Skocz do zawartości


MIEJSCE NA TWOJĄ REKLAMĘ

Najnowsze tematy


Zdjęcie

Czy automat może stawać ?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
114 odpowiedzi w tym temacie

#1 Ruger

Ruger
  • Użytkownik
  • 114 postów

Napisano 20 maj 2019 - 12:44

Witam, szukałem już odpowiedzi na nurtujące mnie pytania (proszę więc nie pisać o wyszukiwarce) ale odpowiedzi bywają na nie różne. Dlatego postanowiłem zadać je tutaj.

Czy automat , np. Ulysse Nardin z mechanizmem UN-118 powinien być bezwzględnie cały czas w ruchu ? Pytam ponieważ rozważam zakup takiego zegarka ale trochę trudno mi sobie coś takiego wyobrazić (wiem , są rotomaty) . Generalnie zimą noszę zegarek znacznie rzadziej niż w lecie. Czy jesli średnio rocznie kilka miesięcy spędzi w szufladzie w stanie "uśpienia" to będzie to dla niego szkodliwe czy tez bez znaczenia ? Czy jeśli poza tym w okresie gdy będę go nosił od czasu do czasu stanie i np. raz na dwa tygodnie nakręcę go ręcznie (koronką) to będzie coś złego ?

Przy okazji jeszcze pytanie z nieco innej beczki, czy kwarcuszek w rodzaju Breitlinga Colta (którego mam od 5 lat, ale on sam ma ok 10) poza wymianą baterii powinien raz na jakiś czas pójść do przeglądu czy nie ma w jego przypadku takiej potrzeby ? Z góry dziękuję za odpowiedź, pozdrawiam.


  • 0

#2 Sol

Sol
  • Użytkownik
  • 5939 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Południe, Wschód i Zachód. Tylko na Północy mnie nie widać

Napisano 20 maj 2019 - 13:31

Automat - oczywiście, że może sobie spokojnie odpoczywać. Jak go rozbujasz raz na dwa tygodnie to będzie bardzo w porządku. Zalecam jednak pomachać nim przez minutę, bo dokręcanie koronką jednak zużywa niepotrzebnie pewne elementy.

 

Kwarc - takie mechanizmy też powinno się serwisować. Za kilka lat spraw mu taką przyjemność :)


  • 0

#3 sokolow

sokolow
  • Użytkownik
  • 4236 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Lubuskie

Napisano 20 maj 2019 - 16:02

dokładnie tak jak mówi Sol. poruszaj nim trochę raz na jakiś czas i nic mu nie będzie.
  • 0

#4 Ruger

Ruger
  • Użytkownik
  • 114 postów

Napisano 10 czerwiec 2019 - 12:33

Ok, czyli powiedzmy w okresie gdy zegarek leży w szufladzie, jest kilka miesięcy nienoszony to wystarczy raz na tydzień , dwa wprowadzić mechanizm w ruch ale nie koronką tylko ruszając nim tak by rozbudził go sam wahnik, bez ustawiania godziny (skoro ma dalej leżeć w szufladzie i za 2 doby znów się zatrzyma) Dobrze zrozumiałem ? Samo poruszanie wahnikiem wystarczy by na pewien czas znów zaczął pracować nawet jeśli jest całkowicie "rozładowany" ?


  • 0

#5 Master Yoda

Master Yoda
  • Użytkownik
  • 21342 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Targówek

Napisano 10 czerwiec 2019 - 14:22

Dobrze.

Wystarczy.


  • 0

#6 Ritter

Ritter
  • Użytkownik
  • 1230 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 11 czerwiec 2019 - 21:30

Najbardziej narażonym elementem na przeciążenie dużymi siłami w typowym zegarku z naciągiem automatycznym i możliwością nakręcania koronką są sprzęgiełka.

Biorąc np. instrukcję serwisową ETA2824-2 i odnajdując owe techniczne cacuszka dowiadujemy się, że w przypadku znacznego zużycia lub zasyfienia albo to i to drugie na raz, tych elementów nie rozbieramy, oliwimy lecz wymieniamy w całości. Nie masz na wymianę bo ETA nie udostępnia, to miał nie będziesz. Kupujesz "trupka" celem pozyskania a tu niespodzianka, w nim także padnięte są... sprzęgiełka.

 

Owe sprzęgiełka działają, przenosząc energię z wahnika jak i z koronki gdy ktoś się uprze i dokręca automat ręcznie a ten posiada taką możliwość. W przypadku przekazywania energii z wahnika robota jest standardowa gdyż jak by się mocno nie starał to i tak swojej masy nie zwiększy a o nadmiarze energii z tego źródła na skutek tego, że użytkownik zapomniał zdjąć zegarek do rąbania drewna możemy w dzisiejszych czasach po prostu zapomnieć. No chyba, że ktoś się uparł i postanowił dokręcać automat z taką siłą i zapalczywością jak ma to miejsce przy zegarku z naciągiem manualnym. Wtedy owe sprzęgiełka będą musiały pracować tak jakby ktoś rąbał drewno w zegareczku z naciągiem automatycznym.

 

Podsumowując, jeżeli nie używamy zegarka  naciągiem automatycznym dłuższy czas to wypada powiedzmy raz na kwartał trochę w nim pochodzić np. w wolnym dniu. Mając kilka zegareczków można zmienić się w Krasnoarmiejca i nosić 2,3,4,... na tym samym przedramieniu.

Automat został wręcz stworzony do tego by być kołysanym.


Użytkownik Ritter edytował ten post 11 czerwiec 2019 - 21:48

  • 0

#7 Master Yoda

Master Yoda
  • Użytkownik
  • 21342 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Targówek

Napisano 11 czerwiec 2019 - 21:44

Sprzegielka kierunkowe dodam:)

Kolega za miesiąc zapyta o to samo, to pewne :)

Takie zachowanie-słabsze nakręcanie moze być spowodowane tarciem rotora o inne elementy zegarka z powodu powstałych przez lata pracy luzów, zuzyciu mogły ulec sprzęgiełka kierunkowe ( częste dokręcanie koronką)
Z uplywem czasu również łożysko rotora ulega zuzyciu...
To vintage....


  • 0

#8 mario1971

mario1971

    Mariusz

  • Użytkownik
  • 3085 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Poznań

Napisano 11 czerwiec 2019 - 21:59



Sprzegielka kierunkowe dodam:)

Kolega za miesiąc zapyta o to samo, to pewne :)


A Marek jako bardziej doświadczony Kolega odpowie bardzo konkretnie na zadane po raz enty pytanie :)
  • 0

#9 tarant

tarant

    Młodszy kustosz od zegarów nr [LX]CDII

  • Moderator
  • 15562 postów
  • Płeć:Nie określona
  • Lokalizacja:Neverwhere

Napisano 11 czerwiec 2019 - 22:04

Mamy wszelako miesiąc spokoju :rolleyes:


  • 0

#10 Zeno

Zeno
  • Użytkownik
  • 676 postów

Napisano 12 czerwiec 2019 - 20:19


Podsumowując, jeżeli nie używamy zegarka  naciągiem automatycznym dłuższy czas to wypada powiedzmy raz na kwartał trochę w nim pochodzić np. w wolnym dniu. Mając kilka zegareczków można zmienić się w Krasnoarmiejca i nosić 2,3,4,... na tym samym przedramieniu.

Automat został wręcz stworzony do tego by być kołysanym.

 

Bardzo dziękuję za wyjaśnienie.

 

Mam jeszcze krótkie pytanie, bo ono tu było najważniejsze, a gdzieś zniknęło w odmętach Internetu: 

 

Jak łatwiej uszkodzić zegarek automatyczny: nakręcając go z koronki, czy machając nim przez minutę?


  • 0

#11 Master Yoda

Master Yoda
  • Użytkownik
  • 21342 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Targówek

Napisano 12 czerwiec 2019 - 20:21

Uderzając głową o ścianę :)
  • 0

#12 Zeno

Zeno
  • Użytkownik
  • 676 postów

Napisano 12 czerwiec 2019 - 20:28

Zadałem pytanie osobie, która się zna na zegarkach. Nie Tobie.

 

Jak nie masz nic do powiedzenia - powstrzymaj się od niepotrzebnych komentarzy.


  • 3

#13 tarant

tarant

    Młodszy kustosz od zegarów nr [LX]CDII

  • Moderator
  • 15562 postów
  • Płeć:Nie określona
  • Lokalizacja:Neverwhere

Napisano 12 czerwiec 2019 - 20:55

Bardzo dziękuję za wyjaśnienie.

 

Mam jeszcze krótkie pytanie, bo ono tu było najważniejsze, a gdzieś zniknęło w odmętach Internetu: 

 

Jak łatwiej uszkodzić zegarek automatyczny: nakręcając go z koronki, czy machając nim przez minutę?

 

Stanowczo nalegam na stoickie odczekanie 30 dni przed zadaniem kolejnego pytania, na które dawno udzielono już odpowiedzi.


  • 0

#14 TigerBear

TigerBear
  • Użytkownik
  • 1183 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 12 czerwiec 2019 - 21:00

Bardzo dziękuję za wyjaśnienie.
 
Mam jeszcze krótkie pytanie, bo ono tu było najważniejsze, a gdzieś zniknęło w odmętach Internetu: 
 
Jak łatwiej uszkodzić zegarek automatyczny: nakręcając go z koronki, czy machając nim przez minutę?


Machanie, to naturalne środowisko automatycznego naciagu.
Myślę, że, tak czy siak, dokręcania bardziej obciąża mechanizm.
  • 0

#15 Sol

Sol
  • Użytkownik
  • 5939 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Południe, Wschód i Zachód. Tylko na Północy mnie nie widać

Napisano 12 czerwiec 2019 - 21:11

Nie wiem jak Wy, ale ja macham ręką jak chodzę.
Nie sądziłem, że to niezdrowe ;)
  • 0

#16 mario1971

mario1971

    Mariusz

  • Użytkownik
  • 3085 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Poznań

Napisano 12 czerwiec 2019 - 21:25

Nie wiem jak Wy, ale ja macham ręką jak chodzę.
Nie sądziłem, że to niezdrowe ;)

 

Mniej więcej tak?  ;) Profesjonalny chód zaczyna się od 39 sekundy... :lol:


  • 0

#17 Sol

Sol
  • Użytkownik
  • 5939 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Południe, Wschód i Zachód. Tylko na Północy mnie nie widać

Napisano 12 czerwiec 2019 - 21:31

Nie, to chód modowy.
Profeska jest poniżej


  • 0

#18 Ritter

Ritter
  • Użytkownik
  • 1230 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 13 czerwiec 2019 - 20:09

Problemem zarówno dla ręki, głowy jak i zegarka jest nie tyle ruch nimi np. machanie co gwałtowne hamowanie. Uderzenie zegarkiem w ścianę albo upadek na podłogę, gwałtowne zatrzymanie spowodowany hamowaniem wbijanej siekiery w drewno bardzo niekorzystnie wpływa na mechanizmy zegarków zarówno automatycznych jak i o naciągu ręcznym. Te wszelkie zapadki, zębniki, czopy i inne cudeńka nie przepadają za bardzo dużymi przyspieszeniami.
W dawnych, lepszych czasach ludzie posiadali mniej zegarków za to więcej rozumu i w jakiś niewyjaśniony sposób wiedzieli kiedy zegarek do danej pracy zdjąć by go nie uszkodzić a kiedy ujdzie?

Ponad wszelką wątpliwość codzienne a nawet incydentalne kołysanie koi naciąg automacika bardziej jak mnie Mozart. Ma na to wpływ ponowne optymalne rozprowadzenie środków smarnych w mechanizmie, powleczenie newralgicznych elementów cienką lecz wystarczającą warstwą oliwy, która zniweluje poziom tarcia i nie dopuści "rudej" do łapczywego spożywania mechanizmu w przypadku braku absolutnej szczelności koperty.

 

Machanie ręką od tak, z intencją nakręcenia automacika, przez minutę niczego specjalnie nie zmieni. Ta minutka to nawet nie przekąska a już na pewno nie danie główne dla układu naciągowego mechanizmu automatycznego.

W miejsce desperata usiłującego nakręcić zleżały automacik za pomocą spazmatycznego machania rękami proponuję bardziej stateczne, spremedytowane działania. Skoro machanie rękami pozostawiamy politykom, pozostaje automacik wrzucić do kieszeni i tyle. Za kilka godzin będzie bezwiednie a skutecznie nakręcony. To takie trywialne i nie trzeba odwoływać się do wyrafinowanej technologii np. 3. osiwych rotomatów.
Gdy to jest większa liczba zegareczków to przeobrażamy się w Krasnoarmiejnego Bojca po kolektywizacji i nosimy kilka. Do 4. szt. nie powinniśmy mieć żadnych problemów. Pierwszy ustawiamy na czas miejscowy, drugi rzecz jasna stolicy pokoju czyli Moskwy a kolejne na kolejne stolice uczciwości i moralności czyli czas Brukseli i Waszyngtonu.


Użytkownik Ritter edytował ten post 13 czerwiec 2019 - 20:11

  • 2

#19 Master Yoda

Master Yoda
  • Użytkownik
  • 21342 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Targówek

Napisano 13 czerwiec 2019 - 20:46

Zadałem pytanie osobie, która się zna na zegarkach. Nie Tobie.

 

Jak nie masz nic do powiedzenia - powstrzymaj się od niepotrzebnych komentarzy.

Ja się znam, ale tłumaczenie Tobie nawet w najbardziej przystępnej formie mija się z celem, bo jak wynika z lektury kilku rozmów, zadajesz wciąż te same pytania, otrzymujesz odpowiedzi , po czym.....pytasz na powrót o to samo :D

I po lajkach widzę  że są jeszcze inni którym trudno zrozumieć, jak sie wstydzicie publicznie, zapraszam na priv, chętnie wytłumaczę palące kwestie w miarę posiadanej wiedzy.....


  • 2

#20 Paweł Bury.

Paweł Bury.
  • Użytkownik (no_required_posts)
  • 9450 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Dziki zachód

Napisano 13 czerwiec 2019 - 21:14

Byłem wczoraj u swojego majstra (baterie do pilotów w samochodzie wymienić :D ) ale mniejsza o to co robiłem akurat wczoraj - zapytałem o to dokręcanie i stwierdził mi jasno że można dokręcać nic się nie dzieje po to to jest

Majster w tych sprawach jest dla mnie autorytetem - warsztat po ojcu, od lat w fachu - robi w zasadzie wszystko - ja tam mu wierzę bo to osoba znająca temat od podszewki.

Wiadomo.... jak coś pracuje to i się pewnie zużywa ale czy jakoś wyjątkowo szybciej? Opcja jest to znaczy że można korzystać - temat dokręcania chyba trochę wyolbrzymiany


  • 1




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych