- (88 strony)
-
- « Pierwsza
- ←
- 75
- 76
- 77
- 78
- 79
- →
- Ostatnia »
żarty żartami...
#1521
Napisano 02 marzec 2010 - 16:18
Policjant do kierowcy: - Pięć razy panu powtarzam, że gubi pan towar!!!
Kierowca odpowiada: - Pięć razy panu odpowiadam, że jadę piaskarką!!!
- Miałaś zabrać dziecko z przedszkola!
- No przecież zabrałam! Znowu się czepiasz!
- Ale to nie moje dziecko!
- Co za różnica? Tamto też nie twoje...
- Słucham?... Tak... Rozumiem. Tak... Oczywiście... Dokładnie tak... Jasne, oczywiście. Tak, rozumiem... Do widzenia.
- Kto to był?
- Szef dzwonił.
- Czego chciał?
- Nie wiem.
#1523
Napisano 03 marzec 2010 - 18:59
Egzaminator: - Dlaczego zdecydował się Pan studiować na Wydziale Prawa??
Student: - Tato, nie wygłupiaj się....
#1524
Napisano 03 marzec 2010 - 22:07
12 sierpnia
Przeprowadzilismy sie do naszego nowego domu w Bieszczadach. Boze jak tu
pieknie!
Drzewa wokól wygladaja tak majestatycznie. Wprost nie moge sie doczekac,
kiedy pokryja sie
sniegiem.
14 pazdziernika
Bieszczady sa najpiekniejszym miejscem na ziemi! Wszystkie liscie zmienily
kolory - tonacje
pomaranczowe i czerwone.
Pojechalem na przejazdzke po okolicy i zobaczylem kilka jeleni. Jakie
wspaniale! Jestem
pewien, ze to najpiekniejsze zwierzeta na ziemi.Tutaj jest jak w raju.
Boze, jak mi sie tu
podoba!
11 listopada
Wkrótce zaczyna sie sezon polowan. Nie moge sobie wyobrazic, jak ktos moze
chciec zabic cos
tak wspanialego, jak jelen! Mam nadzieje, ze wreszcie spadnie snieg.
2 grudnia
Ostatniej nocy wreszcie spadl snieg. Obudzilem sie i wszystko bylo
przykryte biala koldra.
Widok jak pocztówki bozonarodzeniowej! Wyszlismy na zewnatrz, odgarnelismy
snieg ze schodów i
odsniezylismy droge dojazdowa. Zrobilismy sobie swietna bitwe sniezna
(wygralem), a potem
przyjechal plug sniezny, zasypal to co odsniezylismy i znowu musielismy
odsniezyc droge
dojazdowa. Kocham Bieszczady!
12 grudnia
Zeszlej nocy znowu spadl snieg. Jest pieknie! Pług sniezny znowu powtórzyl
dowcip z droga
dojazdowa. Po prostu kocham to miejsce.
19 grudnia
Kolejny snieg spadł zeszlej nocy. Ze wzgledu na nieprzejezdna droge
dojazdowa nie dojechalem do pracy. Jestem kompletnie wykonczony
odsniezaniem.
Pieprzony plug sniezny.
22 grudnia
Zeszlej nocy napadalo jeszcze wiecej tych bialych gówien. Cale dlonie mam
w pecherzach od lopaty. Jestem przekonany, ze plug sniezny czeka tuz za
rogiem, dopóki nie
odsnieza drogi dojazdowej. *****!
25 grudnia
Wesolych **** Swiat! Jeszcze wiecej gównianego sniegu. Jak kiedys
wpadnie mi w rece ten ***** od plugu snieznego... przysiegam - zabije!!
Nie rozumiem,
dlaczego nie posypia
drogi sola, zeby rozpuscila to gówno.
27 grudnia
Znowu to biale kurestwo spadlo w nocy. Przez trzy dni nie wytknelem nosa,
z wyjatkiem
odsniezania drogi dojazdowej za kazdym razem, kiedy przejechal plug.
Nigdzie nie mogl dojechac.
Samochód jest pogrzebany pod góra bialego gówna. Meteorolog znowu
zapowiadaja dwadziescia piec
centymetrów tej nocy. Mozecie sobie wyobrazic, ile to oznacza lopat pelnych
sniegu?
28 grudnia
Meteorolog sie mylil! Tym razem napadalo osiemdziesiat piec centymetrów
tego bialego
kurestwa. Teraz to nie odtaje nawet do lata! Plug sniezny ugrzazl w zaspie
a ten ch*j przyszedl
pozyczyc ode mnie lopate! Powiedzialem mu, ze szesc juz polamalem kiedy
odgarnialem to gówno z
mojej drogi dojazdowej, a potem ostatnia ********* o jego zakuty leb.
4 stycznia
Wreszcie wydostalem sie z domu. Pojechalem do sklepu kupic cos do jedzenia
i kiedy wracalem,
pod samochód wpadl mi **** jelen i calkiem go *****. Narobil szkód
na trzy tysiace.
Powinni powystrzelac te ***** jelenie. ze tez mysliwi nie rozwalili
wszystkich w
sezonie!
3 maja
Zawiozlem samochód do warsztatu w miescie. Nie uwierzycie, jak zardzewial
od tej ****
soli, która posypuja drogi...
18 maja
Przeprowadzilem sie z powrotem do miasta. Nie moge sobie wyobrazic, jak
ktos kto ma odrobine
zdrowego rozsadku moze zamieszkac na jakims zadupiu w Bieszczadach???
Coś adekwatne do sytuacji za oknem:
Różnice w odczuwaniu temperatur
+ 20°C Grecy zakładają swetry (jeśli je tylko mogą znaleźć).
+ 15°C Jamajczycy włączają ogrzewanie (oczywiście,jeśli je mają).
+ 10°C Amerykanie zaczynają się trząść z zimna.Rosjanie na daczach
sadzą ogórki.
+ 5°C Można zobaczyć swój oddech. Włoskie samochody odmawiają
posłuszeństwa. Norwedzy idą się kapać do jeziora.
0°C W Ameryce zamarza woda. W Rosji woda gęstnieje.
- 5°C Francuskie samochody odmawiają posłuszeństwa
- 15°C Kot upiera się, ze będzie spal z tobą w łóżku. Norwedzy
zakładają swetry.
- 17.9°C W Oslo właściciele domów włączają ogrzewanie. Rosjanie
ostatni raz w sezonie wyjeżdżają na dacze.
- 20°C Amerykańskie samochody nie zapalają.
- 25°C Niemieckie samochody nie zapalają. Wyginęli Jamajczycy.
- 30°C Władze podejmują temat bezdomnych. Kot śpi w twojej piżamie
- 35°C Zbyt zimno, żeby myśleć. Nie zapalają japońskie samochody.
- 40°C Planujesz przez dwa tygodnie nie wychodzić z gorącej kąpieli.
Szwedzkie samochody odmawiają posłuszeństwa.
- 42°C W Europie nie funkcjonuje transport. Rosjanie jedzą
lody na ulicy.
- 45°C Wyginęli Grecy. Władze rzeczywiście zaczynają robić coś dla
bezdomnych.
- 50°C Powieki zamarzają w trakcie mrugania. Na Alasce zamykają
lufcik podczas kąpieli.
- 60°C Białe niedźwiedzie ruszyły na południe.
- 70°C Zamarzło piekło.
- 73°C Fińskie służby specjalne ewakuują świętego Mikołaja z Laponii.
Rosjanie zakładają uszanki.
- 80°C Rosjanie nie zdejmują rękawic nawet przy nalewaniu wódki.
- 114°C Zamarza spirytus etylowy. Rosjanie są wkurw@&*@%$@
#1526
Napisano 05 marzec 2010 - 23:37
- Mam dziwny przypadek. Pacjent, którego leczę, powinien już dawno zejść, a on zdrowieje.
- No cóż, drogi kolego, czasami medycyna jest bezsilna.
W samolocie nad pasażerem pochyla się stewardesa. Duuuuuze niebieskie oczy o mało nie wyskoczą z dekoltu w mundurku.
- Kawę czy herbatę?
- A w którym jest kawa...?
#1527
Napisano 06 marzec 2010 - 12:35
- Proszę księdza, zgrzeszyłem!
- Żałuj za grzechy, synu. Jak zgrzeszyłeś?
- Poszedłem w odwiedziny do przyjaciela. Nie było go w domu, ale była jego żona. Zaczęło padać a ja nie miałem parasola. Żona przyjaciela zaproponowała, żebym został. Zostałem i zgrzeszyłem z nią!
- Tak. To grzech synu. Ale daję Ci rozgrzeszenie.
- To jeszcze nie wszystko, proszę księdza. Poszedłem do teścia w odwiedziny, jego nie było ale była teściowa. Zaczęło padać a ja nie miałem parasola.
Teściowa zaproponowała, żebym został. Zostałem i zgrzeszyłem z nią!
- Tak. To wielki grzech, mój synu. Ale i za ten grzech daję Ci rozgrzeszenie.
- To jeszcze nie wszystko, proszę księdza. Przyszedłem kiedyś do teściowej, jej w domu nie było. Zaczął deszcz padać, nie miałem parasola, teść zaproponował, żebym został... Zostałem i zgrzeszyłem z teściem.
- Synu, masz parasol ze sobą?
- Nie.
- Idź więc z Bogiem, zanim zacznie deszcz padać.
#1530
Napisano 07 marzec 2010 - 14:31
"Był to pies marki wilczur"
"Kiedy wystrzeliłem z pistoletu na postrach, bandyci się nie przelękli, dlatego uciekłem"
"Martwego odnaleziono w ciężkim stanie"
"Nie można było zatrzymanego dokładnie rozpytać, bo był bardzo pijany i tylko charczał odbytnicą"
"Patrolując ulice zauważyłem spokój"
"Pies powąchał ślad i rzygał jak kot"
"Po poszkodowanym pot spływał od stóp do głów"
"Powódka skarżyła się na impotencję policji i wymiaru sprawiedliwości"
"Przy szosie stały zboczone auta"
"Sklepowa znajomym dawała od tyłu"
"W rowie leżały zwłoki mężczyzny - prawdopodobnie trup"

Zima, zima, śnieżek prószy,
Marzna noski, marzną uszy,
Marzną nóżki i paluszki,
A dziewczynkom też cycuszki,
I dziewczynki myśl nurtuje,
Czy chłopakom marzną......?


Ogłoszenia drobne:
1. Zaginął mały pudelek. Jak członek rodziny. Wysterylizowany. Nagroda
2. Wykwintna i niedroga restauracja. Dania smaczne, apetyczne, fachowe kelnerki.
3. Specjalność dnia: Indyk 15 zł; Wołowina 12 zł; Dzieci 10 zł.
4. My nie drzemy Twoich ubrań w pralce. My robimy to ręcznie!
5. Na sprzedaż pies, je wszystko, lubi dzieci.
6. Do sprzedania antyczne biurko dla kobiety z grubymi nogami i dużymi szufladami.
7. Pończochy Sheer. Zaprojektowane do pięknych sukienek, tak doskonałe, że większość kobiet nie zakłada już nic innego.
8. Mężczyzna szuka pracy, uczciwy i niewybredny. Weźmie wszystko.
9. Tanio i duży wybór. Po co masz jechać daleko i dać się oszukać? Przyjedź do nas!
10. Zatrudnię mężczyznę do byka, który nie pali i nie pije.
11. Przyholujemy tanio Twoje auto. Skorzystaj, a nigdzie indziej już nie pojedziesz.
12. Wdowa z dziećmi w wieku szkolnym zatrudni kogoś do prac domowych i pomocy w rozwoju rodziny.
13. Zatrudnimy handlowca w fabryce dynamitu z zamiłowaniem do
dalekich podróży.
14. Astra '97, pierwsza właścicielka po wypadku, przód w dobrym
stanie, tel. .....
Użytkownik krystekomega edytował ten post 07 marzec 2010 - 14:50
#1531
Napisano 07 marzec 2010 - 15:26
Droga Matulu, Drogi Tatku!
Dobrze mi tu. Mam nadzieję, że Wy, wujek Józek, ciotka Lusia, wujek Antoś, ciotka Hela, wujek Franek, ciotka Basia, wujek Rysiek oraz Heniek, Stefan, Garbaty Bronek, Mańcia, Rózia, Kachna, Stefa, Wandzia ze swoim Zenkiem i mój Zdzisiek też zdrowi.
Powiedzcie wszystkim, że to całe wojsko to super sprawa. Nasze Rokicice Górne się nie umywajo. Niech szybko przyjeżdżajo i się zapisujo, póki som jeszcze wolne miejsca. Najpierw było mi trochę głupio, bo trza się w wyrku do 6-tej wylegiwać, że aż nieprzyzwoicie człowiekowi...
Żadnych bydląt karmić, doić, gnoju wywozić, ognia w piecu rozpalać... Powiedzcie Heńkowi i Stafanowi, że trza tylko swoje łóżko zaścielić (można się przyzwyczaić) i parę rzeczy przed śniadaniem wypolerować. Wszystkie facety muszo się tu codziennie golić, co nie jest jednak takie straszne, bo -uwaga- jest ciepła woda. Zawsze i o każdy porze!
Powiedzcie mojemu Zdziśkowi, że jedynie śniadania dajo tu trochę śmieszne, nazywajo je europejskim. Oj cinko się musi w tej Europie prząść, cinko... Jedno jajeczko, parę plasterków szynki i serka. Do tego jakieś ziarenka, co to by ich nawet nasze kury nie ruszyły, z mlikiem. Żadnych kartofli, słoniny, ani nawet zacierki na mliku! Na szczęście chleba można brać ile dusza zapragnie. (Koledzy przezywajo mnie od tego Bochenek...) Na obiad to już nie ma problemów. Co prowda porcje jak dle dzieci w przedszkolu, ale miastowe to albo mało jedzo, albo mięsa wcale nie tkną... Chore to jakieś czy co? Tak więc wszystko czego nie zjedzo przynoszą do mnie i jest dobrze.
Te miastowe to w ogóle dziwne jakieś som... Biegać to to nie potrafi. Bić się też nie... Mamy tu takie biegi z ekwipunkiem. No tak jak u nas co ranek, ino nie z wiadrami. Krótkie takie. Jak z naszy remizy do kościoła w Rokicicach Dolnych. Po dobiegnięciu na miejsce to miastowe tylko gały wybałuszajo i dyszo jak parowozy. Nie wiadomo dlaczego ale wymiotujo przy tym i to czasami z krwią. Po 5-ciu kilometrach i to jeszcze w maskach ochronnych! A potem to trzeba ich z powrotem do koszar ciężarówkami zawozić, bo się już do niczego nie nadajo. Na ćwiczeniach z walki wręcz to lekko takiego ściśniesz... i już ręka złamana! To pewnie z ty kawy co ją litrami chlejo, i przez to mięso, co go to nie jedzo! Najsilniejszy jest u nas taki Kozłowski z Rembowic koło Gałdowa, potem ja. No, ale un ma 2 metry i pewnie ze 120 kg, a ja 1,66 m i chyba z 72 kg... bo trochę mi się łostatnio od tego wojskowego jedzenia przytyło.
A teraz uwaga, będzie najśmieszniejsze! Koniecznie powiedzcie o tym wujkowi Ryśkowi, Garbatemu Bronkowi i mojemu Zdziśkowi. Mam już pierwsze odznaczenie za strzelanie!!! A tak mówiąc szczerze, to nie wiem za co... Ten czarny łeb na tej ich tarczy wielki jak u byka. I wcale się nie rusza jak te nasze dziki i zające. Ani nikt nie strzela do ciebie nazad, jak to u nas bracia Bylakowie, z tych ichniejszych dubeltówek. Naboje - marzenie... i w dodatku nie trzeba ich samemu robić! Wystarczy wziąć te ich nowiutkie giwery, załadować i każdy co nie ślepy trafia bez celowania!
Nasz kapral to podobny do naszej belferki Gorcowej z Rokicic. Gada, wrzeszczy, denerwuje się, a i tak nie wiadomo o co mu chodzi. Trochę się z początku na mnie zawziął i kazał biegać w samym podkoszulku, w deszczu, po placu apelowym. Dostał jednak raz ode mnie szklankę tego samogonu od wujka Franka i go o mało szlag nie trafił. Ganiał potem cały czerwony na pysku po tym samym placu, a potem przez pół dnia nie wychodził z kibla. Kazał mi następnego dnia rano butelkę tego frankowego samogonu do samego dna wypić.
Na raz. No i co? I nic! Normalny samogon, taki jaki znam od dziecka.
Kapral znowu wybałuszył gały, a tera ciągle gapi się na mnie podejrzliwie, ale mam już święty spokój.
Powiedzcie wszystkim, że to całe wojsko to super sprawa. Niech szybko przyjeżdżają i się zapisują, póki są jeszcze wolne miejsca.
Całuję Was wszystkich mocno (a szczególnie mojego Zdziśka)...
Wasza córka Marysia
#1532
Napisano 09 marzec 2010 - 18:38
stwierdził jednak, iż wszystko jest pięknie opalone oprócz jego członka! Nie podobało mu się to wiec postanowił coś z tym zrobić.
Poszedł na plażę, rozebrał się i zasypał całe swe ciało, zostawiając członka sterczącego na zewnątrz.
Przez plażę przechodziły dwie staruszki. Jedna opierała się na lasce. Przechodząc obok zasypanego faceta ujrzała coś wystającego z
piasku. Końcem laski zaczęła przesuwać to w jedną, to w druga stronę.
- Zycie nie jest sprawiedliwe - powiedziała do drugiej.
- Czemu tak mówisz? - spytała tamta zdziwiona.
- Gdy miałam 20 lat byłam tego ciekawa, gdy miałam 30 lat bardzo to lubiłam, w wieku 40 lat już sama o to prosiłam, gdy miałam lat
50 już za to płaciłam, w wieku 60 lat zaczęłam się o to modlić, a gdy miałam 70 to już o tym zapomniałam. Teraz, kiedy mam 80 lat, te rzeczy rosną na dziko, a ja ku..a nawet nie mogę przykucnąć!
#1534
Napisano 09 marzec 2010 - 20:59
- Boże, zabiłem ja !
Patrzy w lustro:
- I zjadłem...
#1536
Napisano 09 marzec 2010 - 21:30
8:15 - Jesteś budzona pocałunkami i pieszczotami
8:30 - Ważysz 2 kilo mniej niż dzień wcześniej
8:45 - Śniadanie w łóżku - sok ze świeżych owoców i croissanty
9:10 - Rozpakowujesz prezenty, np. drogie klejnoty wybrane przez uważnego partnera
9:15 - Gorąca kąpiel z pachnącymi olejkami
10:00 - Lekki trening w fitness-clubie z twoim przystojnym, dowcipnym trenerem
10:30 - Manicure, pielęgnacja twarzy, nacieranie ulubionym balsamem
12:00 - Widzisz ex-żonę / sympatię twojego partnera i stwierdzasz, ze przytyła7 kg
13:00 - Zakupy z przyjaciółmi, karta kredytowa bez limitu
15:00 - Popołudniowa drzemka
16:00 - Dostajesz 3 tuziny róż z karteczką od tajemniczego wielbiciela
16:15 - Lekki trening, potem masaż, miły, przystojny masażysta stwierdza, ze rzadko masuje takie perfekcyjne ciało
17:30 - Przymierzasz swoje nowe ubrania i przed dużym lustrem robisz mały pokaz mody dla samej siebie
19:30 - Kolacja przy świecach dla 2 osób, następnie tańce i dużo komplementów
22:00 - Gorąca kąpiel
22:50 - Zostajesz zaniesiona do łóżka, świeża, wykrochmalona pościel
23:00 - Czułe pieszczoty
23:15 - Zasypiasz w silnych ramionach
Perfekcyjny dzień mężczyzny:
6:00 - Budzik dzwoni
6:15 - Ktoś ci robi loda
6:30 - Wielka, zadowalająca kupa poranna, przy tym czytasz dział sportowy w gazecie
7:00 - Śniadanie: rump steak, jajka, kawa, tosty, wszystko przygotowane przez nagą gosposię
7:30 - Limuzyna podjeżdża
7:45 - Parę szklaneczek whisky w drodze na lotnisko
9:15 - Lot prywatnym jetem
9:30 - Limuzyna z szoferem zawozi cię do klubu golfowego, po drodze ktoś ci robi loda
9:45 - Gra w golfa
11:45 - Lunch: fast food, 3 piwa, butelka Dom Perignon
12:15 - Ktoś robi ci loda
12:30 - Gra w golfa
14:15 - Limuzyna z powrotem na lotnisko (parę szklaneczek whisky)
14:30 - Lot do Monte Carlo
15:30 - Popołudniowa wycieczka na ryby, wszystkie towarzyszki podróży nago
17:00 - Lot do domu, masaż całego ciała przez Angeline Jolie
18:45 - Kupa, prysznic, golenie
19:00 - Oglądasz wiadomości w telewizji: Brad Pitt zamordowany, marihuana i hardcore-pornos zalegalizowane
19:30 - Kolacja: homar na przystawkę, Dom Perignon (1953), wielki stek, na deser lody serwowane na nagich piersiach
21:00 - Napoleon, Cognac, Cohuna, ogladasz sport w TV na szeroko panoramicznym dużym odbiorniku, Polska pokonuje Niemcy 11:0
21:30 - Sex z trzema kobietami, wszystkie wykazują skłonności do nimfomanii
23:00 - Masaż i kąpiel, do tego pizza i duże jasne
23:30 - Ktoś robi ci loda "na dobranoc"
23:45 - Leżysz sam w łóżku
23:50 - 12-sekundowy pierd, którego tonacja zmienia sie 4 razy i który zmusza psa do opuszczenia pokoju.
Użytkownik seiken edytował ten post 09 marzec 2010 - 21:33
#1537
Napisano 12 marzec 2010 - 18:21
Ojciec do Jasia:
- Siadaj synu. - Może zapalimy po papierosku?
Jasiu z niedowierzaniem wypalił papierosa.
Po chwili: - Synu może po setce?
Wypili, ku zdumieniu Jasia.
- Synu może obejrzymy kasetę porno?
- Dobrze - zgodził się nieśmiało Jaś.
- Może synu przejrzysz mojego ulubionego Playboya?
Jaś wziął "świerszczyk" i nieśmiało przeglądając w końcu zapytał:
- Tato, a kto ma te wszystkie fajne panienki, takie jak w tej gazecie?
Ojciec przysunął się do syna i klepiąc go po plecach, odparł:
- Prymusi synku, prymusi.!!!
#1539
Napisano 13 marzec 2010 - 13:25
- co mu pierwsze stanie, serce czy ...
#1540
Napisano 13 marzec 2010 - 19:06
Chuck Norris potrafi zapłodnić nawet gumową lalę - tak narodziła się laleczka Chucky, która zagrała potem w paru horrorach.
Dlaczego w Titanicu grał Leonardo Di Caprio? Bo Chuck Norris by wszystkich uratował
Chuck zawsze trafia 6 w Totka. Nawet w środę
Tylko Chuck Norris potrafi patrzeć się na Rysia z klanu i nie wybuchnąć śmiechem
Chuck zabił kiedyś człowieka tak szybko że ten zmarł dzień wcześniej
Dlaczego Chuck Norris nie nosi zegarka???
Bo on sam ustala która jest godzina
Chuck Norris 5 minut po swoich narodzinach zapuścił brodę
Użytkownik michu edytował ten post 13 marzec 2010 - 19:06
Opcje tematu:
- (88 strony)
-
- « Pierwsza
- ←
- 75
- 76
- 77
- 78
- 79
- →
- Ostatnia »

Pomoc

















