Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

chronofil

Użytkownik
  • Content Count

    7,430
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    31

Everything posted by chronofil

  1. No to musiał się ktoś postarać. Ale przeciez "nie ma takiej rury na swiecie, której nie mozna odetkac"...
  2. Praktycznie cały czas jeździłem benzynką, bo uwazałem, ze diesel jest świetny do traktora. Od paru lat jeżdżę turbodieslem. Przejechałem 190 tys. Problemy - zero. Usterki - zero. Dobry olej, dobre paliwo i parę prostych zasad eksploatacyjnych. Wymiana oleju - co 20000 zamiast 25000 zalecanych. Zuzycie oleju - zero.Polubiłem diesla, bo w normalnych warunkach jazdy doceniam jego elastycznosć. W ruchu miejskim jest bezcenny dzieki wysokiemu momentowi na wolnych obrotach. W tym roku ze względu na życiowe okoliczności nie dam rady zmienić, ale w przyszłym mam nadzieję. I bedzie to nastepny turbodiesel Marka i pojemność te same. Mimo, ze do benzyny zywię wielki sentyment..
  3. A może konkrety jakieś? Bo a to ręce ci opadają, a to włos ci się jeży... A tu nie chodzi o Twoje dolegliwości psychosomatyczne, tylko o fakty.
  4. A czy Kolega trochę nie przesadził? Co jest gejowskiego w poscie Kolegi Grzeska? Że skody go nie krecą? A znasz kogos, kogo kręcą? Osobiscie nie znam nikogo, kto kupił skodę z miłości. Dobry samochód za akceptowalna cenę. Małzeństwo z rozsadku. Podniecajacy, jak obiad w Mc'Donalds..
  5. Uaaa, 5 litrów benzyna, to musi nieźle jeździć. Nie chce mi sie sprawdzać, ale tam jest cos koło 400KM. Jeździłem ostatnio z tym motorem w modelu 550i. Taka spokojna limuzyna dla prezesa
  6. Najpierw dwie zasady ogólne: 1. Kazda tarcza wymaga indywidualnego podejscia, zaleznie od tego z czego jest wykonana, jakie ma znaczniki, napisy itd oraz jak jest uszkodzona, czy zabrudzona. Dlatego pierwszym krokiem jest bardzo dokładne obejrzenie tarczy przez lupę i ocena jej stanu. Jesli tacza ma nalot, tłusty brud, jakieś plamy powierzchniowe, przywarte drobiny kurzu itp, to jest szansa na jej wyczyszczenie. jesli ma głębokie rysy, wżery, ubytki lakieru, podrapania, korozję - niewiele mozna zrobić. Mozna nieco poprawić wygląd, ale dobrze nie będzie. Trzeba ja pokochać, jaka jest, albo zdecydować się na profesjonalna renowację. 2. W czasie czyszczenia tarczy trzeba się z nią obchodzić delikatniej niż z nitrogliceryną! Bardzo ostroznie, bardzo łagodnie, z wyczuciem i uczuciem :-) Jedno nieprzemyslane działanie może zniszczyć tarczę nieodwracalnie. Zawsze lepiej trochę "nie do..", niż "prze..." Teraz o srodkach. Podstawowym srodkiem do mycia jest letni roztwór wody z łagodnym detergentem - np mydełko toaletowe, łagodny płyn do tkanin delikatnych itp. Płyn do garów na ogół myje bardzo dobrze, ale łatwo mozna zmyć napisy. Lepiej parę razy powtórzyć zabieg, niż raz skutecznie sp...ć. Roztwór nanosimy i mycia dokonujemy miękkim pedzelkiem kosmetycznym. Mozna też wacikiem, albo delikatną gąbeczką kosmetyczną. Wszystko to w babskim dziale drogerii :-). Nanosic łagodnie, nie trzymać długo i płukać. Stałe czasteczki kurzu i innego tałatajstwa mozna usunąć na sucho wacikiem kosmetycznym, albo delikatną gumką silikonową. Czasem nieocenione usługi oddaje wykałaczka :-) Mozna też posłuzyc się pastą (właściwie glinką) Rodico - bardzo dobrze zbiera przyklejone zabrudzenia. Ja z powodzeniem stosuję preparat do karoserii samochodowych firmy Meguiars "Quick detailer". Mozna psiknać na tarczę i usuwać zabrudzenia glinką meguaier'sa, albo zwilżyć wacik i delikatnie pocierać. Dobrze sprawdza się również delikatny żel do czyszczenia płyt kuchenek ceramicznych - nakładamy, odczekujemy chwilę, spłukujemy i tak parę razy, sledząc efekty. Miejscowe plamy, nalot i inne zasyfienia dobrze usuwaja różne woski do mebli (np. Pronto) albo do lakierów samochodowych. Kropelka wosku na wacik, delikatne rozprowadzenie po czyszczonym miescu i zebranie zabrudzonego przez rozpuszczony syf wosku. Woskiem koloryzujacym mozna nieźle zamaskować jakies mikrorysy. Dobrze sprawdza się żółty wosk na "złotych" tarczach itp. Złocone znaczniki godzinowe swietnie mozna odświezyć wacikiem zwilżonym płynem do czyszczenia srebra i złota marki "Kiwi". Wazne, zeby nie zalac tarczy. Wacik delikatnie zwilzyc, nadmiar płybu odsączyć na kartce i delikatnie czyscic znaczniki lub nakładane logo. Znaczniki chromowane lub stalowe - analogicznie, ale preparatem do chromu. Ogólnie, trzeba się zaopatrzyć w różnego rodzaju srodki czyszczące, ale zawsze łagodne i dobrych firm. Do rozjasniania tarczy mozna uzyć roztworu amoniaku, albo kwasu octowego. Sam nie próbowałem - mam własnie zamiar. O szczegóły zwróc się do Kolegi Cytochroma - opisywał to gdzieś na forum. Po wymyciu tarczy dobrze jest ją zabezpieczyć. jesli były to tylko powierzchniowe zabrudzenia, to bardzo dobrze sprawdza się nałozenie wosku na mokro - takiego jak do karoserii. Dwie-trzy warstwy i delikatne wypolerowanie wacikiem lub bardzo delikatna tkaniną. Jesli sa jakieś rysy, wzery itp, to jest szansa, ze po kilku dniach po czyszczeniu pojawią się tam źródła korozji, przebarwienia itp. Tarcze warto zabezpieczyć dobrym lakierem bezbarwnym akrylowym w sprayu. Dwie uwago końcowe 1. Tarcze "lepszych zegarków" więcej wybaczają. Czysciłem ze znakomitym efektem tarcze tissotów, omeg, delban, atlanticów - napisy się nie zmywały, brud pieknie schodził. Natomiast udało mi się spaprać pare ruskich, glashutta, jakies masowe szwajcary - tarcza ładnie sie zmyła, tyle, ze razem z napisami... 2. Tylko trening czyni mistrza. Ja w żadnym razie za mistrza się nie uważam, bo tylko amator-praktykant ze mnie. Natomiast jesli chcesz się w to bawic, to musisz eksperymentować. Najlepiej kup kilka tarcz-trupków i eksperymentuj. Nabierzesz wprawy w myciu, czyszczeniu itp. Przetestujesz na własnej skórze rózne specyfiki i sposoby. Ryzyko niewielkie, bo za kilkadziesiąt złotych kupisz mnóstwo treningowych tarcz. Warto poćwiczyc, zanim zaczniesz czyscić coś wartosciowego. Ogólnie temat nie jest łatwy. Najlepszy dowód, ze praktycznie zaden zegarmistrz nie chce sie takiego zadania podjąć... Tak, czy inaczej, nie zaczynaj od traktowania tarczy patka benzyną ekstrakcyjną Powodzenia
  7. Nie ma jednego uniwersalnego środka przeznaczonego do czyszczenie cyferblatów. Każdy, kto się bawi w amatorskie czyszczenie tarcz sam musi przeprowadzić szereg eksperymentów, bo nauczyć się tego "korespondencyjnie" nie da. Wieczorem postaram się napisać wiecej, na podstawie moich skromnych doswiadczeń i rad jakich mi udzielano.
  8. Wygląda zdecydowanie lepiej, choć mniej "rolexowato". Dobry patent z tym podgrzewaniem, warto zapamiętać
  9. O SUVach mam zdanie wyrobione. Natomiast X6.. No, mógłbym się z takim SUVem zaprzyjaźnić. Wielkie toto i dosć pretensjonalne, ale miałem okazję ostatnio zapoznać się z jednym egzemplarzem i jestem pod wrazeniem. Środek jak garnitur skrojony na miarę. Nie czuje się masy i gabarytów. A 3-litrowy ropniak nie na darmo od lat (w kolejnych wcieleniach) jest uznawany za najlepszego diesla świata. No, ale mogę nie być obiektywny, bo to BMW
  10. Ta lupka wg mnie, jest potrzebna, jak kotu piżama. Ani to ładne, ani potrzebne. Ale to jest moje zdanie. Innym się pewnie podoba i jest wyróznikiem tego zegarka. Kolega dobrze Ci radzi - jesli koniecznie chcesz go się pozbyć, to lepiej wymienić szkło, a stare zachować. Nie wiem, czy taki zabieg, o jakim piszesz, da się zrobić bez śladów, no i zegarek straci walor oryginalności.
  11. Chyba tak właśnie zrobię Tylko kiedy byłem młody, to jak ten idiota chodziłem do szkoły i uczyłem się różnych bzdetów, zamiast się poważnie przyłożyć do piłki. Przed chwilą przeczytałem na wp o zarobkach polskich sportowców za ubiegły rok. Pan Kubica - 17mln, pan Kuszczak - 10mln. Gdybym pomyślał, to teraz mógłbym kupić do testu te dwa wózki i napisać o nich z autopsji, a tak to mogę tylko wygląd recenzować
  12. Niestety, żadnym z nich nie jeździłem, więc cóż mogę powiedzieć? Dane każdy może sobie przeczytać. Jak tylko któryś kupię, zaraz się podzielę opinią
  13. Widzę, że Koledzy wzięli się za recenzowanie kajmana i evory Hmmm.. Wania mówi do Saszy: znajesz, ten Caruso eto płochyj piewiec! - No szto ty, gdzie ty jewo słyszał? - Nie słyszał. Lonia mi zapieł...
  14. Twoje dane - super! Utrudnienia - do przebrnięcia. Napisałem tak na heeejaaa, bo konieczność rejestracji, loginów, haseł itpd staje sie nieraz drogą przez mękę. To oczywiscie nie jest zastrzezenie do Ciebie, ale internet chwilami staje sie nie do przyjecia. Nikt przy zdrowych zmysłach nie jest w stanie ogarnąc tych wszystkich loginów, haseł itd. Korzystam z Internetu (tak mi sie wydaje) bardzo rozsądnie, a jednak niemal codziennie dochodzi do sytuacji, ze powinienem sie gdzieś logowac z całym dobrodziejstwem inwentarza...
  15. Chylę czoła, Rafale! Znowu się musiałem zarejestrować na czymś... Login, hasło, NIP, PIP.... ale tym razem przynajmniej warto
  16. Tak, zapewne mówimy o tym samym zakładzie :-) Drogo, tanio.. - rzecz względna. Z pewnością mozna znaleźć taniej, ale czy to znaczy lepiej? Mój miejscowy zegarmistrz właściwie ze wszystkim ma problemy. Nie ma szkiełka, nie ma koronki, nie ma tego i owego... To mnie zniechęca, bo tracę czas. Pan Krzysztof dysponuje częściami, a jeśli się zdarzy, ze nie ma, to potrafi załatwić. Płacąc parę złotych więcej mam święty spokój i wysoką jakość usług.
  17. W Częstochowie mogę polecić Pracownię Zegarmistrzowską OMEGA na Szymanowskiego 1. Pan Krzysztof Kalus jest bardzo dobrym fachowcem, przy tym niezwykle miły i rzeczowy.
  18. Wiem, Klaudiuszu, tylko mnie ten styl jakos tak nie teges... No ale Cartier nie pyta mnie o zdanie
  19. Estetyka tego zegarka cała do dyskusji, chociaz de gustibus........ Natomiast koronka hmmmm... Kwiatek do kozucha?
  20. Ja po niemiecku "niśferśtejen", ale to chyba bedzie, że szklanego fiuta...
  21. Łożesz, Piotrze, to ten laktacit (czy jakos tak) którym to babsko zatruwa zycie co parę minut też jest na prąd? No to nic dziwnego, ze kobitki kupują
  22. No, może trochę.. Chociaż, jeśli ktoś jeździ 911 zgodnie z literą prawa, to na terenie RP nigdy nie powinien przekroczyć 130km/h, więc cóż ma z zawartego w 911 sportu? Szybszy odjazd spod swiateł i krótszą drogę hamowania przed następnymi Ale każdy myśli, ze to bogaty facet z żyłka sportowca, bo samochód przecież coś ma mówic, o swoim właścicielu. Podobnie terenówka, która nigdy nie widziała terenu, a znam takich sporo Poza tym, skoro do ustalenia jaki samochód jest ciężarówką służył kiedyś wzór Lisaka, a po drogach śmigały ciężarowe cienkusy, to cóż to za nadinterpretacja?
  23. Teoretycznie są to terenówki. W praktyce, biorąc pod uwagę najczęstszy sposób ich użytkowania, wg mnie to właśnie sport utility vehicles. Te samochody (podobnie jak gigantyczne pick-upy) uzytkowane są najczęściej w miastach i na normalnych drogach, a nie na bezdrożach i farmach. Ja przynajmniej najczęściej widuję je pod supermarketami, pod bankami, biurami i na zwykłych drogach. Dlatego traktuję je jak SUVy. We wcześniejszych postach też nie miałem na myśli niewielkich autek powstałych na bazie popularnych aut segmentu B czy C przez zastosowanie napędu 4x4 i zwiększenie prześwitu. Pisząc o SUVach nie miałem na myśli Yeti, ale np Touarega, Audi Q7, BMW X5, Lexusa RX 400, czy Range Rovera, z których każdy przytłacza gabarytami i masą grubo ponad 2 tony
  24. Tylko, że bezpiecznie jest dla kierowcy takiego giganta, jeśli zderzy się z samochodem o połowę lżejszym i mniejszym. Jeśli wszyscy przesiądą się na takie wielkie, to argument bezpieczeństwa odpadnie... Z czołówki MAGNUM - golf kierowca magnumki wychodzi bez szwanku, a kierowcę golfa precyzyjnie zbiera się po kawałku do worka. Ze zderzenia magnum - magnum obywu się zbiera
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.