Skocz do zawartości


Zdjęcie

Baselworld 2018 – plusy, minusy i co dalej z największymi targami zegarkowymi


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
7 odpowiedzi w tym temacie

#1 ch24.pl

ch24.pl
  • Użytkownik
  • 2495 postów

Napisano 13 kwiecień 2018 - 17:40

Tegoroczne targi Baselworld były zupełnie inne niż wszystkie poprzednie edycje – i to nie ze względu na przekroczenie pełnych 100 lat funkcjonowania, ale na zupełnie nowe realia i zmieniający się zegarkowy świat.

Wyświetl pełny artykuł
  • 0

#2 poiuyt

poiuyt
  • Użytkownik
  • 1492 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Kraków

Napisano 13 kwiecień 2018 - 18:08

A jak się ten zegarkowy świat zmienia, że tak to się odbija na targach?


  • 0

#3 pawelb29

pawelb29
  • Użytkownik
  • 11003 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 14 kwiecień 2018 - 06:38

Wg. mnie świat zegarkowy , przenosi się do internetu , gdzie łatwiej taniej i szybciej dociera do potencjalnych klientów.
Jednym z czynników jest koszt takich targów dla wystawców . Drożej , drożej coraz drożej . I to nie tylko sama powierzchnia wystawowa ale hotele, restauracje itd . Mniejsi producenci nie sa w stanie ponosić juz takich obciążeń finansowych.
Takie same zjawisko zachodzi w innych branżach .
  • 0

#4 poiuyt

poiuyt
  • Użytkownik
  • 1492 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Kraków

Napisano 14 kwiecień 2018 - 09:29

To, że głównym medium jest internet, to pełna zgoda, ale przecież to są zegarki, które nosimy na ręce i oglądamy na żywo. Nie ma lepszego poznania towaru niż wziąć go do ręki i przymierzyć. Jakoś sobie nie mogę wyobrazić, że producenci będą teraz tylko rozsyłać obowiązkowy zestaw fotografii do portali branżowych i na tej zasadzie będą przedstawiane nowości.

 

Może konieczna jest nowa formuła czy inne miejsce, ale potrzeba prezentacji zegarka w realu klientom i dziennikarzom wydaje mi się czymś oczywistym.


  • 0

#5 kielas

kielas
  • Stowarzyszenie
  • 709 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Gliwice

Napisano 14 kwiecień 2018 - 10:27

Marki prawdopodobnie zaczną zamykać sporą część swoich salonów, robiąc z pozostałych showroomy. Takie czasy. Choć dla mnie - podobnie jak dla Ciebie - doświadczenie zakupowe jest najważniejsze, młodzi myślą inaczej. Dla nich liczy się łatwość i szybkość nabycia towaru. Pytanie czy produkt dostępny w sieci - na zawołanie - to wciąż produkt luksusowy?
  • 0

#6 pawelb29

pawelb29
  • Użytkownik
  • 11003 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 14 kwiecień 2018 - 17:07

 

 

Może konieczna jest nowa formuła czy inne miejsce, ale potrzeba prezentacji zegarka w realu klientom i dziennikarzom wydaje mi się czymś oczywistym.

Tak , tylko to jest oczywiste dla pokolenia "średnio - starszego " wychowanego w innych realiach.

Młodzież podchodzi do tego całkowicie w inny sposób , a to będą wszak potencjalni klienci w przyszłości.

Zegarek przywiezie kurier , klient obejrzy , jak się spodoba to zostanie jak nie to zostanie odesłany do producenta .


  • 0

#7 Lincoln Six Echo

Lincoln Six Echo
  • Sprzedawca Profesjonalny
  • 5558 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:south of heaven

Napisano 14 kwiecień 2018 - 17:27

Ciekawe są te rozważania. Zwłaszcza w kontekście "promowania małych firm i inicjatyw zegarkowych". Cóż, na krajowym podwórku, ograniczeniem bywa często... budżet aka KASA. Zabawne jest więc, że z jednej strony, niezależnie od branży, często słyszymy wszem i wobec utyskiwania na to, że tzw. państwo ograbia drobnych przedsiębiorców, ZUS napada na nich zanim jeszcze zdążą cokolwiek zarobić, etc. (tu często pojawiają się, słuszne zresztą, porównania do rynku małych przedsiębiorców w UK, etc.), przepisy faworyzują "wielkich", itd., a, z drugiej strony, w praktyce "biznesu codziennego", wygląda to często mniej więcej tak:

 

 


  • 0

#8 desmo

desmo
  • Użytkownik
  • 4678 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 16 kwiecień 2018 - 22:42

W naturze człowieka jest chęć „wyróżnienia się” z tłumu. Pytanie czy młode pokolenie będzie do tego potrzebowało przedmiotów... Jeśli odpowiedź brzmi nadal TAK - a wygoda jest równie ważna jak wyróżnik nie pozostaje nic innego jak produkcja 500 sztukowych limitek dostarczanych dronem dzień po kliknięciu.
Współczuję gościowi który odziedziczył geny naszego forumowego Rafaela...no bo przecież część z tych limitek będzie wielokrotnie odsyłana do producenta ;-)
Nie kupiłem w życiu żadnego zegarka którego wcześniej nie przymierzyłem a na targach ( za pośrednictwem blogów i instagramów ) poszukuję poza porcją wiedzy także realnych, niezależnych fotografii nowości a te najczęściej dostarczają nieuwikłani biznesowo goście targów bo już niektórzy mniej niezależni blogerzy mogą rasować swoje zdjęcia ;-)
  • 0




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych