Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

Kola87

Użytkownik
  • Content Count

    84
  • Joined

  • Last visited

Posts posted by Kola87


  1. Dla mnie stara nazwa miała niepowtarzalny klimat… skojarzenie zegarków z duszą z moją ukochaną Wenecją. A nowa - takie Invictico, szkoda gadać. Dla mnie brzmi jak chińska podróbka za 5 euro. Cieszę się, że mam Nereide ze starą nazwą, białym bezelem, bransoletą i paskiem do kompletu. BTW gdzie się podziały te zajefajne wypasione paski? Te nowe Nereide (nie mówię o skeletonach) mają jakieś takie bezpłciowe coś, co wygląda jak NN z portalu aukcyjnego🤨

     

    Ten skeleton w wersji gunmetal na renderach wygląda ciekawie, chętnie bym obejrzała real foto. Ale z tą dupną nazwą - eee, nieeee…😒


  2. No więc niestety epopei ciąg dalszy.

    W przyszłym tygodniu zegarek wraca na serwis😤

    Oprócz naprawy naciągu miała zostać wykonana regulacja dokładności chodu, bo zegarek robił od +18 do +25 s/d (przy deklarowanej do +20).

    Po powrocie z serwisu, po ustawieniu z zegarem atomowym online, po 3 dobach noszenia było +59, więc regulacja nie została zrobiona. 
    Aktualnie od wczorajszego wieczoru leży, bo testuję jeszcze tę rezerwę. Na oko powinno być ok, bo to skeleton i widać sprężynę, no ale na wszelki wypadek sprawdzić trzeba. 
    Po rozmowie na priv z @TIK TAK   we wtorek ma przyjechać kurier po zegarek, i ponoć w piątek ma być z powrotem wyregulowany. Mam nadzieję, że to już będzie ostatnia akcja i potem będę mogła w końcu cieszyć się zegarkiem, bo już mam po dziurki w nosie. Najpierw przeciągająca się naprawa, a po powrocie zegarka zamiast radości odkrycie, że z dwóch rzeczy serwis zrobił tylko jedną - możecie się domyślać, jak się poczułam 😩😩😩
     

    Aha - Gwarancja na wymienione części została udzielona na 2 lata, więc fajnie. Cała reszta - niefajnie, bardzo niefajnie. Po tych wszystkich przebojach zdecydowanie nigdy więcej Kruka, i niestety nigdy więcej Eposa. Ten jest drugi w domu i ostatni. 


  3. Dzisiaj, po ponad 2 miesiącach od zaniesienia do Kruka, i równo po 8 tygodniach od pierwszego telefonu z serwisu z deklaracją naprawy w ciągu 3-4 tygodni - ZEGAREK W KOŃCU WRÓCIŁ! 
     

    Brawo dla serwisu, za pismo z przeprosinami i dwa portfele (damski i męski) w charakterze rekompensaty za długi czas naprawy. 
     

    Kolejny raz anty-brawa dla Kruka, w którym wszystkie 3 pracownice zgodnie wytrzeszczyły oczy na moje pytanie o przedłużenie gwarancji. Odpowiedź: „No przecież jeszcze ma Pani gwarancję od zakupu, to co Pani chce przedłużać?” była doprawdy… szkoda słów. A chodziło mi o to, czy gwarancja została przedłużona tylko o czas przebywania zegarka w serwisie, czy też na mocy kodeksu cywilnego leci od nowa na 24 mce. Panie mają napisać do serwisu, i skontaktować się ze mną jak otrzymają odpowiedź. Cierpliwie poczekam 😉

    04EABB6D-60EC-4BAE-AC3B-87EEE8D47A5A.jpeg


  4. Aktualizacja z dzisiaj: zgodnie ze śledzeniem paczki z częściami podanym przez @TIK TAK przesyłka została dzisiaj awizowana u odbiorcy i oczekuje na odbiór w placówce.  
     

    Dziś mija 7 tygodni od pierwszego telefonu, w którym serwis obiecywał naprawę w ciągu 3-4 tygodni. W środę „stukną” 2 miesiące od zaniesienia zegarka do Kruka. 
     

    Pozostaje mi mieć nadzieję, że zgodnie z tym co pisał @TIK TAK teraz już pójdzie żwawo, czyli zegarek zostanie naprawiony, wyregulowany, i według aktualnej deklaracji serwisu przekazanej przez Kruka wróci do mnie przed końcem miesiąca.


  5. 40 minut temu, SzefSzefow napisał(-a):

     

    Jak najbardziej sie z Toba zgadzam.

    Osobiscie oczekuje dobrej obslugi bez wzgledu na to czy kupuje bulke czy bardzo drogi zegarek.

    I tak, wydawac by sie moglo, ze powinnismy byc lepiej obsluzeni wydajac w sklepie kilkaset tysiecy, niz tam gdzie wydajemy kilkadziesiat czy kilka tysiecy. Rzeczywistosc bywa jednak inna, czesto bywam bardziej zadowolony jak mnie traktuja w warzywniaku, niz w miejscu gdzie zostawilem duze pieniadze 😉

    Też się z Tobą zgadzam 😁 i fakt, czasem lepsza obsługa jest w piekarni na rogu, niż w tzw drogim sklepie. A teoretycznie każdemu producentowi i sprzedawcy powinno zależeć na zadowoleniu klienta, nieważne czy chodzi o marchewkę czy o Maybacha😉
     


  6. 3 godziny temu, SzefSzefow napisał(-a):

     

    Przestan postrzegac Eposa jako marke luksusowa, a Kruka jako premium - z pewnoscia to pomoze. I nie, nie mam zamiaru tlumaczyc Kruka, ani dystrybutora, poniewaz niezaprzeczalnym jest, ze pierwszy powinien Cie informowac o terminie (pozniej o opoznieniach), a drugi zagwarantowac dostawe czesci w okreslonym terminie.

    Niestety, zycie pisze wlasne scenariusze, a wnioski powinnas wyciagnac sama. I nie znaczy to, ze jesli kupisz zegarek za 500'000 PLN obsluga bedzie inna 😉

    Nie chciałabym rozpoczynać dyskusji, od jakiej kwoty zegarki są dobrem luksusowym, i czy na polskie warunki ~5k za zegarek to dużo czy mało 😉 Kruk natomiast ewidentnie aspiruje do miana bardziej „prestige” niż jakiś jubiler NN „U pani Krysi” w Pierdutkowie mniejszym. 
    Jest dla mnie jasne, że skoro ktoś kupił zegarek za pare k, to wysoce prawdopodobne jest, że predzej czy później będzie chciał kupić następny, bo najprawdopodobniej nie jest to jego pierwszy, jedyny i ostatni zegarek 😉 A jeśli z daną marką/sklepem będzie miał negatywne wspomnienia, to raczej kupi coś innego i gdzieś indziej. I dlatego dziwi mnie takie podejście do klienta, w stylu „fajnie że dałeś nam zarobić raz, ale teraz to już nam na tobie nie zależy”.


  7. 7 godzin temu, TIK TAK napisał(-a):

    Naturalną rzeczą jest, że Klient chce poznać precyzyjny termin naprawy. Z drugiej strony wystarczy popatrzeć na przesyłkę z częściami. Na cle w Polsce leży już tydzień bez żadnego ruchu. Ani WKruk, ani dystrybutor nie ma na to wpływu. 

    Ale ja o to nie mam pretensji, siła wyzsza😉 

    Natomiast mam niesmak co do obiecania nierealnego terminu 3-4 tygodni, i braku informacji o jego przedłużeniu gdy mijał. Kruk dopiero po moich telefonach, że termin minął i co dalej, po kolejnych 3 dniach roboczych udzielił jakiejkolwiek informacji. 
    Mam nieprzyjemne skojarzenia z „panem Mieciem”, który ze szwagrem kładą kafelki na czarno, „łooo pani, za 3 dni bydzie zrobioooone…”, a po 3 tygodniach użerania się nadal nie jest. No, po prostu, nie tego się spodziewałam po marce luksusowej, i po salonie sprzedaży aspirującym do bycia „premium”. 
    Podkreślam - rozumiem, że coś może potrwać. Nie rozumiem wprowadzania w błąd, obiecanek-cacanek i braku przekazania informacji o przedłużeniu.  


  8. 4 godziny temu, SzefSzefow napisał(-a):

     

    Zawsze mi sie na duszy lzej robi gdy trafiam na tak pozytywne osoby jak Ty 🙂 Serio, nie pisze tego sarkastycznie.

    Jesli chodzi o serwis zegarkow u producenta (lub w centrum serwisowym) zakladajac, ze mamy do czynienia z mechanizmem manualnym czy automatycznym, norma jest czas oczekiwania okolo 12 tyg plus przesylki (w zal od firmy). Moj rekord max byl w przypadku JLC cal 101 - 76 tyg, rekord min - 2 tyg 🙃

     

     


    Nie wiem, może ja wcześniej nieprecyzyjnie napisałam, więc powtórzę - czymś innym jest dla mnie podanie długiego terminu naprawy, a czymś zupełnie innym podanie jakiegoś terminu, niedotrzymanie go (i to dosyć drastycznie, bo była deklaracja naprawy w 3-4 tygodnie, w poniedziałek od tej deklaracji minie 6, a końca nie widać) oraz brak informacji do klienta o opóźnieniu. Zupełnie inaczej bym to odebrała i nie miałabym pretensji, gdyby  od początku podano realny termin naprawy, lub chociaż informację o opóźnieniu i jego przyczynach, gdy mijał ten zdeklarowany termin. Rozumiem, że sprowadzenie części i naprawa mogą trwać. Nie rozumiem obiecywania nierealnych terminów. Można było od razu powiedzieć np „potrwa do dwóch miesięcy”, i najwyżej byłabym miło zaskoczona, że jest wcześniej niż się nastawiłam. A tak jestem rozczarowana i rozżalona sposobem załatwienia sprawy. 


  9. 2 godziny temu, Jędrula.wawa napisał(-a):

    Odbiegając nieco od głównej myśli tego wątku, można zaryzykować twierdzenie że pojęcie dóbr luksusowych istnieje tylko przy kasie podczas płacenia. W razie jakiejkolwiek wpadki zaczyna się dla nabywcy droga przez mękę.

    Osobiście też przechodziłem przez te procedury i muszę to wystawić ocenę celującą personelowi z Jubitom w Arkadii. Sprawa została załatwiła po myśli klienta z zachowaniem obowiązujących teminów i procedur. Wielkie BRAWA ‼️🌹🌷💐


    No niestety, droga przez mękę… Po moim czwartkowym wydzwanianiu Kruk już we wtorek łaskawie zadzwonił, że serwis tym razem zdeklarował termin do końca miesiąca. Czyli 3 dni robocze zajęło im ustalenie czegoś… Tymczasem na forum po 2 godz miałam precyzyjną odpowiedz od kolegi @TIK TAK z numerem śledzenia przesyłki z częściami włącznie, więc niczym mnie nie zaskoczyli. Za to pani była wielce zdumiona, że ja już mam info, i to tak dokładne. Cóż… paczka nadal tkwi na cle, od poniedziałku nie było żadnej aktualizacji. Czekam na dalszy rozwój sytuacji i ćwiczę sztukę zen. 


  10. 8 minut temu, TIK TAK napisał(-a):

    Looknąlem na tematy serwisowe i rzeczywiście powodem opóźnienia naprawy jest oczekiwanie na części. Niestety z przyczyn niezależnych serwisu w PL w  trzytygodniowym sezonie urlopowym w Eposie nie są realizowane żadne przesyłki. 

    Tutaj link do przesyłki z częściami.

    Jak je tylko celnicy zwolnią powinno pójść żwawo:

    https://emonitoring.poczta-polska.pl/?lang=en

    Numer do monitorowania.

    RY995075876CH

    Polecam lekturę przepisów w tym zakresie. 


    Dzięki wielkie!! No to już wiem przynajmniej na czym stoję…

    Ale nie ukrywam, że nadal jako klientka nie jestem zachwycona (mówiąc delikatnie) podejściem zarówno serwisu Epos, jak i Kruka do tematu.

    Zupełnie inaczej by to wyglądało, i zdecydowanie inaczej bym tę sprawę odebrała, gdybym od razu tego 30.08 otrzymała informację, że np „naprawa potrwa do dwóch miesięcy, ponieważ z powodu okresu urlopowego musimy poczekać na części”, lub gdyby po tych 4 tygodniach był telefon do mnie w stylu „przepraszamy, ale dostawa części się opóźnia, i potrwa to jeszcze tyle i tyle”. A nie tak, że ja po miesiącu sama się dobijam, nikt nie umie mi powiedzieć nic konkretnego, i dopiero Kolega z Forum wyjaśnia temat. To co, na koniec sierpnia serwis w PL nie wiedział, że jest/będzie okres urlopowy, i nie mógł podać realnego terminu? Względnie, wiedząc, że nie są w stanie dotrzymać tego obiecanego przez siebie terminu, nie mogli o tym poinformować?  No sorry, ale jak dla mnie to jest lekkie „danie ciała” w kategorii „dbanie o klienta”😔 


  11. 26 minut temu, Jędrula.wawa napisał(-a):

    A mówiłem, oddać zegarek w ramach rękojmi i żądać zwrotu pieniędzy. :huh:

    Ale skoro już mleko się wylało, to jak się nie mylę, gwarancja jest obligo przedłużana o czas przebywania Corpus delicti w naprawie. 

    A jak wyczerpią się już Twoje pokłady cierpliwości, zwróć się do Rzecznika Konsumentów. Podobno to działa na nierzetelnych sprzedawców jakbyś koniowi włożyła rzepa pod ogon :) 


    Już wcześniej pisałam, że zwrot pieniędzy mnie nie interesuje, m in dlatego, że zegarek był kupiony w bardzo dobrej cenie - aktualnie w Kruku jest o 1,9 tys droższy. Gdybym wcześniej wiedziała, że zegarek który się zepsuł po 9 miesiącach używania może podlegać pod rękojmię, a nie pod gwarancję, to najwyżej domagałabym się wymiany na nowy. No ale niestety, teraz pozostaje mi czekać. Dobrze, że chociaż gwarancję przedłużą. 
    Dam im 2 miesiące od daty oddania zegarka do Kruka, jeśli do 20.10 zegarek nie wróci, to skończy mi się cierpliwość i chyba faktycznie będę myśleć o Rzeczniku Konsumentów.

    Szkoda, że czas wykonania naprawy gwarancyjnej nie jest w żaden sposób prawnie uregulowany, bo tak to mogą przetrzymywać („czekając na części” albo cokolwiek) zegarek albo jakąś inną rzecz nawet i pół roku, bo co im Klient zrobi?


  12. 1 minutę temu, Callahan napisał(-a):

    Tak, ale złego słowa nie mogę powiedzieć. Zaraz po zakupie mojego Eposika stwierdziłem, że jest uszkodzony. Skontaktowałem się bezpośrednio z serwisem Eposa i opisałem problem. Poinformowano mnie, żebym odesłał zegarek do nich to dokładnie sprawdzą. Po około dwóch tygodniach dostałem informację zwrotną, że został wymieniony werk i że zegarek zostanie odesłany. Dotarł do mnie naprawiony, w stanie idealnym (co mnie bardzo miło zaskoczyło) i działa do dzisiaj :D. Co do sprzedawcy Twojego egzemplarza (ja kupowałem w innym sklepie), to mam mieszane uczucia :(, ale co do serwisu, to nie mam zastrzeżeń. Może faktycznie wszystko się przedłuża przez problem z częściami :(.  

     

    No czyli jest nadzieja, że jakoś wybrną z twarzą (mówię o serwisie, bo o Kruku jak dla mnie to już szkoda gadać…). Wiesz, jak dla mnie zupełnie inaczej by to wyglądało, i dużo lepiej bym to odebrała, gdyby tego 30.08 od razu była informacja, że naprawa potrwa powiedzmy „do dwóch miesięcy, bo nie wiemy ile zajmie sprowadzenie części”, albo gdybym po upływie tych 4 tygodni otrzymała tel z serwisu/od kruka, że przepraszają, ale z powodu kłopotu z częściami naprawa przedłuży się o tyle i tyle. A tu nie dość, że serwis nie dotrzymał deklarowanego przez siebie terminu, nikt mnie o tym nie poinformował, a gdy zaczęłam się sama dobijać, to jeszcze nie mogę uzyskać żadnego następnego „deklarowanego terminu”. Więc zarówno jeśli chodzi o Kruka, jak i Eposa jako markę, niestety mam przykre wrażenie w stylu „cieszymy się że kupiłeś produkt i dałeś nam zarobić, ale teraz to mamy cię gdzieś” 😔😤


  13. 4 minuty temu, mario1971 napisał(-a):

    Nie ma co się unosić i denerwować, bo to nic w temacie nie zmieni. Raz po raz wykonaj telefon przypominający w sprawie, chociaż lepszy byłby mail, bo zostaje jakiś ślad. Standardowy średni czas serwisowania (różnych marek) wynosi obecnie jakieś 2 miesiące. Tu może to potrwać trochę dłużej. Proponuje uzbroić się w cierpliwość, kupić dobrej jakości herbatkę z melisą... i czekać. :)


    Ech…. Czy zatem mogę chociaż liczyć na przedłużenie gwarancji? Nawet o czas, kiedy zegarka nie mogłam użytkować, bo był w naprawie?
    Zegarek kupiony w listopadzie 2020, oddany na gwarancję w sierpniu 2021, wróci nie-wiadomo-kiedy, gwarancja jest do listopada 2022. Wolę nie myśleć, że po kilku-kilkunastu miesiącach od naprawy znowu się zepsuje, ale… 


  14. A więc ciąg dalszy, niestety jeszcze bez szczęśliwego finału…

     

    Wczoraj od wspomnianego w poprzednim poście telefonu z salonu minął miesiąc, i cisza. Zadzwoniłam więc rano na biuro obsługi klienta Kruka chcąc uzyskać info co dalej, i ile to jeszcze potrwa. Pani najpierw chciała mnie spławić, że oni się tym nie zajmują (hmmm… zgłosiłam reklamację przez salon kruka, salon wysłał zegarek najpierw do centrali kruka, a centrala do serwisu, ja nie mam namiarów na serwis, więc gdzie mam szukać info, jeśli nie przez BOK centrali?), w końcu łaskawie spisała numer reklamacji, obiecała dowiedzieć się i oddzwonić. Po 4 godz bez kontaktu zwrotnego zadzwoniłam na numer komórkowy salonu, z którego 30.08 dostałam info o potrzebnych częściach i 3-4 tygodniach trwania naprawy. Pani mi powiedziała, że tak, dzisiaj pisali do serwisu w tej sprawie (czyli chyba BOK po moim porannym tel przekazał sprawę do salonu), i otrzymali odpowiedź, że serwis nadal czeka na te części. Czyli po miesiącu jesteśmy w tym samym punkcie i nikt nie wie ile to jeszcze potrwa. Nie ukrywam, że dym mi poszedł uszami, powiedziałam jak bardzo to nieprofesjonalne ze strony serwisu (serio, ile może trwać w Europie ściągnięcie części i naprawa?), oraz że jestem zawiedziona obsługą posprzedażową Kruka (brak dalszego pilotowania sprawy - pisanie do serwisu dopiero po moim telefonie na BOK, brak przekazania info do mnie, że naprawa się przeciąga, brak konkretów ile to jeszcze potrwa itd). Pani - najwyraźniej wkurzona, że „oni za to nie odpowiadają, a ja mam do nich pretensje” obiecała napisanie maila do serwisu - że klientka jest „zniecierpliwiona i domaga się podania konkretnego terminu naprawy”, oraz że zadzwoni do mnie jak tylko otrzyma odpowiedź.  Od tej rozmowy minęła doba, i cisza. Wstrzymam się do poniedziałku, i jeśli nikt się nie odezwie, to znowu będę dzwonić. 
     

    Więc sytuacja wygląda tak: od 20.08 nie mam zegarka, od 30.08 zegarek jest w naprawie, która miała potrwać 3-4 tygodnie. Kruk ewidentnie temat ma w nosie, bo oni przekazali do serwisu i nic więcej nie mogą zrobić. Serwis Eposa też ma w nosie zadbanie o klienta. A ja jestem wściekła, bo nie mogę uzyskać informacji kiedy zegarek do mnie wróci. A nie ukrywajmy, nie po to kupuje się zegarek za kilka tys, żeby po paru miesiącach użytkowania być go pozbawionym na 2 miesiące (oby…) przez przeciągającą się w nieskończoność naprawę. 
     

    Na dziś wiem jedno - nigdy więcej nie kupię Eposa, skoro w przypadku konieczności naprawy na gwarancji tak to wygląda… Oraz nigdy więcej nie kupię zegarka w Kruku, skoro najpierw przy zgłaszaniu reklamacji jestem traktowana tak jak opisałam w pierwszym poście wątku, a potem i salon, i centrala prezentują podejście na zasadzie „nie mamy pańskiego płaszcza i co pan nam zrobi”.

     

    Podpowiecie mi, czy coś mogę w tej sprawie dalej zrobić? Istnieją jakieś ustalone prawem ramy czasowe, w których taka naprawa powinna się zmieścić? Czy równie dobrze może to trwać kolejne 2 miesiące? W tym czasie gwarancja cały czas leci, i jeśli zegarek w końcu do mnie wróci i po jakimś czasie znowu coś się zepsuje, to może się okazać, że będzie już po gwarancji…


  15. 7 minut temu, Jędrula.wawa napisał(-a):

    Tak jak napisał Mario, nie ma się czym stresować. Jak będą chcieli zrobić coś nie po Twojej myśli, odbierzesz zegarek i ponownie wystąpisz z Twoimi żądaniami do sprzedawcy, czyli wymiany zegarka na nowy.

    Teraz masz dwa tygodnie na podciągnięcie się w zakresie prawa cywilnego i konsumenckiego :)

    Nie będzie to czas stracony.

    Co zaś do obsługi .... to ludzie z tzw. łapanki i trudno coś od nich wymagać a zwłaszcza sztuki słuchania co do nich mówi klient. Możesz oficjalnie złożyć na te pracownice skargę, ale czy warto sobie głowę zawracać? Za dwa tygodnie stres Ci przejdzie i z nowym zasobem sił i wiedzy przystąpisz do kolejnej rundy zmagań :wub:

    Nawet człowiek „z łapanki” powinien być przeszkolony, że protekcjonalne traktowanie klienta nie zaowocuje np powrotem tegoż klienta 😉 sorry, ale Kruk aspiruje do trochę bardziej „prestige”, niż jakiś sklep NN „U pani Krysi” w Pierdutkowie Mniejszym 😉 Więc liczyłam, że jakieś podstawowe szkolenia z obslugi klienta jednak tym ludziom z łapanki robią 😉 

    A na rozszerzanie wiedzy z prawa konsumenckiego będę miała ledwo parę dni, bo jutro rano lecimy na tydzień na kolejną rundę wakacji 😉 ale jak tylko wrócę to odrobię lekcję😁


  16. 3 minuty temu, mario1971 napisał(-a):

    @Kola87, poczekaj na spokojnie te 14 dni kalendarzowych od dnia dostarczenia reklamowanego zegarka do Kruka na ich odpowiedź. Nie ma się co stresować.  :)

     

    Będzie dobrze.

    Zaczekam w miarę spokojnie 😉 Nie ukrywam, że ogólne opisane w pierwszym poście wrażenie wyniesione z salonu ten niepokój mi wprowadziło. Protekcjonalne traktowanie od początku do końca, w formularzu lakoniczny opis problemów z zegarkiem (przecież mogłam tej pani to wszystko podyktować, gdyby tylko chciało jej się pisać), sytuacja ze zdjęciami, wciskanie kitu o 14 dniach roboczych a nie kalendarzowych - No, nie zbudowało to mojego spokoju, tylko wręcz przeciwnie😤


  17. 1 minutę temu, gruby2000 napisał(-a):

    Sąd Konsumencki ma ta przewagę, że nie poniesiesz żadnych kosztów , nawet w przypadku przegranej, a decyzja jest ostateczna (nie można się od niej odwołać do wyższej instancji). Ale w/g mojego doświadczenia należy tam iść z 100% pewnością wygranej - np. gdy minie te ustawowe dwa tygodnie na odpowiedź a jej nie dostaniesz. W przeciwnym wypadku jest 50% szans bez względu czy masz rację czy nie. Mówię to ja -  Jarząbek 😀Sorki taki żarcik - rzeczoznawca ( co prawda do spraw obuwia)

    Dziękuję ponownie 😊 Dobrze wiedzieć, czyli - niezależnie od tego, co ta kobieta chromoliła o 14 dniach roboczych, jeśli po 14 dniach kalendarzowych od zgłoszenia nie dostanę żadnej odp to zaraz następnego dnia ich będę atakować z żądaniem wymiany na nowy wobec braku odpowiedzi. Tylko nie wiem czy w tym salonie (i wtedy żądać potwierdzenia na piśmie od pracownika sklepu, że w ciągu 14 dni nie udzielili odp czy jak?) czy lepiej infolinia Kruka?


  18. 10 minut temu, gruby2000 napisał(-a):

    Gwarancja jest elementem producenta/importera. Ty dokonując zakupu w Kruku zawierałaś umowę kupna/sprzedaży ze sklepem, więc obowiązuję Ciebie zasada rękojmi.

    Napisałem dwa posty wcześniej (kalendarzowych). Najlepiej już dzień po przekroczeniu tego terminu (tylko nie wcześniej) zgłosić się po kasę. Jak nie dadzą nie wchodzić w dyskusję tylko to do sądu. Konsumenckiego lub cywilnego. Sprawa z góry wygrana.

     Dzięki za doprecyzowanie 😊 Tyle, że mnie zwrot pieniędzy kompletnie nie interesuje, jedynie wymiana na nowy. Zegarek nadal chcę mieć, a był wtedy kupiony w bardzo dobrej cenie. Obecnie nadal go mają na stanie za prawie 1,9k więcej…

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.