Skocz do zawartości


MIEJSCE NA TWOJĄ REKLAMĘ
MIEJSCE NA TWOJĄ REKLAMĘ

Najnowsze tematy


Zdjęcie

Renowacja zegarków kieszonkowych


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
32 odpowiedzi w tym temacie

#1 Kieszonkowe

Kieszonkowe
  • Użytkownik
  • 691 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 18 sierpień 2019 - 16:51

Witam,

 

postanowiłem założyć nowy temat w tym dziale dlatego że przy okazji prezentacji zegarków kieszonkowych w działach "Vintage - Kieszonki i kieszonkowcy ..." czy "Zegarki amerykańskie - Amerykańskie zegarki kieszonkowe" przy okazji prezentowania i omawiania swoich zdobyczy wrzucamy też relację z ich reanimacji. Sam to też czasami robiłem przyznając się do zaśmiecania tematu głównego.

 

Myślę że warto zrobić z tego odrębny temat i to właśnie "Renowacja" a nie naprawa gdyż często nasze działania wykraczają zdecydowanie dalej niż sama naprawa.

 

Zapraszam Kolegów do prezentowania swoich renowacji ja ze swej strony też coś postaram się pokazać (może niezbyt spektakularnego ale zawsze coś).

 

Co Koledzy o tym sądzicie ?

 

Pozdrawiam
Roman


Użytkownik Kieszonkowe edytował ten post 18 sierpień 2019 - 16:52

  • 0

#2 kiniol

kiniol

    wieżowy

  • Użytkownik
  • 6236 postów
  • Płeć:Nie określona
  • Lokalizacja:Puszczykowo

Napisano 18 sierpień 2019 - 17:43

No ja nic nie mogę pokazać, bo staram się kupować kieszonki nieuszkodzone...
  • 0

#3 Kieszonkowe

Kieszonkowe
  • Użytkownik
  • 691 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 18 sierpień 2019 - 17:59

No ja nic nie mogę pokazać, bo staram się kupować kieszonki nieuszkodzone...

 

A kto bogatemu zabroni  :D  :D

 

Możesz pokazywać nie swoje tylko cudze  - które trafiają się do naprawy.


  • 0

#4 kiniol

kiniol

    wieżowy

  • Użytkownik
  • 6236 postów
  • Płeć:Nie określona
  • Lokalizacja:Puszczykowo

Napisano 18 sierpień 2019 - 18:56

Znaczy się, one bywają poważnie zabrudzone, ale np. tarcze muszą mieć w stanie idealnym... Bo z resztą zegarka dam sobie radę. Również koperty powinny mieć niewytarte i w całości... Takie zegarki nazywam "w dobrym stanie"... :)


Użytkownik kiniol edytował ten post 18 sierpień 2019 - 18:56

  • 0

#5 Kieszonkowe

Kieszonkowe
  • Użytkownik
  • 691 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 18 sierpień 2019 - 19:34

No dobra na dobry początek właśnie taka cudza kieszonka żaden cymes i żadna spektakularna renowacja. Ale dzisiaj mam wolny wieczór a zdjęcia są z archiwum.
 
Parę miesięcy temu jeden z Kolegów z forum pytał o datowanie i ew. pomoc w skompletowaniu i naprawie kieszonki - pamiątki rodzinnej. Na podstawie zdjęć ustaliliśmy że jest to kieszonka z przełomu XIX i XX wieku (moim zdaniem bardziej początek XX) ale jak by nie patrzyć to blisko lub nawet ponad stuletnia pamiątka więc warto ją wskrzesić. Telefonicznie ustaliliśmy budżet i zakres naprawy
 
Po paru tygodniach kieszonka z południa dotarła do mnie do Gdańska. Tak ona wyglądała, pęknięty bezel, brak szkiełka, brak wskazówki minutowej, tylny dekielek luzem, brudna i z drobnymi ubytkami tarcza, luźny i wyrobiony bigiel, mechanizm dający znaki życia ale na vibrografie mizerna amplituda i wykres sieje na prawo i lewo.
 
1.jpg
 
Ale najgorsze jest to że poprzedni naprawiacz popaprał obydwa dekielki cyną i to solidnie jej nie żałując.
 
2.jpg
 
No więc rozbieramy delikwenta i do pracy
 
3.jpg
 
i tu pierwsza nie miła niespodzianka której z resztą się obawiałem przy próbie lutowania na srebro stara (na bogato dana) cyna płynie wszędzie uniemożliwiając połączenie na srebro. Zostają tylko możliwość trawienie i profesjonalny zakład jubilerski z PUK-iem lub laserem. Ja tak usprzętowiony nie jestem.
 
4.jpg
 
Tak więc koperta wędruje do jubilera a mechanizm do myjki.
 
5.jpg
 
Po powrocie od jubilera koperta wygląda jak nowa i jedyna niespodzianka że cena za usługę przekroczyła ustalony wcześniej budżet.
 
6.jpg
 
Jubiler nie chciał trawić cyny i poszedł na usługę miejscowego spawania laserem - a to kosztuje.
 
7.jpg
 
 
Trudno - tu prośba do ewentualnych naprawiaczy jeśli już musicie używać cyny (co nie jest koszerne) to róbcie to punktowo bo wtedy jest to łatwo usunąć (można nawet wyskrobać) a jeszcze lepiej używajcie nawet "kropelki" bo wtedy palnik to wypali lub usunie rozpuszczalnik. No trudno dalszą część naprawy robię "pro publico bono"
 
Dopasowany i dogięty bigiel.
 
8.jpg
 
Mechanizm wrócił z kąpieli,
 
9.jpg
 
drobna polerka dwóch czopów i zaczynamy składanie. 
 
10.jpg
 
Mechanizm złożony pierwsza regulacja i "bingo" amplituda w granicach 250° i odchyłka dobowa 7 sek.
 
11.jpg
 
Tarcza wyczyszczona i uzupełniona ale następna niespodzianka mimo że mam sporo wskazówek do starych zegarków to okazało się że bez problemu znajdę minutową pasującą długością i wzorem ale wszystkie moje mają za duże dziurki.
 
12.jpg
 
Rajd po zaprzyjaźnionych zakładach kończy się fiaskiem nikt nie ma albo nie chce się zamienić (jakoś zegarmistrzowie wolą ciasne dziurki  :D ). Kupno nowej nie wchodzi w rachubę bo jak już wspomniałem sama naprawa koperty przekroczyła ustalony budżet.
 
Zostaje sobie radzić samemu. Wiem zawodowy zegarmistrz dotoczył by tuleję redukcyjną na oś minutową ale ja nie jestem zegarmistrzem tylko "papudrakiem" więc jeszcze raz palnik jubilerski w dłoń, wskazówka zabezpieczona specjalną pastą żeby przy okazji nie stopić całej i trochę srebra
 
14.jpg
 
i wuoalá wskazówka bez dziurki i mogę sobie wywiercić tak ciasną jak zapragnę :) .
 
15.jpg
 
Jeszce tylko pozłocenie wskazówek żeby kolory złota się zgadzały
 
16.jpg
 
i tak prezentuje się komplet.
 
17.jpg
 
Jeszcze tylko taki drobiazg jak dobranie szkiełka Trzeba pamiętać że szkiełka do krytych  kieszonek "savonette" są bardzo cienkie rzędu 0,3 do 0,6 mm i dlatego ciężko jest je doszlifować lepiej już podfrezowywać bezel.
 
18.jpg
 
A najlepiej dobrać na 01 ale to też nie jest takie proste z blisko 1000 szkiełek udało mi się wybrać 3 z czego jedno było idealne.
 
19.jpg
 
I w ten sposób jeszcze jedna stuletnia kieszonka wróciła do życia.
 
20.jpg
 
Jeszce tylko trochę przystarzenie koperty i voilà
 
21.jpg
 
 
Miłej nocy
Roman

Użytkownik Kieszonkowe edytował ten post 18 sierpień 2019 - 20:04

  • 0

#6 Ritter

Ritter
  • Użytkownik
  • 1270 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 18 sierpień 2019 - 20:06

Co to jest za różowa pasta?


  • 0

#7 Kieszonkowe

Kieszonkowe
  • Użytkownik
  • 691 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 19 sierpień 2019 - 06:51

Co to jest za różowa pasta?

 
Witaj, 
 
jest to pasta mająca na celu odseparowanie reszty przedmiotu od wysokiej temperatury przy precyzyjnym spawaniu, stosowana np. w jubilerstwie chroniąc kamień w lutowanym pierścionku. Nabyłem ją dzięki temu samemu znajomemu jubilerowi - który tak niemiłosiernie skasował mnie za naprawę tej koperty :) . Nie jest ona uniwersalna bo próbowałem ją zastosować do wyizolowania lutowania cyną na kopercie ale tam nie zadziałała - prawdopodobnie za duża różnica temperatur. Natomiast w przypadku wskazówki efekt był ok. Bałem się że przy wysokiej temperaturze palnika rzędu 1200°C i topniku cienkie elementy ażuru wskazówki mogą ulec stopieni ale zabezpieczenie pastą zdało swoje zadanie - nawet nie było zbytnio żadnego nalotu na styku po spawaniu. Jeśli Cię to interesuje popytaj w hurtowniach jubilerskich powinni to mieć.
 
Pozdrawiam 
Roman
 
p.s. Jak wrócę z "dyżuru" od wnuczki do domu mogę sprawdzić nazwę i producenta - ale to nie ma chyba zbytniego znaczenia bo z tego co wiem jest wiele różniących się od siebie tylko kolorem, specyfikacją - i ceną  :D

Użytkownik Kieszonkowe edytował ten post 19 sierpień 2019 - 07:03

  • 0

#8 Jędrula.wawa

Jędrula.wawa

    rien ne va plus

  • Użytkownik
  • 1198 postów
  • Płeć:Nie określona

Napisano 19 sierpień 2019 - 08:23

Jeszce tylko trochę przystarzenie koperty i voilà
Miłej nocy
Roman

Z przyjemnością się czyta taki opis. :P

Dzięki że zechciałeś nas wprowadzić w tajniki warsztatu B)


  • 0

#9 Ritter

Ritter
  • Użytkownik
  • 1270 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 19 sierpień 2019 - 20:25

@Kieszonkowe  zastanawiam się po co skrobiesz lutowanie dekielka do pierścienia albo chcesz wypełnienia. Z wykresu Sn-Ag wynika, że temperatura stopu z zawartością 85% Ag wynosi 723C, typowego stopu jubilerskiego 725 AgCu 770C. Lut cynowy to raptem 224C zaś typowy eutektyczny Sn-Pb 183C.

Tym samym wystarczy całość podgrzać, powiedzmy do 300C, następnie zdjąć i położyć na drewnie, desce i dociskając drewnianą szpatułką zetrzeć stop lutowniczy zwykłym szarym papierem toaletowym albo w wersji lux ;) czyścikiem, gąbką do czyszczenia grotów lutownic.

To samo z wypełnieniami na powierzchni. Jak jest problem z tym, że wżer, ubytek jest na środku dekielka to w rękę miedziana plecionka nasyczona nieco wcześniej topnikiem lutowniczym np. RMA od AMTECH-u i odsysasz w plecionkę cynowe wypełnienie wżeru.


  • 0

#10 renqien

renqien
  • Użytkownik
  • 269 postów

Napisano 19 sierpień 2019 - 21:01

Mógł nie wiedzieć, to raczej elektronicy stosują takie sztuczki. My nazywamy to wikowanieniem, robi się właśnie taśmą odsysającą, czyli plecionką miedzianą za kilkanaście złotych. Rozgrzewasz metal, kładziesz taśmę wikującą i nawet lutownicą przejeżdżasz taśmą po lutowiu, a ono pięknie wsiąka w taśmę. Potem wystarczy zmyć topnik i po sprawie. Praktycznie czysty metal zostanie i nawet rys nie będzie, bo miedź jest delikatna i miękka, a stosowana w plecionce zrobiona z bardzo cieniutkich niteczek.


  • 0

#11 Ritter

Ritter
  • Użytkownik
  • 1270 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 19 sierpień 2019 - 22:32

To raczej metalurgia :) . Lutownicą po srebrze można czemu nie ale trzeba mieć lutownicę do lutowania rynien, tu trzeba mocy. Srebro ma najlepszą przewodność cieplną pośród metali. Dlatego podlansowałem pomysł z podgrzaniem całości do jakiejś przyzwoitej temperatury, tak by topnik natychmiast nie odparował a plecionka się nie utleniła.

Swego czasu próbowałem laserem grawerować srebro. To bardzo płytka operacja i nic poza znakowaniem nie da się specjalnie zrobić. Także ten, nie ma co myśleć o uzupełnieniu nawet dosyć płytkiego wzoru a potem ciach, zrobieniu brakującego laserem. Już prędzej odlew, to nie jest trudne. W pierwszej kolejności wzorzec na drukarce 3D a potem metoda traconego wosku. Ale tu znowu pojawia się tyci problem. Aby to wyszło dobrze to trzeba zrobić gładką od wewnątrz formę ceramiczną tak by po odlaniu to miało wygląd, zrobione na gotowo. I tu wracamy do problemu rekonstrukcji tarcz :) czyli otrzymania odpowiedniej ceramiki.

Podsumowując, no nie jest łatwo :) .


Użytkownik Ritter edytował ten post 19 sierpień 2019 - 22:54

  • 0

#12 Kieszonkowe

Kieszonkowe
  • Użytkownik
  • 691 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 20 sierpień 2019 - 05:32

Drodzy Koledzy fajnie że temat nam się rozwija choć liczyłem że pójdzie trochę w innym kierunku :)

 

Mógł nie wiedzieć, to raczej elektronicy stosują takie sztuczki. ........

 

To raczej metalurgia :) . .......................

..........Podsumowując, no nie jest łatwo :) .

 

Na początku zacznę od mojej "sakramentalnej mantry"

nie jestem zegarmistrzem, elektronikiem, metalurgiem, chemikiem i.t.d.  :) - jestem majsterkowiczem "papudrakiem" (papudrak to określenie ze stron gdzie się wychowałem  :D ) no może tylko trochę interdyscyplinarnym "papudrakiem".

 

Ale tak na poważnie i ad rem. To jest to o czym tak teraz dyskutujemy

 

a.jpg

 

Jak już wcześniej napisałem poprzedni naprawiacz nie żałował sobie cyny. I nie był to chyba żaden stary zegarmistrz bo ci używali palników spirytusowych i dmuchawek a te dawały płomień punktowy i nie dały by raczej możliwości pojechania cyną po całości. To wygląda mi raczej na jakiegoś dekarza  :D  :D . Ilekroć próbowałem po czymś takim lutować na srebro bądź mosiądz to zawsze próby te kończyły się niepowodzeniem. Dopóki między nową spoiną pozostawała chociaż odrobina cyny zawsze jeżeli w ogóle taki lut złapał to i tak po jakimś czasie puszczał.

Jedynym dobrym rozwiązaniem było usunięcie poprzedniego lutu do gołego metalu i dopiero potem lutowanie na srebro.

 

Proponowane przez Kolegów rozwiązania nie zawsze zapewniają ten efekt,

 

- mocne podgrzanie i mechaniczne oczyszczenie roztopionej cyny pozwoli na jej usunięcie ale jednocześnie spowoduje że na całej kopercie powstaną naloty po palniku i będzie potem problem z ich usunięciem.

 

- zastosowanie plecionki miedzianej spowoduje wessanie nadmiaru cyny

 

ale w obydwu przypadkach chyba nie oczyścimy koperty do zera, pozostanie na powierzchni cienka warstwa cyny i to właśnie "pobielenie" cyną jest chyba przyczyną że późniejszy srebrny lut słabo trzyma.

 

Jest sposób który zapewni nam 100% pozbawienie się cyny - sposób który zdradzili mi jubilerzy - a mianowicie kąpiel "posmarkanego" cyną przedmiotu w HCl jedyne problemy:  to dobrze jest to robić w dygestorium, co zrobić jak utylizować użyte odczynniki oraz że po takim działaniu otrzymamy śnieżno srebrną matową kopertę bez śladu cyny ale też i bez patyny wieku.

 

Przyjęta przeze mnie doktryna renowacyjna (podkreślam przeze mnie) przyjmuje że po tych działaniach przedmiot - ma być odnowiony - ale nie ma wyglądać jak nowy,  t.zn. fajnie jest jak pozostaną lekko widoczne spękania, patyna i.t.p.. W tym przypadku stosując lutowanie/spawanie laserowe udało się dzięki precyzyjnemu miejscowemu działaniu pozostawić nawet na tylnym dekielku prawie całą cynę (świadectwo nieudolnie przeprowadzonej naprawy przez "naprawiacza dekarza" - nawarstwienie lat - a może samodzielną naprawę wykonaną przez przodka :rolleyes: ) dobrze że dzięki koledze  jubilerowi był dostęp do tego typu urządzeń a jedyny wada to cena  :angry: .

 

Stąd moja prośba o "koszerne" wykonywanie napraw - bo można byłoby to zrobić prościej/taniej.


Użytkownik Kieszonkowe edytował ten post 20 sierpień 2019 - 06:58

  • 0

#13 Jędrula.wawa

Jędrula.wawa

    rien ne va plus

  • Użytkownik
  • 1198 postów
  • Płeć:Nie określona

Napisano 20 sierpień 2019 - 06:16

Co tam było pod spodem że tyle tej cyny nasmarkali ?


  • 0

#14 Kieszonkowe

Kieszonkowe
  • Użytkownik
  • 691 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 20 sierpień 2019 - 06:42

Co tam było pod spodem że tyle tej cyny nasmarkali ?

 

Nie wiem, tak jak pisałem zostało to zachowane dla potomnych żeby pokazywać jak nie należy robić naprawy  :)


  • 0

#15 kiniol

kiniol

    wieżowy

  • Użytkownik
  • 6236 postów
  • Płeć:Nie określona
  • Lokalizacja:Puszczykowo

Napisano 20 sierpień 2019 - 07:32

Drodzy Koledzy fajnie że temat nam się rozwija choć liczyłem że pójdzie trochę w innym kierunku :)

 

 

 

Na początku zacznę od mojej "sakramentalnej mantry"

nie jestem zegarmistrzem, elektronikiem, metalurgiem, chemikiem i.t.d.  :) - jestem majsterkowiczem "papudrakiem" (papudrak to określenie ze stron gdzie się wychowałem  :D ) no może tylko trochę interdyscyplinarnym "papudrakiem".

 

Ale tak na poważnie i ad rem. To jest to o czym tak teraz dyskutujemy

 

attachicon.gifa.jpg

 

Jak już wcześniej napisałem poprzedni naprawiacz nie żałował sobie cyny. I nie był to chyba żaden stary zegarmistrz bo ci używali palników spirytusowych i dmuchawek a te dawały płomień punktowy i nie dały by raczej możliwości pojechania cyną po całości. To wygląda mi raczej na jakiegoś dekarza  :D  :D . Ilekroć próbowałem po czymś takim lutować na srebro bądź mosiądz to zawsze próby te kończyły się niepowodzeniem. Dopóki między nową spoiną pozostawała chociaż odrobina cyny zawsze jeżeli w ogóle taki lut złapał to i tak po jakimś czasie puszczał.

Jedynym dobrym rozwiązaniem było usunięcie poprzedniego lutu do gołego metalu i dopiero potem lutowanie na srebro.

 

Proponowane przez Kolegów rozwiązania nie zawsze zapewniają ten efekt,

 

- mocne podgrzanie i mechaniczne oczyszczenie roztopionej cyny pozwoli na jej usunięcie ale jednocześnie spowoduje że na całej kopercie powstaną naloty po palniku i będzie potem problem z ich usunięciem.

 

- zastosowanie plecionki miedzianej spowoduje wessanie nadmiaru cyny

 

ale w obydwu przypadkach chyba nie oczyścimy koperty do zera, pozostanie na powierzchni cienka warstwa cyny i to właśnie "pobielenie" cyną jest chyba przyczyną że późniejszy srebrny lut słabo trzyma.

 

Jest sposób który zapewni nam 100% pozbawienie się cyny - sposób który zdradzili mi jubilerzy - a mianowicie kąpiel "posmarkanego" cyną przedmiotu w HCl jedyne problemy:  to dobrze jest to robić w dygestorium, co zrobić jak utylizować użyte odczynniki oraz że po takim działaniu otrzymamy śnieżno srebrną matową kopertę bez śladu cyny ale też i bez patyny wieku.

 

Przyjęta przeze mnie doktryna renowacyjna (podkreślam przeze mnie) przyjmuje że po tych działaniach przedmiot - ma być odnowiony - ale nie ma wyglądać jak nowy,  t.zn. fajnie jest jak pozostaną lekko widoczne spękania, patyna i.t.p.. W tym przypadku stosując lutowanie/spawanie laserowe udało się dzięki precyzyjnemu miejscowemu działaniu pozostawić nawet na tylnym dekielku prawie całą cynę (świadectwo nieudolnie przeprowadzonej naprawy przez "naprawiacza dekarza" - nawarstwienie lat - a może samodzielną naprawę wykonaną przez przodka :rolleyes: ) dobrze że dzięki koledze  jubilerowi był dostęp do tego typu urządzeń a jedyny wada to cena  :angry: .

 

Stąd moja prośba o "koszerne" wykonywanie napraw - bo można byłoby to zrobić prościej/taniej.

To Ty z Wielkopolski jesteś?


  • 0

#16 Jędrula.wawa

Jędrula.wawa

    rien ne va plus

  • Użytkownik
  • 1198 postów
  • Płeć:Nie określona

Napisano 20 sierpień 2019 - 07:53

To Ty z Wielkopolski jesteś?

Gwoli ścisłości, to ja też. :P

Spędziłem w Poznaniu cztery lata :o


  • 0

#17 kiniol

kiniol

    wieżowy

  • Użytkownik
  • 6236 postów
  • Płeć:Nie określona
  • Lokalizacja:Puszczykowo

Napisano 20 sierpień 2019 - 08:23

Gwoli ścisłości, to ja też. :P

Spędziłem w Poznaniu cztery lata :o

Nooo... to nie jesteś w Wielkopolski.... :P  ;)


  • 0

#18 Jędrula.wawa

Jędrula.wawa

    rien ne va plus

  • Użytkownik
  • 1198 postów
  • Płeć:Nie określona

Napisano 20 sierpień 2019 - 08:39

Nooo... to nie jesteś w Wielkopolski.... :P  ;)

Noooo, szkoda :huh:

Ja to jak kiedyś szef do żony, że on też Warszawiak ?

- a z jakiej dzielnicy ?

- nooo, spod Warszawy ...

- a jaka miejscowość ?

- yyyyy, Radzyń Podlaski :rolleyes:

 

ps. ale w Poznaniu zostawiłem najlepsze lata mojego życia :D


Użytkownik Jędrula.wawa edytował ten post 20 sierpień 2019 - 08:41

  • 0

#19 kiniol

kiniol

    wieżowy

  • Użytkownik
  • 6236 postów
  • Płeć:Nie określona
  • Lokalizacja:Puszczykowo

Napisano 20 sierpień 2019 - 08:43

Studia?


  • 0

#20 Jędrula.wawa

Jędrula.wawa

    rien ne va plus

  • Użytkownik
  • 1198 postów
  • Płeć:Nie określona

Napisano 20 sierpień 2019 - 08:54

Studia?

Na Golęcinie :rolleyes:

I to nie była Akademia Rolnicza :o


Użytkownik Jędrula.wawa edytował ten post 20 sierpień 2019 - 08:55

  • 0




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych