Skocz do zawartości


Najnowsze tematy


Zdjęcie

Tissot Le Locle

Ref. T41.1.483.53

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
39 odpowiedzi w tym temacie

#1 laferty

laferty

    Marcin

  • Użytkownik
  • 491 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Zamość

Napisano 27 marzec 2009 - 16:02

.

Załączone grafiki

  • dscf0727.jpg

Użytkownik laferty edytował ten post 04 lipiec 2013 - 21:06
przywrócenie zdjęć

  • 0

#2 sikkens

sikkens

    Dawid

  • Moderator
  • 1442 postów
  • Gadu-Gadu: 2041695
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Cieszyn

Napisano 27 marzec 2009 - 16:58

Swietna recenzja.
Swietny zegarek. Mialem dwa razy ten model. I wiem, ze na pewno jeszcze raz do mnie wroci.
  • 0

#3 Yargoth

Yargoth

    Xeper

  • Użytkownik
  • 3733 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Bobrowniki

Napisano 27 marzec 2009 - 18:41

Swietna recenzja. Dzięki! :wacko:
  • 0

#4 Fixxxer1

Fixxxer1
  • Użytkownik
  • 535 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Mińsk Mazowiecki

Napisano 30 marzec 2009 - 06:44

Długo chorowałem na ten model Tissota, w końcu udało mi się go zdobyć. Kupiłem wersję z bransoletą i białą tarczą. Noszę go codziennie, wyparł nawet Aviatora :lol:
Dobrze napisana recenzja, cieszę się że mogłem poczytać o moim ulubionym zegarku :)
  • 0

#5 lukaszcza

lukaszcza
  • Użytkownik
  • 60 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Swarzędz

Napisano 30 marzec 2009 - 10:11

Dzięki twojej recenzji zacznę bliżej obserwować Tissoty.
Nieźle napisane.
  • 0

#6 laferty

laferty

    Marcin

  • Użytkownik
  • 491 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Zamość

Napisano 30 marzec 2009 - 16:18

Dzięki panowie za miłe słowa :lol:
No właśnie zauważyłem, że tag "Le Locle" pojawia się dosyć często w dziale "Zapytania o wszystko" to postanowiłem coś napisać na ten temat. Mam nadzieję, że komuś się przyda :)
  • 0

#7 bobwoj

bobwoj
  • Użytkownik
  • 609 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 30 marzec 2009 - 17:22

Jak dla mnie Lelocle i Heritage to dwie najlepsze linie Tissota. Gratuluję i dziękuje za recenzję.Miło się czytało i powróciły wspomnienia. Kiedyś właśnie zastanawiałem się między lelocle a ds-1. Wybór padł na tę drugą i nie żałują, ale kiedyś kto wie?
  • 0

#8 Gość_Piotr Szwed_*

Gość_Piotr Szwed_*
  • Gość

Napisano 15 kwiecień 2009 - 13:38

Jak dla mnie DS-1 i Le Locle, to najlepsze zegarki, jakie można kupić do 2000zł. Tylko pytanie, czy szukamy zegarka przede wszystkim eleganckiego, takiego "garniturowca" (wówczas wygrywa Le Locle) czy modelu uniwersalnego z lepszą wodoszczelnością (wtedy bezkonkurencyjna jest Certina DS-1). Myślę, że Tissot prędko nie wycofa się z produkcji tego modelu, bo stał się on jednym z ich znaków rozpoznawczych.
  • 0

#9 GrzecH

GrzecH

    SEIKOholic (ex Hy Moser)

  • Użytkownik
  • 2232 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:z Poznania :)

Napisano 04 maj 2009 - 08:21

Myślę, że Tissot prędko nie wycofa się z produkcji tego modelu, bo stał się on jednym z ich znaków rozpoznawczych.


No raczej ;)
Ostatnio widziałem, że oprócz 2 rodzajów LeLocle - z gliszowaniem i bez ( każdy w dwóch kolorach), z cyframi arabskimi i rzymskimi - jest dostępny le locle w kwadracie ;) Więc rodzina Le Locle rośnie w siłę......i dobrze :(

leloc.jpg

tissot.jpg
  • 0

#10 Zel Gadis

Zel Gadis

    extremis malis extrema remedia

  • Użytkownik
  • 990 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:KP w Grodkowie

Napisano 04 maj 2009 - 08:32

Ostatnio dużo o nim myślę ;) Czarna tarcza,ale pasek,nie ta imo kiczowata bransoleta ;)
  • 0

#11 laferty

laferty

    Marcin

  • Użytkownik
  • 491 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Zamość

Napisano 04 maj 2009 - 10:45

Czy ja wiem, czy ona jest tak do końca kiczowata? Do tego zegarka wydaje mi się, że akurat pasuje. No ale trzeba przyznać, że się świeci nieprzeciętnie ;)
Bling Bling pełną gębą ;)

Poza tym (ale to zależy od tego, czy w ogóle tolerujesz jakiekolwiek bransolety i nosisz na nich zegarki) jeśli chcesz kupić zegarek i masz taką możliwość, to chyba lepiej brać na oryginalnej bransolecie i później dokupić sobie jakieś fajne pachy. Na pewno to będzie tańsza opcja, niż kupno na oryginalnym pasku i dokupienie oryginalnej bransolety.
Przynajmniej ja wyznaję taką filozofię przy kupowaniu zegarków (no ale ja akurat lubię bransolety).

Do mojego Le Locle'a oryginalny pasek kosztuje prawie 200 pln. Ceny bransolety niestety nie znam.
  • 0

#12 rafi

rafi
  • Użytkownik
  • 2040 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Ostrów Mazowiecka/Warszawa

Napisano 05 maj 2009 - 10:52

Świetna recenzja. Zacząłem już gromadzić fundusze na nowy czasomierz i jest duże prawdopodobieństwo, że będzie nim właśnie Le Locle, choć oczywiście są jeszcze jakieś alternatywy:)

edyta: poprawiłem byka sprzed... 3 lat ;)
A Le Locla do tej pory nie kupiłem :)

Użytkownik rafi edytował ten post 18 maj 2012 - 21:01

  • 0

#13 sempai1

sempai1
  • Użytkownik
  • 36 postów
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano 18 lipiec 2009 - 18:31

Gratuluję recenzji. Od niedawna jestem posiadaczem DS - 1. Długo zastanawiałem się między Cytryną a właśnie Le Locle. O wyborze zdecydował charakter DS-ki. Częściej ubieram się w stylu casual, sportowym. Ale bywają i bardziej oficjalne okazje. Ta recencja Tissota przybliża mnie znacznie do wyboru tego zegarka właśnie podczas kolejnych zakupów. O ile fundusze i oczywiście żona pozwolą. Oby... :)
  • 0

#14 ŁukaszA

ŁukaszA
  • Nowy Użytkownik
  • 39 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Małopolska

Napisano 15 styczeń 2010 - 21:39

Jestem pod wrażeniem recenzji szanownego Kolegi:) Muszę się przyznać, że dokładnie w ten sam sposób odbieram ten model Tissota. Dzisiaj mam go ponownie po raz czwarty i mam nadzieję, że już się go nigdy nie pozbędę. Miałem dwukrotnie model z "białą" tarczą i rzymskimi cyframi, a teraz po raz kolejny mam wersję z czarną tarczą i rzymskimi cyframi. Ten zegarek ma w sobie to "coś", co przyciąga jak magnes i nie pozwala o nim zapomnieć. Jeśli ktoś raz założy na rękę Le Locle'a, to zawsze będzie do niego wracać. Powiem za Kolegą, że zegarek pasuje zarówno do garnituru, jak i do stroju typu casual. Poza tym przyciąga wzrok innych, gdyż prezentuje się wspaniale:)
Jeśli ktoś ma jeszcze wątpliwości i zastanawia się nad zakupem tego modelu Tissota, to szczerze i gorąco polecam:) Jak na średnią klasę zegarków, to nikt się nie powstydzi nawet w bardziej wyrafinowanym towarzystwie.
Pozdrawiam szanownych Kolegów:)

Użytkownik ŁukaszA edytował ten post 15 styczeń 2010 - 21:40

  • 0

#15 vvv

vvv
  • Użytkownik
  • 148 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 22 marzec 2010 - 14:38

Ze względu na to iż dyskusja poszła w kierunku porównania ds-1 i le locle poczułem się nie jako wywołany do tablicy :) Od niedawna posiadam oba te zegarki.
Dla mnie Tissot służy jako garniturowiec lub kiedy ubieram garniturową koszulę do jeansu. Wydaje mi się bardzo eleganckim zegarkiem, który sprawia wrażenie zegarka z wyższej półki cenowej niż jest w rzeczywistości, oczywiście mówię o zwykłych le lockach za 1,5k, bo te z rezerwą chodu czy chronometrem są faktycznie drogie :)
Ofertę wzbogaca le locle wydany na 150lecie tissota, z limitacją 1000sztuk.
Co do ds-1ki to myślę, że bransoleta bardziej do niej pasuje niż do le locla. Przez pewien czas myślałem nad dokupieniem bransolety do niej, jednak coraz bardziej skłaniam się ku opcji kupienia kolejnego zegarka z bransoletą :) np. ds podium big z chrono. Certinę zakładam do jeansu częściej niż le locla, bo także jak ubieram polo czy sweter. Wypukłe szkło i błyszczące indeksy powodują, że bardzo podoba mi się jak odbijają promienie światła :) a zegarek przez to wydaje mi się bardziej uniwersalny, a nie tylko elegancki. Większa wodoodporność powoduje to, że nie chucham na niego jak na tissota, ale w tym wypadku również nie chcę jej wystawiać na próbę.
Już taka uwaga na marginesie co do pasków w obu zegarkach:
- Pasek certiny jest bardzo dobrze wykonany od wewnątrz, nie ściera się, jest gładki i miękki, z zewnętrznej strony jednak bardzo szybko się wyciera. Mimo posiadania kilku zegarków po paru miesiącach już widać zużycie
- Pasek tissota z kolei z zewnątrz jest bardzo dobrej jakości po takim samym czasie użytkowania nie widać po nim oznak zużycia, wewnątrz jednak już po dwóch trzech razach widać przetarcia, przebarwienia i zaczyna być szorstki
Gdyby udało się połączyć mocne strony obu tych pasków, przynajmniej dla mnie powstałby idealny pasek który wytrzymałby dość długie użytkowanie.

Fotografia to nie jest moja dobra strona, ani też aparat nie jest porażającej klasy, przez to tylko jedno poglądowe zdjęcie:
Dołączona grafika

Dołączona grafika

Użytkownik vvv edytował ten post 24 marzec 2010 - 12:33

  • 0

#16 Taktic

Taktic

    Nie nakręcam po alkoholu

  • Użytkownik
  • 4790 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 22 marzec 2010 - 15:38

- Pasek tissota z kolei z zewnątrz jest bardzo dobrej jakości po takim samym czasie użytkowania nie widać po nim oznak zużycia, wewnątrz jednak już po dwóch trzech razach widać przetarcia, przebarwienia i zaczyna być szorstki

Ja jestem fanem LeLocla, i ile sam zegarek oceniam bardzo dobrze pod względem jakości, wykonania koperty itd... to pasek (przynajmniej w moim przypadku), to była tragedia. Już od samego początku gdzieś spod szwów zaczęły wylatywać jakieś drobne strzępki złuszczonego lakieru. Nie dalej jak po miesiącu pojawiły się pierwsze duże przetarcia lakieru na zewnątrz paska,.. zwykła praca biurowa, czyli od pocierania o blat biurka.
Bardzo szybko zmieniłem pasek na Hirscha za ok 60zł i problemu nie ma. Już ponad rok użytkowania i Hirsch ciągle wygląda jakby był wczoraj kupiony (przynajmniej na zewnątrz).
  • 0

#17 luki2323

luki2323
  • Użytkownik
  • 1454 postów
  • Gadu-Gadu: 2252219
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Irlandia

Napisano 20 kwiecień 2010 - 10:18

fajna recenzja.zawsze unikalem Tissotow z powowdow wyzej wymienionych B) ale teraz postrzegam szczegolnie ten model inaczej.fajnie sie czyta i zdjecia tez sa "wporzo" B)
pozdrawiam
  • 0

#18 jarektw

jarektw
  • Użytkownik
  • 60 postów
  • Gadu-Gadu: 3085447
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano 30 kwiecień 2010 - 17:39

Mam Le Locle z białą tarczą i rzymskimi cyframi.Piekny zegarek. I ta dokładnośc...facet u Kruka tak mi wyregulował,ze chodzi z dokladnością -1/2 sek na dobę. Trafił mi sie świetny egzemplarz. A poza tym to naprawde dobra martka wbrew pojawiającym sie czasem wypowiedziom ze robią taniochę. Zależy ktory model Tissota się kupi.
  • 0

#19 roch57

roch57
  • Nowy Użytkownik
  • 2 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Wrocław

Napisano 24 maj 2010 - 11:25

HISTORIA I UWAGI DOTYCZĄCE MARKI
Historię marki ciekawie przedstawił Yargoth tutaj. Jak widać z artykułu jest to marka z autentyczną i bardzo bogatą tradycją. Niestety miejsce, jakie dzisiaj zajmuje ona w SG klasyfikuje ją do grupy marek ze średniej półki.

Według mnie jej oferta jest kierowana głównie do młodych, dynamicznych ludzi (stąd tak duży nacisk na powiązanie marki ze sportem i nowoczesnymi technologiami). Nie można odmówić Tissotowi innowacyjności ? przykładem mogą być nietypowe materiały na koperty zegarków (skała czy drewno), czy chociażby (w moim przekonaniu sztandarowy) model wyróżnający Tissota spośród innych producentów - T-Touch.

Takie umiejscowienie marki na rynku (wypełnienie luki oferty SG w segmencie średnim, moim zdaniem nawet niższym średnim) powoduje, że większość jej produktów ma dość przystępne ceny, pomijając niektóre modele z linii Heritage, które pojawiają się w cenie detalicznej zbliżającej się nawet do 20 kpln. Podejrzewam, że przychód firmy ze sprzedaży tych najdroższych modeli stanowi tylko mały ułamek wszystkich jej dochodów, a ich produkcja ma za zadanie głównie podtrzymywanie prestiżu firmy.

Duża dostępność zegarków Tissot w Polsce powoduje jej dużą rozpoznawalność w społeczeństwie. Z moich obserwacji wynika, że marka jest kojarzona przez ludzi bardzo pozytywnie. Część miłośników zegarków określa ją czasem mianem ?oklepanej? (rozumiem przez to banalnej, wszędzie dostępnej, nieciekawej). Trudno jest mi się z tym zgodzić. W salonach zegarmistrzowskich widuję Tissoty równie często jak Longinesy czy Omegi, a na rękach tylko trochę częściej niż zegarki wymienionych dwóch marek. Czy to ma oznaczać, że Longines i Omega są ?oklepane?? Daleki jestem od takich stwierdzeń.


KILKA SŁÓW O MODELU LE LOCLE
Tissot Le Locle zadebiutował na rynku już dobrych kilka lat temu. Jego miejsce w kolekcji marki znajduje się w linii Classic. Czas od premiery i duża popularność modelu sprawiły, że manufaktura wypuściła na rynek sporą liczbę odmian tych zegarków. Poszczególne modele mogą różnić się od siebie:
- rodzajem i kolorem tarczy: giloszowana lub nie, czarna lub biała
- indeksami: rzymskie, arabskie, kreskowe
- kształtem koperty: kwadrat, okrąg
- kolorem wykończenia koperty: srebrny, złoty, bicolor
- deklem: bardziej ozdobny ze szklaną częścią przedzieloną na pół, mniej ozdobny z pełną szklaną częścią
- funkcjami: podstawowy, chronograph, z rezerwą chodu
- mechanizmami ETA: 2824-2 (wersje podstawowe), 7750 (chrono), 2897 (rezerwa chodu), 2671 (damski)


MÓJ ZEGAREK
Jestem posiadaczem Tissota Le Locle o numerze referencyjnym T41.1.483.53. Jest to model z czarną giloszowaną tarczą, rzymskimi cyframi, okrągłą kopertą i bransoletą. Mój zegarek ma ok. 2 lat i jestem jego drugim właścicielem.

Wymiary mojego zegarka:
- średnica koperty: 39,3 mm
- wysokość koperty: 9,15 mm
- waga zegarka (bez bransolety): 81,74 g
- szerokość między uszami: 19 mm

WR = 30M
Mechanizm: ETA 2824-2

dscf0715.jpg

KOPERTA I BRANSOLETA
Koperta mojego modelu jest wykonana ze stali nierdzewnej. Ma ona klasyczny kształt, jest prawie w całości wykończona polerowaniem, jedynie jej boki to powierzchnie szczotkowane. Rozmiar zegarka jak na dzisiejsze standardy nie jest duży, dzięki temu wygodnie leży on na ręce. Optycznie jednak dzięki sporemu rozmiarowi tarczy i wąskiej obwódce w postaci bezela wygląda on na większy niż jest w istocie. Według mnie rozmiar koperty został dość dobrze dobrany do charakteru zegarka.

dscf07281.jpg
dscf07291.jpg

Koronka w tym modelu (oczywiście sygnowana T) jest całkiem spora i wygodna w użyciu. Szkło to płaski szafir bez powłok antyrefleksyjnych.

Dekiel ? poezja. W moim zegarku dekiel jest po prostu piękny. Bogato zdobiony, częściowo przeszklony umożliwia obserwację pracy mechanizmu. Grawerowanie i ogólny wygląd dekla w pełni pasuje do charakteru zegarka podkreślając jego elegancki styl.

dscf0727.jpg

Bransoleta jest w całości polerowana, ma zapięcie motylkowe. Jej charakter pasuje do koncepcji stylistycznej zegarka.

dscf07241.jpg

Podsumowując, jakość wykonania koperty i bransolety w moim zegarku nie budzi większych zastrzeżeń. Martwić może jedynie fakt, że prawie wszystkie powierzchnie są polerowane, co sprawia, że zegarek szybko łapie mikroryski.


TARCZA I WSKAZÓWKI
Pomimo, że zegarek ma być elegancki i klasyczny, to jednak w żadnym wypadku nie można powiedzieć o nim, że wieje od niego nudą. Na tarczy się dzieje ? i to dużo. Jej kolor to czarny mat. Jest ona pięknie giloszowana wzorem malutkich rombów prawie w całości, wyłączając tylko płaski pas, na którym nałożone są indeksy godzinowe.

dscf0732.jpg

Na tarczy srebrną farbą namalowane zostały logo Tissota, nazwa modelu oraz 60 indeksów sekundowych. Czcionka, jaką napisana jest nazwa modelu zegarka jest świetna ? doskonale pomaga w tworzeniu klimatu. Niektóre osoby wyrażają opinię, że napis TISSOT 1853 jest nieproporcjonalnie duży i psuje trochę ogólny odbiór tarczy. Ja jednak nie ustosunkuję się do tych opinii. Po prostu nie wiem. Wg mnie wygląda to dobrze, czy z mniejszym napisem wyglądałoby lepiej? Możliwe, że tak ? możliwe, że nie.

Indeksy godzinowe nałożone zostały na płaskim pasie pomiędzy dwoma obszarami giloszowanymi tarczy (zewnętrznym z malowanymi indeksami sekund i wewnętrznym z napisami). Mają one postać liczb rzymskich i wykonane są z materiału wyglądem przypominającego polerowany metal. Z takiego samego materiału wykonane są również wskazówki. Są one delikatne, ładnie wyprofilowane, niebanalne ? wg mnie świetne.

dscf0723.jpg

Obok indeksu godziny III znajduje się okienko datownika. Tło datownika jest białe. Jak dla mnie kolor datownika jest zaletą. Uważam datę za bardzo przydatną w zegarku i często z niej korzystam, więc kontrast na tarczy ułatwia mi szybkie jej sprawdzenie. Okienko datownika nie zaburza jakoś szczególnie estetyki całej tarczy. Widziałem wiele gorszych rozwiązań.

MECHANIZM
Popularna i niezawodna ETA 2824-2. W moim modelu pracuje ona z dokładnością ?6s/24h. Uważam ten wynik za w zupełności wystarczający i zadowalający moją potrzebę precyzji pomiaru czasu. Wahnik mechanizmu wykończony jest w kolorze złotym, częściowo zdobiony pasami genewskimi i opisany TISSOT 1853 ? miło.

PODSUMOWANIE
Uważam, że Le Locle to świetny i bardzo udany model z oferty Tissota. Wielość odmian pozwala na indywidualny dobór modelu wg preferencji i gustu klienta. Poziom wykonania jest bez zarzutu, cena ? atrakcyjna. Pisząc o cenie wspomnę, że pojawiają się na rynku wtórnym modele używane w dobrym stanie, które można nabyć już w okolicach 800pln.
Duża dostępność tych zegarków w polskich salonach zegarmistrzowskich wg mnie stanowi również zaletę - pozwala na dokładne obejrzenie zegarka przed zakupem i testy nadgarstkowe.

Dla kogo jest ten zegarek? Dla młodych ludzi szukających czegoś klasycznego za przystępną cenę. Chociaż wg większości ludzi jest to typowy garniturowiec, to w moim przypadku zakładany jest również do stroju casual (dzięki bransolecie, która trochę zmienia jego odbiór). Oczywiście przez casual mam na myśli koszulę lub sweter, a nie bluzę z kapturem.

Czy ten zegarek ma jakieś wady? Myślę, że wadą może być jego mała uniwersalność(nawet w opcji na bransolecie). Co do wyglądu ? to oczywiście kwestia gustu. Nie jest on pospolity, nudny. Jednym może się nie podobać, natomiast inni docenią jego urodę i zakochają się w nim (ja zaliczam się zdecydowanie do tych drugich).

edit: po prawie roku od napisania recenzji zauważyłem orta ;)


  • 0

#20 roch57

roch57
  • Nowy Użytkownik
  • 2 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Wrocław

Napisano 24 maj 2010 - 11:27

HISTORIA I UWAGI DOTYCZĄCE MARKI
Historię marki ciekawie przedstawił Yargoth tutaj. Jak widać z artykułu jest to marka z autentyczną i bardzo bogatą tradycją. Niestety miejsce, jakie dzisiaj zajmuje ona w SG klasyfikuje ją do grupy marek ze średniej półki.

Według mnie jej oferta jest kierowana głównie do młodych, dynamicznych ludzi (stąd tak duży nacisk na powiązanie marki ze sportem i nowoczesnymi technologiami). Nie można odmówić Tissotowi innowacyjności ? przykładem mogą być nietypowe materiały na koperty zegarków (skała czy drewno), czy chociażby (w moim przekonaniu sztandarowy) model wyróżnający Tissota spośród innych producentów - T-Touch.

Takie umiejscowienie marki na rynku (wypełnienie luki oferty SG w segmencie średnim, moim zdaniem nawet niższym średnim) powoduje, że większość jej produktów ma dość przystępne ceny, pomijając niektóre modele z linii Heritage, które pojawiają się w cenie detalicznej zbliżającej się nawet do 20 kpln. Podejrzewam, że przychód firmy ze sprzedaży tych najdroższych modeli stanowi tylko mały ułamek wszystkich jej dochodów, a ich produkcja ma za zadanie głównie podtrzymywanie prestiżu firmy.

Duża dostępność zegarków Tissot w Polsce powoduje jej dużą rozpoznawalność w społeczeństwie. Z moich obserwacji wynika, że marka jest kojarzona przez ludzi bardzo pozytywnie. Część miłośników zegarków określa ją czasem mianem ?oklepanej? (rozumiem przez to banalnej, wszędzie dostępnej, nieciekawej). Trudno jest mi się z tym zgodzić. W salonach zegarmistrzowskich widuję Tissoty równie często jak Longinesy czy Omegi, a na rękach tylko trochę częściej niż zegarki wymienionych dwóch marek. Czy to ma oznaczać, że Longines i Omega są ?oklepane?? Daleki jestem od takich stwierdzeń.


KILKA SŁÓW O MODELU LE LOCLE
Tissot Le Locle zadebiutował na rynku już dobrych kilka lat temu. Jego miejsce w kolekcji marki znajduje się w linii Classic. Czas od premiery i duża popularność modelu sprawiły, że manufaktura wypuściła na rynek sporą liczbę odmian tych zegarków. Poszczególne modele mogą różnić się od siebie:
- rodzajem i kolorem tarczy: giloszowana lub nie, czarna lub biała
- indeksami: rzymskie, arabskie, kreskowe
- kształtem koperty: kwadrat, okrąg
- kolorem wykończenia koperty: srebrny, złoty, bicolor
- deklem: bardziej ozdobny ze szklaną częścią przedzieloną na pół, mniej ozdobny z pełną szklaną częścią
- funkcjami: podstawowy, chronograph, z rezerwą chodu
- mechanizmami ETA: 2824-2 (wersje podstawowe), 7750 (chrono), 2897 (rezerwa chodu), 2671 (damski)


MÓJ ZEGAREK
Jestem posiadaczem Tissota Le Locle o numerze referencyjnym T41.1.483.53. Jest to model z czarną giloszowaną tarczą, rzymskimi cyframi, okrągłą kopertą i bransoletą. Mój zegarek ma ok. 2 lat i jestem jego drugim właścicielem.

Wymiary mojego zegarka:
- średnica koperty: 39,3 mm
- wysokość koperty: 9,15 mm
- waga zegarka (bez bransolety): 81,74 g
- szerokość między uszami: 19 mm

WR = 30M
Mechanizm: ETA 2824-2

dscf0715.jpg

KOPERTA I BRANSOLETA
Koperta mojego modelu jest wykonana ze stali nierdzewnej. Ma ona klasyczny kształt, jest prawie w całości wykończona polerowaniem, jedynie jej boki to powierzchnie szczotkowane. Rozmiar zegarka jak na dzisiejsze standardy nie jest duży, dzięki temu wygodnie leży on na ręce. Optycznie jednak dzięki sporemu rozmiarowi tarczy i wąskiej obwódce w postaci bezela wygląda on na większy niż jest w istocie. Według mnie rozmiar koperty został dość dobrze dobrany do charakteru zegarka.

dscf07281.jpg
dscf07291.jpg

Koronka w tym modelu (oczywiście sygnowana T) jest całkiem spora i wygodna w użyciu. Szkło to płaski szafir bez powłok antyrefleksyjnych.

Dekiel ? poezja. W moim zegarku dekiel jest po prostu piękny. Bogato zdobiony, częściowo przeszklony umożliwia obserwację pracy mechanizmu. Grawerowanie i ogólny wygląd dekla w pełni pasuje do charakteru zegarka podkreślając jego elegancki styl.

dscf0727.jpg

Bransoleta jest w całości polerowana, ma zapięcie motylkowe. Jej charakter pasuje do koncepcji stylistycznej zegarka.

dscf07241.jpg

Podsumowując, jakość wykonania koperty i bransolety w moim zegarku nie budzi większych zastrzeżeń. Martwić może jedynie fakt, że prawie wszystkie powierzchnie są polerowane, co sprawia, że zegarek szybko łapie mikroryski.


TARCZA I WSKAZÓWKI
Pomimo, że zegarek ma być elegancki i klasyczny, to jednak w żadnym wypadku nie można powiedzieć o nim, że wieje od niego nudą. Na tarczy się dzieje ? i to dużo. Jej kolor to czarny mat. Jest ona pięknie giloszowana wzorem malutkich rombów prawie w całości, wyłączając tylko płaski pas, na którym nałożone są indeksy godzinowe.

dscf0732.jpg

Na tarczy srebrną farbą namalowane zostały logo Tissota, nazwa modelu oraz 60 indeksów sekundowych. Czcionka, jaką napisana jest nazwa modelu zegarka jest świetna ? doskonale pomaga w tworzeniu klimatu. Niektóre osoby wyrażają opinię, że napis TISSOT 1853 jest nieproporcjonalnie duży i psuje trochę ogólny odbiór tarczy. Ja jednak nie ustosunkuję się do tych opinii. Po prostu nie wiem. Wg mnie wygląda to dobrze, czy z mniejszym napisem wyglądałoby lepiej? Możliwe, że tak ? możliwe, że nie.

Indeksy godzinowe nałożone zostały na płaskim pasie pomiędzy dwoma obszarami giloszowanymi tarczy (zewnętrznym z malowanymi indeksami sekund i wewnętrznym z napisami). Mają one postać liczb rzymskich i wykonane są z materiału wyglądem przypominającego polerowany metal. Z takiego samego materiału wykonane są również wskazówki. Są one delikatne, ładnie wyprofilowane, niebanalne ? wg mnie świetne.

dscf0723.jpg

Obok indeksu godziny III znajduje się okienko datownika. Tło datownika jest białe. Jak dla mnie kolor datownika jest zaletą. Uważam datę za bardzo przydatną w zegarku i często z niej korzystam, więc kontrast na tarczy ułatwia mi szybkie jej sprawdzenie. Okienko datownika nie zaburza jakoś szczególnie estetyki całej tarczy. Widziałem wiele gorszych rozwiązań.

MECHANIZM
Popularna i niezawodna ETA 2824-2. W moim modelu pracuje ona z dokładnością ?6s/24h. Uważam ten wynik za w zupełności wystarczający i zadowalający moją potrzebę precyzji pomiaru czasu. Wahnik mechanizmu wykończony jest w kolorze złotym, częściowo zdobiony pasami genewskimi i opisany TISSOT 1853 ? miło.

PODSUMOWANIE
Uważam, że Le Locle to świetny i bardzo udany model z oferty Tissota. Wielość odmian pozwala na indywidualny dobór modelu wg preferencji i gustu klienta. Poziom wykonania jest bez zarzutu, cena ? atrakcyjna. Pisząc o cenie wspomnę, że pojawiają się na rynku wtórnym modele używane w dobrym stanie, które można nabyć już w okolicach 800pln.
Duża dostępność tych zegarków w polskich salonach zegarmistrzowskich wg mnie stanowi również zaletę - pozwala na dokładne obejrzenie zegarka przed zakupem i testy nadgarstkowe.

Dla kogo jest ten zegarek? Dla młodych ludzi szukających czegoś klasycznego za przystępną cenę. Chociaż wg większości ludzi jest to typowy garniturowiec, to w moim przypadku zakładany jest również do stroju casual (dzięki bransolecie, która trochę zmienia jego odbiór). Oczywiście przez casual mam na myśli koszulę lub sweter, a nie bluzę z kapturem.

Czy ten zegarek ma jakieś wady? Myślę, że wadą może być jego mała uniwersalność(nawet w opcji na bransolecie). Co do wyglądu ? to oczywiście kwestia gustu. Nie jest on pospolity, nudny. Jednym może się nie podobać, natomiast inni docenią jego urodę i zakochają się w nim (ja zaliczam się zdecydowanie do tych drugich).

edit: po prawie roku od napisania recenzji zauważyłem orta ;)

co to jest ,,orta,,
  • 0




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych