Skocz do zawartości


MIEJSCE NA TWOJĄ REKLAMĘ
MIEJSCE NA TWOJĄ REKLAMĘ

Najnowsze tematy


Zdjęcie

DZIAŁ TECHNICZNY

Tu pytamy o sprawy techniczne, wymiany, naprawy, ułatwienia itp

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
6973 odpowiedzi w tym temacie

#6821 Grisza Hak

Grisza Hak
  • Nowy Użytkownik
  • 4 postów

Napisano 06 lipiec 2019 - 17:11

Dzień dobry,

mam na imię Grzegorz i to mój debiut na forum. Ostatnio wpadłem na pomysł wykorzystania dość licznej kolekcji radzieckich zegarków. Wobec czego proszę pozostałych forumowiczów o małą radę. Chcę przerobić zegarek Molnija (Молния) 3602 model produkowany od 1980 do najprawdopodobniej połowy lat 90' ubiegłego wieku (bez klapki, duża i gruba koperta, jakiś motyw z wilka na deklu, spotkałem się z nazwą Gruba Molnija) z kieszonkowca na rękę. W moim rodzinnym Wrocławiu wszyscy fachowcy, do których się zwróciłem odmówili udziału w tym pomyśle. Twierdzili, że przerabia się owszem ale starsze cieńsze modele, że to nie opłacalne, łatwo można zepsuć. Nie jestem ekspertem, ale wydaje mi się, że doprawienie uszek na pasek nie powinno stanowić większego problemu. Do tego bowiem sprowadza się wymyślona przez mnie przeróbka. Nie chcę poza tym w żaden sposób ingerować w zegarek. Niczego zmieniać, przestawiać, przekręcić. Koronką i tarcza pozostają na swoich miejscach. Jedynym utrudnieniem może być wymóg uszu z teleskopami. Chciałbym zastosować dwuczęściowy pasek o szerokości 20mm.

Czy ktoś mógłby mi wskazać fachowca, najlepiej z Dolnego Śląska, który podjął by się takiej przeróbki.

Z góry serdecznie dziękuję.
  • 1

#6822 gregch

gregch

    leń i kombinator

  • Użytkownik
  • 3186 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Białystok

Napisano 08 lipiec 2019 - 08:19

Dzień dobry,

mam na imię Grzegorz i to mój debiut na forum. Ostatnio wpadłem na pomysł wykorzystania dość licznej kolekcji radzieckich zegarków. Wobec czego proszę pozostałych forumowiczów o małą radę. Chcę przerobić zegarek Molnija (Молния) 3602 model produkowany od 1980 do najprawdopodobniej połowy lat 90' ubiegłego wieku (bez klapki, duża i gruba koperta, jakiś motyw z wilka na deklu, spotkałem się z nazwą Gruba Molnija) z kieszonkowca na rękę. W moim rodzinnym Wrocławiu wszyscy fachowcy, do których się zwróciłem odmówili udziału w tym pomyśle. Twierdzili, że przerabia się owszem ale starsze cieńsze modele, że to nie opłacalne, łatwo można zepsuć. Nie jestem ekspertem, ale wydaje mi się, że doprawienie uszek na pasek nie powinno stanowić większego problemu. Do tego bowiem sprowadza się wymyślona przez mnie przeróbka. Nie chcę poza tym w żaden sposób ingerować w zegarek. Niczego zmieniać, przestawiać, przekręcić. Koronką i tarcza pozostają na swoich miejscach. Jedynym utrudnieniem może być wymóg uszu z teleskopami. Chciałbym zastosować dwuczęściowy pasek o szerokości 20mm.

Czy ktoś mógłby mi wskazać fachowca, najlepiej z Dolnego Śląska, który podjął by się takiej przeróbki.

Z góry serdecznie dziękuję.

Napisz do kolegi Enkil. Mi dorabiał uszy do mołni więc może pomoże i tobie.
  • 1

#6823 Wojtas79

Wojtas79
  • Użytkownik
  • 532 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Mazowieckie/Śląsk

Napisano 08 lipiec 2019 - 15:09

Ad1. Jak zawsze, przedobrzenie jest gorsze od komunizmu tak jak nadgorliwość gorsza od faszyzmu :) . Ostatni zezwój jest połączony tarciowo z bębnem. Może być zużyty, wyślizgany ale częściej bywa utopiony w smarze. Właśnie dlatego jedynie przecieram czystą sprężynę naciągową smarem a następnie zwijam i pakuję do bębna. W uproszczonej wersji należy po załadowaniu suchej sprężyny dodać niewielką ilość smaru i to na środkowej części uzwojeń. Tak by smar rozprowadził się sam w czasie pierwszych cykli naciągu.

Ad2. Nie mam pojęcia a nawet gdybym miał to bym napisał, że nie nakręca się automatów z koronki. Wyjmij bęben i włóż do mechanizmu o naciągu ręcznym. Wtedy będziesz miał pojęcie o tym czy jest dobrze czy też nie? W tym co planujesz, pomijając, że jest to passe to nie masz punktu odniesienia. W teście z mechanizmem o naciągu manualnym 1 pokręcenie koronki to 2h chodu. Poczujesz jak przeskoczy i będziesz wiedział czy nie jest tak jak powinno?

Mechanizm z dodaną komplikacją naciągu automatycznego ma nadal takie same zapotrzebowanie na energię czyli bęben automatu powinien niewiele ustępować pod względem długości chodu klasycznemu.

 

Zanim wrócę do tematu naprawy Poljota, chciałem upewnić się w temacie automatów, ich nakręcania itd.

Wszystkie automaty jakie mam, a są to stare Poljoty i Sławy zachowują się w podobny następujący sposób.

Po ich założeniu (sprężyna nie naciągnięta, zegarek stoi) obracam raz koronką żeby ruszył. Noszę przez około 8h - praca biurowa. Podczas noszenia zdarza się że niektóre się zatrzymują, a wszystkie stają po 4-5 h od zdjęcia zegarka, czyli żaden nie wytrzymuje do rana kolejnego dnia.

Wniosek taki że automat albo nie wystarcza na bieżącą pracę (zegarek staje podczas noszenia) lub generuje podczas 8h noszenia rezerwę chodu na zaledwie 4-5 h, co nie wystarcza do normalnego użytkowania zegarka, bo rano zegarek znowu wymaga nastawienia.

Zwalam taki stan rzeczy na wiek zegarka lub mój kiepski jego serwis. Ale czy ktoś wie jak się zachowują/ powinny się zachowywać nowe automaty, czy ich 1h noszenia generuje minimum 2h rezerwy chodu? Czy automaty mogą być użytkowane w takim cyklu 8 h noszenia 16h leżenia? jeżeli nie można ich nakręcać to czy wymagają przechowywania wyłącznie w  rotomatach? (Pomijam tutaj zupełnie aspekt noszenia codziennie innego zegarka).


  • 0

#6824 Ritter

Ritter
  • Użytkownik
  • 1270 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 08 lipiec 2019 - 19:51

Trudna sprawa z tą rezerwą. Dlatego zasugerowałem by test bębna i sprężyny naciągowej automatu przeprowadzić w warunkach dających w miarę rzetelne wyniki.

Pogrupujmy problemy, pierwszy to czego nie da się określić czyli realny stan mechanizmów oraz poprawność tego co i jak z nimi zrobiłeś? Wypada to zostawić jak jest.

Druga sprawa to konstrukcja mechanizmów. Radzieckie poza 2-3 mechanizmami były budowane w wersji z naciągiem ręcznym a komplikacja automatu została dołożona. Na dodatek to nie są automaty z czułym wahnikiem na dobrym łożyskowaniu kulkowym a na łożysku ślizgowym. Na domiar złego samo łożysko ślizgowe nie jest zrobione ze spieku mikrokulkowego, który zapewnia długą samosmarowność. Łożysko ślizgowe pracuje dobrze gdy jest odpowiednio smarowane. W przypadku kiepskiego szybko się zużywa. Niezbyt szczelna koperta zegarka tylko to pogłębia.

Sumarycznie oznacza to rosnące opory ruchów. Tym samym gorsze dokręcanie. Jak dodasz do tych niewiadomych spokojną pracę a nie niesienie czerwonego sztandaru rewolucji aż po Zatokę Biskajską :) to masz to co masz.


Użytkownik Ritter edytował ten post 08 lipiec 2019 - 19:53

  • 0

#6825 Wojtas79

Wojtas79
  • Użytkownik
  • 532 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Mazowieckie/Śląsk

Napisano 08 lipiec 2019 - 20:55

Na marginesie smar grafitowy jest dobry do smarowania łożyska wahnika?
  • 0

#6826 Ritter

Ritter
  • Użytkownik
  • 1270 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 08 lipiec 2019 - 21:03

Nie polecam w tym zastosowaniu. Ma sporą lepkość, za sporą.

Łożyska kulkowe zegarków oliwi się, a to niespodzianka, bardzo lekką oliwą, max 2. W przypadku łożyska ślizgowego trzeba użyć nieco konkretniejszej ale nie za mocno.


  • 0

#6827 Sebolski

Sebolski
  • Użytkownik
  • 3750 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Mierzyn/Szczecin

Napisano 09 lipiec 2019 - 21:02

Ciekawe czy wostok ściągnął od citizena czy odwrotnie chodzi o szpilkę sekundyb19b496102216f0c97b7473002a8fe09.jpg
  • 0

#6828 Ritter

Ritter
  • Użytkownik
  • 1270 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 10 lipiec 2019 - 18:45

Raczej skolektywizowali rozwiązanie niemieckie  np. z UMF44. Na środku po prawej całkowicie zdemontowane elementy podzespołu sekundnika. Pożyczyli od pożyczających :) :

Załączone miniatury

  • UMF44sum.jpg

Użytkownik Ritter edytował ten post 10 lipiec 2019 - 18:49

  • 0

#6829 Wojtas79

Wojtas79
  • Użytkownik
  • 532 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Mazowieckie/Śląsk

Napisano 12 lipiec 2019 - 17:29

Po tygodniu prób mojego automatu Poljota 2616.2h o ktorym pisałem wczesniej doszedłem do podsumowania dwóch problemów, z prośbą o pomoc w ustaleniu przyczyn:
1. Zegarek nadal zatrzymuje się. Po zatrzymaniu i "ruszeniu" pierscienia balansu, zaczyna bardzo powoli chodzić potem coraz szybciej az w koncu chodzi normalnie, potem znowu staje wczesniej lub później maksymalnie po paru godzinach. Po zdemontowaniu modulu automatu, zegarek chodzi normalnie.
2. Po zdemontowaniu modułu automatu zegarek nie zatrzymuje się, ale zachowuje sie dziwnie, swiezo nakręcony przez pierwsze pare godzin przyspiesza o mniej wiecej minute, potem zaczyna zwalniac i po 20 godzinach jest już do tylu o 2 minuty

EDIT : zauwazylem ze zegarek inaczej chodzi tarczą do góry a inaczej tarczą w dół. Co mi nasuwa myśl ze to jednak oś balansu.

Użytkownik Wojtas79 edytował ten post 14 lipiec 2019 - 10:28

  • 0

#6830 Ritter

Ritter
  • Użytkownik
  • 1270 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 14 lipiec 2019 - 20:54

Przyczyną mogą być przelane łożyska balansu. Zbyt obfite oliwienie przekładni. Jeżeli w obu pozycjach, położeniu mechanizmu, jest znacząca różnica w chodzie to trzeba sprawdzić luz poosiowy balansu. Zapewne masz już tyle wyczucia by nie zniszczyć przy tym czopów. Ustawiasz mechanizm pionowo i możliwie cienką pincetą delikatnie łapiesz za pierścień koła balansu. Z wyczuciem starasz się przesunąć prawo-lewo. Jeżeli jest istotny luz, widoczne przemieszczenie to czego byś nie robił i tak nie wyprostujesz tego. "Płatki" blaszek dystansowych nie są fanaberią tylko skuteczną protezą umożliwiającą dobranie właściwego luzu osi w łożyskach.

Złóż go w wersji manualnej zupełnie na sucho, poza nasmarowaną sprężyną bębna naciągowego i wtedy sprawdź? Dodatkowo zdejmij wszystkie koła z mechanizmu od strony cyferblatu. Zostaw tylko ćwiertnik.


  • 2

#6831 Wojtas79

Wojtas79
  • Użytkownik
  • 532 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Mazowieckie/Śląsk

Napisano 15 lipiec 2019 - 19:06

Blaszki dystansowe (te pod polmostek balansu) regulują luz gora dół, czy lewo prawo. Jak zredukowac luz lewo prawo?

Użytkownik Wojtas79 edytował ten post 15 lipiec 2019 - 19:24

  • 0

#6832 Ritter

Ritter
  • Użytkownik
  • 1270 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 15 lipiec 2019 - 20:30

Regulują luz kierunkowy osi balansu. Góra-dół, prawo-lewo nic nie znaczy bo nie ma punktu odniesienia. Jak postawisz mechanizm na rancie, pionowo tak by balans był najwyżej to jest test prawo-lewo bo tak jest najłatwiej ocenić minimalizując możliwość uszkodzenia czopów. Nie podnosisz balansu pincetą tylko przesuwasz a czopy są oparte na właściwych łożyskach a nie kamykach nakrywkowych.

Oś balansu nie powinna mieć luzu wzdłużnego a jednocześnie nie może być oporu czyli dociśnięcia czołowych części czopów do kamieni nakrywkowych. "Płatki" są receptą na zbyt ścisłe pasowanie czyli docisk czół czopów do kamyków nakrywkowych co generuje zwiększone tarcie i wpływa na nierównomierność chodu.

W mechanizmach 2614.2H i pochodnych może 2 razy spotkałem blaszki dystansowe przy ogólnej liczbie tych mechanizmów, jakim dokonywałem przeglądu, idącą w dziesiątki sztuk.

 

Gdy słuchasz mechanizmu gdy działa to co słyszysz? W różnych pozycjach?

Ruszałeś przesuwkę, której nie należy ruszać czyli tą z klockiem mocowania włosa? W jakiej jest pozycji? W tym przypadku najlepiej pomogłoby zdjęcie mechanizmu od tej strony.


Użytkownik Ritter edytował ten post 15 lipiec 2019 - 20:31

  • 0

#6833 Wojtas79

Wojtas79
  • Użytkownik
  • 532 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Mazowieckie/Śląsk

Napisano 17 lipiec 2019 - 11:28

1. Mechanizm miał założone dwie blaszki pod półmostek balansu (zanim go rozłożyłem pierwszy raz), bez ich włożenia nie chce chodzić czyli oś zbyt mocno dociska do kamieni. Po włożeniu blaszek balans zaczyna działać, niema luzu, ale nie jestem pewien czy nadal tarcie nie jest za duże i czy czasami nie należy wrzucić jeszcze jedną blaszkę.
2. Balans pracuje nierówno, dźwięk jest chyba dobry, może trochę jakiś przydźwięk metaliczny (nie umiem tego dobrze ocenić). Natomiast balas chodzi raz szybciej raz wolniej jak się obraca zegarek, jakby dziwnie się "mulił" zwalnia i się rozpędza, przy słabym naciągu sprężyny staje.
3. Przesuwka jak na zdjęciach, zawsze zaczynam od ustawienia "wajchy" ragulacji między + i - a potem "wajchę" z klockiem pod kątem 90 stopni od tej pierwszej.

20190716_205139.jpg
20190716_205208.jpg
  • 0

#6834 Ritter

Ritter
  • Użytkownik
  • 1270 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 17 lipiec 2019 - 19:22

Zmienny chód jest przy zdemontowanym wszystkim prócz remontuaru i ćwiertnika od strony cyferblatu?

Metaliczny przydźwięk skłania ku podmianie kotwicy i koła wychwytowego.

Neutrum wygląda na dobrze ustawione, jest dobrze ustawione więc nie to. Dołóż dodatkową blaszkę jak masz?

 

Jak masz sprawny P2614.2H to się nie krępuj, przełóż mostek przekładni chodu, następnie naciągowy wraz z kołami i bębnem no i tyle.


Użytkownik Ritter edytował ten post 17 lipiec 2019 - 19:32

  • 0

#6835 Wojtas79

Wojtas79
  • Użytkownik
  • 532 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Mazowieckie/Śląsk

Napisano 17 lipiec 2019 - 23:26

Nie, zmienny chód jest przy wszystkim zmontowanym oprócz automatu.
Dołożyłem blaszkę i po testuję.

Dwa pytania:
1. Jaki jest cel podmiany mostków? Co moze byc z nimi nie tak?
2. Jak w praktyce powinno wygladac ogolocenie mechnizmu o ktorym piszesz. Dokladnie jak sprawdzic wtedy poprawność/dokładność chodu, mam na mysli bez tarczy i wskazówek.

PS. Dzięki za pomoc !
  • 0

#6836 Ritter

Ritter
  • Użytkownik
  • 1270 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 18 lipiec 2019 - 18:22

Ostatni pomysł na liście to transplantacja tego co niezbędne by uczynić ręcznie nakręcanego, punktualnego P2616.2H automatem P2614.2H.

Mostek przekładni chodu jest podfrezowany pod przekładnie automatu i dlatego trzeba go wymienić między mechanizmami. Dochodzi do tego zamiana w całości, dla uproszczenia, mostka naciągu i wszystkiego tego co jest doń przykręcone. To by było na tyle by wyeliminować problemy z balansem i cieszyć się automatycznym luksusem.

 

Przyczyną nierównomiernego chodu, zbyt dużego oporu, w przekładni chodu, może być niewłaściwa praca sprzęgła tarciowego między osią minutową a ćwiertnikiem lub tarcie blaszki dociskającej koło zmianowe, pośredniczące między ćwietrnikiem a kołem godzinowym.

Jak to jest wersja automatu z kalendarzem to i on potrafi w przypadku uszkodzenia powodować problemy, jest napędzany z koła godzinowego. Konieczna inspekcja kół a przede wszystkim stanu zębników na nich.
Jak to jest wersja bez kalendarza to należy skontrolować stan blaszki dociskającej koło godzinowe do cyferblatu.

Tak czy owak demontaż skazówek i cyferblatu raczej cię nie minie.

 

Teraz w drugą stronę. Po przełożeniu z ręcznie nakręcanego, mostka przekładni chodu i naciągowego z przyległościami. Tak by płyta bazowa automatu i jego reszta tym razem była wersją manualną. Po nakręceniu, jeżeli balans będzie poprawnie działał to znaczy, że najprawdopodobniej masz problem ze sprężyną naciągową automatu. A jak nadal będzie działał byle jak to masz potwierdzony problem z balansem lub wychwytem.
Może to nieco dłuższa droga ale w zamian ograniczasz ilość podejrzanych elementów i zapewne będziesz mógł używać całkiem sprawnego automacika. Z czasem, bez pośpiechu dojdziesz co nie jest tak w tym drugim?


Użytkownik Ritter edytował ten post 18 lipiec 2019 - 21:38

  • 0

#6837 Wojtas79

Wojtas79
  • Użytkownik
  • 532 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Mazowieckie/Śląsk

Napisano 18 lipiec 2019 - 20:21

Ok. Teraz zrozumiałem o co Ci chodziło z podmianką tych mostków. Rozumiem ze mowimy o mechanizmach 2616.2h automat oraz 2614.2h ręczny (bo napisales 2416.2h).
Jeszcze pytanie, w zegarku ewidentnie za lekko chodzą wskazówki przy nastawianiu. Podejrzewam ćwiertnik, ale ze nie mam wprawy z jego podginaniem postanowilem to na razie olać i zostawić jak jest. Czy moze mieć to wpływ na problemy z chodem o ktorych pisałem ?

Użytkownik Wojtas79 edytował ten post 18 lipiec 2019 - 22:05

  • 0

#6838 Ritter

Ritter
  • Użytkownik
  • 1270 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 18 lipiec 2019 - 21:52

Wybacz literówkę, już ją w poprzednim poście poprawiłem.

Jak najbardziej stan sprzęgła tarciowego ćwiertnik-oś minutowa będzie miało wpływ. Powodowało dziwne niedomagania. W P2614.2H i pochodnych moment z przekładni chodu jest przenoszony na górę mechanizmu do wskazówek poprzez oś minutową i ćwiertnik. Jak sprzęgło będzie luźne to może pracować ze zmiennym momentem przenoszonym dalej i cały mechanizm będzie pracował nierówno.

 

Ćwiertnik zaciska się odpowiednimi cążkami. Nie zapominaj, że ćwiertnik jest z utwardzonej stali i nie tyle go zegniesz co skruszysz. Dlatego używanie jakiegoś erzacu np. kombinerek z całą pewnością źle się skończy.

Proponuję metodę udarową, która jest wbrew intuicji bezpieczniejsza.

Wkładasz w otwór ćwiertnika igłę "groszówkę" tak by weszło jej możliwie dużo ale bez zbytniego wciskania. Kładziesz ćwiertnik na kawałku twardego drewna, tak by zębnik wystawał poza. Następnie kładziesz jakieś tępe ostrze, coś z niezbyt ostrą krawędzią, na ćwiertniku w miejscu zaciskania. Tym samym dociskasz go do drewna. Drugą ręką bierzesz coś o wadze średnio ciężkiego noża i rękojeścią niezbyt mocno stukasz z 5cm-10cm w ostrze na ćwietrniku. To ma być jedynie taka sugestia zapodana ćwiertnikowi by się nieco zwęził a nie siłowe odkształcanie. Różnicę zauważysz dopiero po założeniu na oś minutową. A jak nie, co mało prawdopodobne, to już będziesz wiedział, że trzeba trochę bardziej zdecydowanie przekonać ćwiertnik o swoich racjach.  Powtarzasz to w kolejnych położeniach ćwiertnika 3 razy obracając ćwietrnik mniej więcej co 120o. Nie zapominaj o dopychaniu igły "groszówki" po każdym uderzeniu.


Użytkownik Ritter edytował ten post 19 lipiec 2019 - 18:47

  • 0

#6839 Po Bieda

Po Bieda
  • Użytkownik
  • 173 postów

Napisano 24 lipiec 2019 - 09:30

Eeech.....Duży "Start" z 2MCzZ, werk 17 kamieni, wg mojej oceny ma wytarty czop balansu. Oś "lata" w kierunku osiowym i poprzecznym. Od czego balans można przełożyć? Próbować po prostu z jakiegoś K-26, czy  jakieś inne sugestie?


  • 0

#6840 art_69

art_69
  • Użytkownik
  • 1180 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Polska B

Napisano 24 lipiec 2019 - 12:43

Eeech.....Duży "Start" z 2MCzZ, werk 17 kamieni, wg mojej oceny ma wytarty czop balansu. Oś "lata" w kierunku osiowym i poprzecznym. Od czego balans można przełożyć? Próbować po prostu z jakiegoś K-26, czy  jakieś inne sugestie?

 

Chyba jesteś z Lublina? Szukaj na giełdzie, następna za 3 dni, ja ostatnio za każdym razem widzę Starty za 5-15 zł tylko zniszczone z dobrymi balansami, sam nawet ostatnio kupiłem ze dwa...


  • 0




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych