Skocz do zawartości


MIEJSCE NA TWOJĄ REKLAMĘ
MIEJSCE NA TWOJĄ REKLAMĘ

Najnowsze tematy


Zdjęcie

Szwajcarska sztuka kamuflażu...

American Time Keeper

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
3 odpowiedzi w tym temacie

#1 pmwas

pmwas

    4-85

  • Moderator
  • 5183 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Sosnowiec

Napisano 21 kwiecień 2019 - 14:24

W Polsce temat nie jest może tak znany jak w USA, którego to kraju w rzeczy samej dotyczy, i gdzie - naturalnie - świadomość jest większa, ale były czasy gdy Szwajcarzy (tak, Szwajcarzy), dziś chętnie podrabiani, sami podrabiali zegarki, i to na masową skalę.

 

W zasadzie jakieś 100-130 lat temu Szwajcarzy robili dokładnie to, co dzisiaj robią Chińczycy.

Mieli - oczywiście - swoje marki robiące wyższej i niższej klasy zegarki, to fakt i to opracowanie nie ma - broń Boże - na celu jego podważania.

Były również zegarki będące "ordynarnymi" podróbkami zegarków angielskich (Tobias, Russell i inne) oraz amerykańskich (głownie Elgin, Waltham i United States), sygnowanych nazwami amerykańskich producentów (na dzisiejszych forach nazwanoby to "replikami" ;) ).

Były też zegarki niebędace w zasadzie podróbkami sensu stricto, a jedynie - z nazwy lub z wyglądu - udające produkt angielski czy amerykański.

 

post-2232-0-02780300-1517935099.jpg

 

Widoczny powyżej mechanizm stanowi dobry przykład takiego właśnie "kameleona", jest to mechanizm szwajcarski, jednak kształt i wykończenie płyt mają upodobnić go do produktów brytyjskich i.. muszę przyznać, że się przy zakupie nabrałem.

 

Ten akurat mechanizm nie jest wcale sygnowany, a jedynie upodobniony do zegarków angielskich, na rynku amerykańskim, jednakże, królowały szwajcarskie mechanizmy sygnowane "amerykańskimi" markami.

Niektóre z nich (jak Rockville czy Hampton) miały brzmieć na tyle podobnie do znanych marek z USA (Rockford, Hampden), by wprowadzić kupującego w błąd, inne miały po prostu brzmieć "amerykańsko", czego dobrym przykładem może być Milwaukee Watch Company.

 

Jest do działanie podobne do dzisiejszych chińskich marek jak choćby Minorva - mają brzmień szwajcarsko lub niemiecko, żeby podnieść "prestiż" produktu.

Podobnie - zresztą - jak wspomniana Minorva, której tourbillony na bazie mechanizmu Sea-Gull wcale nie są złe, wiele z tych szwajcarskich "amerykanów" również jakościowo nie była zła. Odsądzane od czci i wiary jako podróbki, często (ale nie zawsze ;) ) okazują się zupełnie przyzwoite.

 

I tu dochodzimy do dzisiejszego bohatera.

Jest to zegarek - z wyglądu - bardziej amerykański niż większość zegarków faktycznie wykonanych w USA.

Od frontu wita nas wielki orzeł na przednim deklu:

 

DSC00166.JPG

 

Swoją drogą - bardzo ładny...

 

Zegarek kupiłem właśnie z uwagi na tego orła - mechanizm był w stanie raczej agonalnym, a że nie mam ostatnio czasu w życiu (już z pół roku temu pisałem, ze nie mam czasu, ale nie wiedziałem, że będzie jeszcze gorzej :( ) i - z przykrością stwierdzam - moje hobby stało się bardziej kulą u nogi niż przyjemną odskocznią od szarej codzienności, po prostu "połatałem" go tak, zeby coś tam cykał, nie powiem, ze dobrze...

 

Zatem z góry przepraszam za - jak na mnie - mało szczegółowe opisy, ale robiłem go na kilka razy, "na chypcika" i bez entuzjazmu :(

 

DSC00136.JPG

 

Ot - zwykły szwajcarski zegarek. Zwraca uwagę mechanizm genewski (tzw. maltanka) oraz zupełnie przyzwoite wykończenia części i płyt.

Poza wstawieniem kamienia łożyskowego w osi sekundowej, mechanizm potrzebował takze naprawienia balansu, a na to czasu brakło i zrobiłem "po łebkach".

 

DSC00133.JPG

 

Włos - oczywiście - pękł przy prostowaniu, wiec teraz jest za krótki i zegarek na pewno będzie spieszył - o ile ruszy.

Os dorobiłem przerabiając gotową oś z Walthama, ale okazała się za krótka, więc lekko dogiąłem mostek balansu, by pasowało.

Nie jest to chwalebne, ale szybkie - teraz w końcu zrozumiałem, czemu zdarza się to profesjonalnym zegarmistrzom - oni też chcą zrobić jak najszybciej, a dogięcie mostka jest szybsze niż ponowne dorabianie osi. Także ten... no... wiecie :)

 

Przesuwka regulatora złamała mi sie podczas wymiany bolca (pękła przy montażu nowego), więc musiałem dobrac nową, jednakże nie znalazłem pasującej przesuwki. Wszystkie były zrobione z myślą o włosach o mniejszej średnicy.

Szczęście w nieszczęściu - po wymianie osi włos znalazł się za nisko i spokojnie można było ostatni zwój unieść ponad całą resztę i dogiąć - coś jak włos breguetowski, ale - z uwagi na mniejszą długość uniesionego odcinka i zbyt daleko położone mocowanie klocka - miało to tylko na celu dopasowanie elementów, bez przydanych włosowi breguetowskiemu zalet.

 

Wiem, że to bardzo niezdarnie napisane, ale naprawdę byłem słaby z polskiego i nie umiem tego napisać ładniej :( 

 

Podczas montażu wyszła na jaw usterka wychwytu:

 

https://www.youtube....h?v=qo9xrXKCajo

 

Nie wiem, czemu tak jest - elementy wyglądają na nieuszkodzone, a jednak nie działa.

Nie cierpię jak wszystko wygląda dobrze, a nie działa, bo nie wiadomo, co należy naprawić.

Znów - nie mam czasu - zostaje jak jest.

 

Przejdźmy do podsumowania:

 

DSC00161.JPG

 

Zegarek posiada porcelanową tarczę, mocno popękaną przy okazji siłowego zdejmowania wskazówki godzinowej.

Do tego tarcza jest wygięta - z uniesionym centrum, czego - rzecz jasna - nie da się juz naprawić (próba wyprostowania spowoduje odpadnięcie porcelany).

Powoduje to ogromny luz pionowy wskazówki godzinowej - do skorygowania jedynie podkładkami.

Z uwagi na brak kół przekładni wskazań i konieczność ich dobrania, wskazówka godzinowa ma ogólnie o wiele za duży luz we wszystkich mozliwych płaszczyznach, ale póki co musi tak zostać, bo to jedyny pasujący zestaw kół o prawidłowym przełożeniu :( 

 

Koperta wykonana jest ze srebra i jest bardzo ładna.

A do tego nieźle zachowana:

 

DSC00163.JPG

 

Orzeł ma nakładaną, złotą tarczę i jest wykończony (w znacznym stopniu wytartą) emalią.

 

DSC00166.JPG

 

Z drugiej strony...

 

DSC00167.JPG

 

...pod deklem...

 

DSC00168.JPG

 

...AMERICAN TIME KEEPER !!!

 

Napis wykonano w technologii identycznej jak wszelkie "Patent Lever" na rynek angielski, więc pewnie stoi za tym ten sam zakład.

Mechanizm...

 

DSC00173.JPG

 

...sygnowano John Robertson&Co WINDHAM Mass.

Jako żywo podróbka Walthama, zresztą kształt płyt miał mniej wiecej przypominać walthamowski model 1859.

 

Co ciekawe, mechanizm jest dobrej klasy, ma dobrze wykończone płyty, 15 kamieni i stalowy, kotwicowy wychwyt (Walthamy - czy w ogóle zegarki amerykańskie - z tego okresu miały przeważnie mosiężne koła wychwytowe).

Nie sugeruję, ze zegarek był lepszy niż Waltham, bo Walthamy same w sobie odznaczały się wysoką jakością wykonania (stąd ich popularność) ale nie jest to ordynarna, tandetna podróba - jest to zupełnie dobry zegarek, a jego sygnatury miały po prostu wykorzystać popularność zegarków z Waltham, aby złowić więcej nabywców.

 

Po złożeniu zegarek chodzi...,

 

https://www.youtube....h?v=SySNc_dm8Nw

 

..., jednak zdecydowanie za szybko, a szwankujacy wychwyt co jakiś czas go zatrzymuje, albo (w połączeniu ze zbyt cienkimi czopami osi balansowej) wykotwicza.

 

Zegarek wymagałby zatem dalszych prac - głownie dorobienia nowej osi balansowej (łatwiejsze niż wymiana kamieni, a - jak wiemy - sama oś jest też nieoryginalna i za krótka), znalezienia lepiej spasowanych kól przekładni wskazań i dociążenia balansu lub wymiany włosa.

 

Ja jednak naprawdę nie mam czasu i za dużo go już poświęciłem, by zegarek w ogóle ruszył.

Przez chwilę leżał już nawet w wiadrze ze złomem ;)

 

Wyciągnąłem go jednak stamtąd i uruchomiłem, bo... myślę, ze warto.

Ten zegarek naprawdę jest bardziej amerykański niż zegarki amerykańskie i sądzę, że jest bardzo spektakularnym przykładem szwajcarskiego naśladownictwa z końca XIX stulecia. 

Można się śmiać, ale pamiętajmy, że po amerykańskich producentach dziś zostało tylko wspomnienie, a Szwajcarzy - wiadomo :)

Zatem śmiejcie się również z Minorvy czy Parnisa, kto wie, gdzie będą Chińczycy za kilkadziesiąt lat, a uczą się "skurczybyki" szybciutko ;)

 

Pozdrawiam!!!

 

 

 


  • 1

#2 Grigoris1

Grigoris1
  • Użytkownik
  • 1152 postów

Napisano 21 kwiecień 2019 - 19:57

Wszystkim życzę tak "krótkich" wpisów przy kompletnym braku czasu ;)

Bardzo ciekawa sztuka - nie tylko ze względu na orła. 


  • 0

#3 pmwas

pmwas

    4-85

  • Moderator
  • 5183 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Sosnowiec

Napisano 26 kwiecień 2019 - 15:34

A zebyś wiedział, ze nie mam czasu. Kiedys to siadałem, robiłem, zgrywałem fotki, opisywałem, wrzucałem - często wszystko jednego dnia.

A teraz robię na kilka razy, potem obrabiam zdjecia, a jeszcze kiedy indziej wrzucam, często na każde forum innego dnia.

Naprawdę nie mam czasu :(


  • 0

#4 Grigoris1

Grigoris1
  • Użytkownik
  • 1152 postów

Napisano 28 kwiecień 2019 - 09:33

Wierzę oczywiście :) ...co nie zmienia faktu, że wciąż czytam Twoje wpisy z dużą przyjemnością, mimo, że są "mniej czasowe".


  • 0




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych