Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

SailorRipley37

Nowy Użytkownik
  • Content Count

    2
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

0 Początkujący
  1. Dzięki za odpowiedź. Zegarek został oddany w ramach gwarancji do serwisu - mechanizm jest rzeczywiście uszkodzony, po jednym użyciu (sic!) - tosz to jakiś rekord jest. Temat więc praktycznie do zamknięcia, ale powiem szczerze, że zakup ten mnie trochę nauczył i zraził do zakupu kolejnych zegarków automatycznych ogólnie oraz tym bardziej zegarków firmy Seiko. Czy ktoś jest mnie w stanie w 100 proc. zapewnić, że te zegarki są rzeczywiście produkcji japońskiej, bo coś mi się wydaje, że takie to one są tylko z nazwy, a mają sporo w sobie z kraju na Ch. Zegarek o tak czułych podzespołach i tak podatny na uszkodzenia nadaje się na wystawę za grubym szkłem, a nie do codziennego użytku. Wiem że analogia jest trochę daleko idąca, ale nie wyobrażam sobie, żeby w elektronice były przeciwskazania używania jakiejś funkcji, bo może to grozić uszkodzeniem sprzętu. Mam nadzieję, że zegarek zostanie naprawiony, ale niesmak pozostanie i zrażenie się do zakupu zegarków tzw. zaufanych producentów, co okazuje się picem na wodę i marketingiem. Jak byłem dzieckiem mieliśmy w zwyczaju majstrować przy zegarku kieszonkowym mojego śp. dziadka, kręceniu w jedną i drugą stronę nie było końca. I tu niespodzianka - zegarek jest nadal sprawny, tylko potrzebuje odświeżenia, a ma kilkadziesiąt lat! To samo ze starym automatem mojej mamy firmy Doxa, który upadał milion razy (szkiełko nadal jest całe, ma tylko niewielkie rysy), i również był brany w obroty do zabaw przy kręceniu, zmian daty itp. I nadal jest sprawny. Wniosek jest taki: najlepiej kupować tańsze modele i kwarce, bo nie będzie się człowiek obchodził z zegarkiem jak z jajkiem, tylko będzie go po prostu nosił. Wolę dołożyć ten tysiąc lub więcej do komputera, przy którego obsłudze nie będę musiał się zastanawiać, który klawisz wcisnąć xD
  2. Witam wszystkich forumowiczów. Przy zakupie swoich wcześniejszych zegarków zaglądałem na forum KMZ celem rozważenia wszystkich za i przeciw. Zarejestrowałem się w waszym serwisie, bo chciałbym prosić o poradę fachowców (zegarmistrzów, sprzedawców, nabywców, pasjonatów i wszystkich mogących mi doradzić) względem problemu, jaki mam z zegarkiem Seiko 5 Sports SNZG15K1. Jest to mój pierwszy "automat" i trochę na niego odkładałem. Po wielu tygodniach przeglądania różnych ofert i słuchania wielu filmów na YT, porad ekspertów, recenzji (w tym z waszego forum), wybór padł właśnie na ten zegarek, który urzekł mnie swoją prostotą. Niestety wydaje mi się, że po zakupie, którego notabene dokonałem wczoraj, najprawdopodobniej uszkodzeniu uległ mechanizm manualnej zmiany daty. Nie będę się rozpisywał na temat tego modelu, bo zapewne każdy doświadczony forumowicz i ekspert w jednym, wiedzą że zegarek wyposażony jest w datownik z nazwą dnia tygodnia i dniem. Schody zaczęły się, jak przyszło do zmiany daty. Jako że wczoraj był 30 czerwca, chciałem zmienić datę na pierwszego, używając wspomnianego mechanizmu. Czytałem instrukcję i od razu rzuciło mi się w oczy, że producent nie zaleca zmiany takowej pomiędzy 21 a 4 rano. Zgodnie z instrukcją, a także innymi zaleceniami znalezionymi w sieci w postaci filmów, wpisów itp. przesunąłem godzinę na bezpieczny przedział i trakcie zmiany coś tam przeskoczyło, i od tego momentu, po wysunięciu koronki na pierwszą pozycję, jest tam luz i ani nazwa dnia, ani sam dzień, nie chcą się zmienić. Mogę natomiast ustawić koronkę w pozycję drugiej i przesuwając wskazówki data oraz dzień zmieniają się po przekroczeniu godziny 24. Powiem szczerze, że wydaje mi się, że przed zmianą daty, której dokonywałem mniej więcej po północy, ustawiłem godzinę w bezpiecznym przedziale, ale z drugiej strony mogło się też stać tak, że w ferworze radości z zakupu mojego wymarzonego zegarka automatycznego (wcześniej miałem kwarce), najzwyczajniej w świecie popełniłem błąd. I na tą chwilę już sam nie wiem, czy rzeczywiście tak było, jako że datę zmieniałem przed pójściem spać i mogło mi się coś po prostu pomylić. Tak czy owak, mechanizm jest raczej na pewno niesprawny, na temat zakresu uszkodzeń się nie wypowiadam, bo nie jestem specjalistą, ale powiem jedynie, że oglądane dziś filmy ilustrujące delikatność tego mechanizmu wywołały mój głęboki niepokój. Zegarek ma niecałe dwa dni i chciałbym się Was poradzić, jaka jest szansa przy oddaniu go do serwisu. Bo jeśli stwierdzą, że uszkodzenie nastąpiło z winy użytkownika i postępowania niezgodnie z zaleceniami w instrukcji, to wtedy jest jedna wielka lipa. Nie próbuje się wybielić, czy coś w tym stylu, tak jak pisałem, uszkodzenie mogło nastąpić w wyniku mojej nieuwagi i jeśli tak właśnie było, to poczuwam się do odpowiedzialności, żeby nie było, choć nie ukrywam że chciałbym cofnąć czas i zmienić tą nieszczęsną datę rano, przed wyjściem do pracy, Ale co się stało, to się nie odstanie. Dlatego chciałbym znać Waszą opinię na ten temat i będę wdzięczny za jakiekolwiek porady w tym zakresie. Spróbować odnieść zegarek do serwisu i go reklamować, choć jeśli orzekną, że to ja popsułem ten mechanizm, to z naprawy nici i zapewne będę musiał za nią zapłacić z własnej kieszeni. Czy udać się po prostu do zegarmistrza, żeby spróbował naprawić ten mechanizm, choć wówczas oczywiście tracę wszelkie przywileje związane z gwarancją? Tak jak pisałem, nie wiem jak rozległe są uszkodzenia, bo nie jestem fachowcem, ale rozumiem że może się też okazać, że naprawienie tego będzie nastręczało sporo trudności. Sorry, że tak się rozpisałem, ale byłoby miło, gdybym poznał Wasze opinie, co na pewno bardzo pomogłoby mi zadecydować, w którą stronę ruszyć.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.