Skocz do zawartości


Ogłoszenie

RELACJE FILMOWE - X Jubileuszowe Spotkanie Klubu


Na około tydzień lub dwa wyłączamy definitywnie tapatalk na forum.


Aktualizacje statusu

Wyświetl wszystkie aktualizacje

Najnowsze tematy


Zdjęcie

Seiko Mechanizm automatyczny (cal. 7s36) zasilany ruchem dłoni

Jak to się ma w praktyce i jak z żywotnością i dokładnością

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
36 odpowiedzi w tym temacie

#21 1kera

1kera
  • Użytkownik
  • 63 postów

Napisano 04 grudzień 2010 - 09:22

Chłop zegarka potrzebuje a my tu "polski sejmik zaściankowy" urządzamy :-). Seiko 5 - automacik, sports (takiego mam) i inne odmiany to ten sam mechanizm lub bardzo podobny. Pewnie bardzo dobry bo firma tłucze go od dawna. Zmienia się moda firma bach go w inną koperte wkłada bo nadal są na niego chętni. Chcemy aby nasze cuda wytrzymały błota, pustynne burze, nurkowania na 100 m i ciągłe upadki z rowerów, motocykli i pędzących lokomotyw. Przynajmniej w opowieściach innych i na papierze.. ale jak już je mamy.... chuchamy, czyścimy je dbamy aby nic im się nie stało.. a jak już jakaś ryska na szkle .. to dokładnie ją mierzymy i na innych forach szukamy ratunku, jak można to to z szybki usunąć. Pewnie, że nikt rozsądny nie po to kupuje aby zaraz zniszczyć.. Nie ubieramy gumiaków do biegania a butów sportowych do kopania rowów (chociaż tacy się zdarzają).. Z zegarkami czasami jest podobnie. Nurek nie zejdzie pod wodę z 5 na ręku bo do tego są inne sprzęty, które zostały do tego stworzone. Seiko robi ładne zegarki dla MAS. To jeden z najtańszych sprzętów napędzanych mechanicznie. Jak ktoś ma sentyment do mechaników zdecyduje się na takiego bez względu na to ile mu się będzie spieszyło lub późniło. Czasami noszę BŁONIE (BLONEX), którego raz na dobę nakręcam. Temu to się dopiero w życiu spieszy ... całą minute na dobę. Korekta tej min.. zajmuje mi 4 sek.. ale przyjemność z posiadania takiego "badziewia" jest duża. Chodzi już 40 lat w moim posiadaniu 5 lat. Zegarek nie jest wodoszczelny ale ja o tym czasami "zapominam" i pomimo tego, że prysznic i wanna nie są już mu obce, on nadal chodzi.
Jeżeli, właściciel seiko 5 nie zapada w sen zimowy mechanizm pewnie się nigdy nie zatrzyma. Nie trzeba się martwić, że po 2 czy 3 latach bateryjka "padnie" a po 20 -30 latach, że już nikt takich bateryjek nie produkuje:-) (to tak ku przestrodze tych co się martwią czy im zegarek 100 lat pochodzi :-)
  • 0

#22 sergserg

sergserg

    High-End Quartz user

  • Użytkownik
  • 3628 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Trójmiasto

Napisano 04 grudzień 2010 - 13:49

1kera, to nie jest tak, że ktoś celowo rzuca zegarkiem o ziemię, puka, stuka i uderza. Przy zakupie warto przemyśleć docelową aktywność pod kątem przypadków nieplanowanych.
Co do kalibrów, to standardem jest robienie różnych linii zegarków na tych samych mechanizmach, poza tym co by się miało zmieniać w kalibrach mechanicznych? Moda dotyczy wyglądu zegarków.
Co do bateryjek, znasz takie, które rynek przestał produkować pomimo, że był na nie popyt? Czy jest jakaś siła wyższa, która nakazuje zaprzestać produkcji? ;)
No i do całości zapomniałeś napisać o potrzebie robienia co kilka lat przeglądu zegarka mechanicznego, działania konserwacyjnego potrzebnego do zachowania dokładności i sprawności mechanizmu. A to już trochę pieniędzy kosztuje, więc też warto wziąć ten koszt pod uwagę przy zakupie.
  • 0

#23 majcool

majcool
  • Nowy Użytkownik
  • 2 postów

Napisano 04 grudzień 2010 - 14:00

Dodam od siebie, że cal. 7s36B to naprawdę wydajny automat. Zdarzyły się dni spędzone w większości w fotelu (L4); inne, gdy czekał na mnie w torbie na sali gimnastycznej pół dnia i skubaniec rano zawsze dawał oznaki zycia. Niestety ma też swoje słabości- w zależności jak odłożę go na noc robi +10s na płask i -2s z koronką na górze, zimą jest trochę bardziej kapryśny; jednak dzięki temu nierównemu chodowi nie korygowałem go już ponad miesiąc (zmiana czasu). IMO automat ma to coś- na 'skaczące' wskazówki kwarca patrzę z mniejszą przyjemnością.
  • 0

#24 Jewels

Jewels
  • Użytkownik
  • 191 postów

Napisano 14 luty 2011 - 12:10

No właśnie rozważam zakup zegarka z mechanizmem 7s36 . ma ktoś taki werk w swoim zegarku ? a może specyfikacje techniczną gdzies można poczytać.
Czy to najtańszy i najprostszy werk u SEIKO ?
  • 0

#25 Kangie

Kangie

    Play loud!

  • Użytkownik
  • 481 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Wrocław

Napisano 14 luty 2011 - 16:31

7s36 jest ponoć bardziej dopracowany niż 7s26. Z trwałością to mi ciężko jednoznacznie powiedzieć.
  • 0

#26 uzi4u

uzi4u
  • Nowy Użytkownik
  • 21 postów

Napisano 14 luty 2011 - 17:31

1kera, to nie jest tak, że ktoś celowo rzuca zegarkiem o ziemię, puka, stuka i uderza. Przy zakupie warto przemyśleć docelową aktywność pod kątem przypadków nieplanowanych.


Jak nie celowo, jak celowo ? ;)))) A serio, warto też głęboko przemyśleć swoje życie codzienne pod kątem wszelkiego rodzaju aktywności regularnych, a nie tylko tych nieplanowanych o których wspomniał kolega segserg. To, że raz na pół roku pójdziesz z kolegami z pracy na gokarty na pewno Ci zegarka nie zabije. No ale na downhill raz dziennie, to ja bym cieniutkiego garniturowca nie zabierał ;)
Przykładowo ja mieszkam na wsi i to co mnie wkurzało przy poprzednim moim zegarku (przepiękna garniturowa Adriatica) to właśnie to, że do większości prac gospodarskich wokół domu zwyczajnie musiałem go zdejmować i nie wiedziałem która jest godzina. Z kolei jak tego nie zrobiłem to miałem całą robotę stres że np. uszkodzę itp i dekoncentrowało mnie to. Inna rzecz, że np. mycie bransolety ubrudzonej gliną to kiepska rozrywka. W końcu przestałem okłamywać samego siebie i wmawiać sobie, że podoba mi się ta sytuacja i poszukałem zegarka, który w pełni odpowiada wytrzymałościowo mojej dobowej aktywności. I znalazłem. SKA371 - bliźniak tego SKA367P1, o którego pytałeś na początku. Wygląda tak:

Załączony plik  ska371p13.jpg   58,31 KB   2 Ilość pobrań

Od chwili kupna, nie zdejmuję go NIGDY*. Nie ważne, czy akurat coś rąbie, kopię, piłuję, szlifuję, oram, sieję, czy akurat okoliczne kanały odwadniające się przytkały i babram się w 30 cm brei próbując je odetkać, bo woda z pobliskiego wzgórza próbuje podtopić mi działkę. Generalnie zaś jeśli chodzi o wodę, pływanie, prace pod wodą, prysznic, gorące kąpiele itp to jeszcze nie udało mi się sprawić, żeby zegarek przeciekł ani chociaż zaparował.
Co więcej SKA371/367 ma ksywę BFK - big fu**ing kinetic. Tu nie chodzi tylko o markę SEIKO. Tu chodzi o tak bydlacko wytrzymałą kopertę i szkiełko, np. jak ostatnio idąc w domu przypierdzieliłem zegarkiem w futrynę, to nie chwyciłem się z przestrachem za rękę i nie oglądałem z rosnącą paniką zegarka ze wszystkich stron, tylko najpierw zakląłem siarczyście a później wziąłem się za oglądanie, czy przypadkiem nie porysowałem futryny (mówię to jak najbardziej serio, bo te nowe futryny to straszna słabizna). Ale czego się spodziewać, skoro zegarek zaliczył już kilka "ścian" i "mebli" a jak ostatnio centralnie przydzwoniłem szybką zegarka (i chyba kawałkiem bezela też) o kant takiej wystawki, czy jak to tam nazwał (taki przeszklony mebel, co w niej szklanki i kieliszki stoją, kobiety mają na to jakąś nazwę, tylko jej sobie teraz przypomnieć nie mogę), to całe szkło w witrynie zadźwięczało tak, że już byłem 100% pewien, że zegarek nie żyje, a ten bydlak, nie dość, że chodził bez zająknienia, to jeszcze na zegarku nie było widać żadnych nowych rys oprócz tych, co już je miał wcześniej ;) No to taki zegarek, to ja mogę nosić bez stresu ...
Jeśli zaś chodzi o mechanizm 5m62 na którym jest zbudowany, to powiem tylko tyle, że w swoim komputerze mam ustawioną synchronizację z zegarem atomowym, i kupując ustawiłem zegarek wg tych wskazań, a jak po jakimś czasie nakręcony przez lekturę forów zegarkowych sprawdziłem czas zegarkowy z tym "atomowym" z komputera, to wychodziło mi, że zegarek się późnił jak kojarzę chyba 4 sekundy na półtorej miecha (??), to o czym my tu w ogóle rozmawiamy. Odpuściłem sobie dalsze sprawdzanie tego, bo po co ? Oczywiście mechanizm kinetyczny to nie taki sam "szacun" jak automat, a prestiż minimalnie większy, niż kwarc. Pytanie tylko, czy kupujesz zegarek dla siebie, czy dla prestiżu ?

No i totalny killer czyli superluminova - chodzi o ta substancję, dającą w nocy świecenie wskazówek. Najpierw spojrzyj w górę na zdjęcie i na wskazówki BFK a właściwie ich budowę. jak już zapamiętałeś jak wyglądają, to teraz czytaj dalej B)

Tu na zdjęciu skrajny z prawej to właśnie BFK w ciemności.

Dołączona grafika

Pozostałe zegarki, to od lewej Sumo (moja marzenie) i tuńczyki SBBN007, i SBBN013. Niestety tylko w przybliżeniu zdjęcie oddaje to jak ten zegarek daje czadu w nocy. Problemów z widocznością - zapewniam żadnych. Oczywiście, ze względu na szkieletową/ażurową budowę wskazówek BFK - świecą tylko końcówki wskazówek ale wierz mi, bardzo szybko idzie się przyzwyczaić i w nie ma w nocy żadnych problemów z odczytem godziny :D Poza tym, chyba ze względu na szerokość wskazówek i indeksów i doskonałą jakość superluminovy, bywają sytuacje, gdy zegarek w nocy świeci ZA JASNO. Tak często było tej zimy, gdy po całym dniu na dworze na nartach w pełnym słońcu, w nocy zegarek dawał tak, że jego silny odblask oświetlał mi powierzchnię szafki, gdy po coś sięgałem :) Trzeba więcej ? Jak dla mnie wystarczy.

[edit:20111008]
Dodam tylko, że od momentu zakupu z tym zegarkiem na ręku przepłynąłem wiele kilometrów i wielokrotnie byłem w saunie. Nigdy żadnego problemu ze szczelnością itp. Nie ważne czy pływam cały dzień czy właśnie wylazłem z gorącej sauny i pakuję się z nim pod zimny prysznic.


Zadaj więc sobie pytanie czego tak naprawdę TY chcesz od zegarka i ile jesteś gotów za to dać ? I czy musi to być nówka sztuka ze sklepu, czy tez może przełknąłbyś używany zegareczek w dobrym stanie wystawiony w dziale giełda/kup/sprzedaj tego forum za to w dużo lepszej cenie niż sklepowa :)


Pozdr.
G.
PS. To chyba tyle na początek. Gdybyś miał jeszcze jakieś pytania a propos BFK, służę pomocą.

* - malutkie kłamstwo bo jak go kupiłem to akurat mi wyskoczył trzpień z bransolety i w sumie nim go nie dałem do serwisu, to z półtorej dnia przechodził ze mną w plecaku ale chodzi o zasadę i uogólniam na potrzeby odpowiedzi :)

Użytkownik uzi4u edytował ten post 08 październik 2011 - 17:12

  • 0

#27 estor

estor
  • Nowy Użytkownik
  • 14 postów

Napisano 07 czerwiec 2011 - 13:41

witam, szukałem dla siebie zegarka do wczoraj nosiłem citizena skyhowk'a.
lubię masywne zegarki i wybrałem SEIKO Diver's (skz211k1)- kupuje oczami teraz gdy zegarem do mnie jedzie zaczełem czytam o automatach (padło na niego bo mi sie podoba i zawsze chce mieć tę możliwość nurkowania choć zdarza sie to tylko kilka razy do roku.) . Zegarka nie ściągam wogóle poza treningami po przeczytaniu postów naszły minie wątpliwości czy zrobiłem dobrze kupując automat. czy rzeczywiście opóźnienia sa zauważalne? i czy zegarkiem bede musiał odchodzić sie jakoś nad wyraz ostrożnie. jestem raczej aktywny 1-2 h , porobię w ogrodzie :P pobawię się z dziećmi , a naczytałem się ze mechanizm jest wrażliwy oczywiście analizując nie pamiętam aby zegarem mi spadł w moim życie raczej spuszczałem go w basenie aby córka mogła po niego nurkować. czy moje wątpliwości są zasadne czy nie powinienem sie tym raczej przejmować? pozdrawiam
  • 0

#28 tschaya

tschaya
  • Użytkownik
  • 210 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Kraków

Napisano 07 czerwiec 2011 - 14:07

@uzi4u
swietny post. powiem tak podpisuje sie rekami i nogami.

Seiko to zegarek dla mas ktory robi swietne jakosciowo koperty i mechanizmy.

obojetnie czy w srodku tej koperty bedzie 7s36, 6m32 czy 8f32 jego posiadacz i tak bedzie zadowolony, ze ma niezniszczalnego bydlaka:)

Moim skromnym zdaniem takie zegarki sa najlepsze. Moja biedna 5 po 3 latach byla tak pokancerowana, ze az prosila sie zeby ja zgubic. Co sie zreszta niedawno stalo :P

Moj nastepny cel to Seiko diver 200m w tej kopercie - ja prefereuje kwarca, najlepiej z perpetualem.
  • 0

#29 Burns

Burns
  • Użytkownik
  • 4969 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Poznań

Napisano 07 czerwiec 2011 - 14:15

witam, szukałem dla siebie zegarka do wczoraj nosiłem citizena skyhowk'a.
lubię masywne zegarki i wybrałem SEIKO Diver's (skz211k1)- kupuje oczami teraz gdy zegarem do mnie jedzie zaczełem czytam o automatach (padło na niego bo mi sie podoba i zawsze chce mieć tę możliwość nurkowania choć zdarza sie to tylko kilka razy do roku.) . Zegarka nie ściągam wogóle poza treningami po przeczytaniu postów naszły minie wątpliwości czy zrobiłem dobrze kupując automat. czy rzeczywiście opóźnienia sa zauważalne? i czy zegarkiem bede musiał odchodzić sie jakoś nad wyraz ostrożnie. jestem raczej aktywny 1-2 h , porobię w ogrodzie :P pobawię się z dziećmi , a naczytałem się ze mechanizm jest wrażliwy oczywiście analizując nie pamiętam aby zegarem mi spadł w moim życie raczej spuszczałem go w basenie aby córka mogła po niego nurkować. czy moje wątpliwości są zasadne czy nie powinienem sie tym raczej przejmować? pozdrawiam

niczym się nie przejmuj - da radę w większości czynności, które opisujesz
automat trzeba zdejmować w czynnościach odpowiadających rąbaniu drzewa - poważnie
  • 0

#30 tschaya

tschaya
  • Użytkownik
  • 210 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Kraków

Napisano 07 czerwiec 2011 - 15:49

ja w ten sposob uszkodizlem moja 5. Wbijalem przez ponad godzinę paliki w ziemie mlotkiem 5 kg. no i zegarek sie lekko rozregulowal :P
a tak to oberwal mnostwo razy o drzwi, futryne biurko, szkielko sie zrysalo ale wymiana na nowe to tylko 20 zl w krakowie
  • 0

#31 estor

estor
  • Nowy Użytkownik
  • 14 postów

Napisano 07 czerwiec 2011 - 15:49

ok mam nadzieje że mnie nie zawiedzie
a to odnośnie używania tego Seiko zreszta zaczermnięte z innego forum

  • 0

#32 estor

estor
  • Nowy Użytkownik
  • 14 postów

Napisano 08 czerwiec 2011 - 12:08

ja w ten sposob uszkodizlem moja 5. Wbijalem przez ponad godzinę paliki w ziemie mlotkiem 5 kg. no i zegarek sie lekko rozregulowal :)
a tak to oberwal mnostwo razy o drzwi, futryne biurko, szkielko sie zrysalo ale wymiana na nowe to tylko 20 zl w krakowie


ale dało rade go naprawić ? jakie to koszta ?

Użytkownik estor edytował ten post 08 czerwiec 2011 - 12:08

  • 0

#33 tschaya

tschaya
  • Użytkownik
  • 210 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Kraków

Napisano 08 czerwiec 2011 - 12:41

Serwis Seiko w Bielsku otrzekl ze uderzylem zegarkiem mocno w twardy obiekt i zreperowal za darmo - tak przynajmniej twierdzil Pan z Allegro, od ktorego kupilem rzeczonego sikora. Mlotkowanie spowodowalo ze wahnik porysowal element rotomatu przekazujacy naped do sprezyny.

Ale w sumie po naprawie chodzil niewiele lepiej (chyba go tylko doregulowali), poniewaz nie wymieniono porysowanego trybu...

Potem zegarek juz byl uzywany normalnie ale oberwal mnostwo razy o futryne i chyba znow sie rozregulowal (+ dalsze obrazenia trybu rotomatu). Dalem do ponownej regulacji a zegarmistrz orzekl, ze wlos byl namagnesowany i przez to zle zegarek chodzil.

Rozmagnesowal, ustawil zegarek na O i kazal przyjsc do dalszej regulacji.

Doregulowalem go po 2 tygodniach i osiagnalem wynik +20 sek/dzien.

Dalszej regulacji nie dokonalem poniewaz na juwenaliach postanowilem pobic rekord w piciu browara i zgubilem moj piekny automat :) :) :)
  • 0

#34 Pantarhei

Pantarhei
  • Użytkownik
  • 57 postów

Napisano 08 czerwiec 2011 - 13:05

Ja na Juwenaliach straciłem starego ORISA.
  • 0

#35 blazini

blazini
  • Nowy Użytkownik
  • 11 postów

Napisano 28 luty 2012 - 21:27

Jako, że po wpisaniu w google nazwy mechanizmu, który mnie interesuje jako pierwsza pozycja wyświetlił mi się ten topic, zadaję pytanie właśnie w nim. Otóż stałem się posiadaczem zegarka seiko z mechanizmem automatycznym Cal.7S36. Ile mniej więcej czasu muszę go nosić w ciągu doby, żeby się nie zatrzymał? Zazwyczaj po powrocie do domu, przebieram się w dresy i zegarek zdejmuję :). Toteż raz noszę go 8 godzin dziennie albo i więcej, a innym razem 2 godziny dziennie albo i mniej. Czy z takim użytkowaniem muszę się martwić, że zegarek stanie?
  • 0

#36 nav

nav
  • Użytkownik
  • 883 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 29 luty 2012 - 22:14

blazini użytkuj tak jak użytkujesz, nie powinien sie zatrzymać, no chyba że zawsze bedziesz go nosił przez dwie godziny dziennie :(
  • 0

#37 ireo

ireo
  • Użytkownik
  • 80 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Teraz Polska!

Napisano 31 sierpień 2012 - 11:32

... ostatnio centralnie przydzwoniłem szybką zegarka (i chyba kawałkiem bezela też) o kant takiej wystawki, czy jak to tam nazwał (taki przeszklony mebel, co w niej szklanki i kieliszki stoją, kobiety mają na to jakąś nazwę, tylko jej sobie teraz przypomnieć nie mogę), to całe szkło w witrynie zadźwięczało tak, że już byłem 100% pewien, że zegarek nie żyje, a ten bydlak, nie dość, że chodził bez zająknienia, to jeszcze na zegarku nie było widać żadnych nowych rys oprócz tych, co już je miał wcześniej ;) No to taki zegarek, to ja mogę nosić bez stresu ...

No i totalny killer czyli superluminova...



Dzięki uzi4u, super post i fajne zdjęcie świecących tarcz :-)
(ten "mebel, co kobiety wiedzą" to chyba witryna? a "bezel" to luneta)
pozdrawiam i życzę bezurazowej eksploatacji futryn :-)
  • 0




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych