Skocz do zawartości


MIEJSCE NA TWOJĄ REKLAMĘ
MIEJSCE NA TWOJĄ REKLAMĘ

Zdjęcie

"BEZDUSZNE" RUSKI

czyli wszystko o kwarcach

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
1060 odpowiedzi w tym temacie

#1 sthool

sthool
  • Użytkownik
  • 1932 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Wrocław

Napisano 09 sierpień 2011 - 21:06

Od pewnego czasu jestem zwolennikiem radzieckich/rosyjskich kwarców ? posiadam 2 Łucze, Rakietę i Sekondę na werku 2356. Zapragnąłem jednak zakupić coś ze starszym kwarcowym wcieleniem czyli 3056 :) I tu zaczęły się problemy, ponieważ wszelkie egzemplarze, które kupowałem miały podobne usterki:

1. ?awaria? uszczelki ? po zdjęciu dekla oczom ukazuje się czarna maź ? pozostałość po uszczelce. Ta maź oblepia nie tylko krawędź dekla i koperty ale też elementy mechanizmu, co już zaczyna być groźne :) Nie pojmuję jaka reakcja musi zajść w materiale, z którego wykonana jest uszczelka, aby przyjął on półpłynną postać. Taką przypadłość stwierdziłem w trzech zegarkach z werkiem 3056.

2. sprzęgiełko między przekładnią wskazań a przekładnią chodu ? po zdjęciu tarczy widzimy klasyczny ćwiertnik, ale po rozebraniu przekładni ?wewnętrznej? oczom ukazuje się jakieś dziwne sprzęgło na kole minutowym ? cienkie koło mosiężne jest osadzone ciernie na trzpieniu połączonym z ćwiertnikiem; żeby było śmieszniej zamknięcie całego kompletu następuje za pośrednictwem pierścienia i 4 zgrzewów (?). Jakby tego było mało w napotkanych przeze mnie egzemplarzach występował duży opór przy przestawianiu wskazówek ? przypuszczać można, iż miało to związek z tym sprzęgiełkiem.

3. wylana bateria zanieczyszcza wszystko wkoło siebie ? tę usterkę można akurat spotkać nie tylko w 3056 :)

W związku z tym pytania do obeznanych w tym temacie:

1. czy przy standardowym czyszczeniu konieczne jest rozbieranie wspomnianego sprzęgiełka? Jeżeli tak to jaka jest bezpieczna metoda na dokonanie tego? Czy zdejmujemy ćwiertnik, czy też rozbieramy wewnętrzne sprzęgło?

2. Jaki jest symbol baterii dedykowanej mechanizmowi 3056? Tak się bowiem składa, że nabytych przeze mnie werkach były tylko ślady baterii (syf), a w jednym była nieprawidłowa (za cienka) bateria z kawałkiem metalu jako podkładką :)

Z góry dzięki za wszelkie odpowiedzi :)

Użytkownik Krzysiek_W edytował ten post 03 marzec 2012 - 20:54

  • 0

#2 Gość_kaido2_*

Gość_kaido2_*
  • Gość

Napisano 10 sierpień 2011 - 00:09

1. po zdjęciu dekla oczom ukazuje się czarna maź ? pozostałość po uszczelce.


Ruscy smołą usczelniali nie tylko te kwarcoki(najcześciej Sławki), ale także niektóre mechaniczne ( np wodoszczelne Rakiety z zaciskanym deklem), z tymże w mechanicznych smołowanie bylo staranniej przeprowadzane bo jakby dostała sie do mechaanizmu to wiadomo co by sie stało.Uszczelnianie na smołe zaciskanych dekli było dużo lepsze w tamtych czasach jak na uszczelke.Dziś uszcelki są idealnie spasowane i nie ma potzreby stosowania maźistych uszczelniaczy.

2. Jaki jest symbol baterii dedykowanej mechanizmowi 3056? Tak się bowiem składa, że nabytych przeze mnie werkach były tylko ślady baterii (syf), a w jednym była nieprawidłowa (za cienka) bateria z kawałkiem metalu jako podkładką


Kurde, gdzieś mialem baterie do tych mechanizmów ale za nic nie pamietam gdzie je wrzuciłem, tak bym zczytał i Tobie podał. Baterie tego typu do dzis sa produkowane.

1. czy przy standardowym czyszczeniu konieczne jest rozbieranie wspomnianego sprzęgiełka? Jeżeli tak to jaka jest bezpieczna metoda na dokonanie tego? Czy zdejmujemy ćwiertnik, czy też rozbieramy wewnętrzne sprzęgło?


Myśle ze jak w kazdym mechaniźmie, czyli sciagamy ćwiertnik ściagaczem.Przy czym należy to robić delikatnie bo tam jest bardzo cieńka oska(jak w kazdym kwarcu) i łatwo ją można złamać.
  • 0

#3 sthool

sthool
  • Użytkownik
  • 1932 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Wrocław

Napisano 10 sierpień 2011 - 09:15

Kurcze, nigdy nie wpadłbym na to, że fabrycznie było coś takiego jak "półpłynna" uszczelka! Może i uszczelnienie to było dobre, ale co za problem przy późniejszym rozbieraniu :)
Dzięki za podpowiedzi :)
  • 0

#4 cyma

cyma
  • Nowy Użytkownik
  • 35 postów

Napisano 10 sierpień 2011 - 20:55

Kurcze, nigdy nie wpadłbym na to, że fabrycznie było coś takiego jak "półpłynna" uszczelka! Może i uszczelnienie to było dobre, ale co za problem przy późniejszym rozbieraniu :)
Dzięki za podpowiedzi :)

Witam.Bateria która pasuje do tego werku to Vinnic L1142.
  • 0

#5 Gość_kaido2_*

Gość_kaido2_*
  • Gość

Napisano 10 sierpień 2011 - 22:24

ale co za problem przy późniejszym rozbieraniu

Fakt do przyjemności otwieranie takiego zegarka nie należy, ale to jeszcze nic w porównaniu z innymi paskudztwami, które to po czasie robią się twarde jak kamień i trzymają jak kropelka.
  • 0

#6 sthool

sthool
  • Użytkownik
  • 1932 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Wrocław

Napisano 11 sierpień 2011 - 11:29

Witam.Bateria która pasuje do tego werku to Vinnic L1142.

O dzięki za podpowiedź :rolleyes: Po wklepaniu tego symbolu w wyszukiwarkę uzyskałem też informację co do zamienników tej baterii.
  • 0

#7 buran69

buran69
  • Użytkownik
  • 942 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Bielsko-Biała

Napisano 11 sierpień 2011 - 12:55

Kurcze, nigdy nie wpadłbym na to, że fabrycznie było coś takiego jak "półpłynna" uszczelka! Może i uszczelnienie to było dobre, ale co za problem przy późniejszym rozbieraniu :rolleyes:
Dzięki za podpowiedzi ;)

Bo nie było,z tego co zauważyłem to w mocno używanych kwarcach guma się stopiła,może od ciepłoty ciała,w tych które się zepsuły 30 lat temu guma jest cała.Moja czajka może być przykładem
czajka1.jpg
czajka2.jpg
O smołowaniu pisał kolega który służył w marynarce wojennej i w ten sposób miał zabezpieczony zegarek Blancpain.
  • 0

#8 sthool

sthool
  • Użytkownik
  • 1932 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Wrocław

Napisano 11 sierpień 2011 - 15:03

Ale czy przy normalnym noszeniu jest fizycznie możliwe aż takie stopienie? Wydaje mi się, że nawet gdyby zegarek był wystawiony na działanie promieni słonecznych przez dłuższy czas to temperatura i tak nie stopiłaby gumowej uszczelki. Może radzieccy konstruktorzy zastosowali jakiś super-materiał, który później okazał się być "mniej-super" :rolleyes: Uszczelka w Twojej Czjace wygląda na podobną do tych stosowanych m.in. w Amfibiach - a w tych nie spotkałem się jeszcze z półpłynną uszczelką.

Użytkownik sthool edytował ten post 11 sierpień 2011 - 15:05

  • 0

#9 buran69

buran69
  • Użytkownik
  • 942 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Bielsko-Biała

Napisano 11 sierpień 2011 - 16:25

Może nikt nie myślał o przedziale czasu rzędu 40 lat?A może to że są to elektromechaniki ma jakiś wpływ?Tak jak pisałem jak jest zajechany zegarek na bank guma będzie w płynie,nie używane-guma git.Tak na marginesie to problemy z gumą mają nie tylko stare radzieckie zegarki,ale taki potentat jak Nikon do dzisiaj nie może sobie z tym poradzić w aparatach za grubą kasiore.

Użytkownik buran69 edytował ten post 11 sierpień 2011 - 16:32

  • 0

#10 whb

whb

    yrlocalchemist

  • Użytkownik
  • 1783 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Sz-n

Napisano 11 sierpień 2011 - 16:58

uszczelki zaczynają "płynąć" gdy mają kontakt z tłuszczami i olejami mineralnymi

dotyczy to uszczelek wykonanych z gumy, która nie jest olejoodporna, a takie właśnie były w zegarkach

nie będę opisywał w jaki sposób dochodzi do kontaktu gumy z tymi czynnikami w zegarkach, wspomnę jedynie, że zjawisko rozpoczyna się na krawędzi uszczelki

------

wspomniana wcześniej temperatura, jako czynnik samodzielny nie ma znaczenia

Użytkownik whb edytował ten post 11 sierpień 2011 - 16:59

  • 0

#11 Classified

Classified

    Drill instructor

  • Użytkownik
  • 1254 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Trójmiasto

Napisano 11 sierpień 2011 - 17:33

Ale czy przy normalnym noszeniu jest fizycznie możliwe aż takie stopienie?

Roger, this a solid copy shtool alpha five :rolleyes:
A tak na serio, zdziwiłbyś się ile z tych zegarków było ufajdanych w różnorakich substancjach chemicznych. Wiec zjawisko jest jak najbardziej "życiowe".
  • 0

#12 arturfifa

arturfifa
  • Użytkownik
  • 263 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Śląsk

Napisano 14 sierpień 2011 - 16:52

jak wyciagnac walek w tym werku ?
  • 0

#13 arturfifa

arturfifa
  • Użytkownik
  • 263 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Śląsk

Napisano 15 sierpień 2011 - 10:18

ponawiam pytanie
  • 0

#14 sthool

sthool
  • Użytkownik
  • 1932 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Wrocław

Napisano 16 sierpień 2011 - 21:57

Spokojnie, spokojnie, urlop miałem, to nie odpowiedziałem natychmiast :lol: Wałek w werku 3056 wyjmuje się po odciągnięciu dźwigienki nastawnika w dół*, podobnie, jak w przypadku werków 2356. Dźwigienkę odciągamy czymś ostro zakończonym :)
* na werk patrzymy od strony dekla, a wałek mamy z prawej strony.
  • 0

#15 arturfifa

arturfifa
  • Użytkownik
  • 263 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Śląsk

Napisano 17 sierpień 2011 - 15:45

dzieki udalo sie , tez to dziwne sprzegielko widze :) ,wyciagales moze wirnik z cewki czy tonierozbieralne jest
  • 0

#16 arturfifa

arturfifa
  • Użytkownik
  • 263 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Śląsk

Napisano 17 sierpień 2011 - 16:05

wirnik drga a niechce sie obracac :)
  • 0

#17 sthool

sthool
  • Użytkownik
  • 1932 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Wrocław

Napisano 17 sierpień 2011 - 22:28

Jak do tej pory to wirnika z cewki nie wyciągałem - nie znam szczegółów konstrukcyjnych i nie chcę nic uszkodzić. Ale niebawem przybędzie do mnie kompletnie zdezelowany (skorodowany) werk 3056 - na nim pouczę się anatomii, bo nie będę miał nic do stracenia :) A to dziwne sprzęgiełko udało mi się "bezkolizyjnie" rozebrać - trzeba delikatnie podważyć chromowany pierścień nakrywający mosiężne kółko.
  • 0

#18 arturfifa

arturfifa
  • Użytkownik
  • 263 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Śląsk

Napisano 18 sierpień 2011 - 11:28

rozebralem wirnik przez podwazenie zebatki niestety nie obylo sie bez uszkodzen , przydalby sie jakis sciagacz do wycisniecia oski na ktorej jest zebatka , cala konstrukcja dosc delikatna
  • 0

#19 sthool

sthool
  • Użytkownik
  • 1932 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Wrocław

Napisano 23 sierpień 2011 - 20:14

No i jestem po kolejnej potyczce z 3056, niestety znów przegrywam :) Po gruntownej konserwacji werk niestety nie ma ochoty chodzić. Część mechaniczna (przekładnia) jest sprawna - wszystkie koła całe, łożyska niezatarte. Długo walczyłem z częścią elektryczną - wymieniałem płytki: na jednej werk w ogóle nie chciał ruszyć, na drugiej sekundnik drgał w jednej pozycji - dopiero po pokręceniu wkrętakiem trymera (tak to się chyba nazywa?) werk ruszał ale tylko na kilkadziesiąt sekund. Trzecia płytka rokowała największe nadzieje - niby wszystko OK, jednak, gdy zegarek leży, mechanizm potrafi się zatrzymywać co kilka godzin - zaczyna ruszać po najdelikatniejszym nawet poruszeniu. Sprawdzałem już styki, bateria jest nowa, zwarć żadnych też nie zaobserwowałem, sprawdzałem nawet blaszkę "wyłączającą" po odciągnięciu koronki.
Co do szczegółów konstrukcyjnych - wspomniane w poprzednich postach sprzęgiełko raczej nie pełni funkcji sprzęgiełka, a jedynie stanowi dość nietypowe połączenie koła z osią :) Przenoszenie momentu obrotowego na wskazówki następuje tu klasycznie - poprzez ćwiertnik, który jednak jest bardzo oporny na zdejmowanie.
  • 0

#20 arturfifa

arturfifa
  • Użytkownik
  • 263 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Śląsk

Napisano 04 wrzesień 2011 - 07:40

problemem w tych zegarkach jest wirnik u mnie byla podobna sytuacja , mozliwe ze lozyskowanie wirnika ma za duze opory lozyskowany jest na 2 kamieniach
ogolnie ten werk to lipa
  • 0




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych