opcja trzecia to kierunek "anglosasko-szwajcarski". Lubię sobie czasem "powymyślać" i wymyśliłem, że skoro a - mam już jednego ukochanego Longinesa, to b - będąc z zawodu i wykształcenia anglistą, mógłbym (fajnie) skleić to z moimi zegarkowymi ciągotkami i pójść w kierunku amerykańskich i brytyjskich zegarków Swiss made - zwłaszcza, że kilka marek bardzo mi się podoba, np. Hamilton, Christopher Ward, czy Marloe.

 

I co mi doradzicie? Dżumę, cholerę, czy trąd? Szubienicę, kulę, czy sztylet...? :D ;)

 

 

 

 

 

Zdecydowanie opcja 3. Nie wyklucza ona skrętu w kierunku 1. i 2. Po co się ograniczać? Fajnie jest mieć w kolekcji Flagshipa, podobnie jak jakiegoś Khaki czy któregoś z Tridentów. Może jeszcze jakiegoś klasycznego Airmana? No i tak dalej... Z drugiej strony to nie wyklucza posiadania całego pudła reedycji Longinesów vintage... Ja bym po prostu wybrał tworzenie kolekcji z takich zegarków, które "do mnie gadają". :)


  • 1

#20 Lincoln Six Echo

Lincoln Six Echo
  • Sprzedawca Profesjonalny
  • 3666 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:south of heaven

Napisano 20 październik 2017 - 11:16

O, fajnie, że pojawił się kolejny głos w dyskusji. :) Dzięki! :) Mój "dylemat" na pewno nie zostanie rozwiązany w ciągu najbliższych dni, czy nawet tygodni, więc chętnie poczytam dalsze opinie - dla mnie to czysta przyjemność :)

 

Co do kolekcjonowania zegarków, które po prostu "do mnie gadają" - nie wiem, czy ja tak potrafię. Cholera, może jestem replikantem, bo albo muszę mieć, albo, ewentualnie, muszę sobie sam wykombinować jakiś "schemat" - stąd te trzy opcje powyżej. 

 

Tylko w pierwszej fazie było tak, jak piszesz powyżej. Cóż, mając 4 zegarki przez ponad 40 lat, kiedy nagle w ogóle zacząłem na nie bardziej zwracać uwagę, brałem to, co dawało szybką przyjemność. :D 

 

Ale teraz, kiedy jestem już po "lekkich dragach", zwykła i czysta "radocha" chyba mi nie wystarczy, hehe... ;)


  • 0





Również z jednym lub większą ilością słów kluczowych: longines, gmt, hamilton, christopher ward, bremont, marloe

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych