Skocz do zawartości


MIEJSCE NA TWOJĄ REKLAMĘ
MIEJSCE NA TWOJĄ REKLAMĘ

Najnowsze tematy


Zdjęcie

Oris Aquis Date - recenzja

recenzja Oris Aquis Date diver ceramika automat Sellita SW 200-1

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
66 odpowiedzi w tym temacie

#1 fidelio

fidelio
  • Użytkownik
  • 18198 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:gdzieś tam, wśród gwiazd...

Napisano 23 marzec 2019 - 06:35

*
Popularny

Pomysł na zakup tego zegarka pojawił się w związku ze sprzedażą innego zegarka Orisa, to jest modelu Big Crown Pointer Date. Sama marka na tyle mi się spodobała, że postanowiłem kupić jakiegoś innego Orisa. Wstępne rozeznanie skończyło się ustaleniem, że model Aquis występuje także w rozmiarze 39,5 mm, więc decyzja została dość szybko podjęta, a dzięki pomocy Jacka (@Jash), zegarek wkrótce uzupełnił moją kolekcję. Od razu też zaznaczam, że nie będzie to recenzja porównawcza i nie będę się odnosił do wcześniejszej wersji Aquisa, tym bardziej, że nigdy nie miałem jej w ręku.

Recenzowany model to Oris Aquis Date, o numerze ref.: 01 733 7732 4135-07 5 21 10FC. Jest to wersja na skórzanym pasku, z niebieską/granatową tarczą, o średnicy 39,5 mm.
 

1.


Koperta stalowa, jak pisałem wyżej, o średnicy 39,5 mm. Wymiar L2L to 46 mm czyli zegarek zdecydowanie przyjazny dla osób, które tak jak ja, mają nieco mniejsze nadgarstki. Grubość tego zegarka to 12,5 mm. Między uszami (jeśli w tym przypadku możemy o czymś takim mówić), to 21 mm (od razu zaznaczam, że temat uszu dalej zostanie przeze mnie szerzej omówiony). Szkło szafirowe (podwójnie wypukłe) z wewnętrzną warstwą antyrefleksyjną. Dekielek transparentny (szkło mineralne).

Jak na divera przystało, mamy oczywiście jednokierunkowy obrotowy bezel (120 klików), którego wkładka jest ceramiczna. Sam bezel jest delikatnie ścięty (na zewnątrz), a jego karbowanie umożliwia pewny uchwyt, dzięki czemu operowanie nim jest bardzo wygodne. Na wkładce bezale mamy wygrawerowaną podziałkę minutową (kończy się na 15 minucie), a także cyfry arabskie 20, 30, 40 oraz 50, jak również kreski oznaczające minuty: 25, 35, 45 oraz 55. Szczególnie oznaczona jest na wkładce bezela godzina 12ta (trójkąt a w nim wypukła, wyraźnie wyczuwalna pod palcem kropeczka z lumą). Grawerunek na wkładce jest głęboki i wykonany z dużą precyzją. Na tyle, na ile pozwala mi mój telefon, nie dostrzegam tu niedoróbek, wszystko jest równo, bez strzępień, itp. Sam bezel należy do takich, które pracują dość lekko (podobnie pracuje bezel w moim Squale). Jest wyczuwalny delikatny luz, jednak jest on zupełnie akceptowalny. Dla przykładu (i kontrastu) w posiadanym przeze mnie Helsonie bezel (także 120 klików) pracuje z wyraźnie większym oporem oraz z zauważalnie mniejszym luzem. Jeśli chodzi o centrowanie bezela w Aquisue i jego zgrywanie się z oznaczeniami na tarczy, to nie mam żadnych uwag, bo wszystko jest tu po prostu idealnie.

Boczne powierzchnie koperty są satynowane (szlif poziomy). Do jakości tego szlifu nie mam żadnych uwag. Przyglądanie się kopercie w ostrym świetle naturalnym czy sztucznym nie ujawnia niepożądanych odbić czy załamań światła, mogących wskazywać na to, że szlif został wykonany niedbale. To co bardzo mi się podoba i co w mojej ocenie ciekawie kontrastuje z satynowaniem bocznych powierzchni koperty, to polerowana na wysoki połysk dolna krawędź bezela. Uważam, że tworzy to bardzo ciekawy efekt wizualny, nadający temu zegarkowi charakteru. Koronka zakręcana oraz logowana (logo ORIS wpisane w satynowany okrąg na bocznej płaszczyźnie koronki), umieszczona standardowo, na godz. 3ciej. Karbowanie koronki zapewnia jej pewny uchwyt. Bardzo ciekawie rozwiązana osłona koronki. Przyznam szczerze, że takiego rozwiązania nie widziałem w innych zegarkach. Mamy tu bowiem osłonę, która mocowana jest do bocznej płaszczyzny koperty na dwie śruby. Stylistycznie takie rozwiązanie tej kwestii nadaje Aquisowi pewnej surowości, od razu przywodząc na myśl typowego tool watcha. Osłona koronki jest satynowana, z wyjątkiem górnej powierzchni, która jest polerowana na wysoki połysk. Tak jak pisałem wcześniej, dekiel transparentny (szkło mineralne) oraz zakręcany. Na deklu podstawowe informacje dotyczące m. in. wodoodporności (ta wynosi 300 metrów), producenta czy też rodzaju szkła przykrywającego tarczę.

 

IMG_20190318_165059.jpg

IMG_20190318_165110.jpg

IMG_20190322_170129.jpg

IMG_20190318_165244.jpg

IMG_20190322_163506.jpg

Elementem, który niektórzy mogą uznawać za kontrowersyjny, są uszy tego zegarka. Ich górna powierzchnia, ta najbliżej koperty, jest satynowana, przy czym dalej uszy te pod dość sporym kątem schodzą w dół, a zasadnicza cześć uszu (nadal chodzi o ich górną powierzchnię) jest już polerowana na wysoki połysk. Co dotyczy bocznych powierzchni uszu, to również są one satynowane i gdy chodzi o jakość wykonania, czy też spójność projektu tych uszu z pozostałą częścią koperty, to ja osobiście uwag nie mam. Tym bardziej gdy weźmie się pod uwagę, że to właśnie dzięki tym mocno ściętym i relatywnie krótkim uszom, zegarek ma tak przyjazny wymiar L2L, co dla mnie ma niebagatelne znaczenie. Zauważyć przy tej okazji trzeba jednak, że uszy zostały skonstruowane w przemyślany sposób, ponieważ są one jednocześnie zaokrąglone u dołu, a następnie płynnie łączą się z dołem koperty (dolna powierzchnia uszu ponownie jest satynowana). Co ważne, dzięki zaokrągleniu uszu, w żaden sposób nie cierpi pasek, który w takim układzie raczej nie dozna uszkodzenia mechanicznego w konsekwencji kontaktu z uszami. Uszy są przy tym dość grube, przy czym podany przeze mnie wyżej wymiar między uszami jest w istocie wymiarem zewnętrznym. Wewnętrzny wymiar między uszami to 11 mm (zmierzone suwmiarką), przy czym specyficzna budowa tych uszu wymusiła zastosowanie niecodziennego paska, który mocowany jest do uszu za pomocą śrub. Nie będę ukrywał, że bardzo podoba mi się zastosowanie śrub (ich łebki posiadają nacięcia przywodzące na myśl logo pewnej bardzo znanej firmy motoryzacyjnej), tym bardziej, że na takie same śruby zamocowana została osłona koronki. W mojej ocenie ten detal dodatkowo podkreśla charakter Aquisa, nadając mu surowości typowej dla tool watcha. Wracając do uszu, to oczywiście trzeba sobie zdawać sprawę z tego, że nie wchodzi w grę zastosowanie w przypadku tego zegarka standardowych pasków skórzanych, co oczywiście dla niektórych może być argumentem za tym, żeby nie kupować tego zegarka, czy też ewentualnie, żeby rozważyć jego zakup na bransolecie. Trochę uprzedzając dalszą część recenzji napiszę, że oryginalny pasek skórzany Orisa jest całkiem dobrej jakości.

Zegarek układa się na ręce bardzo dobrze, w czym na pewno zasługa krótkich uszu, które zapewniają bardzo przyjazdy wymiar L2L. Na ręce prezentuje się bardzo dobrze, choć z uwagi na to, że jest to wersja o średnicy tylko 39,5 mm, wygląda na nieco …pękaty. Zapewniam jednak, że pod mankiet koszuli wchodzi bez najmniejszego problemu, bo w końcu 12,5 mm grubości (razem z wypukłym szafirowym szkłem), to nic strasznego w przypadku divera. Wrażenie pękatości nie wynika więc z samej grubości tego zegarka, co raczej z tego, że z uwagi na średnicę koperty, jest to zegarek bardzo zwarty i kompaktowy.

 

IMG_20190322_163922 (1).jpg

IMG_20190322_164052 (1).jpg

IMG_20190322_164122.jpg

IMG_20190322_165657.jpg

ORIS.jpg
 

2.


Tarcza recenzowanego Aquisa ma kolor niebieski, choć pewnie lepiej napisać, że granatowy. Tarcza z efektem „sunburst”, która w zależności od natężenia oraz kąta padania światła, przybiera kolory od niebieskiego, poprzez granatowy, aż do czarnego. Indeksy oznaczające godziny nakładane, przy czym po bliższym przyjrzeniu okazuje się, że nie są to zwykłe, proste i pozbawione polotu „belki/klocki”. Większość z tych indeksów (poza tym na godz. 12/24tej oraz na godz. 6tej) kształtem przypominają trapezy o wydłużonych oraz prostych bokach, ścięte od ok. 3/4 ich długości do środka. Indeksy na godz. 12/24tej oraz na godz. 6tej bardziej przypominają natomiast trójkąty, których wierzchołki zostały ścięte, celem nadania im kształtu typowego dla trapezu (również te indeksy są ścięte w sposób, o którym napisałem powyżej). Środek indeksów godzinowych został wypełniony lumą – producent zastosował tu Superluminovę BG W9. Do samej lumy uwag nie mam – nie świeci ona może tak intensywnie jak w diverach od Seiko, czy w diverach od microbrandów (Zelos, Helson), jednak nie mam żadnych uwag dotyczących długotrwałości świecenia, a sam zegarek pozwala na bezproblemowy odczyt godziny także w zupełnych ciemnościach. Jeśli chodzi o oznaczenie minut, to mamy je naniesione na tarczy pomiędzy nakładanymi indeksami godzinowymi. Żadnych oznaczeń cyfrowych związanych z odczytem godzin, czyli maksymalna prostota, która w mojej ocenie doskonale współgra z pomysłem na ten zegarek. Pod indeksem oznaczającym godz. 12/24tą napis „ORIS”. Nad indeksem oznaczającym godz. 6tą datownik (proste okienko w kształcie kwadratu, z cyframi/liczbami w kolorze białym, na czarnym tle). Nad datownikiem napisy określające linię modelową oraz wskazujące na stopień wodoszczelności. Na samym dole (z lewej oraz prawej strony indeksu oznaczającego godz. 6tą) napis „swiss made”. Jak widać z tego, tarcza bardzo symetryczna oraz stosunkowo prosta, która pozwala na bardzo łatwy odczyt godziny, także w zupełnych ciemnościach. Jeśli chodzi o jakość wykonania tarczy, to nie mam żadnych uwag.

Co dotyczy wskazówek, to w mojej ocenie zostały one bardzo dobrze dobrane. Są utrzymane w surowej oraz technicznej stylistyce i nieco przypominają wskazówki w typie „sword hand” (chodzi oczywiście o wskazówki minutową oraz godzinową). Bardzo podoba mi się to, że wskazówka godzinowa podzielona – w ok. 4/5 jej długości mamy poprzeczną „beleczkę”, która dzieli wskazówkę godzinową na dwie części. Taki zabieg, w połączeniu z tym, że wskazówki są pokryte lumą, także wpływa na pewniejszy odczyt godziny w ciemności. Jest to też w mojej ocenie kolejny dowód na to, że cały projekt tego zegarka jest bardzo przemyślany oraz spójny. Wskazówka sekundowa w typie „lollipop”.

 

IMG_20190322_164211.jpg

IMG_20190322_164150.jpg
 

3.


Z mechanicznego punktu widzenia to Oris cal. 733, czyli tak naprawdę Sellita SW 200-1, łożyskowana na 26 kamieniach, ze „stop sekundą” oraz z możliwością ręcznego dokręcania, zapewniająca ok. 38 h rezerwy chodu. Co dotyczy dokładności, to póki co stwierdzam odchyłki na poziomie +1s/24h, a więc powodów do narzekania nie widzę. Oczywiście zawsze można zadać sobie pytanie, czy w tym przypadku, biorąc pod uwagę cenę z metki – w przypadku recenzowanego modelu jest to 6999 zł (wersja na bransolecie to koszt 7790 zł), nie należałoby oczekiwać werku, który zapewni większą autonomię chodu? Od razu zaznaczę, że ja z tym problemu nie mam, bo rozpatruję zegarek jako całość i to, czy podejmuję decyzje o zakupie jest wypadkową wszystkich okoliczności, jakie w takim przypadku biorę pod uwagę. A te okoliczności nie wiążą się tylko i wyłącznie z samym werkiem, choć oczywiście miło by było, gdyby Oris zdecydował się na zastosowanie tu werku zapewniającej większą rezerwę. Z drugiej jednak strony, Sellita SW 200-1, która (tu bazują na moich własnych doświadczeniach z tym werkiem, którego miałem w Alpinie, CH.Wardzie oraz Eposie), „choroby wieku dziecięcego” ma już za sobą i można ją traktować jako „woła roboczego” w dobrym tego sformułowania znaczeniu, który pasuje do Aquisa rozpatrywanego jako całość. Nie można też zapominać o tym, że gdyby Oris zdecydował się na zastosowanie w Aquisie czegoś bardziej wyszukanego, oferującego większą rezerwę chodu, to pewnie wiązałoby się to z podniesieniem ceny Aquisa. Reasumując, w mojej ocenie powodów do narzekania nie ma.
 

4.


Recenzowany zegarek to wersja na skórzanym pasku. Pasek w kolorze ciemnego brązu, o grubości ok. 4 mm przy uszach i ok. 3 mm przy zapięciu, z kontrastowym białym przeszycie, mocowany do uszu zegarka z wykorzystaniem śrubek, o których pisałem wcześniej. Sam pasek jest dobrej jakości – nie za sztywny (nie ma się wrażenia obcowania z plastikiem), dość łatwo poddaje się i w konsekwencji bardzo dobrze się układa. Pasek, o początkowej szerokości 20 mm zwęża się przy zapięciu do 16 mm. Pasek wyposażony w zapięcie Orisa (logowane), które w mojej ocenie wygląda bardzo dobrze i którego jakość wykonania nie budzi najmniejszych zastrzeżeń. Samo zapięcie nie jest prostym kawałkiem metalu, bo jego zasadnicza powierzchnia po bokach jest satynowana (na bokach występuje też delikatny frez), zaś środek polerowany jest na wysoki połysk. Co ciekawe, ten środek jest nieco wyżej niż powierzchnie boczne zapięcia, co tworzy bardzo ciekawy efekt wizualny. Na polerowanej części zapięcia głęboki oraz precyzyjny grawerunek „ORIS”. Zapięcie pozwala na trzystopniową mikro regulację, choć ja życzyłbym sobie, żeby oferowało ono więcej w tej kwestii, co pewnie wiązałoby się z koniecznością jego powiększenia. Zapięcie zwalniane jest za pomocą przycisków znajdujących się po jego bokach. Zapięcie mocowane za pomocą bolców, które wchodzą do dziurek paska. Podobne rozwiązania zastosowane zostało np. w paskach skórzanych do modelu Terrascope od JeanRicharda. Tu w mojej ocenie sprawdza się jeszcze lepiej, ponieważ pasek w Aquisie jest stabilizowany w dwóch miejscach. Warto również wspomnieć o tym, że od wewnętrznej strony pasek został zaimpregnowany (wyraźnie widać taką czarna gumową powierzchnię „sklejoną” z zasadniczą częścią paska), co pewnie pozwala na jego użytkowanie w „warunkach bojowych”. Ja oczywiście nie sprawdzałem (i nie zamierzam tego robić), jak pasek zachowuje się w kontakcie z wodą. Generalnie jestem bardzo zbudowany jakością oryginalnego paska oraz zastosowanego zapięcia. Na ten moment zamierzam ponosić Aquisa na oryginalnym pasku, choć w moim przypadku jest tylko kwestia casu podjęcie decyzji o tym, że będę szukał jakiegoś dodatkowego paska, oczywiście handmade.
 

IMG_20190322_170337.jpg

IMG_20190322_170416.jpg

 

5.


Podsumowanie zacznę od tego, o czym pisałem już kilka razy. Zegarków idealnych w zasadzie nie ma. Pomijając jednak kwestie związana z gustem, pewnym wyrobieniem zegarkowym i opiniami na zasadzie „podoba się/nie podoba się bo tak”, to podchodząc do sprawy zupełnie obiektywnie, niewiele Aquisowi można zarzucić. Projekt jest spójny, bo to zegarek, który w mojej ocenie może się podobać jako typowy tool watch, choć z drugiej strony, dzięki wykorzystaniu błyszczącej ceramiki (wkładka bezela) czy też zastosowaniu powierzchni polerowanych na wysoki połysk, sprawdzi się także bardzo dobrze jako „elegant diver”, a więc zegarek w typie, który ja osobiście bardzo sobie cenię. Na pewno znajdą się tacy, którzy będą narzekać na projekt uszu, na ich specyficzny kształt, a także pewne wynikające z tego ograniczenia w zakresie funkcjonalności, związane z brakiem możliwości zastosowania typowego paska. Ja też takie obawy miałem, bo w końcu należę do tych, którzy bardzo lubią wszelkie zabawy związane z wymianą pasków wychodząc z założenia, że nowy pasek to (prawie) nowy zegarek. Uważam jednak, że projekt tych uszu jest przemyślany i dobrze współgra z ogólnym pomysłem na zegarek. Osobiście nie jestem zwolennikiem transparentnych dekli w zegarkach typu diver i również w tym przypadku życzyłbym sobie pełnego dekla, bo pomijając możliwość oglądania czerwonego rotoru, typowego dla Orisa, to szału nie ma. W konsekwencji uważam, że dobrym krokiem byłoby wprowadzenie tu możliwości wyboru – chcesz transparentny dekiel, taki kupujesz, chcesz pełny, proszę bardzo, oferujemy ci możliwości zakupienia zegarka z takim właśnie deklem. Chciałbym też, żeby zapięcie Orisa, skądinąd bardzo interesujące, oferowało większe możliwości w zakresie mikro regulacji.

W całościowym rozrachunku zegarek zdecydowanie polecam. To diver, który niczego nie udaje, który posiada własny charakter, co w mojej ocenie także jest wartością samą w sobie. W mojej ocenie Oris Aquis oferuje bardzo dobrą relację jakość/cena, w szczególności gdy weźmie się pod uwagę, że nie trzeba wiele zachodu, by kupić go wyraźnie taniej niż to, co wynika z oficjalnego cennika. Oczywiście dla tych o większych nadgarstkach zawsze jest wersja o średnicy 43,5 mm, a dodatkowo można wybierać z całkiem szerokiej gamy kolorów. A ja tylko mogę się cieszyć, że Oris dostrzegł także tych o mniejszych nadgarstkach, bo dzięki temu mogłem stać się posiadaczem rasowego i klasowego divera, który nie wygląda na moim wątłym nadgarstku jak prodiż.

Na chwilę przed opublikowaniem tej recenzji pojawiła się u mnie pewna refleksja, którą chciałbym się podzielić. Otóż w sierpniu zeszłego roku kupiłem Kapitana Cooka od Rado, za którego zapłaciłem w zasadzie tyle samo, co za Aquisa. Bardzo lubię to Rado, bo jest ono mocno osadzone w stylistyce vintage i wprost nawiązuje do pierwowzoru z 1962 roku. Gdybym jednak stanął przed koniecznością dokonania wyboru, to choć bardzo podoba mi się Kapitan Cook, czemu niejednokrotnie dałem wyraz na tym forum, to jednak postawiłbym na Aquisa, który przede wszystkim jest zegarkiem lepiej wykonanym. Całe szczęście, że nie stoję jednak przed takim dylematem ;)

Zdjęcia jak zwykle moje i jak zwykle robione telefonem komórkowym :)

Zapraszam do lektury, uwag, dyskusji oraz komentowania. Rafał


Użytkownik fidelio edytował ten post 02 kwiecień 2019 - 08:05

  • 14

#2 sanik

sanik
  • Użytkownik
  • 10529 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:100lica

Napisano 23 marzec 2019 - 07:34

Recenzja, prawie jak wypacowanie maturalne :)

Świetna robota, widać postępy redaktorskie.


  • 0

#3 fidelio

fidelio
  • Użytkownik
  • 18198 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:gdzieś tam, wśród gwiazd...

Napisano 23 marzec 2019 - 07:41

Dzięki! Wiadomo, wraz z doświadczeniem warsztat się poprawia :-)
  • 0

#4 Spatz

Spatz
  • Użytkownik
  • 288 postów

Napisano 23 marzec 2019 - 08:05

Bardzo dziękuję za recenzję. Miło, że ktoś jeszcze coś pisze. No i Rafał jak widać sporo wkłada do naszego forum. Która to już recenzja?
  • 0

#5 fidelio

fidelio
  • Użytkownik
  • 18198 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:gdzieś tam, wśród gwiazd...

Napisano 23 marzec 2019 - 08:19

Bardzo dziękuję za recenzję. Miło, że ktoś jeszcze coś pisze. No i Rafał jak widać sporo wkłada do naszego forum. Która to już recenzja?


Dzięki Konrad! To chyba moja siódma recenzja :-)
  • 0

#6 pawelb29

pawelb29
  • Użytkownik
  • 13552 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 23 marzec 2019 - 08:26

Bardzo dziękuję za recenzję. Miło, że ktoś jeszcze coś pisze. No i Rafał jak widać sporo wkłada do naszego forum. Która to już recenzja?


Popieram. Dobrze ze ktoś chce poświecić swój czas.


Dobra recenzja.
Tak trzymać Rafał.
  • 0

#7 streszo88

streszo88
  • Zbanowany
  • 222 postów

Napisano 23 marzec 2019 - 08:33

Pierwsza recenzja mniejszego modelu w rodzimym języku, dzięki.

Powtórzę się jeszcze raz. Aquis jest stworzony do bransolety, właśnie dzięki specyficznym uszom, które nadają cały charakter temu zegarkowi.

Na pasku całkowicie do mnie nie przemawia.

Odnośnie koloru kiedyś też podobała mi się ta wersja-czarny bezel, ciemnogranatowa tarcza.

Natomiast w tym roku wybór jest o wiele większy, bo firma Oris zaszalała wprowadzając trzy nowe warianty mniejszego modelu-zielony, limitowany niebieski i seledynowy z szarym bezelem.


  • 0

#8 fidelio

fidelio
  • Użytkownik
  • 18198 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:gdzieś tam, wśród gwiazd...

Napisano 23 marzec 2019 - 08:42

Dzięki Koledzy za miłe słowa :-)
  • 0

#9 Gość_Nomos_*

Gość_Nomos_*
  • Gość

Napisano 23 marzec 2019 - 08:48

Dzięki Koledzy za miłe słowa :-)

Bardzo fajna recenzja. Czekamy na następna :) masz już kolejne plany zakupowe?

Wysłane z mojego SM-G920F przy użyciu Tapatalka
  • 0

#10 fidelio

fidelio
  • Użytkownik
  • 18198 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:gdzieś tam, wśród gwiazd...

Napisano 23 marzec 2019 - 08:50

Bardzo fajna recenzja. Czekamy na następna :) masz już kolejne plany zakupowe?
Wysłane z mojego SM-G920F przy użyciu Tapatalka


Dzięki, nie mam. Ale mam jeszcze parę zegarków, które może się doczekają recenzji. A może wezmę się "za bary" z legendą i Moona zrecenzuję? Kto wie ;-)
  • 0

#11 Triptical

Triptical
  • Użytkownik
  • 742 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Mud Island (sercem zawsze we Wrocławiu)

Napisano 23 marzec 2019 - 09:36

Świetna robota Rafał.
Zegarek jest też bardzo atrakcyjny.
  • 0

#12 tomaliusz

tomaliusz
  • Użytkownik
  • 13300 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Łódź

Napisano 23 marzec 2019 - 09:40

Miło się czytało :)
  • 0

#13 fidelio

fidelio
  • Użytkownik
  • 18198 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:gdzieś tam, wśród gwiazd...

Napisano 23 marzec 2019 - 09:42

Dzięki Daniel, dzięki Tomek :-)
  • 0

#14 lysolek007

lysolek007
  • Użytkownik
  • 1649 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Más a Tierra

Napisano 23 marzec 2019 - 10:03

Kolejna rzeczowa recenzja brawo Ty :)
  • 0

#15 fidelio

fidelio
  • Użytkownik
  • 18198 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:gdzieś tam, wśród gwiazd...

Napisano 23 marzec 2019 - 10:03

Podziękował :-)
  • 0

#16 lysolek007

lysolek007
  • Użytkownik
  • 1649 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Más a Tierra

Napisano 23 marzec 2019 - 10:07

I z fotami idzie Ci coraz lepiej ;)
  • 0

#17 fidelio

fidelio
  • Użytkownik
  • 18198 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:gdzieś tam, wśród gwiazd...

Napisano 23 marzec 2019 - 10:10

Staram się, choć trzeba przyznać, że przy okazji fotografowania Aquisa było troché gimnastyki ;-)
  • 0

#18 lysolek007

lysolek007
  • Użytkownik
  • 1649 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Más a Tierra

Napisano 23 marzec 2019 - 10:13

Wyszły na duży plus więc będzie tyko lepiej :)
  • 0

#19 denver47

denver47
  • Użytkownik
  • 2662 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Śląskie

Napisano 23 marzec 2019 - 11:20

Super Rafał. W przyszłości zmieniłbym jedną rzecz. Między tekst dać fotki. Jak o tarczy to fotka tarczy. Jak o kopercie to kilka fotek co akapit. Będzie można skonfrontować odrazu tekst ze zdjęciem. W tym momencie jest ściana tekstu i obawiam się, że niektórych może to przerażać
  • 0

#20 fidelio

fidelio
  • Użytkownik
  • 18198 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:gdzieś tam, wśród gwiazd...

Napisano 23 marzec 2019 - 11:29

Dzięki Marek! Sam o tym myślałem... No żeby tekst przedzielać zdjęciami. A tak się da?
  • 0





Również z jednym lub większą ilością słów kluczowych: Oris, Aquis, Date, diver, ceramika, automat, Sellita, SW 200-1

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych