Skocz do zawartości

Ogłoszenie

Magazyn Zegarki Club


MIEJSCE NA TWOJĄ REKLAMĘ
MIEJSCE NA TWOJĄ REKLAMĘ

Najnowsze tematy


Zdjęcie

TUDOR Black Bay 36 mm - recenzja

recenzja TUDOR Black Bay 36 mm eta 2824-2 automat

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
94 odpowiedzi w tym temacie

#1 fidelio

fidelio
  • Użytkownik
  • 18198 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:gdzieś tam, wśród gwiazd...

Napisano 26 maj 2019 - 06:58

Tym razem, w ramach pewnej odmiany, będzie recenzja ...zegarka. A skoro zegarka, to ...zegarka. Nie będzie więc o "mniejszym bracie", o "większym bracie", o inspiracjach, podobieństwach, o tym, ile w nim z Explorera, itp. Będzie więc po prostu rzeczowa i obiektywna (na ile to możliwe oczywiście) recenzja zegarka TUDOR Black Bay, w wersji o średnicy 36 mm, z czarną tarczą, na skórzanym beżowym pasku - nr. ref.: M79500-0008, który pojawił się w ofercie TUDORA w 2016 roku.


Nie mogę nie zacząć od tego, że ten zegarek już na starcie ogromnie zyskał w moich oczach. Dlaczego? Ano z tej przyczyny, że jest niewielki, jak na dzisiejsze standardy, choć z satysfakcją odnotowuję, że coraz więcej takich zegarków na rynku. Co ciekawe, ja sam zaczynałem swoją poważną przygodę z zegarkami od dużych modeli, bo był i Steinhart Pilot, czy Alpina Startimer Pilot, oba o średnicy koperty (bez koronki) 44 mm i słusznym (ponad 50 mm) wymiarze "od ucha do ucha". Fizjonomii się jednak nie oszuka i dość szybko zorientowałem się, że powinienem jednak nosić mniejsze zegarki, najlepiej o średnicy poniżej 39 mm i dziś, z ogromną radością, takie właśnie zegarki (poza pewnymi wyjątkami) noszę. Oczywiście dla niektórych taki rozmiar może z miejsca ten zegarek dyskwalifikować (rozumiem to), w szczególności gdy weźmie się pod uwagę, że wchodząc na oficjalną stronę Tudora, informacje o tym konkretnym modelu okraszone są m. in. zdjęciem Lady Gagi, co może od razu sugerować, że zegarek ten co do zasady kierowany jest do kobiet. Nie mam jednak wątpliwości, że do kobiet kierowana jest wersja o średnicy 32 mm i tego będę się konsekwentnie trzymał.

Trochę uprzedzając, TUDOR Black Bay w wersji 36 mm to w mojej ocenie świetny zegarek, doskonale sprawdzający się jako zegarek do noszenia na co dzień w przez kogoś, kto podobnie jak ja, ma nieco mniejszy nadgarstek, choć oczywiście nie jest to zegarek pozbawiony wad. Dla jednych wady tego zegarka (o nich dalej) będą go dyskwalifikowały, a inni (w tym ja) będą w stanie przejść nad tymi wadami „do porządku dziennego” i cieszyć się tym czasomierzem.


1.


Przechodząc ad rem, tym razem zacznę (wyjątkowo, biorąc pod uwagę moje ostatnie recenzje), od samego pudełka. I nawet nie chodzi o to, że pudełko jest jakoś szczególnie piękne. Ot, pudełko kartonowe, z logo TUDORA, skrywające kolejne, już dość solidne i wyściełane miękkim czarnym materiałem. To co mnie zaciekawiło, to przegródka w tym pudełku, która okazała się …pusta. No więc okazuje się, że kiedyś ten zegarek sprzedawany był z dodatkowym paskiem nato (w kolorystyce camo), jednak trochę się zmieniło i aktualnie (potwierdziłem to u KRUKA), zegarek sprzedawany jest bez dodatkowego paska, choć nadal w starych pudełkach, w których miejsce na dodatkowy pasek ciągle jest. Z mojej perspektywy jednak trochę szkoda, że tego dodatkowego paska nie ma w secie, choć przyznam, że nie sprawdzałem, czy z uwagi na ograniczenie zawartości pudełka, zmianie (w dół) uległa także cena tego zegarka. Tak czy inaczej, raczej z czystej ciekawości, biorąc pod uwagę informacje, jakimi Koledzy podzielili się ze mną w temacie Tudora, zadałem bezpośrednio u KRUKA pytanie o możliwość zamówienia oryginalnego paska nato do tego modelu, a także, o koszt takiego paska. Z uzyskanych przeze mnie informacji wynika, że koszt takiego dodatkowego paska, który aktualnie występuje w dwóch wariantach kolorystycznych to 600 zł, przy czym czas oczekiwania na taki pasek wynosi 2 miesiące. Póki co, biorąc pod uwagę zarówno cenę tego dodatkowego paska, jak i jakość paska skórzanego, na którym zegarek dotarł do mnie (szerzej o tym pasku poniżej), nie zdecydowałem się na złożenia zamówienia.

1.jpg
2.jpg
3.jpg

2.


Jak stoi napisane wyżej, stalowa koperta tego zegarka ma 36 mm średnicy (wymiar bez koronki), 10,5 mm grubości oraz 44 mm wymiaru „od ucha do ucha”. Szerokość między uszami to 19 mm. Wymiary zdecydowanie kompaktowe, niektórzy powiedzą, że damskie, przy czym z uwagi na stosunkowo niewielką grubość tego zegarka, w mojej ocenie mamy do czynienia z bardzo proporcjonalnym projektem. Zauważyć przy tej okazji wypada, że zegarek optycznie wydaje się nieco mniejszy, aniżeli wskazywałyby na to podane powyżej wymiary, co jest zasługą stosunkowo szerokiej lunety. Widać to bardzo dobrze gdy zestawimy ten zegarek ze Stową Marinę, która przy identycznej średnicy koperty, poprzez zastosowanie bardzo wąskiej lunety, wydaje się optycznie większa. W zegarku tym zastosowano szkło szafirowe, jednak bez antyrefleksu, co oczywiście może dziwić, biorąc pod uwagę cenę tego zegarka wynikającą z cennika. Mi brak antyrefleksu nie przeszkadza, a zastosowanie stosunkowo dużych indeksów powoduje, że generalnie, mimo różnego rodzaju odbić i błysków na szkle, odczyt godziny nie stanowi jakiegokolwiek problemu.

4.jpeg

Przechodząc do szczegółowego opisu koperty, to stosunkowo szeroka luneta, okalająca płaskie szafirowe szkło (szkło delikatnie wystaje nad lunetę) jest polerowana na wysoki połysk, więc pewnie jest tylko kwestią czasu, kiedy pojawią się na niej mikroryski. Luneta jest delikatnie zaoblona i tak, jak pisałem wyżej, optycznie zmniejsza zegarek. Polerowane na wysoki połysk są także boki koperty ….i gdyby jeszcze w całości polerowane na wysoki połysk były także uszy, to ten zegarek już tak bardzo by mi się nie podobał. Na szczęście górne powierzchnie uszu są szczotkowane (szlif ukośny, wyraźnie zaakcentowany), a dzięki temu zegarek zyskuje na charakterze i przestaje kojarzyć się (tam mocno) z zegarkiem eleganckim. Dodatkowo wspomnieć należy, że bok koperty (od góry) jest delikatnie fazowany, a to fazowanie przechodzi także płynnie na uszu, tworząc ciekawy kontrast ze szczotkowaną górną powierzchnią uszu. Odcięcie powierzchni polerowanych na wysoki połysk od tych szczotkowanych jest wyraźne oraz ostre. Co ciekawe, koperta zegarka między uszami także jest szczotkowana, przy czym w tym przypadku producent zastosował szlif pionowy, kontrastujący z polerowaną na wysoki połysk lunetą. Czy coś bym tu zmienił (jeśli tylko bym mógł)? Gdyby to ode mnie zależało, to chyba zdecydowałbym się także na szczotkowanie lunety, aby dzięki temu zegarek zyskał w mojej ocenie jeszcze więcej charakteru. Trzeba jednocześnie zaznaczyć, że zastosowanie lunety polerowanej na wysoki połysk współgra z ogólnym projektem koperty, a wykonana w ten sposób luneta tworzy ciekawy kontrast ze szczotkowanymi górnymi powierzchniami uszu.

5.jpeg
6.jpeg
7.jpeg

Dekielek pełny, na którym również zastosowano wyraźne szlifowanie. Na dekielku umieszczono (w postaci grawerunku) trzy tarcze TUDORA, a także jedynie podstawowy zestaw informacji, wskazujących na producenta oraz pochodzenie zegarka.

8.jpeg

Koronka tego zegarka jest zakręcana (WR to 150 m, co pozwala na bezstresowe korzystanie z tego zegarka na co dzień). Koronka ma tylko dwie pozycje, to jest po jej odkręceniu (pozycja „1”) mamy możliwość nakręcenia zegarka, a dalej, po jej wyciągnięciu (pozycja „2”), uruchamiamy „stop sekundę”. Koronka, biorąc pod uwagę wielkość samego zegarka, jest dość sporych rozmiarów – średnica ok. 6,3 mm. Koronka jest karbowana, co pozwala na jej pewny chwyt oraz wygodne nią operowanie. „Creme de la crème” jest oczywiście logo umieszczone na bocznej powierzchni koronki; to kojarzona z Tudorem, wpisana niejako w DNA tej marki, Róża Tudorów, przy czym grawerunek jest bardzo wyraźny i po prostu cieszy oczy. Bliższy rzut oka na zegarek w miejscu koronki ujawnia wszelako, że koronka, nawet po jej dokręceniu, dość mocno odstaje od koperty (ok. 2 mm). Po dokręceniu koronki, między kopertą a koronką mamy czarny element, przechodzący dalej w gwint, wyraźnie odcinający się od kolorystyki koperty oraz samej koronki. Przyznam, że nie dotarłem do informacji wskazujących na to, z jakich względów TUDOR zdecydował się na zastosowanie takiego właśnie rozwiązania, które przyznaję, jest dość kontrowersyjne stylistycznie, choć trzeba od razu zaznaczyć, że nie ma ono w zasadzie żadnego wpływu na komfort noszenia zegarka. Ot, po prostu, taka dziwna ciekawostka, która mi w żaden sposób nie przeszkadza.

9.jpeg
10.jpeg
11.jpeg

O kopercie w zasadzie tyle i muszę przyznać, że jej projekt, choć nieco kontrowersyjny (dotyczy to koronki, która wyraźnie odstaje od koperty nawet po dokręceniu), bardzo przypadł mi do gustu, co wynika nie tylko z wielkości tej koperty (dla mnie to rozmiar idealny, jak się wydaje, taki mój „sweet spot” stosując anglojęzyczną nomenklaturę), ogólnego pomysłu na ten zegarek (projektu), ale przede wszystkim z tego, że koperta jest po prostu bardzo dobrze wykonana. Warto w tym miejscu wspomnieć także o tym, że również wewnętrzne powierzchnie uszu zostały „obrobione” i w związku z tym nie widać miejsca, w którym metal był cięty w procesie wytwarzania samej koperty.

3.


Tarcza recenzowanego zegarka jest czarna i błyszcząca, choć nie potrafiłem tego uchwycić na wykonanych przez siebie zdjęciach. Indeksy godzinowe są nakładane i bardzo mocno wypełnione substancją luminescencyjną (póki co nie udało mi się dotrzeć do informacji z których wynikałoby, jaką konkretnie lumę stosuje TUDOR, ale zegarek świeci bardzo dobrze – intensywnie oraz długo). Indeksy w kształcie kółek, za wyjątkiem indeksów na godzinach 3ciej, 6 tej, 9 tej (w kształcie prostokątów) oraz na godz. 12 tej (w kształcie trójkąta o krótkiej podstawie i wydłużonych bokach). Indeksy znajdują się w stalowych ramkach, co wygląda bardzo efektownie. Same indeksy są stosunkowo duże i pozwalają na bezproblemowy odczyt godziny. Jeśli chodzi o podziałkę minutową (jest ona umiejscowiona na zewnątrz indeksów godzinowych), to ma ona kształt przypominający „torowisko”, przy czym bez wewnętrznego „toru” (co 5ta minuta jest nieco pogrubiona).

Pod indeksem na godz. 12tej malowane logo Tudora oraz napis „TUDOR”, a pod nim kolejny „GENEVE”. Nad indeksem na godz. 6tej kolejne napisy: „ROTOR” oraz „SELF-WINDING”, zdradzające, poprzez swój „uśmiech” rodzaj mechanizmu zastosowanego w tym zegarku. Mamy wreszcie (na zewnątrz „torowiska”, pod indeksem na godz. 6tej napis „SWISS MADE”). Wzmiankowane powyżej napisy malowane są srebrną farbą, co z jednej strony kontrastuje z czernią tarczy, a z drugiej strony doskonale współgra ze stalowymi ramkami indeksów godzinowych.

Całość projektu jest bardzo symetryczna, a tej symetrii, pasującej do charakteru tego zegarka nie psuje okienko datownika, którego …po prostu nie ma. Jeśli chodzi o wskazówki, to oczywiście mamy klasykę od TUDORA, czyli „snow flake”, przy czym wskazówka godzinowa sprawia wrażenie całkiem sporej, biorąc pod uwagę wielkość samej tarczy. Czy mi to przeszkadza? W żadnym wypadku, ponieważ dochodzę do wniosku, że w tym przypadku producent postawił na funkcjonalność, związaną z bezproblemowym odczytem godziny, z czym nie ma żadnego problemu. Co dotyczy jakości wykonania tarczy, to żadnych niedoróbek nie dostrzegam (indeksy godzinowe nałożone są starannie, równo, bez strzępień czy ubytków w masie luminescencyjnej, a do tego idealnie zgrywają się z „torowiskiem”). Oczywiście dzieląc trochę „włos na czworo” napiszę, że biorąc pod uwagę układ tarczy, w tym całkiem sporej wielkości indeksy, można było ją zagospodarować troszeczkę lepiej. Wyraźnie widać bowiem, że na zewnątrz „torowiska” na tarczy jest jeszcze trochę pustej przestrzeni (w tej pustej przestrzeni znajduje się na tarczy napis „SWISS MADE”) i być może samo „torowisko”, a co za tym idzie, także indeksy godzinowe, można było przesunąć bardziej na zewnątrz, zyskując nieco przestrzeni w centralnej części tarczy. Nie jest to jednak coś, co bardzo mi przeszkadza. To raczej wynik mojego wrodzonego (a może nabytego z wiekiem) czepialstwa.

12.jpeg
16.jpeg
17.jpeg
IMG_20190523_180717-01.jpeg
IMG_20190524_072724-01.jpeg
IMG_20190524_090844-01.jpeg

4.


Już tarcza tego zegarka zdradza, z jakim werkiem mamy tu do czynienia. W zegarku zastosowano Etę 2824-2 (wedle dostępnych mi informacji jest to werk w wersji TOP), która łożyskowana jest na 25 kamieniach, pracuje z częstotliwością 28 800 bhp i zapewnia ok. 38-40 h rezerwy chodu. I oczywiście można tu troszkę pogrymasić i zadać pytanie, czemu nie „in-house”? Odpowiadając na to pytanie odpowiem, że z mojej perspektywy bardzo dobrze, że nie „in-house”, a sprawdzony „wół roboczy”, w takiej a nie innej wersji.

Po pierwsze nie mam wątpliwości, że jego serwis to inne koszty niż w przypadku mechanizmu „in-house”, który TUDOR stosuje w innych zegarkach z tej linii. Po drugie, jak dobrze policzyłem, to mój 13ty zegarek mechaniczny i choć w bliskiej mi perspektywie nie czeka mnie kumulacja akcji serwisowych, to jednak jestem trochę spokojniejszy wiedząc o tym, że Eta 2824-2 to mechanizm powszechnie znany, w miarę niezawodny, a jego podstawowy serwis nie pochłonie majątku. Co mogę powiedzieć na temat dokładności chodu tego konkretnego modelu? Nosiłem go prawie non stop (zdejmowany był tylko na noc) przez kilka dni (od momentu jego pojawienia się u mnie do momentu opublikowania tej recenzji), odkładałem go bez jakiegoś szczególnego planu ot tak, jak wyszło i w tym czasie zaobserwowałem odchyłki w granicach -2/+3 s, więc z mojej perspektywy powodów do narzekania nie ma.

5.


Recenzowany zegarek to wersja na skórzanym beżowym pasku, który przeszywany jest białą nicią. O jakości tego paska mogę się wypowiedzieć w samych superlatywach, bo jest odpowiednio gruby, miękki i w zasadzie do razu doskonale się układa. Pasek ma niestandardową szerokość, bo 19 mm przy uszach, na co można oczywiście trochę ponarzekać, choć dziś nie ma przecież problemu z zamówieniem, w rozsądnej cenie, paska „hand made”, który będzie miał taką szerokość. Przy zapięciu pasek zwęża się do 16 mm. Co dotyczy samego zapięcia, to w zasadzie można o nim nie pisać. Wystarczy …pooglądać. Zapięcie motylkowe, wykonane z dużą dbałością o detale, a także bardzo precyzyjnie, co w szczególności dotyczy grawerunku „TUDOR” na zapięciu. Zasadnicza cześć tego zapięcia to zestawienie elementów polerowanych na wysoki połysk z tymi szczotkowanymi. Zapięcie, po unieruchomieniu w nim paska tworzy kształt tarczy TUDORA, w której elementy polerowane na wysoki połysk oraz te szczotkowa są od siebie wyraźnie oddzielone, co tworzy bardzo ciekawy efekt wizualny, na zasadzie kontrastu (środkowa część zapięcia, z grawerem „TUDOR” polerowana jest na wysoki połysk, a pozostałe elementy zapięcia, składające się na tarczę TUDORA, są szczotkowane). Jeśli się dobrze w temacie rozeznałem, to wygląda na to, że w samym mechanizmie zapięcia zastosowano elementy ceramiczne w jednym z pinów. Poszczególne elementy zapięcia są ze sobą świetnie spasowane; boczna powierzchnia jednego z elementów zapięcia (ten od dłuższej części paska) jest dodatkowo karbowana.

18.jpeg
19.jpeg
21.jpeg
23.jpeg
24.jpeg

Co by tu napisać w ramach podsumowania? Chyba tylko to, że zegarkiem jestem po prostu oczarowany, choć oczywiście dostrzegam pewne wady tego zegarka, które starałem się w miarę obiektywnie opisać powyżej.


Zegarek jest dla mnie idealny pod względem rozmiaru i w mojej ocenie, doskonale sprawdzi się jako zegarek do noszenia na co dzień przez kogoś, kto podobnie jak ja, nie został przez naturę obdarzony budzącym respekt nadgarstkiem. Przez chwilę zastanawiałem się, co bym zmienił w tym zegarku, gdybym mógł zmienić jedną tylko rzecz? Po dłuższym namyśle dochodzę do wniosku, że życzyłbym sobie tego, aby luneta w tym zegarku nie była polerowana na wysoki połysk. Uważam po prostu, że zegarek zyskałby na charakterze, gdyby zastosowano w nim lunetę szczotkowaną, uzupełniającą się ze szczotkowanymi górnymi powierzchniami uszu.


To, co mnie najbardziej w tym zegarku urzekło, to z kolei dbałość o detale (dla przykładu pięknie grawerowana koronka, wyraźnie zaakcentowane szlify czy też przemyślane i doskonale oddające ducha TUDORA zapięcie paska) oraz ogólna, bardzo wysoka jakość wykonania tego zegarka. Polecam więc tego małego TUDORA, zdecydowanie.


25.jpeg
26.jpeg
27.jpeg


Zdjęcia, wiadomo :)

Zapraszam do lektury, uwag, komentowania i dyskusji :) Rafał

Użytkownik fidelio edytował ten post 26 maj 2019 - 08:29

  • 8

#2 Jędrula.wawa

Jędrula.wawa

    rien ne va plus

  • Użytkownik
  • 1273 postów
  • Płeć:Nie określona

Napisano 26 maj 2019 - 07:38

Przeczytałem z przyjemnością. Świetnie opisany niebanalny zegarek, no i do tego to lekkie pióro autora recenzji. Pozdrawiam :)

Użytkownik Jędrula.wawa edytował ten post 26 maj 2019 - 07:39

  • 0

#3 fidelio

fidelio
  • Użytkownik
  • 18198 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:gdzieś tam, wśród gwiazd...

Napisano 26 maj 2019 - 07:39

Przeczytałem z przyjemnością. Świetnie opisany niebanalny zegarek, No i do tego to lekkie pióro autora recenzji. Pozdrawiam :)


Dzięki za miłe słowa, tak w Dzień Pański, z samego rana ;-) Pozdrawiam również :-)
  • 0

#4 Master Yoda

Master Yoda
  • Zbanowany
  • 22469 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Lublin, Warszawa

Napisano 26 maj 2019 - 08:14

Dobra, rzeczowa recenzja ciekawego zegarka.
Brawo.
  • 0

#5 fidelio

fidelio
  • Użytkownik
  • 18198 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:gdzieś tam, wśród gwiazd...

Napisano 26 maj 2019 - 08:19

Dobra, rzeczowa recenzja ciekawego zegarka.
Brawo.


Dzięki Marku :-)
  • 0

#6 denver47

denver47
  • Użytkownik
  • 2653 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Śląskie

Napisano 26 maj 2019 - 08:22

Kawał dobrej recenzji
  • 0

#7 mario1971

mario1971
  • Użytkownik
  • 4212 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Wielkopolska

Napisano 26 maj 2019 - 08:23

Rafał, przeczytałem do śniadania. Dobra recenzja :) Zastanawia mnie tylko, co w tej chwili robią/myślą pozostałe twoje zegarki? Bo mają o czym myśleć ;)
  • 0

#8 fidelio

fidelio
  • Użytkownik
  • 18198 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:gdzieś tam, wśród gwiazd...

Napisano 26 maj 2019 - 08:27

Dzięki Panowie, za miłe słowa :-) Mariusz, co myślą inne? Trudno powiedzieć, choć nie będę ukrywał, że ten mały Tudor spełnia w zasadzie wszystkie moje oczekiwania dotyczące zegarka EDC, a do tego, co ma dla mnie istotne znaczenie, jego wielkość jest idealna (dla mnie). Na pewno nie będzie jednak tak, że inne teraz pójdą w całkowitą odstawkę. Nie było tak z Moonem, nie będzie i z tym ;-)
  • 0

#9 sanik

sanik
  • Użytkownik
  • 10513 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:100lica

Napisano 26 maj 2019 - 08:32

Bardzo ciekawa lektura jak na nedzielny poranek :) Kolejna solidna recenzja, z wieloma detalami oraz subiektywnymi odczuciami.

 

To kiedy moonwatch. Ciekawy jestem Twojego spojrzenia na tego klasyka :)


  • 0

#10 fidelio

fidelio
  • Użytkownik
  • 18198 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:gdzieś tam, wśród gwiazd...

Napisano 26 maj 2019 - 08:42

Bardzo ciekawa lektura jak na nedzielny poranek :) Kolejna solidna recenzja, z wieloma detalami oraz subiektywnymi odczuciami.
 
To kiedy moonwatch. Ciekawy jestem Twojego spojrzenia na tego klasyka :)


Dzięki Marcin :-) A co do Moona, to pewnie prędzej czy później zrecenzuję ten zegarek, choć to dla mnie jeszcze nie czas, żeby "wziąć się za bary" z tą legendą ;-)
  • 0

#11 sanik

sanik
  • Użytkownik
  • 10513 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:100lica

Napisano 26 maj 2019 - 08:49

Dzięki Marcin :-) A co do Moona, to pewnie prędzej czy później zrecenzuję ten zegarek, choć to dla mnie jeszcze nie czas, żeby "wziąć się za bary" z tą legendą ;-)

 

Im szybciej napiszesz, tym bardziej będzie to Twoja ocena.


  • 0

#12 bober5264

bober5264
  • Użytkownik
  • 571 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 26 maj 2019 - 10:00

Świetny zegarek, świetna recenzja ;)
Też na niego choruję, nawet prawie kupiłem wersję na pasku, ale jak mi odpisali z Kruka że koszt samej bransy to 3k, musiałem odpuścić zakup, bo moim zdaniem dopiero na bransie dostaje 'kopa' :)

Wysłane z mojego SM-G950F przy użyciu Tapatalka
  • 0

#13 ledr

ledr
  • Użytkownik
  • 1687 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Tychy

Napisano 26 maj 2019 - 10:01

Rafał, odważny zakup, jeśli chodzi o rozmiar, ale przekonująco argumentujesz i dobry wybór co do marki. A recka jak zwykle świetnie napisana! Poza tym Lady Gaga nie może się mylić, po niej nosiłbym wszystko ;)  :P


  • 1

#14 fidelio

fidelio
  • Użytkownik
  • 18198 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:gdzieś tam, wśród gwiazd...

Napisano 26 maj 2019 - 10:10

Dzięki Panowie :-)
  • 0

#15 roback1

roback1
  • Użytkownik
  • 362 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Poznań

Napisano 26 maj 2019 - 10:32

Też z przyjemnością przeczytałem recenzję. Dla mnie polerowana luneta jest świetna i wiesz co pójdę przymierzyć ten zegarek:) póki co cieszę się swoim S&G. Pozdrawiam
  • 0

#16 fidelio

fidelio
  • Użytkownik
  • 18198 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:gdzieś tam, wśród gwiazd...

Napisano 26 maj 2019 - 10:37

Z mojej perspektywy jest tak, że polerowana luneta nie zmienia mojego odbioru tego zegarka, który jest jak najbardziej pozytywny. Po prostu, na mój gust, ze szczotkowaną wyglądałby bardziej rasowo, choć to jedynie kwestia indywidualnych preferencji. Warto dać mu szansę, przy czym tak jak pisał jeden z Kolegów w temacie Tudora, pewnie niejeden by się ucieszył, gdyby pojawiła się wersja 38 mm tego zegarka :-)
  • 0

#17 PiotrX

PiotrX
  • Użytkownik
  • 4072 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:GDYNIA

Napisano 26 maj 2019 - 10:42

Kolejna świetna recenzja Rafał :)

Zdajesz sobie sprawę jak Twoje recenzje ułatwiają decyzje zakupu danego zegarka :)


  • 0

#18 Master Yoda

Master Yoda
  • Zbanowany
  • 22469 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Lublin, Warszawa

Napisano 26 maj 2019 - 10:48

Kolejna świetna recenzja Rafał :)
Zdajesz sobie sprawę jak Twoje recenzje ułatwiają decyzje zakupu danego zegarka :)

Bierze pewnie za te recenzje spore kwoty (nie uwierzę że robi to gratis, z pasji) i kupuje za nie nowe zegarki.
Za recenzje Tudora kupi pewnie Rolexa..
  • 0

#19 fidelio

fidelio
  • Użytkownik
  • 18198 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:gdzieś tam, wśród gwiazd...

Napisano 26 maj 2019 - 10:51

Kolejna świetna recenzja Rafał :)
Zdajesz sobie sprawę jak Twoje recenzje ułatwiają decyzje zakupu danego zegarka :)


Dzięki Piotr :-) A jeśli choć trochę mogę pomóc, to tylko się cieszyć ;-)
  • 0

#20 PiotrX

PiotrX
  • Użytkownik
  • 4072 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:GDYNIA

Napisano 26 maj 2019 - 10:51

Bierze pewnie za te recenzje spore kwoty (nie uwierzę że robi to gratis, z pasji) i kupuje za nie nowe zegarki.
Za recenzje Tudora kupi pewnie Rolexa..

Panie Marku nie sadźmy własną miarą  :P 

Wierzę w to że Rafał robi to z pasji i od serca :)


  • 1





Również z jednym lub większą ilością słów kluczowych: TUDOR, Black Bay, 36 mm, eta, 2824-2, automat

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych