Skocz do zawartości


MIEJSCE NA TWOJĄ REKLAMĘ

Najnowsze tematy


Zdjęcie

W zasadzie ...

VISSER VS Visser mikrobrandy

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
15 odpowiedzi w tym temacie

#1 Pan Tarhei

Pan Tarhei
  • Użytkownik
  • 250 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Mazowsze

Napisano 15 styczeń 2019 - 13:41

Mocno mieszane uczucia budzi we mnie Visser.

Długo zastanawiałem się czy publikować ten tekst - jest mocno subiektywny. Na dodatek, dostałem Vissera VS w prezencie od Żony a to dodaje inne zupełnie wartości do jego oceny.

Ale skoro napisałem to w zasadzie...  jest. 
 
39786018473_4bd4f08061_c.jpg

Ale od początku.
 
Firma:
Visser to holenderski mikrobrand założony w 2017 roku przez Roberta Koelewyna.
Visser to po holendersku rybak i jest to nawiązanie to rodzinnych tradycji Koelwyn’ów pochodzących z niewielkiego miasteczka Spakenburg na wschód od Amsterdamu od wieków związanego z budową łodzi i produkcją sprzętu rybackiego. Jest to także odniesienie do podstawowego biznesu Roberta jakim jest produkcja wysoko zaawansowanych kołowrotków do wędek. Jego firmy (Van Staal i Zeebaas) są legendą w tej branż .
 
W DNA zegarków Visser znajdują się także geny pochodzące z 30-letnich  doświadczeń młodszego brata Roberta – Boba Koelwyn’a w przemyśle lotniczym i kosmicznym. Zaawansowana mikro mechanika kołowrotków wędkarskich i technologia materiałowa od Boeinga. Brzmi takie połączenie ciekawie, prawda?
Dodając do tego (deklarowaną przez producenta) misję stworzenia niepowtarzalnych zegarków dedykowanych ludziom aktywnie związanym z morzem.
No, zasadzie holenderski mikrobrand… tyle że Visser Watch Co jest zarejestrowany w Stratford CT, USA a produkcja i R&D odbywają się w Chinach.
 
Pomysł:
Chyba w Watchtime zwróciła moją uwagę reklama mikrobrandu Visser. „Technical mastery meets horological art” i zdjęcie naprawdę ciekawie wyglądającego zegarka. Na dodatek nie jest to kolejna wariacja na temat Rolexa - jak w przypadku znacznej części mikrobrandów.
No to na listę (długą) planowanych zakupów. I nawet nie tak długo czekał na swoją kolej. Strona www.visslerwatch.com i zamawiamy.
W zasadzie to proste… ale płatność kartą jest niemożliwa a propozycja wysłania mailem numeru karty i danych krytycznych - cóż Holendrzy palą nie tylko papierosy.
 
Realizacja:
Kilka innych pomysłów oddaliło na chwilę Visser’a  gdy w sierpniu dowiedziałem się, że dostanę go niedługo w prezencie.  Moja Żona dogadała się jakoś z Visserem na płatność PayPalem. Nie mało jak na pczątkujący mikrobrand bo 729 dolarów.
W zasadzie 729 dolarów… bo, (przyznaję mi też to umknęło) darmowa przesyłka dotyczy jedynie USA a zegarek wysyłany jest do Europy z Chin. Tak więc do kosztu zakupu musimy doliczyć: koszt przesyłki, cło i VAT. Razem? To prezent więc nie pytałem.
 
Nie pytałem także z innych powodów. Potwierdzenie zamówienia wraz z gratulacjami dla dobrego wyboru przyszło błyskawicznie a sama przesyłka, cóż w zasadzie się udało.
W zasadzie… bo 2 days shipping trwa w tym przypadku nieco dłużej. Dokładnie 28 dni.
Większym problemem było załączenie przez producenta faktury na 100 dolarów bez jakiejkolwiek informacji na temat warunków dostawy co spowodowało utknięcie przesylki na cle. DHL zażądał oczywiście potwierdzenia płatności (mamy potwierdzenia na 729 plus koszty) i potwierdzeń warunków dostawy.
Na pewno natomiast udało się Robertowi Kolwyn’owi nieźle wkurzyć moją Żonę
Niestety pomimo pozornej biegłości w operowaniu językiem angielskim nie była w stanie wytłumaczyć firmie Visser w czym jest problem. Odpowiedzialność Visser’a kończy się na zorganizowaniu wysyłki zgodnie z zasadami prawa dla wschodniego Connecticut i w sumie to Robert nie bardzo wie o co chodzi  ale my pewno jesteśmy podstawieni przez Urząd Skarbowy. Ostatni mail z prośbą o ponowne wytłumaczenie problemu przyszedł w kilka dni po zapłaceniu wszystkich kosztów i otwarciu pudełek.
 
Zegarek:
 
Duże pudło, folia bąbelkowa, mniejsze pudełko, folia bąbelkowa …i jest ! To znaczy jest opakowane w folię pudełko z zegarkiem. Bez żadnej ironii zabezpieczenie w transporcie doskonałe.

31798402317_91b1bfac5a.jpg

No to otwieramy. I bardzo dobre wrażenie bo nie wszystkie mikrobrandy przywiązują wagę do opakowania. Tu dostajecie znakomicie wykonaną, dużą, drewnianą kasetę owiniętą jeszcze dodatkowo obwolutą z aksamitu z dużym złotym logo producenta. Wnętrze wyłożone jest kremową skórą.

31798401637_b288607f9f.jpg

Są też dwa śrubokręty do wymiany ogniw bransolety wyglądające na zaprojektowane specjalnie dla Visser’a i ściereczka z mikrofibry. Taki szczegół ale bardzo pozytywnie oddziałowujący przy pierwszych wrażeniach.  Są też dodatkowe ogniwa do bransoletki.
W zasadzie… bardzo dobrze.
Jest także instrukcja w wersji minimalistycznej. 
 
31798401507_ec33abe418.jpg
 
No i sam Visser VS. Wydaje się w tej kasecie większy niż wskazują na to wymiary – 42 mm bez koronki i 14 mm wysokości. Jest też masywny ale nie bardzo ciężki – koperta waży 89 gramów a razem z bransoletą 161 gramów. Koperta ze szczotkowanej stali 316L jest wykonana bez jakichkolwiek zarzutów. Wszystkie krawędzie dokładnie spolerowane a jakość szczotkowania bardzo dobra. Pomiędzy górnymi uszami grawerowany jest numer seryjny.
 
31798401867_d67e8e3afb.jpg

Stalowy dekiel jest przykręcany na sześciu śrubach Ma naniesione laserowo standardowe teksty typu stainless, sapphire, automatic, a także RK-DESIGN-USA (na w zasadzie holenderskim zegarku). Pośrodku dekielka eksponuje się duże logo producenta i oznakowanie klasy wodoszczelności - 5.0 ATM.
 
 
W zasadzie to powinno wystarczyć… to nie nurek. Ale przecież ma to być zegarek dla wędkarzy uprawiających swoją pasję na otwartym morzu i te zdjęcia przedzierających się przez wzburzone fale żaglowych łodzi więc trochę mało.
 
46739852021_2f3aaa05cf.jpg
 
Niewielka, dobrze dobrana wielkością koronka jest oczywiście zakręcana. Jest też znakowana tłoczonym na wypukło logiem producenta. W zasadzie… to chyba się już czepiam ale znakowana jest też miniaturowym uszkodzeniem widocznym pod lupą.
 
46739852491_69dd0bc82f.jpg
 
Solidny bezel nie jest obrotowy i chyba ma pełnić ma jedynie funkcje ozdobne. Ma 24 nawiercone punkty, to chyba nie indeksy bo w zasadzie … nie służą do żadnego odczytu. Krawędzie są rowkowane.

46739851941_5eb7b3786c.jpg

Pod szafirowym szkłem z dwustronną powłokę AR jest to o co chodzi w przypadku Visser’a – tarcza, wskazówki i to coś co nie wiem jak się powinno nazywać.
Tarcza jest dwuwarstwowa, wewnętrzna warstwa jest z karbonu a na nią nałożono wycinany cyfrowo z lotniczego (anodowanego) aluminium filigranowy profil będący odniesieniem do konstrukcji kołowrotków Van Staal  VF. Aluminiowa nakładka jest frezowana koliście, ma naniesione laserowo logo producenta i oznaczenie serii (Heritege) a także indeksy sekundowe. Indeksy godzinowe umieszczone są na wewnętrznej lunecie. Indeksy sekundowe i godzinowe pokryte są Super Luminovą
Złocone (PVD) wskazówki przypominają mi różę wiatrów, sztyletowaty sekundnik zakończony jest detalem przypominającym kotwiczkę. Wskazówki są także pokryte Super Luminovą i w cimności szczególnie dobrze wygląda to na seknudniku.
Na osi znajduje się kolejny element nawiązujący do tradycji Koelwyn’ów – ozdobna piasta inspirowana pokrętłem hamulca w kołowrotkach Van Staal. Piasta zakończona jest dekielkiem nałożonym na szkiełko i ozdobionym logo producenta.
Wszystkie te elementy wykonane są niezwykle starannie i robią doskonałe wrażenie.

46739852731_85b0cb401f.jpg
 
Visser napędzany jest mechanizmem Miyota 9015 z rezerwą 42 godzin. Pracuje  w miarę dokładnie, w tym przypadku +4 sekundy na dobę. I w zasadzie… to chyba wszystko na temat mechanizmu.
 
Bransoletka a szczególnie jej system mocowania znacząco wyróżnia Visslera. Sama bransoleta składa się naprzemiennie z ogniw stalowych (szczotkowane 316L) i czarnych wykonanych z karbonu. Ogniwa są skręcane i solidne.
Można się nieco zdziwić biorąc po raz pierwszy Vissera do ręki - bransoleta nie ma żadnego zapięcia. Autorski system mocowania opiera się o zatrzaski na główkach bransolety zapinane na teleskopach pozwalające na szybkie zapięcie zegarka na ręce. Wciskając przycisk umieszczony z boku główki odblokowujemy zatrzask i w ułamku sekundy mamy zapięty zegarek. W zasadzie… tak jest w teorii.
Ja umęczyłem się z tym strasznie nie mogąc odnaleźć właściwego kąta zapięcia, a mając dodatkowo dość gruby nadgarstek dociągnąć zatrzask do teleskopu. Wciśnięcie blokady z odpowiednią siłą też nie należy do najprostszych. Kilkukrotnie ćwiczyłem refleks łapiąc spadający zegarek po niedokładnym dociśnięciu zatrzasków.
 
46739851821_8c0dc30c07.jpg
 
Wrażenia
De gustibus non est disputandum. Visser z pewnością nie każdemu się spodoba ale bez wątpienia robi wrażenie i niezaprzeczalnie ma styl. To jeden z najciekawszych microbrandów tworzących (jak twierdzi Robert) zegarki projektowane przez ludzi związanych z wędkarstwem sportowym dla ludzi uprawiających wędkarstwo sportowe. Tylko że, w zasadzie…  ja nie łowię ryb.

31798401297_68969fd7c3_c.jpg


  • 0

#2 Schioedtei

Schioedtei
  • Stowarzyszenie
  • 696 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 15 styczeń 2019 - 14:47

Bardzo ciekawy zegarek!  Sam zegarek mi się podoba, ale cena już mniej.  Dzięki za recenzję :)


Użytkownik Schioedtei edytował ten post 15 styczeń 2019 - 14:48

  • 0

#3 pawelb29

pawelb29
  • Użytkownik
  • 13159 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 15 styczeń 2019 - 22:55

Projekt mimo wszystko trochę kontrowersyjny .
Do tego cena tez niezbyt zachęcająca.
Jednak jak widać klienci się znajdują :)

Dzięki za recenzję.
  • 0

#4 Pan Tarhei

Pan Tarhei
  • Użytkownik
  • 250 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Mazowsze

Napisano 17 styczeń 2019 - 15:55

Staram się nie komentować cen zegarków w myśl zasady, że rynek to weryfikuje.

W przypadku Vissler'a cena rzeczywiście odbiega mocno w górę od większości mikrobrandów ale być może rekompensuje to design.

Bo z pewnością nie mechanizm - w tym budżecie można znaleźć coś z ETA 2824.

 

Bardzo jestem jednak ciekaw czy tak "kontrowersyjny" projekt przypadł Wam do gustu.


  • 0

#5 gruby2000

gruby2000
  • Użytkownik
  • 180 postów

Napisano 17 styczeń 2019 - 16:43

Bardzo fajnie napisana recenzja, mimo , że w zasadzie... zegarek kompletnie mi się nie podoba :)


  • 0

#6 pawelb29

pawelb29
  • Użytkownik
  • 13159 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 17 styczeń 2019 - 17:57

Bardzo fajnie napisana recenzja, mimo , że w zasadzie... zegarek kompletnie mi się nie podoba :)


Dobrze napisane .
  • 0

#7 Schioedtei

Schioedtei
  • Stowarzyszenie
  • 696 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 18 styczeń 2019 - 20:24

Apropo, Visser ma teraz wyprzedaż -30% jeśli komuś się podoba to dobra okazja do zakupu.

Użytkownik Schioedtei edytował ten post 18 styczeń 2019 - 20:25

  • 0

#8 4palce

4palce
  • Użytkownik
  • 1948 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:KRK

Napisano 18 styczeń 2019 - 21:14

Najgrzeczniej byłoby zmilczeć, ale ciekaw jestem... jeśli nie jesteś wędkarzem to skąd pomysł zakupu tego zegarka?


  • 0

#9 Balansujący Na Osi

Balansujący Na Osi
  • Użytkownik
  • 336 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Kraków / Dobczyce albo Dobczyce / Kraków

Napisano 19 styczeń 2019 - 11:24

Recenzja fajna, dobrze sie czyta. Gratulacje.

Sam zegarek jak dla mnie ciekawy ale nie kupilbym. Pozytywne wrażenie robi opakowanie, narzędzia do zmiany itd, jak w opisie. O cenie już było, myśle to samo.

@ Pan Tharei, a jak wyglada użytkowanie zegarka z tą wystającą piastą?
  • 0

#10 Sierżant Julian

Sierżant Julian
  • Użytkownik
  • 1028 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano 19 styczeń 2019 - 12:22

Zegarek wygląda bardzo interesująco, ale również dosyć ładnie, co nie zawsze idzie w parze. Design bardzo swoisty, o co na rynku zegarkowym raczej niełatwo. Sam bym nie kupił, bo zwykle wybieram zegarki, hmm, proste jak podanie ręki, ale w każdym razie podziwiam z bezpiecznej odległości. Życzę wiele satysfakcji z noszenia, pozdrowienia dla żony.


  • 0

#11 pawelb29

pawelb29
  • Użytkownik
  • 13159 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 19 styczeń 2019 - 12:27

Jak żona wpadła na to aby taki zegarek kupić ?


  • 0

#12 Pan Tarhei

Pan Tarhei
  • Użytkownik
  • 250 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Mazowsze

Napisano 22 styczeń 2019 - 13:58

Najgrzeczniej byłoby zmilczeć, ale ciekaw jestem... jeśli nie jesteś wędkarzem to skąd pomysł zakupu tego zegarka?

 

 

Nie sądzę by argumenty marketingowe determinowały możliwość noszenia zegarka. Często to odwołanie do marzeń lub aspiracji ale czy IWC Fliegeruhr jest jedynie dla pilotów a Ball Fireman dla strażaków. To moje droga ( :) ) Żona wybrała tem zegarek z listy kilkudziesięciu, których zakup rozważam... może dostanę też wędkę.

 

Apropo, Visser ma teraz wyprzedaż -30% jeśli komuś się podoba to dobra okazja do zakupu.

 

To nieco urealnia cenę. Visser, jak sądzę nie porównuje się cenowo do innych mikrobrandów ze względu na unikatowy design. Ale nawet biorąc pod uwagę promocje myślę, że można w tym budżecie znaleźć wiele innych ciekawych propozycji.

 

Recenzja fajna, dobrze sie czyta. Gratulacje.

Sam zegarek jak dla mnie ciekawy ale nie kupilbym. Pozytywne wrażenie robi opakowanie, narzędzia do zmiany itd, jak w opisie. O cenie już było, myśle to samo.

@ Pan Tharei, a jak wyglada użytkowanie zegarka z tą wystającą piastą?

 

 

Piasta nie utrudnia w żaden sposób noszenia. Jest wyoblona i nie zaczepia o rękaw. Nosiłem go bardzo sporadycznie i raczej do casualowo

Visser jest jednak dość gruby i pod makiet koszuli słabo się mieści.

 

... pozdrowienia dla żony.

 

Przekazałem  :)  bardzo dziękuję. Najdziwniejsze jest to, że ona rownież woli proste zegarki, kiedyś kupiłem jej kostkę Milusa ale chyba nie założyła go ani razu.

 

Jak żona wpadła na to aby taki zegarek kupić ?

 

 

Mam to szczęście, że mogę w domu opowiadać o zegarkach (rzadziej o ich cenach). Na liście "2 buy" jest ich dużo.Nie wiem dlaczego akurat ten model. Jak doskonale wiesz znaczna część mikrobrandów produkuje zegarki wizualnie "nieco" zbliżone  :) i myślę, że to właśnie unikalność Visslera skłoniła ją do wyboru. Na kasetę z diverami patrzy z politowaniem kiwając głową na próby wytłumaczenia różnic pomiędzy nimi. Trzymaj kciuki bo teraz męczę ją Vilhelmem POGS - o rany, znów wykręcony model mikrobrandowy w nieadekwatnej cenie  :P


  • 0

#13 Schioedtei

Schioedtei
  • Stowarzyszenie
  • 696 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 22 styczeń 2019 - 15:08


 

Mam to szczęście, że mogę w domu opowiadać o zegarkach (rzadziej o ich cenach). Na liście "2 buy" jest ich dużo.Nie wiem dlaczego akurat ten model. Jak doskonale wiesz znaczna część mikrobrandów produkuje zegarki wizualnie "nieco" zbliżone  :) i myślę, że to właśnie unikalność Visslera skłoniła ją do wyboru. Na kasetę z diverami patrzy z politowaniem kiwając głową na próby wytłumaczenia różnic pomiędzy nimi. Trzymaj kciuki bo teraz męczę ją Vilhelmem POGS - o rany, znów wykręcony model mikrobrandowy w nieadekwatnej cenie  :P

 

O Vilhelma bym się nie martwił, to marka Związana z Elshanem Tangiem (właścicielem Zelosa) - jestem pewny że cena będzie adekwatna do jakości - na dzień dobry jest szwajcarska ETA, tytan, karbon i ceramika .  Jakby jeszcze mu bransę dali to sam bym chyba wymiękł i kupił ;)


Użytkownik Schioedtei edytował ten post 22 styczeń 2019 - 15:16

  • 0

#14 Pan Tarhei

Pan Tarhei
  • Użytkownik
  • 250 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Mazowsze

Napisano 22 styczeń 2019 - 16:42

Nie martwię  :) 

 

To taka autoironia, bo dramatyczna większość zegarków, które posiadam jest z gatunku "moje nazwisko nic Panu nie powie"

 

Pytałem o bransę ale bez odpowiedzi. A było by fajnie.


  • 0

#15 Sierżant Julian

Sierżant Julian
  • Użytkownik
  • 1028 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano 22 styczeń 2019 - 18:45

Vilhelm brzmi, jakby miało być skrótem od "villain's helmet".


  • 0

#16 pawelb29

pawelb29
  • Użytkownik
  • 13159 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 22 styczeń 2019 - 22:17

Vilhelm mimo wszystko będzie mniej kontrowersyjny niż Visser .
  • 0





Również z jednym lub większą ilością słów kluczowych: Visser, mikrobrandy

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych