Ja pomimo pewnej ilości zegarków Amfibię noszę prawie codziennie. Mam nadzieję, że to nie dotyczy mojego werku. Ale w takim przypadku, nie wiem czy nie wziąć pod uwagę tego co usłyszałem od kilku fachowców - jeśli zegarek jest używany intensywnie, zróbmy mu fachowy przegląd co rok, wtedy ten zegarek przekażesz kolejnemu pokoleniu jako pamiątkę...
Chodziło o zapytania typu: znalazłem rodzinny zegarek pod szafą - ile on jest wart? Jak znajdujesz szwedzki zegar i pytasz: warto czy nie - to pogłebiasz swoją wiedzę Liczy się intencja pytającego. To akurat łatwo wyczuć. Tez zawsze się głupio pytam jak nie wiem.
Osoby pytające się o cenę to najczęściej osoby, które chcą sprzedać zegarek dla zarobku. Jak ktoś chce kupić zegarek i nie wie za ile, to powinien się tym zainteresować, poświęcić trochę czasu, na indywidualne ogarniecie tematu. Zresztą moim zdaniem taka postawa powinna dotyczyć wszystkiego co poznajemy w życiu. Inaczej żyjemy płytko i powierzchownie.
To chyba kwestia braku umiejętności obsługi aparatu lub kadrowania lub pomysłu na zrobienie zdjęcia. Na olx często słyszę - 'nie chce mi się', pomimo tego że ktoś chce sprzedać. To stosunek sprzedającego do kupującego. Często taka postawę spotykam na giełdzie.
Fotki masz w makro przerażająca dokładne Powiem szczerze, że (chociaż nie powinienem tego mówić), że czasami to Ci za tanio schodzą te zegarki. Sam kilka razy zapomniałem o aukcjach u Ciebie, bo poszłoby wyżej. Kupujesz dużo na allegro, a nie wiesz co tracisz, na fb jest dużo zegarków, których nie widziałem na allegro, tylko szybko znikają.
Znam miejsce w Warszawie, gdzie ktoś ma takie 2, ale cena 300, to chyba zaporowa, nie wziąłem.... Fajny budzik, ale dla mnie za bardzo koperta się świeci. Tak wypolerowana czy taki stan?
Ja jestem zadowolony ze swojej Amfibii z nurkiem, żałuję nawet, że japoński zegarek kupiłem za 3 razy tyle, w którym bezel bardzo ciężko chodzi i którego nie da dokręcić się koronką. Gdybym mógł cofnąć czas, to nie kupiłbym japońskiego, a za te pieniądze, ponownie kupiłbym Amfibię, stalowego Komandira i jeszcze na 55 g by starczyło.
Zegarek dla lubiących kolor zielony, koronkę na 2 i chyba jest to jedyny zegarek z małym sekundnikiem umiejscowionym w bardzo dziwnym miejscu, jak we współczesnych Komandirach
Te są interesujące, chyba nie razi i nie przeszkadza przesuniecie tarczy. Bardzo ciekawa modyfikacja, jest to dużo lepsze rozwiązanie niż mieć zamiennik tarczy.
Zdecydowanie druga opcja, to kiedyś fachowcy chyba przerabiali, bo fabrycznych takich nie było. A teraz da się doczepić takie uczy na 6 i 12? Na górze jest nieoryginalna koperta, na dole doczepione uszy do oryginału?
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.