żarty żartami...
#41
Napisano 07 listopad 2006 - 19:03
Jest - wibrator nigdy nie będzie prawdziwym h..jem :? :twisted:
#42
Napisano 07 listopad 2006 - 20:22
studenci medycyny podchodzą do waznego egzaminu ustnego... do sali egzaminacyjnej wchodzą pojedynczo... wchodzi pierwsze pewien mężczyzna...
pytanie egzaminatorów:
- z jakiej tkanki zbudowany jest penis męski: tkanki mięśniowej czy chrzęstnej?
- mężczyzna odpowiada odpowiada na pytanie, że z takiej i takie tkanki
po chwili do sali egzaminacyjnej wchodzi studentka... no i pada takie samo pytanie:
- z jakiej tkanki zbudowany jest penis męski - chrzęstnej czy mięsniowej (tak nawiasem wszak podchwytliwe to pytanie
- z tkanki chrzęstnej - odpowiada studentka...
po pewnym czasie następuje ogłoszenie wyników...
obydwoje (student i studentka) wchodzą do sali by usłyszeć werdykt egzaminatorów który brzmiał:
PAN ZDAŁ... A PANI SIE ZDAWAŁO
#43
Napisano 07 listopad 2006 - 21:39
zaczyna
pytać pierwszego delikwenta.
- Jedzie pan autobusem i jest straszliwie gorąco. Co pan zrobi?
- Otworzę okno.
- Bardzo dobrze - mówi profesor - A teraz proszę wyliczyć, jakie zmiany
w aerodynamice autobusu zajdą po otwarciu okna?
- ?
- Dziękuję panu. Dwója. Następny proszę.
Wchodzi drugi student. Dostaje to samo pytanie, ten sam stopień i wychodzi.
Po godzinie wynik meczu profesor vs studenci brzmi 9: 0. Jako 10 wchodzi
śliczna studentka. Profesor pyta:
- Jedzie pani autobusem i jest straszliwie gorąco. Co pani robi?
- Zdejmuję bluzkę. - Odpowiada studentka.
- Pani mnie nie zrozumiała. Jest naprawdę bardzo gorąco.
- To jeszcze zdejmuję spódnicę.
- Ale żar jest nie do zniesienia - dalej utrudnia profesor.
- To zdejmuję stanik.
Profesor aż oniemiał z wrażenia a studentka mówi:
- Panie profesorze mogę jeszcze zdjąć majtki ale nawet jakby mnie mieli
wyruchać wszyscy faceci w autobusie to okna nie otworzę.
#44
Napisano 07 listopad 2006 - 21:47
- Co Pani wiadomo na temat programu ekonomicznego dla Polski realizowanego przez ministra Hausnera?
Dziewczyna milczy.
- No to co Pani wie o polityce społecznej Leszka Millera?
Dziewczyna milczy.
- A wie Pani kto to jest Leszek Miller?
Dziewczyna milczy. Profesor myśli, że jest niemową:
- A gdzie Pani mieszka?
- W Bieszczadach Panie Profesorze.
Profesor podszedł do okna, wygląda na ulicę, chwilę się zastanawia i mówi do siebie:
- Kurwa... A może by tak to wszystko pierdolnąć i wyjechać w Bieszczady...
#45
Napisano 07 listopad 2006 - 22:55
Przychodzi Viagra do baru i mówi: Stawiam Wszystkim!
#46
Napisano 07 listopad 2006 - 23:34
Pyta się:
- Ty zając chcesz się przejechać?
- No pewnie.
- Wsiadaj.
Jadą przez las 40 na godzinę, 50, 60. Nagle niedźwiadek poczuł mocny uścisk i mokro. Pyta się:
- Ty zając, zlałeś się ze strachu?
Na to zajączek ze spuszczona głową.
- Tak, zlałem się. Jechałeś bardzo szybko i się bałem.
Zając postanowił się odegrać. Zapożyczył się i kupił szybszy motorek. Szukał niedźwiadka. W końcu szczęśliwy znalazł. I pyta się:
- Ty niedźwiedź chcesz się przejechać?
- No pewnie.
Jadą przez las 40 na godzinę 50, 60, 70, 80. Nagle zajączek poczuł mocny uścisk i mokro. Szczęśliwy pyta się niedźwiadka:
- Ty niedźwiedź, zlałeś się ze strachu?
Na to niedźwiadek ze spuszczoną głową:
- Tak, zlałem się. Jechałeś bardzo szybko i się bałem.
Zając szczęśliwy odpowiada.
- No to się zaraz zesrasz, bo nie mogę dosięgnąć do hamulca.
#47
Napisano 07 listopad 2006 - 23:53
Obok przechodzi kobieta i zbulwersowana krzyczy. - Ale bydle!
A facet na to. - Niech się pani nie boi, mocno go trzymam!
#49
Napisano 08 listopad 2006 - 10:09
- JESTEŚMY BOGACI MAMY SZÓSTKĘ!!!!!!!!!!!!!!
w przedpokoju stoi smutna i zapłakana żona,
-kochanie właśnie umarła moja mama.
-KUMULACJA K........WA KUMULACJA !!!!!!!!!!!!!!!krzyczy mąż.
-----------------------------------------------------------------------------------
Zapalony wętkarz siedzi już kilka godzin i nic, przychodzi facet siada obok i wyjmuje jedną za drugą
-panie jak pan to robi?
-łowie na proszki na SYFA
Wętkaz leci więc do apteki i prosi pięć paczek proszków na syfa, rozbawiona aptekarka pyta
-co złapał pan?
-nie jeszcze nie alem mam Taaaaaaaaaakie miejsce
#50
Napisano 08 listopad 2006 - 10:20
Biatlonistka Małgorzata Ruchała:
"Na pewno po ślubie nie będę nosiła podwójnego nazwiska, bo mój narzeczony nazywa się Piotr Bosko"
#51
Napisano 08 listopad 2006 - 12:01
w pewnym momencie dostrzega go jakiś przedstawiciel służb mundurowaych i mówi: "obywatelu wiecie że nie wolno sikać w parku? wiecie że za to grozi grzywna... niecale 100 metrów dalej jest ubikacja publiczna!!"
na to pijaczyna:
"panocku a co wy myślicie ze jo mom szlołf??"
#52
Napisano 08 listopad 2006 - 15:45
kwestionariusza na temat problemów technicznych, napotkanych podczas
lotu. Formularz jest następnie przekazywany mechanikom w celu dokonania
odpowiednich korekt. Odpowiedzi mechaników są wpisywane w dolnej
części kwestionariusza, by umożliwić pilotom zapoznanie się z nimi
przed następnym lotem. Nikt nigdy nie twierdził, że załogi naziemne
i mechanicy są pozbawieni poczucia humoru. Poniżej zamieszczono
kilka autentycznych przykładów podanych przez pilotów linii QUANTAS
oraz odpowiedzi udzielone przez mechaników. Przy okazji warto zauważyć,
że QUANTAS jest jedyną z wielkich linii lotniczych, która nigdy nie miała
poważnego wypadku...
P = problem zgłoszony przez pilota
O = Odpowiedź mechaników
P: Lewa wewnętrzna opona podwozia głównego niemal wymaga wymiany.
O: Niemal wymieniono lewą wewnętrzną oponę podwozia głównego.
P: Przebieg lotu próbnego OK.Jedynie układ automatycznego lądowania
przyziemia bardzo twardo.
O: W tej maszynie nie zainstalowano układu automatycznego lądowania.
P: Coś się obluzowało w kokpicie.
O: Coś umocowano w kokpicie.
P: Martwe owady na wiatrochronie.
O: Zamówiono żywe.
P: Autopilot w trybie 'utrzymaj wysokość' obniża lot 200 stóp/minutę.
O: Problem nie do odtworzenia na ziemi.
P: Ślady przecieków na prawym podwoziu głównym.
O: Ślady zatarto.
P: Poziom DME niewiarygodnie wysoki.
O: Obniżono poziom DME do bardziej wiarygodnego poziomu.
P: Zaciski blokujące powodują unieruchomienie dźwigni przepustnic.
O: Właśnie po to są.
P: Układ IFF nie działa.
O: Układ IFF zawsze nie działa, kiedy jest wyłączony.
P: Przypuszczalnie szyba wiatrochronu jest pęknięta.
O: Przypuszczalnie jest to prawda.
P: Brak silnika nr 3.
O: Silnik znaleziono na prawym skrzydle po krótkich poszukiwaniach.
P: Samolot śmiesznie reaguje na stery.
O: Samolot upomniano by przestał, latał prosto i zachowywał się poważnie.
P: Radar mruczy.
O: Przeprogramowano radar by mówił.
P: Mysz w kokpicie.
O: Zainstalowano kota.
P: Po wyłączeniu silnika słychać jęczący odgłos.
O: Usunięto pilota z samolotu.
P: Zegar pilota nie działa.
O: Nakręcono zegar.
P: Igła ADF nr 2 szaleje.
O: Złapano i uspokojono igłę ADF nr 2.
P: Samolot się wznosi jak zmęczony.
O: Samolot wypoczął przez noc. Testy naziemne OK.
P:3 karaluchy w kuchni.
O:1 karaluch zabity, 1 ranny, 1 uciekł.
#53
Napisano 08 listopad 2006 - 15:54
- Panie, nie wiesz, czemu z tej studni tak smierdzi?
- Jest taka opowiesc: bylo sobe wielkie królestwo, które meczyl wielki smok. Nie dawal zyc królowi i poddanym. Król wyznaczyl nagrode za ubicie smoka, lecz przez wiele lat nikt nie zdolal ubic bestii. Jednak pewnego razu przybyl do królestwa nieznany nikomu rycerz i zatlukl bestie golymi rekoma. W nagrode dostal pól królestwa i reke królewny, a pózniej zyli dlugo i szczesliwie.
- Panie, ale czemu z tej studni tak smierdzi???
- Nie wiem, moze ktos nasral.
#54
Napisano 08 listopad 2006 - 16:00
- chce...
chłopczyk zjadł orzeszka, wysiadł z autobusu i poszedł do szkoły...
drugiej dnia i trzeciego to samo...
kolejnego dnia... znowu wsiada do autobusu... ta sama babcia pyta czy chce orzeszka...
chłopiec zaintrygowany pyta...
- babciu a skąd ty masz tyle tych orzeszków że codziennie mi dajesz??
- z 'tofifi'...
nie wiem jak sie poprawnie pisze 'tofifi"
#56
Napisano 08 listopad 2006 - 16:34
Biatlonistka Małgorzata Ruchała:
"Na pewno po ślubie nie będę nosiła podwójnego nazwiska, bo mój narzeczony nazywa się Piotr Bosko"
Kiedyś jedna z gazet sportowych po imprezie, na której p. Małgorzacie nie udało się ukończyć biegu na pierwszym miejscu, zamieścia tytuł "Ruchała za wolno"...
#57
Napisano 08 listopad 2006 - 18:03
- bo koty srają do piasku :!:
#59
Napisano 09 listopad 2006 - 09:17
On patrzy, czyta: UWAGA! PALENIE TYTONIU POWODUJE IMPOTENCJĘ.
Facet oddaje fajki i mówi:
- Pani mi da takie z rakiem.
#60
Napisano 09 listopad 2006 - 12:21
- Moi wspaniali rycerze okazali się bandą hołoty! Na nikogo nie można liczyć, nikomu nie można zaufać! Jeno Ty, wierny Lancelocie, mi się ostałeś... - biada Artur i spogląda wyczekująco na Lancelota, by ten coś powiedział.
Ale Lancelot milczał...

Pomoc










