Skocz do zawartości



Czas na forum odmierza

Aktualizacje statusu

Wyświetl wszystkie aktualizacje

Najnowsze tematy


Zdjęcie

Długie - Jak dbać o stare zegary?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
10 odpowiedzi w tym temacie

#1 Kosh777

Kosh777
  • Użytkownik
  • 667 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 23 czerwiec 2006 - 18:55

Witam wszystkich na tym forum, po pierwsze jesli napiszę jakąś głupotę proszę o wyrozumiałość, gdyż fachowcem od zegarów nie jestem a jedynie człowiekiem znającym się na komputerach i prądzie (powiedzmy). Otóż pytanie mam jak w temacie - jak dbać o stare zegary? Mam "w spadku po dziadku" kilka starych dosyć wiszących zegarów, które z tego co pamiętam u dziadka wisiały na ścianie ale nigdy nie chodziły. Skoro teraz wiszą u mnie to wymyśliłem co by je pouruchamiać. Duży czarny GB działał praktycznie od pierwszego puszczenia. Z małym GB musiałem się trochę pomęczyć ale okazało się że też działa tylko musi wisieć nieco krzywo ;-) Junghans był zacięty ale jak go wyjąłem ze skrzynki i zacząłem oglądać to w sumie też się "odciął" i zadziałał. W dodatku co ciekawsze miał wstrętną narysowaną kredkami tarczę więc ją zdjąłem i ku mojemu zdziwieniu pod spodem była oryginalna stara tarcza z napisem Junghans ale po rosyjsku - widać się komuś nie to podobało i ją zakleił :) Dziwnego dość zegara z kukułką o częściowo drewnianym werku to wiem że w życiu nie uruchomię bo mechanizm ma bardzo zużyty a wychwyt po prostu urwany. Na koniec do uruchomienia zostawiłem sobie najdziwniejszy okaz - dużą kwadransową kukułkę z dwoma "ptaszkami" - ładny zegar z motywami myśliwskimi i tarczą posiadającą malunek na szkle myśliwego z pieskiem. Okazało się że zegar też chodzi, tylko mechanizm uruchamiający jednego ptaszka i dzwonek co kwadrans się na początku zacinał. Mechanizm tego zegara wygląda tak: http://img268.images...=set38048ix.jpg
Zacinał się on prawdopodobnie dlatego że poprzedni "użytkownik" zegara zasmarował oliwą wszystko co się dało i najpewniej chyba gdzieś ona stężała a jak zegar puściłem w ruch to mechanizm się rozchodził i zacinanie ustąpiło. Więc mam pytanie - jak dbać o takie mechanizmy żeby nie zardzewiały ale jednocześnie nie przedobrzyć i ich nie zepsuć. Nie chcę tych zegarów puszczać żeby chodziły codziennie bo trochę mi szkoda żeby się te stare mechanizmy nie zużyły, ale raz na jakiś czas sobie jeden czy drugi że tak powiem odpalę ;-)
Hm, poza tym po dziadku zostały mi jeszcze części w worku więc kiedyśtam siadłem i złożyłem z tego werk do zegara kominkowego (podobno firmy Metron) a reszta okazała sięczęściami zamiennymi do werku GB. Niestety ten Metron ma popsuty wychwyt i brak wiatraczka do mechanizmu bicia ale będę chciał to skompletować, uruchomić i wsadzić do jakiejś skrzynki - ciekawe czy coś mi z tego wyjdzie :shock: BTW najwięcej czasu mi zajęło dojście do tego jak ma działać mechanizm bicia godzin - żadnej książki nie miałem ale w końcu doszedłem, teraz to aż się sam z siebie śmieję że zamiast się męczyć nie wpadłem najpierw na pomysł zakupu na allegro książki w której takowy mechanizm jest narysowany i opisany :roll:
  • 0

#2 Gość_feleksc_*

Gość_feleksc_*
  • Gość

Napisano 23 czerwiec 2006 - 19:05

hej:)
ja poza tematem:
czy Jan777 to Twój ziomek?
pozdr.
8)
  • 0

#3 Kosh777

Kosh777
  • Użytkownik
  • 667 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 23 czerwiec 2006 - 19:17

Nie, niestety ;-)
  • 0

#4 Borys

Borys
  • Użytkownik
  • 402 postów

Napisano 04 lipiec 2006 - 08:47

Kosh- puszczajj kukulke na stale. Jak sie przytnie to przeciez zawsze mozesz naprawic u fachowca. Smarowanie co 5 lat, ale co 10 wystarcza. Zegar musi chodzic. Jak stoi to i tak starzeje sie. Niszczeje skrzynka- wypada ja fachowo zakonserwowac.
Pozdrawiam. Borys.
  • 0

#5 Kosh777

Kosh777
  • Użytkownik
  • 667 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 04 lipiec 2006 - 18:02

Puszczanie kukułki na stałe odpada gdyż robi straszny hałas - dzwoni, bije i kuka co 15 minut, w nocy spać się nie da :) A poza tym, ze znalezieniem fachowca potrafiącego naprawić taki zegar to przypuszczam że obecnie mogą być raczej problemy...
  • 0

#6 Kosh777

Kosh777
  • Użytkownik
  • 667 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 27 lipiec 2006 - 19:36

Załączony plik  kukuji7.jpg   108,49 KB   4 Ilość pobrań<
  • 0

#7 ireo

ireo
  • Użytkownik
  • 80 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Teraz Polska!

Napisano 01 grudzień 2006 - 01:25

cześć Kosh
fajny zegar, i zabawnie wygląda na tle tej tapety w kwiaty

posiadanie pewnej liczby zegarów i zegarków nie upoważnia mnie jeszcze do twierdzenia, że się na nich znam. dlatego nie napiszę o tym, co pewnie byłoby najmilej widziane, czyli o czasie i miejscu powstania tego zegara z kukułką (albo nawet z dwiema, dokładnie nie pamiętam), lecz o czymś, co z kolei mnie zainteresowało, czyli o zdobieniach na skrzynce

otóż na zegarze znajduje się motyw z bajki La Fontaine'a pt. "Lis i winogrona", wzorowanej z kolei na jednej z bajek przypisywanych Ezopowi. wersja La Fontaine'a jest bardzo znana w Europie, albo może raczej była w czasach tego zegara. tekst polski można znaleźć m.in. tu: http://www.poema.art.../itm_71646.html

czyli można powiedzieć, że zegar ma "wartość literacką"
  • 0

#8 Kosh777

Kosh777
  • Użytkownik
  • 667 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 04 grudzień 2006 - 22:07

Hm, ciekawe to co napisałeś. Ten zegar jest na pewno dosyć stary, podejrzewam początek XX w. albo jeszcze dawniej. Na mechanizmie widać ślady ręcznego wykonywania, na pewno nie jest to produkcja masowa (jak np. zegary GB z przed II wojny) lecz wyrób jakiejś manufaktury ze Szwarcwaldu.
  • 0

#9 ireo

ireo
  • Użytkownik
  • 80 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Teraz Polska!

Napisano 05 grudzień 2006 - 00:14


tak, skrzynka z pewnością jest wykonana ręcznie, to widać nawet na zdjęciu. kolory są trochę zaskakujące, szczególnie ten "złoty" wygląda na nieoryginalny. wydaje mi się, że w początkach ub. wieku raczej trudno byłoby o tego rodzaju malowanie. to spekulacje, bo trudno się opierać wyłącznie na zdjęciu, ale tak wyglądające farby upowszechniły się właściwie dopiero w latach '70. w każdym razie to co, na zegarze jest obecnie złote i zielone, mocno wygląda na przemalowanie

na wartość zegara wpływa zarówno mechanizm jak obudowa, z tym, że najlepiej jeśli te wartości składowe mniej więcej sobie odpowiadają. bo jeżeli nie (np. tani współczesny mechanizm kwarcowy, z masowej produkcji, wsadzony do zabytkowej skrzynki, albo odwrotnie, szacowny mechanizm w tandetnej skrzynce), to robi się śmiesznie. zresztą, to samo prawo działa w zegarkach ręcznych i innych

pod tym względem prawie wszystko z tym zegarem jest w porządku, pomijając kwestię kontrowersyjnego odnowienia (trzymam się hipotezy o przemalowaniu, bo spodziewałbym się tu raczej ciemnego drewna, rozjaśnionego tylko niebieskim tłem cyferblatu). ale z drugiej strony, zegar w tych kolorach zrobił się jakiś taki wesoły, więc może warto tak zostawić. na tym niebieskim tle widać niewyraźnie jakieś obrazki, coś jakby myśliwy "rozmawiający" z psem - też fajne
  • 0

#10 Kosh777

Kosh777
  • Użytkownik
  • 667 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 05 grudzień 2006 - 20:02

Ten obrazek to jest taki malunek na szkle myśliwego z psem, ładny i precyzyjnie wykonany. Jeśli chodzi o kolorystykę zegara - zegar ten odnawiał mój dziadek dość dawno temu (~30 lat) i z tego co się dowiedziałem to wzorował się na oryginalnej kolorystyce zegara. Taki zielono-złoto-srebrny ponoć ten zegar był, zresztą malunek na szkle ma przewagę koloru zielonego więc to akurat mi tu pasuje, choć faktycznie oryginalna farba złotego koloru była podobnież mniej "złocista" niż obecna ;-) miała bardziej ciemny kolor. W sumie to nie zastanawiałem się w ogóle nad jego wartością bo nie zamierzam go sprzedawać.
  • 0

#11 Gość_Wojciech Kin_*

Gość_Wojciech Kin_*
  • Gość

Napisano 05 grudzień 2006 - 21:58

Witam.
Jestem zegarmistrzem z Bydgoszczy. Ostatnio naprawiałem tzw. kwadransiaka i to z sukcesem. A więc mógłbym tez naprawić taką kukułkę, która bije co 15 minut. Oczywiście jeżeli właściciel będzie chciał to kiedykolwiek naprawić. Inne zegary, GB, Junghans itp również naprawiam praktycznie na co dzień. Nie jest to zaden problem. Jeżeli potrzebna będzie naprawa to zapraszam do moich zakładów: Bydgoszcz, ul. Przyjazna 11, pawil.14 lub Łabiszyn ul. 11 Stycznia 17. Telefony: 52-5821-834 lub 668-952-186.
  • 0




Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych