Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...
News will be here

Kierownik

Użytkownik
  • Content Count

    1112
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Posts posted by Kierownik


  1. 1 godzinę temu, Stierlitz napisał(-a):

    Jeździłem tylko ND RF przed liftingiem, mam 180 cm wzrostu, było na styk, ale znośnie. W wersji z miękkim dachem jest chyba trochę lepiej w kontekście miejsca na głowę. Mnie to auto ujęło do tego stopnia, że rozważałem zakup używanego NC - koncepcja padła na rzecz motocykli.

    IMO jak Miata to tylko ze szmatą, choć jakbym znalazł ładnego RFa to może bym to przełknął.

    RF ma podobno ten problem, że powyżej 90-100km/h jest niezdatny do jazdy bez dachu, zawirowania powietrza powodują, że użytkowanie jest nie do zniesienia.

    A latanie krótkich odcinków autostradą 160 bez dachu to dla mnie nic nadzwyczajnego. :)


  2. Podobno NBFL jest najciaśniejsze ze wszystkich.

    Mogę to potwierdzić względem mojego poprzedniego NB przedlift.

    Fotele w nowszym bardziej rozbudowane i z wyżej umieszczonym siedziskiem - zabierają połowę kubatury wnętrza.

    Przy parametrach 176/86 mieszczę się bezproblemowo i jest mi w tym aucie bardzo przyjemnie.

    Ciasnota auta jest jakąś tam drobną składową idei jinba ittai głoszonej przez Mazdę.

    Jakoś nie czuję w środku klaustrofobii.

    A fakt, że jednym kolanem opieram się o kokpit (naturalne w każdym aucie), a drugim o drzwi traktuję jako "it's not a bug, it's a feature".  ;)


  3. Żadnej aronii i żadnych żaluzji.

    Wczytując się w problemy "nowożytnych" prosiaków całą otoczka niezwykłości upada i tracę ostatnie punkty zaczepienia.

     

    Mam pod domem 2 nowe samochody brane z salonu. 

    Planuję w zbliżających miesiącach pożegnać się z jednym kontraktem i przebiegi mi spadną prawie o połowę.

    Dzielić 15.000km rocznie na 3 auta trochę bez sensu.

    A przecież nie odstrzelę roadstera na rzecz... Golfa. :)

     

     


  4. Noo z tą niezniszczalnością to już nie do końca tak jest.

    Na youtubowym kanale caroseria był test kilkunastoletniej 911.

    Auto skrzypiało, miało powycierane plastiki, ze szpar drzwi bezramkowych mocno huczało, a silnik był odmianą podwyższonego ryzyka.

    Silniki w Boxsterach również borykają się z wadami fabrycznymi.

    Czar prysł, nie wiem jak żyć. :(


  5. Skoro do mojej NB się mieszczę to z ND nie będę miał problemu.

    Do pracy mogę używać dowolnego auta, które ma choć jedno miejsce siedzące.

    Stąd Mazda w leasingu (więc wymagane reaktywnie młode auto) idealnie wpasowuje się w moje potrzeby.

    Miaty miały być tylko przystankiem w drodze po Porsche (no tutaj musiałbym się trochę poświęcić i od razu wyłożyć gotówkę), ale coraz częściej widzę, że to nie takie super-ekstra jak to sobie człowiek za szczeniaka ubzdurał. 

    Pośredniego rozwiązania typu BMW nie przewiduję, a 3-4-letni prosiak to jeszcze nie teraz....


  6. 45 minut temu, KRZYSIO napisał(-a):

    Co ma prysznic wspólnego z pływaniem ?

     

    Nie wiem... może wodę?

    Ale mogę się mylić - w przedszkolu dużo spałem.

     

    Poprzedni właściciel mojej Glycine na Unitasie chwalił się, że cały urlop topił ją w morzu.

    Przeżyła, pomimo WR100 i braku zakręcanej koronki.

    Jakoś bidony rowerowe nie są zakręcane, a te lepsze nie przeciekają (mają znacznie niższej jakości uszczelnienia niż zegarki).

     

     

    19 minut temu, tts napisał(-a):

    Może wydawać się za mały, bo L2L ma 47.1mm, a do tego koperta ma trochę "skosów". Miałem okazję go mieć przez kilka dni i według mnie, jak się podoba, to brać. Bardzo wygodny, nienachalny, zegarek. Dobrze nawiązuje do klimatu retro. Niezakręcaną koronką bym się nie przejmował, bo ma wyst. WR. Tak samo jak, w przypadku zegarków z zakręcaną koronką i tak przed pływaniem trzeba sprawdzić czy nic się nie poluzowało. 

     

    Suma sumarum... jak gada, brać! Dobrze wykonany zegarek za dobre pieniądze.

     

    Mam w nadgarstku w okolicach 17cm i decyzję o sprzedaży podjąłem gdyż mi się wydawał minimalnie za duży.

    Dla mnie byłby to ideał przy 39,5-40mm.

    No ale ja mam nadgarstek gimnazjalisty.


  7. Sprzedam zegarek Christopher Ward C65.
    Zakupiony na początku 2020r, więc pozostały jeszcze 3 lata gwarancji.
    W wyśmienitej kondycji 9/10 - co najwyżej jakieś mikroryski na deklu, których nawet nie potrafiłem uchwycić na zdjęciach.
    Oryginalny pasek nigdy nie był używany (zegarek nosiłem na pasku nato/canvas).
     

    - mechanizm ręcznie nakręcany Sellita SW210-1 - na bardzo dokładnym chodzie,
    - szafir,
    - WR 100,
    - średnica koperty 41mm,
    - lug to lug 47mm,
    - między uszami 22m,

     

    Cena: 2000zł, kurier 20zł lub paczkomat 15zł.

     

    Po ostatnich numerach skończyłem z rezerwacjami, nawet z zaliczką.
    Nie bawię się również w pytania jaka cena minimalna, bo chcę zaproponować jeszcze mniej.
    Cena w ogłoszeniu jest ostatecznie-ostateczna.

     

    cw01.jpg

    cw02.jpg

    cw03.jpg

    cw04.jpg

    cw05.jpg

    cw06.jpg

    cw07.jpg


  8. Niezależnie jak drogie noże zdarzają mi się w mojej szufladzie, to i tak najbardziej lubię te dwa.

    Lewy zestaw do lasu, prawy zestaw do jeansów. :)

    IMG20220306181303.jpg


  9. 2 godziny temu, zadra napisał(-a):

    Dobrze zrobiłeś. 

    Można się teraz zastanowić czy potrzebujesz coś takiego czy było to tylko fanaberią. 

    Tzn, szukać dla Ciebie terenówki, czy zostajesz z subarakiem?

     

    Z prawdziwków Wrangler i spółka to pułap 250+.

    Poniżej 150 to tylko niepełnowartościowy Jimny.

    Pomiędzy zostają tylko pickupy oraz Ssang Yong Rexton. 


  10. W następnej chałupie na pewno zainwestuję w zdalne sterowanie podlewaniem trawnika.

    Może jeszcze w rolety.

    O ile będzie trzeba.

    Bo dzisiaj wszystko jest, albo za moment będzie, sterowalne po fifirifi z drugiego końca świata. 

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.