Skocz do zawartości


Najnowsze tematy


Zdjęcie

Rolek w Warszawie :)


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
89 odpowiedzi w tym temacie

#41 AgentBart

AgentBart
  • Użytkownik
  • 493 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano 07 marzec 2010 - 21:31

Ten kwiatowy Rolex bardzo ładny - w swoim segmencie oczywiście. Koszmarny to jest np. Daytona Leopard.

Swoją drogą Plac Trzech Krzyży jest rzut beretem od salonu na Al. Jerozolimskich - ciekawe, czy będą utrzymywali oba, czy coś poprzestawiają (np. Rolexy do Złotych Tarasów).
  • 0

#42 pasjonat

pasjonat
  • Stowarzyszenie
  • 939 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 08 marzec 2010 - 13:58

Otóż wedle tego programu (nie wiem na ile jest to prawda) na sprzedaniu zegarka YachtMaster w białym złocie i platynie, wartego w salonie 116.000 PLN butik zarabia na czysto 45.000 PLN !!!!!!!!!
Szczerze mówię, że nie spodziewałem się aż tak potężnej marży.

Wlasnie sciagnalem nowego Cartiera dla zony. Mniej wiecej 30% taniej niz w Warszawie. Tak to własnie jest.....
Co do ceny to w tych 116 tys PLN masz jakies 21 tys Vatu dla Panstwa, od podanej marzy 9 tys podatku i jak widac i tak najlepiej zarabia urzad skarbowy ale to sa dobra luksusowe. cena nie ma prawa miec tutaj nic wspolnego z racjonalizmem. Co do 45 tys PLN marży to masz racje Mi rowniez wydawało sie ze mniej

Użytkownik pasjonat edytował ten post 08 marzec 2010 - 14:06

  • 0

#43 Pinus

Pinus

    laik

  • Użytkownik
  • 852 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 08 marzec 2010 - 15:26

Nie za bardzo rozumiem zdziwienia wysokością marży przy zegarkach. Kupujemy ciuchy szyte w Chinach za cenę będącą sporą wielokrotnością wartości produkcji i jest OK. Przebicie ceny owoców w sklepie do skupu - też niczego sobie. W "swoim" sklepie z winami (jedna z krakowskich galerii) jak robię większy zakup to mam 50% upustu - a wątpię by gość mnie sponsorował...

Patrząc obiektywnie: co jest większe w statystycznym Rolex'ie (i nie tylko) koszt produkcji (wliczając materiały, amortyzację maszyn, narzuty na badania itd) czy koszt sprzedaży w salonie (czynsz, wyposażenie, ubezpieczenie, wynagrodzenia) ? Myślę, że realnie to drugie. Przy okazji w krajach gdzie dobre zegarki widuje się nie tylko na reklamach ale również na rękach na pewno względny koszt sprzedaży jest mniejszy.
Tak już na koniec - to pewnie dałoby się coś stargować.

Użytkownik Pinus edytował ten post 08 marzec 2010 - 15:27

  • 0

#44 cytochrom

cytochrom

    JLC MANIA:)

  • Stowarzyszenie
  • 2292 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Gdańsk

Napisano 09 marzec 2010 - 00:33

No to po koleji - rolex to swietna i przedewszystkim rowna firma, zgodze sie tez ze zbyszke iz spora czesc produkcji vacheron' a szczegolnie z 50tych - 60tych byla kierowana do sieci sklepow jubilerskich, sygnowana przez nie i w wielu przypadkach na dobrych ale nie zabojczych werkach jlc:) co do rolexa to kiedys nie kosztowal majatku - miescil sie w srednim segmencie ceny rzedu 300-400 usd - podobne do np.jlc i innych dobrych marek tego okresu i np. accutrona,
modele z lat 40tych szczegolnie "kieszonki" przeznaczone do noszenia w torebkach sa piekne, wczesny oyster i marconi tez, potem w 50 tych piekne serie prostych garniturowych zegarkow, w 60tcyh suby - chyba najpiekniejsze ;)
potem daytona newman - ciezko po zobaczeniu tego zegarka na zywo go nie polubic, ja kiedys nie lubilem rolkow ale im czesciej je spotykam to coz tym bardziej mi sie podobaja,

Moda to inna sprawa i firma musi zyc - te watpliwie estetycznie wyczyny tak sie ludziom podobaja iz czesto modyfikuja stare zegarki aby tak wygladaly - i jest kilka firm ktore z tego niezle zyje, niektore nowe zenithy tez maja imo dyskusyjny design:) podobnie jak zreszta jlc czy gp.
Rolex to firma nadal warta swoich pieniedzy - co z tymi co za v7550 krzycza 2- 3 tys., usd - swietnie wiemy iz ta cena jest absurdalna, podobnie jak ceny wielu eta 2824 - naprawde na tym tle rolex wypada niezle - moze juz nie zsykuje na wartosci jak kiedys ale tez nie traci...

pozdr
Rafal

Użytkownik cytochrom edytował ten post 09 marzec 2010 - 00:50

  • 0

#45 Gość_McIntosh_*

Gość_McIntosh_*
  • Gość

Napisano 09 marzec 2010 - 01:19

397.jpg <

Załączone grafiki

  • 311nl.jpg

  • 0

#46 SphinX

SphinX
  • Użytkownik
  • 5337 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano 09 marzec 2010 - 03:14

Oj dobrze, że ROLEX nie wraca do takich korzeni w kwestii designu.
Jest kilka marek o takim designie (JLC, VC, GP) i niech tak zostanie. Dla mnie ROLEX z modelami Submariner czy GMT MAster to absolutna klasyka której za żadne skarby bym nie ruszał.
A i komplikacje przy tym designie jakoś mi się nie widzą.
  • 0

#47 cytochrom

cytochrom

    JLC MANIA:)

  • Stowarzyszenie
  • 2292 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Gdańsk

Napisano 09 marzec 2010 - 05:55

Oj dobrze, że ROLEX nie wraca do takich korzeni w kwestii designu.
Jest kilka marek o takim designie (JLC, VC, GP) i niech tak zostanie. Dla mnie ROLEX z modelami Submariner czy GMT MAster to absolutna klasyka której za żadne skarby bym nie ruszał.
A i komplikacje przy tym designie jakoś mi się nie widzą.




Coz zgadzam sie - sub to klasyka i nie ma co poprawiac!!! podobnie daytona
Drugi pokazany powyzej przyklad - kompilacja z fazami ma wg. mnie nieoryginalna tarcze! pierwszyczyli chrono to bardzo rzadki wojskowy - model - sadze ze z tematu na watch u seek, ale nie o to chodzi - nie sa one za bardzo oryginalne - chrono przypomina wiekszosc produkcji z tego okresu na v72 - a wiec GP, JLC etc. zas fazy zodiaka ;) w kazdym razie to co uczynilo rolki slawne a wiec charakterystyczne bezele, oczywiscie niepowtarzalny dekiel jak i projekt suba jest do dzis, rolex to klasyka zegarkow sportowych - ich reklamy to stale zrodlo dochodu national geografic i doskonale utrzymana wartosc marki - ani vacheron ani jlc w glownym segmencie a wiec srednich modeli nie trzymaja tak znakomicie wartosci i mimo ze kocham jlc to mowie to chyba obiketywnie,

Oczywiscie takie otwarcie salonu w Wa-wie z nagonka celebrytow (darmowe zarcie bylo, alkohol i jak sadze mozliwosc pokazania sie w tabloidach) nie jest moim zdaniem na plus firmy, ale w Polsce taka strategia sie sparwdza - po programie Big Brother hitem sezonu byl Breitling i kazdy - nawet nie majacy pojecia o zegarkach chcial go miec - jaki kraj taka promocja i tyle, sciagniecie bandy z parciem na szklo spowoduje iz kazdy bedzie swiadom iz wa-wie jest salon rolka i o to chodzi,
o cenach w przypadku dobr luksusowych nie nalezy dyskutowac ale cisnie mi sie komentarz z mojej braznzy tzn. odczynnikow i sprzetu labopratoryjnego - im biedniejszy kraj tym wezszy rynek i tym bardziej sie kroji i tak to wyglada.
pozdawiam
Rafal

mam nadzieje ze mi rolex wybaczy ale sub 1953 na poparcie tezy iz sa ciagle w klasyce
fullscreen20capture2038.jpg

Użytkownik cytochrom edytował ten post 09 marzec 2010 - 06:00

  • 0

#48 Gość_McIntosh_*

Gość_McIntosh_*
  • Gość

Napisano 09 marzec 2010 - 10:54

W kwestii stylistyki każdy z nas ma odmienne zdanie. Do mnie aktualna stylistyka Roleksa nie trafia, ale podobno o gustach się nie dyskutuje więc zostawmy ten temat. Natomiast pewne słowa Rafała wymagają wyjaśnienia...

Drugi pokazany powyzej przyklad - kompilacja z fazami ma wg. mnie nieoryginalna tarcze! pierwszyczyli chrono to bardzo rzadki wojskowy - model - sadze ze z tematu na watch u seek, ale nie o to chodzi...


Na jakiej podstawie twierdzisz, że tarcza Roleksa nie jest oryginalna ?. Zdjęcia, które pokazałem pochodzą ze strony Antiquorum. Ten rzadki okaz z 1952 roku (do którego się odnosisz) na licytacji osiągnął cenę 114000 CHF.

Użytkownik McIntosh edytował ten post 09 marzec 2010 - 11:01

  • 0

#49 zbyszke

zbyszke

    Maly zuczek

  • Użytkownik
  • 3104 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Kumla (SE)

Napisano 09 marzec 2010 - 11:28

Ja zrozumialem, ze Forumowicz: cytochrom uwaza, ze design nie jest oryginalny (tzn. ze wiele firm w tamtym okresie wypuszczalo zegarki o bardzo podobnym wygladzie, rozniace sie glownie nazwa producenta). O oryginalnosci samego zegarka On sie chyba nie wypowiadal.

Użytkownik zbyszke edytował ten post 09 marzec 2010 - 11:31

  • 0

#50 Gość_McIntosh_*

Gość_McIntosh_*
  • Gość

Napisano 09 marzec 2010 - 11:36

Ja zrozumialem, ze Forumowicz: cytochrom uwaza, ze design nie jest oryginalny (tzn. ze wiele firm w tamtym okresie wypuszczalo zegarki o bardzo podobnym wygladzie, rozniace sie glownie nazwa producenta). O oryginalnosci samego zegarka On sie chyba nie wypowiadal.


Mam inne zdanie na ten temat. Jeszcze raz cytat:

Drugi pokazany powyzej przyklad - kompilacja z fazami ma wg. mnie nieoryginalna tarcze!


  • 0

#51 artme

artme
  • Użytkownik
  • 4755 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Poland

Napisano 09 marzec 2010 - 11:53

Kurcze - ale co sie tak uczepiliscie tych zyskow!???
Jak swiat swiatem, kazdy narzuca swoje marze i pozycjonuje je jak chce. My mozemy wybrac gdzie kupowac. To, ze zegarki oszczedniej jest kupic w US czy w Szwajcarii kazdy wie i jak chce, to nie przeplaca. Co to ma do nowootwartego salonu????
Biadolimy, ze u nas nawet nie ma oficjalnego salonu Maserati czy Ferrari a jak tylko sie otwiera, to prosze - dlaczego tak drogo????
Pewne rzeczy sa przeznaczone dla "wybrancow" - ludzi bardzo bogatych. Oni chca blyszczec, czuc sie wybranymi i miec swiadomosc, ze nawet przeplacajac TYLKO ICH STAC NA TO. Poza tym jest jeszcze inna kwestia - swiadomosc. Pomyslcie czy np. gdyby zegarki (czy inne produkty) dostepne byly w sklepach internetowych (o wiele nizsza cena) bylyby tak chetnie kupowane przez milionerow? Gdybyscie to Wy byli tymi bogaczami, to chcielibyscie kupowac pewne produkty nawet o kilkadziesiat procent taniej przez internet?

Zamiast sie cieszyc, to tylko zazdroscimy... :-(

Użytkownik artme edytował ten post 09 marzec 2010 - 11:56

  • 0

#52 zbyszke

zbyszke

    Maly zuczek

  • Użytkownik
  • 3104 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Kumla (SE)

Napisano 09 marzec 2010 - 12:03

No coz, niech sie Forumowicz: cytochrom sam wypowie.
  • 0

#53 artme

artme
  • Użytkownik
  • 4755 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Poland

Napisano 09 marzec 2010 - 12:29

To nie bylo kierowane do Cytochroma. To nie bylo kierowane do nikogo konkretnego, tylko do ludzi, ktorzy ciagle narzekaja. Nie maz pieniedzy - nie kupuj - prosta zasada. Poza tym... wielu obserwatorow uwaza, ze wydawanie na zegarek 10K pln lub wiecej to juz jest przegiecie. A jednak ilu na tym forum to robi??? Dlaczego? Z rozsadku? Z tego powodu, ze poskladanie kilku metalowych srubek warte jest 8k pln? Paranoja...

Użytkownik artme edytował ten post 09 marzec 2010 - 12:29

  • 0

#54 Gość_McIntosh_*

Gość_McIntosh_*
  • Gość

Napisano 09 marzec 2010 - 12:39

To nie bylo kierowane do Cytochroma. To nie bylo kierowane do nikogo konkretnego, tylko do ludzi, ktorzy ciagle narzekaja.


Zbyszke pisał w kontekście mojej poprzedniej wypowiedzi. Trochę się ten wątek poplątał, bo prowadzimy równolegle dyskusję na dwa odrębne tematy ;).

Użytkownik McIntosh edytował ten post 09 marzec 2010 - 12:40

  • 0

#55 pasjonat

pasjonat
  • Stowarzyszenie
  • 939 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 09 marzec 2010 - 14:48

Oczywiscie takie otwarcie salonu w Wa-wie z nagonka celebrytow (darmowe zarcie bylo, alkohol i jak sadze mozliwosc pokazania sie w tabloidach) nie jest moim zdaniem na plus firmy, ale w Polsce taka strategia sie sparwdza


Nie chodzi o żarcie ale o pieniądze. Wszyscy Ci ludzie "celebryci" dostają wynagrodzenie. Każda agencja PR ma listę "celebrytów" którzy świadczą takie usługi i jakie pobierają wynagrodzenie. 6 lat temu stawki były od 2000 PLN w górę, teraz nie wiem.
Taka strategia sprawdza się wszędzie na świecie, nie tylko w POLSCE. I nie ma w tym żadnej "wiochy" ani syndromu małego państwa ale czysty zysk, zwykła biznesowa cyrkulacja, taka sama w każdej części globu. Obecność tych osób podnosi prestiż wydarzenia i co najważniejsze ściąga kolorowe pisma, a to skutkuje materiałami w prasie. Wykupienie reklamy we wszystkich portalach i pismach "plotkarskich" jest wielokrotnie droższe niż zapłacenie celebrytom i mniej skuteczne niż notka prasowa ze zdjęciami z imprezy. Ile osób napisałoby o otwarciu sklepu a ile o wydarzeniu towarzyskim związanym z otwarciem sklepu?

Użytkownik pasjonat edytował ten post 09 marzec 2010 - 14:51

  • 0

#56 SphinX

SphinX
  • Użytkownik
  • 5337 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano 09 marzec 2010 - 14:58

Nie chodzi o żarcie ale o pieniądze. Wszyscy Ci ludzie "celebryci" dostają wynagrodzenie. Każda agencja PR ma listę "celebrytów" którzy świadczą takie usługi i jakie pobierają wynagrodzenie. 6 lat temu stawki były od 2000 PLN w górę, teraz nie wiem.
Taka strategia sprawdza się wszędzie na świecie, nie tylko w POLSCE. I nie ma w tym żadnej "wiochy" ani syndromu małego państwa ale czysty zysk, zwykła biznesowa cyrkulacja, taka sama w każdej części globu. Obecność tych osób podnosi prestiż wydarzenia i co najważniejsze ściąga kolorowe pisma, a to skutkuje materiałami w prasie. Wykupienie reklamy we wszystkich portalach i pismach "plotkarskich" jest wielokrotnie droższe niż zapłacenie celebrytom i mniej skuteczne niż notka prasowa ze zdjęciami z imprezy. Ile osób napisałoby o otwarciu sklepu a ile o wydarzeniu towarzyskim związanym z otwarciem sklepu?

Smutne to..ale niestety prawdziwe.
Sam miałem niedawno wątpliwą przyjemność być na takiej imprezie (nie tej Rolexowej)...i szczerze powiem, że to nic fajnego.
  • 0

#57 pasjonat

pasjonat
  • Stowarzyszenie
  • 939 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 09 marzec 2010 - 15:14

Smutne to..ale niestety prawdziwe.
Sam miałem niedawno wątpliwą przyjemność być na takiej imprezie (nie tej Rolexowej)...i szczerze powiem, że to nic fajnego.


Jasne ze nie fajne. Celebryci (jak ja nie lubie tego słowa...) są w pracy. Maja ustalone ile czasu maja byc na imprezie, z kim zrobić sobie zdjęcie oraz dać się fotografować wszystkim którzy chcą. Ogarnia ich jakiś Pr-owiec który pośredniczy między płacącym a nimi. Czesto "celebryci"" nie znają nikogo po za sobą i ludźmi z prasy wiec stoją w kącie rozmawiając o ostatniej imprezie i są "wyciągani" do fotek. Całość trwa ok 2 godzin a potem wszyscy do domu, wymiana faktur i rozliczanie agencji PR z ilości materiałów ktore pojawiły się w prasie i internecie.....

Użytkownik pasjonat edytował ten post 09 marzec 2010 - 15:19

  • 0

#58 cytochrom

cytochrom

    JLC MANIA:)

  • Stowarzyszenie
  • 2292 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Gdańsk

Napisano 09 marzec 2010 - 16:36

Co do oryginalnosci - poprostu uwazam ze pokazne przyklady sa standartowe dla epoki. Co do Antiquorum to nie traktowalbym ich jako wyrocznie - rok temu glosno bylo o omedze seamaster, niedawno o reverso ktore potem i tak sprzedalo sie na innym duzym domu aukcyjnym - imo tracza byla kiedys restaurowana albo bardzo mocno odczyszczona - w kazdym razie budzi moje watpliwosci ale jak pisalem wyzej to moje zdanie,


pozdr
Rafal

zakaldam ciagle iz pokazany przez Ciebie to 8171 (koperta) nie 6062

R

Użytkownik cytochrom edytował ten post 09 marzec 2010 - 16:54

  • 0

#59 Krystian

Krystian
  • Użytkownik
  • 6396 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Wielkopolska

Napisano 09 marzec 2010 - 17:54

po programie Big Brother hitem sezonu byl Breitling i kazdy - nawet nie majacy pojecia o zegarkach chcial go miec...


Ja nie chciałem ;)
  • 0

#60 SphinX

SphinX
  • Użytkownik
  • 5337 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano 11 marzec 2010 - 12:33

Zajrzałem wczoraj do tego butiku.
Prezentuje się całkiem fajnie...świetna lokalizacja...wybór zegarków bardzo obszerny.

Sam, gdybym miał platynowego Amercina Expressa, skusił bym się na jeden czy dwa modele ;).
  • 0




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych