Skocz do zawartości


Zdjęcie

Na wakacje:invicta czy casio


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
13 odpowiedzi w tym temacie

#1 Sent

Sent
  • Użytkownik
  • 169 postów

Napisano 24 maj 2018 - 14:13

Hej
Szukam zegarka na wakacje, ktorego wezme ze sobą wszędzie i nie będe się o niego bał.Zastanawuam sie nad casio z seri edifice lub invicta pro diver w kwarcu
https://www.olx.pl/o...87-IDtCEjd.html
http://happytime.com...fr-527d-7a.html
A może jest cos lepszego powiedzmy w cenie do ok 400zł?
Moje wymagania to:
-kwarc
-wodoszczelnosc min.100m
-bransoleta
-max 42-43mm
  • 0

#2 pawelb29

pawelb29
  • Użytkownik
  • 11319 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 24 maj 2018 - 14:21

Może w jednak w automacie : http://www.dutyfreei...100m-blue-watch

eco drive :http://www.dutyfreei...vers-blue-watch


  • 0

#3 Sent

Sent
  • Użytkownik
  • 169 postów

Napisano 24 maj 2018 - 14:28

Oba Citizeny bardzo mi sie podobaja ale przekraczaja budżet i musiałbym sciągać zza granicy a zależy mi na to żeby kupić w polsce.Myśle o kwarcu ponieważ ma być to typowo zegarek wakacyjny i wszystkie zegarki w mojej kokekcji to automaty więc wolałbym bateryjke.

Użytkownik Sent edytował ten post 24 maj 2018 - 14:28

  • 0

#4 lenybo

lenybo
  • Użytkownik
  • 1111 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano 24 maj 2018 - 15:20

invicta się strasznie rysuje


  • 0

#5 Paulus57

Paulus57
  • Użytkownik
  • 1302 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Łódź

Napisano 24 maj 2018 - 15:31

Ogólnie Casio ma lepsze notowania od Invicty. Nie mniej jednak uważam, że główne złe oceny tej drugiej wynikają przede wszystkim z kiczowatej (często) stylistyki, z jakością tak źle nie jest.


  • 0

#6 pawelb29

pawelb29
  • Użytkownik
  • 11319 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 24 maj 2018 - 15:43

Oba Citizeny bardzo mi sie podobaja ale przekraczaja budżet i musiałbym sciągać zza granicy a zależy mi na to żeby kupić w polsce.Myśle o kwarcu ponieważ ma być to typowo zegarek wakacyjny i wszystkie zegarki w mojej kokekcji to automaty więc wolałbym bateryjke.

Dobra bateria nie jest zła a na pewno praktyczniejsza.


  • 0

#7 Sent

Sent
  • Użytkownik
  • 169 postów

Napisano 24 maj 2018 - 15:53

Tylko żeby znaleźć tą dobrą:)
  • 0

#8 Landlord

Landlord
  • Użytkownik
  • 53 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Polska

Napisano 24 maj 2018 - 22:08

Może Casio MDV106. Zachwalany przez wielu.
200m, zakręcana koronka, bransolete trzeba by dokupić osobno.
44mm ale dość cienki - 12mm, więc dobrze leży.


Użytkownik Landlord edytował ten post 24 maj 2018 - 22:10

  • 0

#9 Sent

Sent
  • Użytkownik
  • 169 postów

Napisano 24 maj 2018 - 22:29

Casio fajne ale bransoleta strasznie kiczowata a w podanych przeze mnie modelach bransolety są z pełnych ogniw a w edifice nawet pełne maskownice.
  • 0

#10 sashimi

sashimi
  • Użytkownik
  • 290 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:KRK

Napisano 25 maj 2018 - 05:28

Zawsze możesz zmienić bransoletę na inną a i NATO latem fajnie wygląda. Widzę, że można wyrwać w necie tego CASIO za 245 PLN. Wakacje wytrzyma pewnie niejedne. 


  • 0

#11 Gość_supaplex_*

Gość_supaplex_*
  • Gość

Napisano 25 maj 2018 - 09:33

MDV106 plus NATO, ewentualnie dobra guma.
  • 0

#12 fidelio

fidelio
  • Użytkownik
  • 9434 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Ziemia Obiecana

Napisano 25 maj 2018 - 10:06

Casio i to nie tylko na wakacje  ;) Jeśli bransa nie jest jednak koniecznością, to ja w takim budżecie mogę polecić kwadraciaka gw-m5610. Jakiś czas temu sam szukałem zegarka, który bez obaw wybierze się ze mną nad morze czy do lasu i wówczas jeden z forumowych kolegów polecił mi właśnie tą "kosteczkę", która ma 200 m wodoszczelności. Nie żałuję ani jednej wydanej na nią złotówki  :)


Użytkownik fidelio edytował ten post 25 maj 2018 - 10:08

  • 0

#13 Sent

Sent
  • Użytkownik
  • 169 postów

Napisano 25 maj 2018 - 12:46

Jedyny minus tego casio to to ze wyglada podobnie jak mako ktorego juz mam.G shockow mimo ze mam jednego nie darze jakas wielka sympatia.
  • 0

#14 nilfein82

nilfein82
  • Nowy Użytkownik
  • 19 postów

Napisano 13 czerwiec 2018 - 19:59

@Sent - ja osobiście też nie przepadam za G-Shockami. Większość jest dla mnie po prostu za duża. Optymalny rozmiar dla mnie to 40-42 mm średnicy max. Cokolwiek powyżej wygląda już groteskowo. Rozwiązaniem okazała się kostka - Casio DW-5600E. Ma co trzeba, nie wygląda źle i leży idealnie. Jakościowo bez zarzutu. Kosztował mnie jakieś 360 zł (kupowałem w salonie TimeTrend), ale można go łyknąć sporo taniej. Ma co trzeba (iluminator, alarm, shock absorber, timer, stoper, wodoodporność na poziomie 200M). Zostanie jako zegarek na rower/siłownię/strzelnicę.

Miałem Invicta Pro Diver w automacie przez kilka miesięcy, więc korzystając z okazji podzielę się wrażeniami. Otóż, sam zegarek to hommage Rolexa Submarinera. To się może podobać lub nie, gusta są różne. Do mechanizmu nie ma się co czepiać, bo to Seiko (stop sekunda, dokręcanie manualne, szybka zmiana daty, rezerwa na poziomie 40h). Trochę głośny wahnik, ale za to przyjemnie cykał. Wodoszczelności nie odważyłem się sprawdzać. Książkowo niby 200M, ale nie mam pewności czy zegarek za ok. 400 zł z przeszklonym deklem faktycznie wytrzyma nurkowanie...

Największymi problemami dla mnie było wykonanie Invicty i jej gabaryt. Zegarek na nadgarstku sprawia wrażenie wielkiego, trochę nieforemnego (14 mm grubości). Nie wiem, czy Suby też tak mają, ale dla mnie po prostu był jak ciężki, metalowy kloc. Do tego umiarkowanej jakości bransoleta sprawiała wrażenie, jakby miała się rozpaść przy bardziej dynamicznym ruchu. Zakręcana koronka była średnio stabilna (obawy czy nie urwę albo nie skoszę gwintu), a ruchomy bezel miał luz i był średnio precyzyjny. Luminescencja dość szybko łapała światło, ale też oddawała je w tempie iście olimpijskim. Daleko jej do tej z Seiko czy choćby Atlantica.

Co do estetyki - plus za sygnowaną koronkę, ale nadmiar logotypów przytłacza (na kopercie napis Invicta, na tarczy logo i napis, na sekundniku logo...ciut za dużo moim zdaniem). Do tego kombinacja polerowanej i szczotkowanej stali powoduje, że czujesz się, jakbyś brał udział w akcji "Bądź widoczny na drodze". Moja żona określiła ten zegarek przydomkiem "Cygańska Jesień". Podmianka paskudnej bransolety na NATO niewiele dała... Ostatecznie Pro Divera założyłem może ze cztery razy i uznałem, że za cholerę nie mam tego do czego nosić i sprzedałem.

Podsumowując - Invicta nie jest ani dobra ani zła. Po prostu poprawna mechanicznie i specyficzna stylistycznie. Jeśli chcesz automata, to w tej cenie polowałbym raczej na Seiko z serii SNK (jest w czym wybierać). Jeśli zaś zależy Ci na czymś trwałym i mogącym sporo znieść, to ta kostka od Casio nie jest złym wyborem ;)

Pozdrawiam ;)


  • 0




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych