Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

Artur7

Nowy Użytkownik
  • Content Count

    36
  • Joined

  • Last visited

Posts posted by Artur7


  1. 12 minutes ago, mkoch said:

    Ta akurat wygląda jak z poplątanym włosem i zagiętą dźwigienką. Tej bym nie brał

     

    Nie wydaje mi się, aby ten włos był "poplątany". On po prostu tak jest ułożony i zakrzywiony na tej przystawce, co chyba nie musi oznaczać, że źle działa. Dźwignia rzeczywiście jest zagięta, ale chyba też celowo, aby łatwiej było ją obracać. Tak czy inaczej, raczej nie będę kupował tej przystawki z eBay, bo jest trochę za drogo i to wychodzi prawie 30 euro z kosztami przesyłki. Za tyle to już można cały zegar kupić. 

     

    Screenshot_20260107_121857_eBay.jpg


  2. Na eBay sprzedają też taką przystawkę jak na zdjęciu. Tu co prawda jest niby ta skala kreskowa "plus-minus" na mostku, ale dźwignia regulacyjna zupełnie jest poza skalą, tak jak na tej przystawce z ogłoszenia, które znalazłem w sieci. Trochę to bez sensu, no ale może pożytek z tego taki, że przynajmniej wiadomo w którą stronę dźwignię obracać aby zegar przyspieszać albo opóźniać, podczas gdy na tej przystawce bez skali kreskowej to już w ogóle nie wiadomo. 

    Screenshot_20260107_082118_eBay.jpg


  3. Witam wszystkich, którzy przeczytają ten wątek.

     

    Planuję zakupić przystawkę balansową do radzieckiego Majaka Kryształa, bo ta która jest w zegarze już prawidłowo nie działa.

    Próbowałem szukać takiej przystawki na jakichś polskich portalach, ale już niegdzie nie mogę jej znaleźć. Kiedyś jeszcze były na Allegro, ale już wszystkie ogłoszenia są archiwalne i nieaktualne. Myślałem aby nawet kupić jakiś zepsuty (niechodzący) Majak na części i wyjąć z niego tę przystawkę, no ale skoro kupię zegar niechodzący to jaka jest gwarancja, że ta przystawka będzie sprawna. No trochę bez sensu.

    Znalazłem jedno ogłoszenie na zagranicznym portalu sprzedażowym gdzie taką przysawkę sprzedają za 10 euro (rzekomo nigdy nie używaną?), co wydaje mi się w miarę rozsądną ceną, no w każdym razie do zaakceptowania.

     

    Mam jednak pewne wątpliwości co do tej przystawki, bo chodziaż ona wygląda bardzo podobnie do tej, która jest w zegarze (wymiarowo chyba też), to na zdjęciach w ogłoszeniu nie widzę takiej skali kreskowej "plus-minus" z taką małą dźwignią, która służy do regulowania przystawki balansowej w przypadku gdy zegar późni się lub spieszy.

    Może ktoś orientuje się dlaczego tego nie ma na tej przystawce i czy te dźwignie, które tam widać spełniają podobne funkcje, to znaczy regulują pracę przystawki balansowej. Nie zależy mi jakoś szczególnie, aby ta skala kreskowa "plus-minus" tam była dopóki przystawka działa poprawnie, ale wydaje mi się, że powinno się dać jakoś tę przystawkę regulować jeśli zegar się będzie spieszył lub późnił.

     

    Załączam zdjęcie z ogłoszenia (to z zakreślonym na czerwono obszarem ze znakiem zapytania) oraz przykładowe zdjęcie przystawki ze skalą kreskową "plus-minus", która jest aktualnie w moim zegarze dla porównania. 

    Będę wdzięczny jeśli ktoś ma jakąś radę albo doświadczenie w tym zakresie.

     

    Pozdrawiam

    przystawka balansowa Majak BEZ regulacji.jpg

    przystawka balansowa Majak z regulacja edit.jpg


  4. 2 hours ago, Kuklik said:

    "Z drugiej strony, nakręcanie zegara to też już trochę nie na dzisiejsze czasy i kto chciałby się w to bawić, no i pamiętać, hehe. "

    Zdziwiłbyś się, jak wiele osób to robi z przyjemnością, pomimo dzisiejszych plastikowych i bateryjkowych czasów.

     

    P.S. Codzienne wkładanie wtyczki w tyłek srajfona czy innego łocza i czekanie, aż się naładuje jest o wiele bardziej czasochłonne. 

     I też trzeba pamiętać. Chętnych do takiej "zabawy" jakoś nie brakuje...

     

    No wiesz, żyjemy w takich czasach, że każdy może znaleźć coś co mu pasuje i co mu sprawia w jakimś sensie przyjemność. Wybór jest niemal nieskończony. Ja bym raczej nie porównywał jabłek do pomarańczy, bo wszystko ma swoje zalety i wady. To co jednemu pasuje innemu już nie musi i na odwrót. Jak pojawiły się zegarki kwarcowe, to omal nie zrujnowały przemysłu zegarków mechanicznych, ale i tak jakoś przetrwały i znalazły swoich wielbicieli, czasami bardzo zamożnych. Ale to była prawdziwa rewolucja, bo wreszcie ludzie mogli zapomnieć i uciążliwym, jakby nie było, nakręceniu zegarków. Zresztą zdarzało się zapominać i potem trzeba było szukać jakiegoś innego zegarka, albo słuchać radia, aby nastawić godzinę. Poza tym, zegarki kwarcowe były dużo dokładniejsze i nie spieszyły się ani nie spóźniały. Co do smartfonów, to już zupełnie inna bajka, ale jeśli wziąć na przykład takie smartwatche, to kto by kiedyś pomyślał, że zegarki kiedyś będą "inteligente". A jednak to stało się rzeczywistością. Można lubić i nie lubić, potrzebować lub uważać to czy tamto za zbędne, ale na tym właśnie polega postęp i nowoczesność. 

    A jeśli ktoś sobie lubi nakręcać jakiegoś radzieckiego Majaka z lat 70-tych, czy jakiś zegar z wahadłem i kukułką, to czemu nie. Wolny wybór! 😊

     


  5. On 12/10/2025 at 6:32 PM, Czas_ said:

    Witam. W pełni potwierdzam uwagi założyciela wątku.Też spotkałem Majaka tak głośno chodzącego,że dostał nakaz eksmisji...🥵 Twarde głośne trach-trach wydawał z siebie. W końcu wylądował na korytarzu a by powrócić w należne mu miejsce musiał złożyć obietnicę bycia nienakręcanym.Kilka osób niezależnie od siebie stwierdziło że wytrzymać się z nim nie da.Model dokładnie ze zdjęć, klasyczny kryształ  sdiełano w  CCCP. Tak że wy, może trafialiście na cichsze egzemplarze. Autor nic nie koloryzuje. Dla kontrastu Mołnia z podobnego okresu jest o klasę cichsza (co najmniej).

     

    Tak, niestety niektóre z tych Majaków tykają głośno, a niektóre ciszej. Zależy na jaki egzemplarz się trafi. Zależy to głównie od przystawki balansowej, bo one też trochę rożnią się od siebie w zależności o roku produkcji i serii zegara.

    Ten ciemnozielony, który kupiłem jako pierwszy tykał bardzo głośno, i naprawdę było go słychać w całym mieszkaniu, a zwłaszcza w nocy przy zupełnej ciszy. Myślałem, aby kupić jakiś klosz szklany, ale nie mogłem znaleźć nic ciekawego i w końcu dałem sobie spokój i już go nie nakręcam. Z drugiej strony, nakręcanie zegara to też już trochę nie na dzisiejsze czasy i kto chciałby się w to bawić, no i pamiętać, hehe.

    Mam jeszcze inny Majak z czerwoną tarczą, i tamten tyka trochę ciszej niż ten zielony, tak bardziej "miękko", więc czasem go nakręcam. Lepiej jednak trzymać je w pomieszczeniach, w których się nie śpi, no chyba że komuś nie przeszkadza głośne tykanie. No, ale taka już tych zegarów uroda.


  6. 29 minutes ago, erzlot said:

    Artur, proponuję kupić zegar roczny. One tak cicho chodzą, że możesz umieścić go w sypialni nad sobą i nie będziesz słyszał jego tykania. Jest ono zresztą dużo rzadsze, bo tylko ok, 16 razy na minutę.

     

    A wiesz, że nawet myślałem, aby sobie taki kupić? Niektóre były naprawdę piękne.

    Był taki w domu u jednej z moich cioć i zawsze bardzo mi się podobał. Nie do końca jak ten na zdjęciu poniżej, ale w tym stylu. Zastanowię się 😊

     

     

    20250522_101426.jpg


  7. 5 minutes ago, graver said:

    Znalazłem taki, wysokość 18,5cm. Ja nie znoszę ruskich zegarów i zegarków jestem z tych lat co kazano się uczyć sowieckiego.  link

    https://www.ceneo.pl/117171978

     

    Ja też jestem "z tych lat", więc rozumiem Twoją awersję do realiów sowieckich i podzielam uczucia. Akurat z tym zegarem mam pewne dość miłe wspomnienia, więc staram się ignorować fakt gdzie został wyprodukowany i z jakich czasów pochodzi 😉

    Dzięki za link, ale akurat ten produkt nie jest dostępny, i chyba w sumie jest trochę za mały ma ten zegar, bo nawet na wysokość by się nie zmieścił. Będę szukał czegoś w tym guście. 

    Pozdrawiam 


  8. Kontynuacja wątku "głośnego tykania". 

    Ja chyba zwariowałem i kupiłem sobie drugi Majak, hahaha! 😂

    To właściwie dlatego, że chciałem też mieć jeden z czerwoną tarczą, bo mi się wydawał "ładny". Chyba jednak "butelkowa" zieleń bardziej mi się podoba, a ta czerwień to trochę taka mało "wyszukana". Może po prostu nie ten odcień. Widziałem na zdjęciach takie bardziej bordo, a ten mój to wygląda na taki raczej "krwisty" odcień 🤔

    Wracając do tematu tykania, to okazuje się, że niektóre egzemplarze jednak tykają trochę ciszej i subtelniej, o czym się przekonałem po uruchomieniu tego drugiego Majaka. Jest wyraźna różnica między oboma i ten czerwony nie jest tak głośny. Być może jest to też kwestia oczyszczenia mechanizmu i jakiegoś tam naoliwienia czy nie wiem co tam, ale jednak może być ciszej. Może jednak powinienem go oddać do jakiegoś przeglądu u zegarmistrza. Zastanowię się. 

    A propos klosza, to jeszcze szukam odpowiedniej opcji. Jak znajdę to skomentuję jak wyszło. 

    Pozdrawiam wszystkich, którzy śledzą wątek. 

    20250506_120938.jpg


  9. 17 hours ago, graver said:

    Ja tak się do Beckera co zrobiłem przyzwyczaiłem że nie słyszę jak wybija, ani Francuzów nie słyszę, coś w tym jest. Artur jak byś mógł nabyć ten klosz z tą okrągłą bańką by super wyglądał tylko pod nóżki filczyki🙂

     

    Tak, mnie się też ten z kloszem w kształcie kuli bardziej podoba i będę czegoś takiego szukał. 

    W sumie to chyba całkiem niezłe rozwiązanie, bo zegar ładnie byłoby widać że wszystkich ston, nie trzeba żadnych "pokrowców" zakładać, a jak klosz będzie dobrze dopasowany to powinno to głośne tykanie sporo wytłumić. Jak będzie trzeba to i pod nóżki (albo podstawkę, w zależności od tego jak to będzie zrobione) też się coś podłoży. Ale może nie będzie potrzeby, zobaczę. 

    Zdam relację, jak już zdobędę coś takiego 😊

    Pozdrawiam  


  10. 13 minutes ago, zadra said:

    Teraz jak widzicie, przeszkadza brak cykania i godzin wybijania.

     

    Zegar pracunący w tle życia codziennego z czasem wtapia się w inne echa i człowiek o nim zapomina.

     

    Tak, człowiek się do różnych hałasów przyzwyczaja. Czasem do tego stopnia, że nawet cisza zaczyna mu przeszkadzać 😄

     

    A tak a propos hałasów, to przypomniała mi się pewna anegdota. 

    Jedna z moich cioć mieszkała w pobliżu torów kolejowych. W tak zwanych "dawnych czasach" tory były dość nierówne, a pociągi, szczególnie towarowe, robiły bardzo duży hałas. Jak byliśmy u cioci i przejeżdżał pociąg, to cały dom się trzęsł i szklanki dzwoniły w szafkach, hahaha! Pytaliśmy się cioci jak oni śpią w nocy jak pociąg przejeżdża. A ciocia mówiła: Ale jakie pociągi? My ich prawie nie słyszymy! 😂


  11. 4 hours ago, graver said:

    Tak jak pisałem spróbuj na początek podłożyć jakąś serwetkę albo pod nóżki filc powinien ciszej chodzić a tak rezonans rozchodzi się po półce, może jakiś więsrzy słoik szklany i obciąć dopasowując do zegara. Jeśli masz dremel musiał byś kupić tarczkę z posypką widiową i na wodę do okoła delikatnie prowadząc odpadnie górna część słoja, albo gotowca kupić.

     

    Podkładanie miękkich materiałów nic nie daje, bo to mechanizm wewnętrzny zegara generuje cały rezonans tykania. Sprawdzałem. Ale ten pomysł "ze słoikiem" wydaje mi się całkiem niezły. To lepsze niż nakładanie na noc jakiegoś "pokrowca", i tak co dzień zdejmowanie i nakładanie z powrotem. Pewnie by mi się to znudziło. A taki przyjrzysty klosz pokazywałby zegar i może by to nawet nieźle wyglądało. Może też są jakieś fajne gablotki oszklone do zdobycia. Rozejrze się za czymś takim, więc dzięki za pomysł. Nie wpadło mi to do głowy 😊


  12. 13 hours ago, PM1122 said:

    Tak jak koledzy wyżej proponują. Możesz także zrobić, jakieś nocne nakrycie z warstwą tłumiącą. Oczywiście, jeśli on stoi w takim miejscu, że nakładanie i zdejmowanie nakrycia, nie stwarza zagrożenia. 

    Ja mam zegary wiszące. Kilka z nich chodzi, bije godziny, a nawet kwadranse i śpi się smacznie. Ale jest jeden, co tyka ciut głośniej. Nooo i on jest zatrzymany, gdyż co kilka dni, chyba przez niego, nie mogłem zasnąć. Nooo, on najgłośniej tykał.. 

    Więc, jeśli chcesz, by chodził i pokazywał czas, to zrób mu nocne nakrycie tłumiące tykanie. 

     

    Dziękuję za odpowiedź. Rozważę taką opcję, ale to musi być pewnie coś w rodzaju wykonanego na miarę "pokrowca" z jakiegoś filca albo pianki, który będzie również dobrze przylegał do powierzchni półki, bo tykanie jest jednak głośne i rozchodzi się na wszystkie strony. Zobaczę co z tego wyjdzie. Pozdrawiam 


  13. 1 minute ago, mkl1 said:

    Wiesz, cykanie jest głośne , bo Majak ma dużą puszkę rezonansową.. Możesz spróbować przyłożyć jakieś wyciszenie np "plaster gąbki"...

    Wkońcu to jest 8-dniowiec, więc raz natydziń odchylisz gąbkę, lub inaczej nakrecisz go ponownie.. ( jak się sprawdzi - wytniesz dwa otworki ( na klucz i pokrętło ) i będzie OK..

     

    Mogę spróbować. Dzięki za poradę 👍😊


  14. 2 minutes ago, mkl1 said:

     Dla mnie spoko... Jak naprawiam np. budziki to je na noc wkładam do szafki, a duże tykające (te hałasujące np. z kotwicą tzw. hakową) to poprostu zatrzymuję do rana......

     

     

    No rozumiem, taka praca zegarmistrza, no i to po prostu trzeba lubić. 

    Ja raczej nie będę zegara do szafy wkładał, bo tak jak sugerował kolega powyżej, mogłoby się ewentualnie skończyć na upuszczeniu i wielkim BUM! Hahaha! 

    Najprawdopodobniej po prostu przestanę go nakręcać i będzie tylko zwykłą dekoracją na półce. Myślałem, że się jakoś przyzwyczaję do tego tykania, ale ono jest NAPRAWDĘ głośne. Trochę mnie dziwi, że niektórym tak trudno zrozumieć, że komuś może to przeszkadzać. No ale cóż, chyba jednak będę sobie musiał sam z tym poradzić 😊

    Pozdrawiam 


  15. 1 minute ago, kumite said:

    Prawidłowe bicie serca u człowieka mówią między 60,a 100 uderzeń. Zawsze lubiłem zegary sekundowe, 60  sekund na minutę. Zrównaj się  z takim zegarem, a będziesz zdrów. Rytm takiego zegara uspokaja i serce próbuje się z nim zrównać. Zdrowego tykania, cykania , szkoda się napinać. Pozdrawiam.P

     

    Bardzo dziękuję za radę i oczywiście rozważę, ale nie o tym był ten wątek 😉


  16. 23 minutes ago, graver said:

    Sorry, po co komu zegar jak przeszkadza mu cykanie? Ja uwielbiam się wsłuchiwać w chód zegara czy zegarków, nieraz pod poduszkę ląduje roskopf i mnie usypia. A odpowiadając Tobie, to na noc chowaj go do szafki prędzej czy później wypadnie Ci z rąk i już nie będzie tykał👹

     

    Dzięki, że zadałeś sobie trud, aby coś tu napisać. Nie mogę tego tak całkiem nie doceniać 😉

    A jeśli chodzi o cykanie, to wyobraź sobie (jeśli możesz), że nie wszystkich to może uspakajać, a niektórych nawet może denerwować. Każdy z nas jest inny i ma inną wrażliwość, tolerancję na dźwięki, czy cokolwiek innego. Zanim więc zaczniesz osądzać innych, zastanów się, czy ty sam chciałbyś być oceniany z jakiegokolwiek powodu. 

    A odpowiadając na TWOJE pytanie "po co komu zegar", to wyobraź sobie, ze może po to, aby pokazywał godzinę (bez głośnego cykania, a są i takie! haha), no i może też żeby ładnie się prezentował. 

    Nie oczekuję już żadnej riposty od ciebie, bo domyślam się że poza "wkładaniem zegara do szafy", lub "upuszczaniem na podłogę" nie masz ciekawszych propozycji 😄

     

     


  17. 22 minutes ago, yaro 65 said:

    normalnie zdrowo tyka ,

    jak to przeszkadza  to zlikwidować zegar 

    te urządzenia muszą tykać .

     

    Tak, nie mówiłem że tyka "niezdrowo", tylko za głośno 😉

    A "zlikwidować" to żadna porada. Prosiłem o jakieś "rozsądne", a nie "ekstremalne" 😂

    Pozdrawiam 

    13 minutes ago, kumite said:

    Elegancko tyka. Tutaj takiej różnicy nie ma jak w tych np z wychwytem grahama. Miłego cykania. Pozdrawiam.P

     

    Dziękuję. Może się jednak przyzwyczaję 🙏

    11 minutes ago, mkl1 said:

    Zbyt głośno tyka?? wymontuj mechanizm ( sprzedaj) i zamontuj kwarca hahahaha :)

     

     

    No zastanawiam się też nad taką opcją, haha! 😉


  18. 8 minutes ago, kumite said:

    To zapytanie relaksacyjne, ale różnica jest, może w wychwytach szwajcarskich , balansowych , zegarkach mniej słychać, lub w ogóle. Jako pasjonat zegarów dużych rozważałem to zjawisko. Pozdrawiam.P

     

    To ciekawa kwestia, ale ja tę różnicę rzadko kiedy słyszałem. Nawet lubiłem takie dyskretne tykanie zegarów, również tych na rękę. Oczywiście te na rękę tykały bardzo cichutko, więc żaden problem. Ale ten Majak, który mam, to naprawdę jest głośny i chyba w końcu przestanę go nakręcać, haha! 

    Załączam nagranie jeśli masz ochotę przesłuchać tykania mojego zegara. Ciekaw jestem, czy uda Ci się usłyszeć jakieś różnice w dźwiękach 😉

    Tykanie_majaka.m4a


  19. 17 hours ago, kumite said:

    Kiedyś się zastanawiałem , czemu zegar robi Tik Tak. Zakładając,że równo jest ustawiona wejście i wyjście, opad na palety, Tik robi na wejście , Tak na wyjście . Zakładając idealne ustawienie, to co powoduje różnicę w dźwięku?  Zakładam,że zależy to od drgań i przenoszenie dźwięku poprzez części metalowe na cały mechanizm. Pozostawiam skrzynię, bo i bez niej słychać różnicę. Pozdrawiam.P

     

    Nigdy się na tym specjalnie nie zastanawiałem, ale wydaje mi się, że nie ma większej różnicy w dźwiękach tykania. Jak się tak dobrze wsłuchuję, to te dźwięki są praktycznie takie same, i to chyba jest bardziej kwestia "psychologiczna" i słyszymy to co CHCEMY słyszeć. To znaczy, mamy gdzieś zakodowane, że zegary robią "tik-tak", ale w rzeczywistości przecież zegary nie "mówią" tik-tak. To chyba bardziej kwestia pewnej autosugestii 😉

    Jeśli już chodzi o samą głośność, to tak, wydaje mi się że tykanie jest przenoszone z palet na cały mechanzm zegara i te dźwięki są potęgowane na zasadzie drgań rezonansów. Pewnie można by to było jakoś próbować wytłumić, ale kto by się chciał w to bawić 🤷‍♂️


  20. 19 hours ago, ATO said:

    Czyszczenie i konserwacja powinna trochę pomóc , ale cykanie  musi być. To jest właśnie ta "dusza" zegara mechanicznego.

    Pozdrawiam

     

    Dzięki za odpowiedź. 

    Ja doskonale rozumiem tę "duszę" starych zegarów, że tykanie musi być, i skąd się bierze. Jednak niekoniecznie pasuje mi, że zegar tyka tak głośno, i zapewniam, że to jest (przynajmniej w moim odczuciu) dość głośne tykanie. Jeszcze w ciągu dnia to jakoś "ginie" wśród innych dźwięków i hałasów otoczenia, ale w nocy przy absolutnej ciszy, to to tykanie słychać w całym mieszkaniu. Być może jakieś mały przegląd i czyszczenie mogłoby trochę tę głośność zredukować, tak jak sugerujesz, więc się zastanowię. Pozdrawiam.


  21. Witam, 

    Chciałbym zacząć wątek odnośnie głośnego chodzenia, to znaczy tykania, zegarów, bo nie wiem czy to ze mną jest coś "nie tak", czy po prostu niektóre zegary tykają za głośno, no i może ktoś ma jakieś pomysły, albo rozwiązania, aby coś z tym zrobić, poza oczywiście zaprzestaniem nakręcenia zegara 😄

    Kupiłem sobie jakiś czas temu taki stary zegar kominkowy Majak kryształ, który zawsze chciałem mieć, no i teraz mam. Egzemplarz doskonale zachowany, pięknie się na półce w pokoju prezentuje, i chodzi tydzień na jednym nakręceniu bez problemu. Za to mam z nim inny "problem". Wydaje mi się, że trochę za głośno tyka. Nie wiem czy to tylko ten mój egzemplarz, czy może te wszystkie stare Majaki tak mają, ale nie za bardzo mam porownanie. Pamiętam z dzieciństwa, że stare zegary budziki tak głośno tykały i babcia do której czasem jeździliśmy miała taki zegar, który tak głośno tykał, że nie mogłem zasnąć. 

    Myślałem, że się jakoś z czasem przyzwyczję do tego mojego nowego-starego Majaka, ale chyba nie dam rady. W nocy, jak jest absolutna cisza, to słychać to tykanie najgłośniej i to prawie w całym mieszkaniu. Muszę przyznać, że mnie to trochę denerwuje. Podobno niektórych nawet uspokaja, ale u mnie jest raczej na odwrót. 

    Czy ktoś może ma jakiś pomysł, albo rozwiązanie, aby tykanie starego zegara trochę wyciszyć? Czy też muszę się z tym pogodzić, albo po prostu zaprzestać go nakręcać i tylko sobie na niego patrzeć?

    Będę wdzięczny za jakieś (rozsądne) propozycje i sugestie 😊

    20250321_140831.jpg


  22. 2 hours ago, mkl1 said:

    https://dlazegarmistrza.pl/

     

    :) a Majak to nie jest taki stary...

     

    Próbowałem wyszukiwać w tym sklepie wpisując hasło: majak, ale to nie daje żadnych rezultatów. 

    Nie wyszukiwałem na hasło "sprężyna", bo pewnie trzeba wiedzieć jakiej sprężyny szukać, a doprecyzowanie "majak" nie daje rezultatów. 

    Jakieś propozycje lub wskazówki jak to znaleźć?


  23. 1 hour ago, mkl1 said:

    Daj nową sprężynę.. ta może być już "zmęczona"

     

    No zastanowię się czy warto. A czy gdzieś w ogóle jeszcze można dostać nową sprężynę do takich starych zegarów?

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.