Skocz do zawartości


Zdjęcie

Longinus, Cyna, Radamer i inne starocie się witają :)


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
4 odpowiedzi w tym temacie

#1 renqien

renqien
  • Nowy Użytkownik
  • 41 postów

Napisano 15 październik 2018 - 20:35

Jako że postanowiłem wymienić zegarek i postanowiłem poszukać inspiracji na tym forum, przy okazji niejako, wygrzebałem z zakamarków kilka pozostałości po przodkach rodziny:

 
- Longines, którego darzę sporym sentymentem, bo to pierwszy zegarek, który dostałem w spadku. Działa do tej pory, tylko miał skracaną sprężynę i trzeba 2x dziennie nakręcać.
Longines
 
 

- Cyma, kolejna "cebula", również chodzi, a mnie urzekła strojnością i charakterystyczną dla starych zegarków patyną.

Cyma

 

 

- Boute, król kolekcji, srebro i dwustronna koperta. Podobno koniec XIX wieku. Oczywiście na chodzie, oczywiście z kluczykiem.

Ma u mnie specjalne miejsce w sercu, bo przeżył obóz koncentracyjny, w przeciwieństwie do jego ówczesnego właściciela. Na pokrywach nosi ślady trudów tamtego czasu, ale celowo ich nie prostuję, jak nie prostuje się historii.

Boute
Boute

 

 

- Delbana, pierwszy zegarek mojej Mamy. Cyka jak trzeba, choć koperta już nieco wytarta. 

Delbana

 

 

- A. Moser po Babci. Srebro, chodzi i... nic więcej o nim nie wiem. Może ktoś coś? Gdzie to było robione, w jakich latach? Będzie z niego na pewno nowy wątek na forum, o doborze paska, bo to bydle ma jakieś pętelki zamiast teleskopów. Co ja mam mu, sznurek nawlec, gumkę recepturkę?

A. Moser

 

 

- Roamer Prababci, niestety zdechł... Może kiedyś zdecyduję się dać mu drugie życie, bo bardzo nie lubię, jak coś nie działa.

Roamer

 

Długo wahałem się, na co wymienić mój obecny zegarek i w końcu zdecydowałem się na... kolejnego starocia, tym razem będzie pierwszy mężczyzna naręczny w rodzinie damskich. Tak sobie pomyślałem, że w czasach wszechobecnej masówki i tandety, miło będzie co jakiś czas zerknąć na coś z duszą, może z lekką patynką. Jakoś tak ostatnio ciągnie mnie do starej muzyki, starych lampowych radioodbiorników, starych samochodów... chyba się starzeję  :lol:

 

Witajcie zatem i jak już dotrze do mnie nowy nabytek, przejdzie przegląd i konserwację, dostanie nowy "stary" pasek z podkładką, to nie omieszkam się pochwalić (chyba, że nie będzie czym, bo w sumie kupowałem trochę "w ciemno")


  • 2

#2 Antiquarius

Antiquarius
  • Użytkownik
  • 2593 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Centrum

Napisano 16 październik 2018 - 08:30

Witaj Kolego, fajna emocjonalno- rodzinna kolekcja. Jak widać jest w dobrych rękach. Jak zauważyłeś to co było wyprodukowane sto lat temu, pewnie przeżyje wszechobecną tandetę sprzedawaną teraz. Ale zanim nabędziesz "kolejnego starocia" skonsultuj to z forum, tak abyś trafił coś fajnego. Powodzenia :)


  • 0

#3 renqien

renqien
  • Nowy Użytkownik
  • 41 postów

Napisano 16 październik 2018 - 10:26

Wiesz, to był impuls, miłość od pierwszego i nawet jeśli okaże się szczerbata i nieco garbata, to i tak przygarnę i przytulę. Tylko nie wiem, jak się dogadam, bo nazwa jakaś "żyro pyro" czy jakoś tak, język idzie połamać  :lol:

Mial być automat, szwajcar i nowy, takie były plany, bo takie marzenia jeszcze z lat PRL-u... a jest automat, szwajcar i też z PRL-u.


  • 0

#4 Antiquarius

Antiquarius
  • Użytkownik
  • 2593 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Centrum

Napisano 16 październik 2018 - 11:28

Czyli rozumiem, że już rozumiesz, że zegarki to nie jest sprawa rozumu ;)


  • 0

#5 renqien

renqien
  • Nowy Użytkownik
  • 41 postów

Napisano 08 listopad 2018 - 11:15

Obiecany żyropyro... Nie jest to może jakiś "cód miud i ożerzki", ale dla mnie początek fajnej zabawy w niesklepowe zegarki. Ma być na codzień, pasuje do mojego stylu ubierania, a co najważniejsze, po prostu mi się podoba. Mogę się gapić i gapić...

 

Girard Perregaux
 
Najgorsze w tym wszystkim jest to, że właśnie jedzie do mnie Enicar 340. Tak sobie niewinnie siedziałem w piąteczek przed komputerkiem i nagle BACH!!! Zobaczyłem i był mój. Oczywiście dopiero potem zacząłem czytać, co kupiłem i czy aby oryginał, czy nie grzebany itd. Ale cóż... miałem tylko około 3 minut na decyzję, bo aukcja się akurat kończyła. 

  • 0




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych