Skocz do zawartości


MIEJSCE NA TWOJĄ REKLAMĘ
MIEJSCE NA TWOJĄ REKLAMĘ

Najnowsze tematy


Zdjęcie

Automatyczne chronografy - jak to z nimi było

historia powstania pierwszego automatu z chrono

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
22 odpowiedzi w tym temacie

#1 Wasyl

Wasyl
  • Stowarzyszenie
  • 2130 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Planeta Ziemia

Napisano 20 kwiecień 2011 - 23:32

Kilka razy zabierałem się, żeby napisać coś więcej o mechanizmie, który mnie po prostu zauroczył. Rozpoczynałem od poetyckich porównań, próbowałem opisać stan mego ducha. Na szczęście otrząsnąłem się ? nikt nie chciałby tego czytać.
Chciałbym wam przybliżyć pierwszy automatyczny chronograf w dziejach. Może nie chronograf, bardziej mechanizm. I niektórzy już podejrzewają, że będę pisał o El Primero.
I tu się srodze zawiodą, albowiem chcę tu opisać rodzinę kalibrów Heuera 11 do 15, gdyż to właśnie Heuer 3 marca 1969 roku wprowadził do sprzedaży zegarek Chronomatic, cal. 11 o miesiąc wyprzedzając Zenith-Movado i o dwa miesiące Seiko. Być może trochę wcześnie na dygresję, ale nie mogłem jej sobie odmówić ? firma z takim dorobkiem własnym, ze znakomitymi osiągnięciami, z chlubną przeszłością, dziś umieszcza w kopertach swoich zegarków mechanizmy ?pokonanych? lata temu firm ? El Primero w Monaco a Seiko (tak wiem, głęboko zmodernizowane) w Carrerze 1887.
Ale od początku. Firmy zegarkowe miały w swojej ofercie zegarki automatyczne oraz chronografy. Chronografy miały naciąg ręczny. Szukając nowych możliwości powiększenia rynku, wszyscy wielcy prawie równolegle doszli do wniosku, że gdyby połączyć wygodę automatu z wszechstronnością chronografu to mógłby być strzał w dziesiątkę. I tak Zenith wraz z Movado rozpoczęli pracę, której owocem był El Primero, Seiko pracowało samo, bo wszędzie miało bardzo daleko, w skład trzeciego zaś i jak się okazało zwycięskiego obozu wchodzili: Heuer-Leonidas, Hamilton-Buren, Breitling i Dubois-Depraz. Przyznacie, jak się ma tyle dwuczłonowych nazw w jednym zespole to nie ma jak przegrać. Projekt był tak tajny, że nadano mu specjalny kryptonim ?Projekt 99? a grupa pracowała w głębokiej konspiracji.
Czasy były inne, za eleganckie zegarki uważano zegarki płaskie. Czasem wypłaszczano je optycznie chowając mechanizm w cienkiej kopercie z wystającym deklem i szkiełkiem, czasem po prostu konstruując naprawdę płaskie mechanizmy. Jak wiemy każda komplikacja to dodatkowa grubość, dodatkowe pięterko w zegarku. Weźmy zegarek, nałóżmy na niego moduł chronografu, dodajmy wahnik i już mamy Valjoux 7750. Dobry, gruby zegar.
Heuer wraz z kumplami postanowili pójść inną drogą.
Już w 1954 roku dzięki wysiłkom Hansa Kochera, głównego projektanta, firma Buren opatentowała automatyczny naciąg z mikrorotorem. Nazwali to ?rotorem planetarnym?. Chodziło o to, że wahnik nie był umieszczony centralnie, krążąc nad mechanizmem, tylko sprytnie wkomponowany w bok mechanizmu, malutki ale efektywny. Redukowało to znacząco wysokość mechanizmu. Do dziś można takie rozwiązanie zobaczyć w zegarkach Chopard, linii L.U.C. ? tam taki złoty mikrorotor jest ozdobą werku.
No więc rozwiązanie weszło do produkcji w roku 1957. W 1962 poprawiono konstrukcję, powstał Cal. 1280 ?Intramatic?, który zdobył Nagrodę Honorową na Wystawie Narodowej w Lozannie w 1964r. Rok 1965 to kolejna modernizacja do kalibru 1320, ale to zupełnie inna historia.
Tak wyglądał dawca
buren1281.jpg
To właśnie Intramatic posłużył jako dawca do budowy automatycznego chronografu Heuera. Został odpowiednio zmodyfikowany i stał się podstawą zegarka. Było nie było potrzebny był także moduł chronografu. Tu przyszedł z pomocą (przychodzi do dziś) Dubois-Depraz. Doczepiono moduł chronografu 8510 i tak narodził się Chronomatic. Heuer bardzo krótko używał tej nazwy bazując później na nazwie modelu i dodając napis ?Automatic Chronograph?. Nazwę tę stosował zaś dość długo Breitling pisząc ją Chrono-matic.
Warta wspomnienia tutaj jest historia z koronką. Wszystkie Chronomatiki ? cal. 11 do 15 (o różnicach wspomnę później) miały koronkę "odwrotnie", tj nie na godzinie trzeciej, ale na... dziewiątej :rolleyes: . Heuer podkreślał, że zrobił to, ponieważ zegarek jest automatyczny, potrzeba nakręcania będzie występować niezwykle rzadko. Z mojego doświadczenia widzę, że choć zegarek jak na swoje czasy był duży i masywny, dzięki przeniesieniu koronki jest niezwykle wygodny. Lecz to, co marketing Heuera podkreślał jako innowacyjność, w rzeczywistości było wymogiem technologicznym. Aby wszystko ładnie się poskładało, działało i nie miało wysokości domku jednorodzinnego, mechanizm zegarka względem modułu chronografu trzeba było obrócić o 180 stopni. I tym samym wałek naciągu znalazł się po lewej stronie a balans na górze mechanizmu w porównaniu z oryginalnym Intramatikiem.
Reklama Heuera z zaznaczeniem przeniesienia koronki:
oldheuerad.jpg
Mój pierwszy kontakt z Cal. 15 ? budżetowym kalibrem linii był dla mnie zaskakujący. Po zdjęciu dekla widać tylko? płytę chronografu i balans. Nie widać w ogóle rotora, jest schowany pod chronografem. Można pomyśleć, że to manualny naciąg.
Cal 12 oraz cal. 15 po zdjęciu dekla:
cal12mechanizm.jpg
monzabebechy.jpg
W kalibrze 15 widać sporo wolnego miejsca. Tak się wtedy robiło oszczędności ;)
Konstrukcja mechanizmu jest niezwykle zwarta. Wysokość to 7,7 mm. Heuer chwalił się, że mechanizm jest tylko o 1 mm grubszy niż chronografów z naciągiem ręcznym. Zmierzyłem grubość zegarków (nie mechanizmów) i wyszło mi, że moja Monza jest o 1 mm... cieńsza od Speedmastera Professional :) . Bardzo się najwyraźniej starali.
Gdy zdejmiemy płytę chronografu zobaczymy to:
autavia4cal15.jpg
Kalibry od 11 do 15 gościły w różnych zegarkach Heuera. Oczywiście Monaco Steve McQuinn, Carrera, Autavia, Monza. Mechanizm był też wykorzystywany przez Hamiltona i Breitlinga
I na zakończenie króciutkie charakterystyki poszczególnych kalibrów:
Cal. 11 ? 19800 wahnięć, czas, stoper z rejestrem 12 godzinnym, 30 minutowym i dużą wskazówką sekundową mierzącą do 1/5 sekundy. Brak zwykłego sekundnika
Cal. 12 ? zasadniczo to samo tylko ?podkręcone? do 21600 wahnięć
Cal. 13 ? na wszelki wypadek nie powstał
Cal. 14 ? jak w cal. 12, dołożony moduł GMT
Cal. 15 ? ?budżetowy?. Nie ma rejestru 12 godzinnego, jest tylko 30 minutowy i sekundowy. Zamiast 12 godzinnego dołożono niesymetrycznie płynący sekundnik. Jest ujmujący i nadaje zegarkowi sporo wdzięku.
Moja Monza na cal. 15:
heuer6.jpg
I na tym samym werku Breitling jednego z naszych Forumowiczów (wykorzystuję samowolnie, w razie reklamacji będę negocjował samoukaranie)
breitlingna15stce.jpg
I to w sumie tyle. Kwarcowa rewolucja pochłonęła ten dość drogi mechanizm a szkoda, bo i piękny i piekielnie dokładny. Dzisiejsze Tagi to już moim zdaniem jednak nie to, nawet vintage Monaco. Szukajmy więc na aukcjach starych Heuerów, chrońmy je. Więcej ich nie będzie.
Pisząc ten artykuł korzystałem z następujących źródeł:
http://thewatchspotb...?cat=38&paged=6
http://www.timezone....988314105468750
http://www.onthedash.../Project99.html
http://www.onthedash...icsSWJJ2-69.pdf
http://www.onthedash.../Project99.html
http://zegarkiclub.p...rcier-baumatic/
http://www.chronomad...ra_article.html
Mam nadzieję, że was nie zanudziłem,
Pozdrawiam,

Użytkownik Wasyl edytował ten post 21 kwiecień 2011 - 15:03

  • 0

#2 kkwpk

kkwpk

    Członek

  • Moderator
  • 3416 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:RZ

Napisano 20 kwiecień 2011 - 23:43

Świetny tekst.
  • 0

#3 cytochrom

cytochrom

    JLC MANIA:)

  • Stowarzyszenie
  • 2308 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Gdańsk

Napisano 21 kwiecień 2011 - 06:41

Piękne opracowanie, osobiście od pewnego czasu poluje na bulove bullhead na cal. 12
Aczkolwiek osobiście znacznie wyżej pod względem konstrukcji jak i rozwiązań technicznych stawiam wspomniane el primero - rodz 11- 15 to jednak buren z nakladka Dd podobnie jak konstrukcje tego typu na eta obecnie podczas gdy el p jak i późniejsze produkty lemani to autonomiczna konstrukcje , dodatkowo EP to automat pracujący na wyższej czwstotliwosci
Dla mnie wada lp jest duża awaryjnosc aczkolwiek nadal preferuje je nad 11 co nie znaczy iz niechcialbym kiedyś dodać tłusty hamiltona do kolekcji
Moim osobistym topem jest manualny V72 :rolleyes:

Posumowujac świetny artykuł za który serdecznie dziękuje i mam nadzieje iż rozwinie sie nam tu fajna dyskusja

Sory za kalekie zdania ale odpisuje z tel

Pozdrawiam
Rafal
  • 0

#4 Piotr Ratyński

Piotr Ratyński
  • Użytkownik
  • 9804 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Poznań

Napisano 21 kwiecień 2011 - 08:06

Kilka razy zabierałem się, żeby napisać

Dziękujemy, o takie "pisanie" tutaj właśnie chodzi.
  • 0

#5 zbyszke

zbyszke

    Maly zuczek

  • Użytkownik
  • 3104 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Kumla (SE)

Napisano 21 kwiecień 2011 - 09:30

Gratuluje wlozonej pracy.

Malutka uwaga techniczna. Dla mnie "koronka z tylu zegarka" to koronka na deklu - byly takowe wynalazki np. w bizuteryjnych Omegach czy w JLC Futurematic. W przypadku opisywanym przez ciebie uzylbym stwierdzenia - koronka na godzinie 9-tej.

Co do palmy pierszenstwa w automatycznych chronografach - zacytuje samego siebie:

...mi tu sie nasuwa analogia z automatycznym chronografem. Trzy calkowicie rozne konstrukcje zaprezentowano w ciagu jednego roku. Kazda z firm (Zenith, Seiko, Buren/Dubois Depraz) musiala co nieco wiedziec o planach konkurencji - celem bylo stworzenie zegarka ze stoperem, ktorego nie trzeba nakrecac koronka. Prace nad mechanizmami musialy przeciez trwac dobrych kilka lat. Dwie firmy poszly dosc podobna droga, jedna - zupelnie inna (chyba gorsza, choc ciekawsza). Rezultat - kazda z tych firm twierdzi, ze to ona stworzyla pierwszy automatyczny chronograf. Coz, na pewno kazda z nich byla w czolowce na tym polu i na pewno nie jest ich twierdzenie jawnym klamstem - ale i niecala prawda...

Co do samego mechanizmu (chronografu z mikrorotorem) - nie jestem juz jego fanem (kiedys bylem). Uwazam go za przekombinowany, trudny i kosztowny w serwisie. Nie bez powodu przestano go produkowac, podczas gdy El Primero tlucze sie do tej pory (a pochodne konstrukcji Seiko pewnie tez). Ze znow zacytuje samego siebie:

...wiec droga jaka szlo projektowanie tego mechanizmu musiala byc bardzo pokretna. Ja to sobie wyobrazam tak. Zeszla sie silna grupa i zaczela myslec nad automatycznym chronografem. Zwykly automat z pelnym rotorem wydaje sie nie pasowac, siedzi dokladnie dokladnie w srodku mechanizmu stopera i "przeszkadza". Wiec jakas spryciula pomyslala - przeciez jest technologia mikrorotora, ktory mozna gdzies upchac ekscentrycznie. Zaczeto wiec projektowac - wklad techniczny to dwie firmy: Buren (mikrorotor) i Dubois Depraz (stoper). Wklad pozostalych (Breitlinga i Heuera) byl raczej wylacznie finansowy :grin: . Okazalo sie oczywiscie, ze calosc nie miesci sie w rozsadnej wielkosci kopercie i trzeba bylo zrobic dwie "warstwy". Wyszlo mostrum. A trzeba bylo nie odwolywac sie do istniejacych rozwiazan, tylko wymyslic, jak pogodzic centralny rotor ze stoperem. I Zenithowi i Seiko sie to udalo.

Dodatkowo sa one (werki) moim zdaniem malo ladne i kiepsko wykonczone (chociaz byly rozne poziomy wykonczenia i te zdjecia co wkleiles akurat pokazuje te "lepsciejsze" werki). Nic dziwnego w sumie - to juz lata 1970-te i Szwajcarzy zaczynaja robic bokami. Zadnego porownania wg mnie do poziomu wykonczenia chronografow Omegi czy tym bardziej Longinesa.
  • 0

#6 Adi

Adi

    mr

  • Użytkownik
  • 5942 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:tu i teraz

Napisano 21 kwiecień 2011 - 09:58

Dzięki za tekst.
  • 0

#7 Wasyl

Wasyl
  • Stowarzyszenie
  • 2130 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Planeta Ziemia

Napisano 21 kwiecień 2011 - 10:14

Dzięki za uwagi. "Koronka z tyłu" faktycznie była niefortunna, już ją zmieniłem. :rolleyes:
Być może kiedyś mi przejdzie fascynacja mikrorotorami, ale na razie "wsiąkłem". Mój egzemplarz jest właśnie z tych ładniejszych choć dziury na moduł 12 godzinny straszą w płycie.

Co do genezy artykułu, to chodziło mi o to, żeby pokazać, zwłaszcza tym ,którzy są z nami krócej, że co prawda ewolucja faworyzuje najlepiej przystosowanych, stąd tez sukces ETA i VJ, to jednak były w historii zegarmistrzostwa piękne karty rywalizacji, romantycznych pościgów, glorii zwycięzców i gorzkiego smaku przegranej.

Doczytałem jeszcze wczoraj - nawiązując do wyścigu - że tak naprawdę El Primero został w dostawach do sklepów wyprzedzony także przez Seiko, którego prezes podczas targów złożył gratulacje i szacun ludziom z Heuera oddając palmę pierwszeństwa. "Zegarmistrzowie śledczy" odszukali jednak produkcyjne egzemplarze Seiko, które z dużym prawdopodobieństwem pochodziły z początku marca 1969, czyli być może były pierwsze lub przegrały "o krótki pysk"
Reasumując: to już nie wróci. właściciele skórzano-perfumeryjno-biżuteryjnych gigantów jak Richemont czy LVMH nie pozwolą już pewnie nigdy na coś, co nie da kilkudziesięcioprocentowego zwrotu z kapitału w krótkim czasie. Zostaje historia. I dzięki naszym fascynacjom możemy ją odkrywać przed innymi "infekując" wirusem zegarkomaniactwa.
Pozdrawiam,
  • 0

#8 zetore

zetore
  • Użytkownik
  • 775 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 21 kwiecień 2011 - 10:17

dzięki, fajnie napisane

i nazewnictwo z wykładów w użyciu :rolleyes:
  • 0

#9 Yargoth

Yargoth

    Xeper

  • Użytkownik
  • 3733 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Bobrowniki

Napisano 21 kwiecień 2011 - 11:56

Bardzo fajne opracowanie. Dzięki.
  • 0

#10 tarant

tarant

    Młodszy kustosz od zegarów nr [LX]CDII

  • Moderator
  • 16021 postów
  • Płeć:Nie określona
  • Lokalizacja:Neverwhere

Napisano 21 kwiecień 2011 - 13:09

Dla takich opracowań warto byłoby zrobić w jednym miejscu zbiór linków - była już kiedyś o tym mowa.
  • 0

#11 mylof

mylof
  • Użytkownik
  • 937 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Gdańsk

Napisano 21 kwiecień 2011 - 13:51

Bardzo ciekawe opracowanie, dzięki.
  • 0

#12 RUSKI

RUSKI
  • Użytkownik
  • 1736 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Sieradz

Napisano 21 kwiecień 2011 - 16:18

Dziękuję pięknie za opracowanie. Jeżeli można to chciałbym uściślić.
Według mojej wiedzy to oprócz Seiko w Japonii nad takim rozwiązaniem pracowała jeszcze firma Citizen. Premiera kalibru 11 Chronomatic miała miejsce 3 marca 1969 roku jednocześnie w kilku miastach: Hong Kongu, Genewie, Nowym Jorku, Tokio i Bejrucie. Niestety pomimo szybkich działań firmie Heuer i Breitling nie udało się wyprzedzic konkurencji. Zenith pokazał swojego El Primero już 10 stycznia 1969 roku.
Jeszcze raz serdecznie dziękuję bo z utęsknieniem czekam na TAKIE posty :lol:

Użytkownik RUSKI edytował ten post 21 kwiecień 2011 - 17:03

  • 0

#13 Degustatorr Noir

Degustatorr Noir

    Ad Absurdum

  • Użytkownik
  • 2588 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:LUBLIN

Napisano 21 kwiecień 2011 - 16:29

Dzięki, bardzo ciekawy tekst, czytałem z przyjemnością.

Mam pytanie. Napisałeś:

Cal. 13 ? na wszelki wypadek nie powstał


Wiesz może, dlaczego nie powstał? No i w jakim celu stworzono opis "Cal. 13", skoro nie stał za nim żaden kaliber?
  • 0

#14 DUBHEAD

DUBHEAD

    tyktyktyk

  • Użytkownik
  • 879 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:PL

Napisano 21 kwiecień 2011 - 16:34

Wiedza uzupełniona, dzięki za opracowanie :lol:
  • 0

#15 Wasyl

Wasyl
  • Stowarzyszenie
  • 2130 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Planeta Ziemia

Napisano 21 kwiecień 2011 - 19:04

Dzięki, bardzo ciekawy tekst, czytałem z przyjemnością.

Mam pytanie. Napisałeś:



Wiesz może, dlaczego nie powstał? No i w jakim celu stworzono opis "Cal. 13", skoro nie stał za nim żaden kaliber?

No wiesz... w niektórych hotelach nie ma pokojów nr 13, ba, nawet trzynastych pięter. Apollo 13 miał niejakie problemy.
Myślę, że chłopaki staromodnie chcieli wyeliminować czynnik pecha :lol:
pozdrawiam,
  • 0

#16 Wasyl

Wasyl
  • Stowarzyszenie
  • 2130 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Planeta Ziemia

Napisano 21 kwiecień 2011 - 21:14

Dziękuję pięknie za opracowanie. Jeżeli można to chciałbym uściślić.
Według mojej wiedzy to oprócz Seiko w Japonii nad takim rozwiązaniem pracowała jeszcze firma Citizen. Premiera kalibru 11 Chronomatic miała miejsce 3 marca 1969 roku jednocześnie w kilku miastach: Hong Kongu, Genewie, Nowym Jorku, Tokio i Bejrucie. Niestety pomimo szybkich działań firmie Heuer i Breitling nie udało się wyprzedzić konkurencji. Zenith pokazał swojego El Primero już 10 stycznia 1969 roku.

Moje źródła podają, że Zenith 10 stycznia 1969 zorganizował konferencję prasową z udziałem właściwie wyłącznie lokalnej prasy, pokazując El Primero. Początkowo mocno to zresztą tąpnęło zespołem Heuera. Wkrótce okazało się, że Zenith tak bardzo chciał być pierwszy (no przecież taką fajną nazwę mieli), że pokazał prototyp, który w żaden sposób nie był egzemplarzem produkcyjnym. 3 marca 1969 to data, kiedy egzemplarze produkcyjne Heuera pojawiły się w sprzedaży detalicznej. Dlatego uważany jest za pierwszy, aczkolwiek Zenith podkreślał za każdym razem swoją "pierwszość". O Citizenie zaś nie wiedziałem. Dziękuję za uzupełnienie

Podoba mi się kierunek, w którym rozwija się ten wątek. Może zbiorę za jakiś czas te informacje z postów i opublikuję wydanie drugie poprawione :lol:

Pozdrawiam,
  • 0

#17 RUSKI

RUSKI
  • Użytkownik
  • 1736 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Sieradz

Napisano 22 kwiecień 2011 - 19:04

Jasne, nie ma co się spierać kto był tak naprawdę pierwszy :rolleyes: Najważniejsze, że powstały takie zegarki :)
Chciałbym dodać, że pomysłodawcami tego przedsięwzięcia byli Willy Breitling i Jack W. Heuer. I to oni zaprosili do współpracy wspomniane przez Ciebie firmy. Podział ról był oczywisty ze względu na charakterystykę firm. Heuer i Breitling odpowiedzialni byli za wzornictwo, stworzenie wodoszczelnej koperty(prostokąt, w brew pozorom w tamtych czasach to było duże wyzwanie) i działania marketingowe. W późniejszym czasie do projektu dołączył również firma Hamilton Watch Company ale to nastąpiło siłą rzeczy ponieważ Amerykanie przejęli większość akcji Buren'a.
  • 0

#18 IBIZA04

IBIZA04
  • Użytkownik
  • 212 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Beskid Zywiecki

Napisano 12 maj 2011 - 20:56

Jeszcze kilka informacji (trzeba kliknąć na "chronomatic")
http://www.lesmala.n...imer/index2.htm
i trochę zdjęć cal. 15
http://forumamontres...ic-cal-15-buren

Użytkownik IBIZA04 edytował ten post 12 maj 2011 - 20:58

  • 0

#19 dasiek7

dasiek7
  • Użytkownik
  • 1136 postów
  • Gadu-Gadu: 10033865
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 21 styczeń 2012 - 10:42

Pieknie opisane, dziekuje :) Nie zagladam zbyt czesto do tego dzialu, ale po perelkach jakie tutaj sa opisywane widze ze bede musial :)
  • 0

#20 Dorian06

Dorian06

    Prezes zarządu KSF.

  • Użytkownik
  • 11878 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:KrK

Napisano 26 styczeń 2012 - 18:05

Bardzo ciekawa lektura dla początkujących. Czyli dla mnie. :blink:
Dzięki
  • 0




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych