Skocz do zawartości


Najnowsze tematy


Zdjęcie

Właśnie obejrzałem film...


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
5210 odpowiedzi w tym temacie

#5201 _Kwiatek_

_Kwiatek_
  • Użytkownik
  • 3982 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Błonie

Napisano 05 grudzień 2017 - 22:08

;)

Ale ten serial jest mega! ;)
  • 0

#5202 Master Yoda

Master Yoda
  • Użytkownik
  • 16856 postów
  • Płeć:Nie określona
  • Lokalizacja:Dagobah

Napisano 05 grudzień 2017 - 22:11

W tv "leci" pierwsza seria ^_^


  • 0

#5203 _Kwiatek_

_Kwiatek_
  • Użytkownik
  • 3982 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Błonie

Napisano 05 grudzień 2017 - 22:16

W sensie w tvp? Chętnie bym obejrzał trzeci raz.
  • 0

#5204 Master Yoda

Master Yoda
  • Użytkownik
  • 16856 postów
  • Płeć:Nie określona
  • Lokalizacja:Dagobah

Napisano 05 grudzień 2017 - 22:19

https://www.google.p...GvN9MSGp-swe9eM


W sensie w tvp? Chętnie bym obejrzał trzeci raz.


  • 0

#5205 _Kwiatek_

_Kwiatek_
  • Użytkownik
  • 3982 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Błonie

Napisano 05 grudzień 2017 - 22:26

Dziękuję za informacje :)
  • 0

#5206 Edmund Exley

Edmund Exley
  • Użytkownik
  • 1135 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 07 grudzień 2017 - 23:46

A ja wczoraj wróciłem sobie do "Człowieka Słonia" Davida Lyncha. Polecam, choć to taki jeden z mniej "lynchowatych" filmów tego reżysera. Obraz wielce klimatyczny, czarno-biały, dotykający kwestii dość zasadniczych, ze wspaniałymi rolami. 

 

 

To niezwykły film, porusza mnie za każdym razem, gdy go oglądam. I wzrusza jak chyba żaden inny. Zwłaszcza scena na dworcu i rozmowa Merricka z Trevesem przed snem na samym końcu filmu. I bardzo lubię też Gielguda - jego Carr-Gomm pozostaje szorstkim wiktoriańskim dżentelmenem, ale doświadcza prawdziwej przemiany, której dowodem jest - jak to u Gielguda, zagrana mistrzowsko - krótka scena, w której odpowiada Trevesowi, że nie możemy sobie wyobrazić tego, co czuje Merrick.

 

Mnie też udało się obejrzeć kilka ciekawych rzeczy.

- "Happy End" - oglądam, oglądam, minuty mijają, a tu wciąż nie ma Zbyszka i Danusi... ;) a tak serio - Haneke niby niczym nie zaskakuje, robi wręcz "kino familijne", ale ogląda się świetnie. W lutym będzie w kinach - polecam.

- "Na karuzeli życia" - szedłem z obawami, mając w pamięci koszmary pt. "Zakochani w Rzymie" i "Blue Jasmine" (ostatnich dwóch filmów Woody'ego nawet nie widziałem). A tu proszę - świetnie zagrany film, zaskakująco dynamiczny. Każdy dialog ma sens, w tle zmierzch Coney Island. Storaro daje popis jako wielki stylista. A Kate Winslet - doskonała!

 

IMG_5171.jpg

 

- "Obsesja" i "Wybuch" - dwa stare filmy De Palmy. Nie jestem jego fanem, choć zrobił dwa filmy, które ubóstwiam - ale miał w nich Ala. "Wybuch" ogląda się dziś lepiej. W "Obsesji" męczy pompatyczna muzyka Herrmanna, ale przy odpowiednim nastawieniu też wypada nieźle. Oba garściami czerpią z Hitchocka, trochę też z Roega, a "Wybuch" oczywiście z Antonioniego i Coppoli.

- "Cicha noc" - dobry film. Problemy polskiej wsi bez odzierania jej mieszkańców z godności.

- "Zła od urodzenia" - wiadomo, "moje" kino. Noir, ale bez zbrodni. Nicholas Ray, tak jak w "Pustce" w ciekawy sposób podjął konwencję i osiągnął dobry efekt.

- "Minnie i Moskowitz" - nie jestem fanem tych przegadanych, chaotycznych filmów Cassavetesa. Ten jest łatwiejszy w odbiorze. No i pojawia się Timothy Carey :)

- "Sieranevada" - miałem kryzys w drugiej godzinie, ale przetrwałem. Jest w tym filmie coś, co sprawia, że co jakiś czas wracam do niego myślami. Warto.

 

Poprawiłem tytuły - pomyliłem dwa filmy z Ogrodnikiem.


Użytkownik Edmund Exley edytował ten post 08 grudzień 2017 - 10:52

  • 0

#5207 Kosma

Kosma
  • Użytkownik
  • 1686 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:DK

Napisano 08 grudzień 2017 - 00:09

"Pianista" wlasnie sie skonczyl, z przypadku obejrzalem w tv, a dawno juz nie widzialem. Tysiac mysli bedzie przed zasnieciem.

G6
  • 0

#5208 Kromeczka

Kromeczka
  • Użytkownik
  • 403 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Polska

Napisano 08 grudzień 2017 - 16:24

Skończyłam 2 sezon "Kroniki Shannary" i jeśli ktoś czytał serię książek Terrego Brooksa a potem sięgnął po serial to pewnie się zawiódł jak ja. Co prawda serial tylko ogólnie bazuje na książkach, nie jest ich adaptacją, ale... po paru odcinkach nawet płeć i imiona bohaterów względem książki się zaczynają różnić.

 

Ale jeśli serial potraktujemy jako zupełnie odrębny twór jest nawet lekkim, znośnym serialem na wieczór.


  • 0

#5209 pepepatryk

pepepatryk
  • Użytkownik
  • 1554 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:NL / PL

Napisano 08 grudzień 2017 - 17:02

Serial „The Sinner”. Obejrzałem, całkiem przyjemny, chodź to chyba nieodpowiednie słowo Moim zdaniem 7/10
  • 0

#5210 Kromeczka

Kromeczka
  • Użytkownik
  • 403 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Polska

Napisano 09 grudzień 2017 - 22:31

Serial „The Sinner”. Obejrzałem, całkiem przyjemny, chodź to chyba nieodpowiednie słowo Moim zdaniem 7/10

 

Ja oglądałam jak co tydzień wychodził nowy odcinek w USA i był wrzucany w "internety". Jessica Biel naprawdę dobrze zagrała, a cała historia jak już się ułożyła w coś sensownego faktycznie okazała się ciekawa.

 

 

DARK - dostępny na Netflix. Przeczytałam opis stwierdziłam, że to o zaginionym/porwanym nastolatku, więc pewnie kryminał... No nie. Pierwsze 5 odcinków się trochę bałam, ale w 5 ogarnęłam dokładnie o co chodzi, po 8 już wiedziałam co jest grane kto jest kim i co może się zdarzyć, a 10 (finałowy) zrobił na mnie takie wrażenie, że "Halo Netflix dajcie 2 sezon". Nie chcę spoilerować, ale można spodziewać się kryminału, dramatu, fantastyki naukowej i elementów horroru. Ścieżka dźwiękowa robi robotę. Cały sezon obejrzałam w 2 wieczory no i pół nocy, mocno mnie wciągnęło. Mocne 9/10.

 

Gatunkowo może trochę jak the OA i Stranger Things (ale na tym bałam się mniej). Oba z resztą też polecam.


  • 0

#5211 Lincoln Six Echo

Lincoln Six Echo
  • Sprzedawca Profesjonalny
  • 3666 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:south of heaven

Napisano 10 grudzień 2017 - 13:37

Obejrzałem sobie "Atomic Blonde". Całkiem niezła obsada, z Charlize Theron i Jamesem McAvoyem na czele. Nieźle oddany klimat końca lat 80-tych tuż przed zjednoczeniem Niemiec (kto wtedy przebywał w Berlinie Zachodnim, wie o czym mówię). Świetnie dobrana do miejsca, czasu i klimatu muzyka (Siouxsie & the Banshees, Bowie, New Order, etc.) - to właśnie wtedy królowało w Berlin West ;). No i niezłe, rozrywkowe kino akcji. A truskawką na torcie ;) (copyright: Tomasz Hajto) zegarki firmy Carl F. Bucherer.

 


Użytkownik Lincoln Six Echo edytował ten post 10 grudzień 2017 - 13:38

  • 0




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych