Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

Ritter

Użytkownik
  • Content Count

    1,350
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    9

Everything posted by Ritter

  1. Hodowla bo tak to trzeba określić, nerwic psychosomatycznych idzie społeczeństwom Zachodu wręcz w olimpijskim stylu. Oczywiście można połowie na początek zaordynować piguły a drugiej kardiostymulatory ale z ostatnich doświadczeń na społeczności USA widać, że stosowanie na szeroką skalę środków przeciwbólowych i antydepresyjnych ma bardzo krótkie nogi - Kryzys Opioidowy w USA. Przerost lewej komory serca u sportowców nie bierze się z niczego. To jest pochodna deficytu tlenowego w jakim w czasie wysiłku funkcjonują. Osoby poddawane katowaniu przez krzemowego asystenta nabawią się tego równie skutecznie a nawet znacznie szybciej. Hasło "Poprzez sport ku kalectwu" jest jakże aktualne. Czasami, niestety coraz częściej jak czasami, ludzie bez krzty samokrytyki robią wręcz fenomenalnie głupie rzeczy pod presją albo przynajmniej sugestią otoczenia, że poważny wysiłek bez odpowiedniego przygotowania "na skróty" jest możliwy a wręcz zdrowy i "to nic takiego". To czego im trzeba akurat jest obarczone coraz większym deficytem: lusterko by krytycznie spojrzeć na siebie oraz przyjaciel ale nie taki z FB albo "grupy wsparcia", który w paru dosadnych słowach wyjaśni to i owo.
  2. Nie powiedziałbym, że uratują gdyż ... . Arytmia to często a nawet bardzo często okresowa przypadłość lecz dzięki temu wspaniałemu urządzeniu wpędzi posiadacza w psychonerwicę i wtedy to dopiero będzie miał arytmię. Będzie się tym przejmował, łykał piguły, nakręcał gadaniem jaki to jest nieszczęśliwy i czego nie może robić? To spowoduje spadek aktywności co z pewnością przekształci okresową niedyspozycję w permanentną czyli samospełniającą się przepowiednię i schorzenie. Nie uważam, że arytmię należy lekceważyć ale również nie uważam, że należy robić z igły widły. W miejsce smartcośtam zaproponuję tańsze i skuteczniejsze.... lusterko . Jeżeli koleś ze sporą nadwagą ubrany w modne trykoty biega wieczorem ze swoim krzemowym świecącym na niebiesko asystentem, rzecz jasna w specjalnej kieszonce na ramieniu, dokładniej usiłuje biegać, czego skutkiem jest powierzchniowe przekrwienie nie tylko na twarzy ale całej szyi i karku, dłoniach, łydkach oraz ma sine nasady paznokci to znaczy, że coś poszło mocno nie tak z jego instynktem samozachowawczym oraz realną oceną możliwości. To nie jest niestety wymyślone. To dzieje się tu i teraz w postpadnemicznej rzeczywistości ze sporą nadwagą.
  3. Zewnętrzna średnica rurki polipropylenowej z pianki do golenia ma 5mm. Przed dostaniem się do środka wypada wyrównać ciśnienie w pojemniku całkowicie spuszczając gaz. Wydaje się, że będzie za szeroka ale wkład do długopisu może być już lepszym źródłem materiału na uszczelkę polipropylenową. Rozejrzyj się, może coś znajdziesz?
  4. Ritter

    Teorie spiskowe

    Od razu widać, że to anglosaska propaganda! A gdzie w tym zestawieniu jest Matka Rosja ? Pod względem roszczeniowości społeczeństwa powiedziałbym, że wypadają bardzo umiarkowanie. Źródła energii też mają w nadmiarze a teraz kombinują jak domknąć jądrowy cykl paliwowy za pomocą reaktorów powielających by gaz, który stanowi połowę w bilansie energetycznym kraju opchnąć bardzo intratnie za granice. Od strony wojskowej też sobie poradzą. W oficjalnym dokumencie dotyczącym strategii rozwoju jednym z głównych punktów, zupełnie serio, jest utrzymanie tożsamości kulturowej i narodowej.
  5. Z robotą brak kontaktu zaowocuje brakiem wypalenia po czasie a z rodziną.... . To bardzo pojemny temat i dlatego jedynie zasugeruję, że możesz o tym nie wiedzieć że czasami albo i często mają cię dosyć. Daj im trochę potęsknić choćby dla ich i swojej kondycji emocjonalnej. Trenując cokolwiek nie powinno się używać zegarka bo to wytwarza bardzo zły nawyk robienia czegoś co się lubi albo przynajmniej szanuje jako cenne pod presją czasu co bardzo jest w opozycji do dokładności ćwiczenia. Efekty ćwiczenia widać dopiero w nico dłuższych odcinkach czasu np. miesięcznych czyli tu raczej przydałby się "roczniak". Używanie elektroniki nadzorczej do treningu niesie zwykle więcej szkody a przede wszystkim zagrożeń jak korzyści. A tak w ogóle to będziesz się smażył w piekle za używanie tych postmodernistycznych artefaktów wyznawców nadgryzionego, należy to napiętnować, tęczowego jabłka. Skoro owi wyznawcy zaznają raju tu i teraz za życia, co im obiecuje biała świątynia, to co ich czeka po tamtej stronie? W testamencie zaznacz by pochowali cię z tymi precjozami rozpusty by innych to nie spotkało i nie zapomnieli o włożeniu kremu z filtrem UV 1mln. . Tam gdzie trafisz będzie bardzo potrzebny.
  6. To czarne w koronce jest prawdopodobnie uszczelką polipropylenową w kształcie cylindra z otworem na wałek od strony wnętrza koronki. Jeżeli ten element jest zużyty to wilgoć będzie przedostawała się osmotycznie do środka przez małą szczelinę między kominkiem a tą uszczelką. Uszczelka ta stabilizuje, centruje także wałek w kominku. W koronkach stosowane jest też inne rozwiązanie gdzie odpowiednio dobrany wałek ma bardzo niewielki luz z tuleją kominka. Znajduje się na nim podtoczenie i jest umieszczona jedna bądź dwie w oddzielnych rowkach silikonowe pierścieniowe uszczelki a kolejna uszczelka jest na dnie koronki doszczelniając front, krawędź kominka. ### Pokazana weryfikacja po wymianie osi a także jej poprawne zaklepywanie. Może to nieco stronnicze podejście gdyż jest to bardzo podobne do tego jak to robię, cały film 28min. jest wart obejrzenia.
  7. Dawno temu zrezygnowałem z ekspresu do kawy, ostatnim był jakiś Siemens i nawróciłem się na zwykły ekspres gazowy "Bialetkę" Bialetti w stali nierdzewnej. Kawa bez dodatków w sam raz a przy tym mało celebrowania.
  8. 1 i 3 z epoki . Tak mi wyszło rzucając kostką do gry. Optycznie obecne szkiełka będą równiejsze gdyż wtedy z tego co wiem nie odlewano w sposób ciągły szkła na podłożu cynowym. Surowiec jaki kupiłeś to zwykłe szkło mineralne czy "OptiWhite"?
  9. W Mołni, z tego co pamiętam, są 3 rodzaje osi dlatego przed wstawianiem jak jej nie dorabiasz samodzielnie dokładnie zmierz przede wszystkim długość bo tym się różniły w pierwszej kolejności. Ważne by bez wyginania rozdzielić wrzeciono osi z kołem balansowym a w drugą stronę to po 3...4 osadzaniu nowej osi np. w Pobieda2604 będziesz miał wprawę. Mołnia to to samo tylko większe ;) czyli odczujesz sporą ulgę przy robocie :) .
  10. Zasugeruję, zostaw jak jest a jak będzie to dalej żółkło i brązowiało to będziesz miał pewność, że to celuloid. Najlepiej jest zmierzyć geometrię szkiełka i spokojnie czekać by dokupić zastępcze gdy pojawi się okazja dotycząca samego szkiełka albo jakiejś taniej kieszonki z dobrym szkiełkiem. Traktowanie celuloidu silnym rozpuszczalnikiem będzie prowadziło do szybkiego zmętnienia. Skoro kamfora uleciała z dosyć porowatej struktury nitrocelulozy to jak nasączysz je rozpuszczalnikiem nie będzie zmiłuj.
  11. W2209 nie ma tarciowego ćwiertnika a swobodny, obracający się na tulei osi sekundowej. Przeniesienie napędu z bębna naciągowego jest na wcześniejszym etapie i moment z przekładni chodu przekazywany jest na wierzchnią stronę mechanizmu przez koło zdawcze zasilające zarówno koło godzinowe jak i minutowe czyli ćwiertnik. To bardzo szwajcarski mechanizm pośród radzieckich . Tak jak Kolega @mkl1 zasugerował, będzie trzeba zdjąć to co luźne czyli wskazówki oraz cyferblat a następnie sprawdzić jak się ma blaszka dociskająca koło minutowe - ćwiertnik i koło godzinowe. Następnie należy dokonać inspekcji blaszki dociskającej koło zdawcze oraz sprzęgiełka dociskanego drutem do koła zdawczego. Bez zdjęcia cyferblatu tego nie naprawisz a skoro dekiel twardo siedzi to tym bardziej. W pierwszej kolejności na łączenie dekielka należy zakroplić nieco nafty albo WD40 lub innego penetratora tak by nieco to poluzował. Do odkręcania gwintowego dekielka wymagany jest klucz do zakręcanych kopert inaczej to poharaczesz. Edit: Zrobiłem dzisiaj zdjęcia smartfonem i lekko je ociosałem. Na pierwszym jest poprawnie złożona przekładnia napędu wskazówek a na drugim rozbebeszona. W pierwszej kolejności należy zainteresować się stanem złotego pierścienia poprzecznie wygiętego w otwarte C.
  12. To jest związane z szybkością parowania, zaniku kamfory czyli plastyfikatora w celuloidzie a to jest zależne od warunków. Czasami na aukcjach internetowych pojawiają się bardzo stare zegarki z oryginalnymi, prawie z brązowymi szkiełkami z epoki gdzie trudno nawet obejrzeć cyferblat i wskazówki bo poziom zbrązowienia jest wysoki. Proces dla szkieł celuloidowych jest odwracalny. To znaczy, że po ponownym nasączeniu kamforą celuloidu jaśnieją a przede wszystkim stają się odporniejsze mechanicznie bo to jest ich środek plastyfikujący. W Twoim przypadku wchodzi w grę pleksiglas, który był masowo stosowany jako materiał już w czasie II Wojny Światowej. Lekkie stałe, trwałe zbrązowienie może być spowodowane w jego przypadku zanieczyszczeniami albo dodatkami w czasie produkcji. Spotkałem lekko brązowy pleksiglas jak i lekko grafitowy.
  13. Ritter

    Teorie spiskowe

    Wychodzi na to, że będzie miał Twoje a nie swoje ograniczenia i to jest maks do jakiego dojedzie. Zamiast w to miejsce rozwijać się i iść własną drogą. Przejmie też wątpliwości i lęki choćby przed trudnymi decyzjami i tymi zupełnie błahymi jak szczepienia. Zdecydowanie i absolutnie sporty walki nie uczą zachowawczego, przytulaskowego podejścia rzeczywistości. Uczą bólu istnienia i brania odpowiedzialności za decyzje przy jednoczesnej odwadze ich podejmowania.
  14. Ritter

    Teorie spiskowe

    Wciąż czekam aż padną propozycje walki na topory . To moja bajka i mogę być sędzią bo w sumie akurat on nie ma wiele roboty w tej jednoznacznej sytuacji, która kieruje na szybką i poważną urazówkę lub wprost do branży funeralnej a nie po ordery. Wszelkie kickboxingi i inne ingi to jak twierdzi ksiądz proboszcz orientalne i postmodernistyczne herezje i w sumie przyznaję dobrodziejowi w z wielkim bólem rację. W czasach gdy nie był modny postmodernizm kolesie z naszego kręgu kulturowego wybierali się na Wyprawy Krzyżowe mając pewność, że na 80% z nich nie wrócą. Mieli wiarę, mieli charakter a teraz co?! Przewracają się w grobach słysząc do potomków to paniczne biadolenie dotyczące możliwych komplikacji. Co za rozpacz, co za upadek, Ale wstyd!
  15. Sprawa jest prosta, odbudowując coś lub przywracając do stanu używalności wypada pozostać wiernym oryginałowi czyli w tego typu kieszonkach stosować szkło na szkiełka. Zapewne były produkowane kieszonki w tamtym okresie ze szkiełkami celuloidowe ale z wielu względów takie szkiełka nie są najlepsze do odbudowy. Szkiełka wykonane z pleksi często, źle dopasowane pod względem wysokości wyglądają po prostu źle w tego typu zabytkach techniki. Podejmowałem próby formowania szkła mineralnego 2mm ale jest z tym sporo zachodu a na końcu wymagany jest proces dosyć długiego odprężania i póki co podarowałem sobie kolejną sprawność.
  16. Ritter

    Teorie spiskowe

    @ps1974 Bardzo dziękuję za Twój wysiłek, że to napisałeś. Dla mnie jest to o tyle cenne, że spojrzałem na te mechanizmy przez pryzmat kogoś innego. Nie jestem biologiem ani genetykiem i gdy pierwszy raz, dosyć dawno temu, zetknąłem się z koncepcją dopasowania w sensie, że to musi w sumie "mechanicznie" pasować by w ogóle zaistniała szansa, prawdopodobieństwo przyłączenia się czegoś do czegoś była niesamowitością. Sam mechanizm, wykorzystania tego do stworzenia szczepionki, nawet takiej nie spersonalizowanej pod nowotwór a masówki jest dla mnie czymś wręcz fascynującym.
  17. Mam szkło koloru grafitowego, płytki 120x120mm których używam gdy potrzebuję czegoś płaskiego i twardego. Kiedyś fotografowałem element mechanizmu leżący na takiej płytce. Po sprawdzeniu jak wyszło zdjęcie okazało się, że szkło już nie ma ciemno grafitowego koloru i nie jest nieprzezroczyste jak dla moich oczu. Na zdjęciu było widać kartkę w kratkę, która leżała pod a szkło wyglądało na bardzo lekko przydymione. Tak to widzą aparaty cyfrowe.
  18. Ritter

    Teorie spiskowe

    Ale ludzie lubią różne wskaźniki a tym bardziej potwierdzenia skuteczności . Nie wiem czy z tego powodu czy też by było jednoznacznie zaznaczone na odpowiednim ramieniu, że szczepiony ma zaaplikowaną szczepionkę ospową? Co w takim razie sądzisz o 3 dawce podtrzymującej? Bardziej na poprawę pamięci czy też by wchodzili w IV falę z przeciwciałami a nie jedynie z gotowością do ich produkcji? W drugiej fali w Niemczech w jednym z ognisk prowadzono tego typu badania i wyszło im ~1:5 wykryci:utajeni. Tak czy owak nie chciałbym obudzić się w postcvidowej rzeczywistości gdzie większość zadecyduje, że skoro nie ma określonych chorób zakaźnych w Polsce albo są marginalne to przestajemy szczepić.
  19. Ritter

    Teorie spiskowe

    Kamień mi spadł z serca . Nie dalej jak 3 dni temu spotkałem znajomą, która miała termin szczepienia (pierwszego) na piątek a przeszła infekcję w lutym i się wahała "bo tyle jest różnych opinii w internecie" . Powiedziałem jej to co napisałeś lecz w skrócie czyli, że przechodząc naturalnie nie koniecznie wykształciła odporność na mało zmienne białko S bez względu czym ono jest. A tym samym niech idzie i szczepi się bo to nie jest bez sensu mimo, że przechorowała, dobrze będzie. Tym nie mniej radzi sobie skoro ludzie zapadają ciężko. Cały czas staram się pisać w trybie przypuszczającym. Nie zgodzę się co do przesiewu. Podstawową wiedzą jest ta jak wygląda dynamika zaszczepionych i ozdrowieńców ujawnionych lub tajnych do reszty. Zagrożeniem jest sytuacja gdy np. nie nadchodzi IV fala a raczej jej popłuczyny. Wszelkiej maści wariaci i internetowi szamani oraz kaznodzieje ogłoszą, że szczepienia są zbędne i to wszystkie a dowodem na brak ich wątpliwą skuteczność jest brak IV fali. A w ogóle jacy to oni nie są super i w ogóle, syndrom "Podziwiajcie mnie", że przetrzymali w wyśmienitym, bez szczepienia COVID19. Podsumowując to szykujmy się na wybuchy i innych chorób zakaźnych, często zwleczonych z całego, nie koniecznie, zaszczepionego świata, bo pociechy z powodu np. autyzmu nie będą szczepione i już. Czas szybko mija i malec przepoczwarza się w dorosłego człowieka. p.s. Jak najbardziej napisz ten kawałek o naturalnej interakcji wirusa z systemem odpornościowym. Wprawdzie zrozumie to może 2% ale chyba tym bardziej warto . Z całych sił spróbuję się załapać do tych 2% .
  20. Ritter

    Teorie spiskowe

    Wybacz, że przy cytowaniu w niezamierzony sposób coś się pomieszało. Do oryginalnego "Zapomniałeś dopisać jednej niezwykle ważnej informacji:" Nie pisałem o liczbach a o barierze szczepionkowej. Chodziło mi raczej o urealnienie rzeczywistości czyli sprowadzenie szczepionki z piedestału "na 97% nie zachorujesz" do realiów np. ospy "Nawet jak zachorujesz to co?" Postaram się poprawić o ile to możliwe poprzednie niewłaściwe cytowanie. Nie chodzi o liczbę osób a o stosunkowo szybkie przystosowanie wirusa do nowych okoliczności. Na obecną chwilę jest tak jak w cytacie z Singapuru.
  21. Ritter

    Teorie spiskowe

    Na obecną chwilę tak ale liter w greckim alfabecie jest więcej a ten wirus raczej z nami zostaje. renqien napisał: Zapomniałeś dopisać jednej niezwykle ważnej informacji: Nie pisałem o liczbach a o barierze szczepionkowej. Chodziło mi raczej o urealnienie rzeczywistości czyli sprowadzenie szczepionki z piedestału "na 97% nie zachorujesz" do realiów np. ospy "Nawet jak zachorujesz to co?" Skoro wirus w zaawansowanej wersji radzi sobie z przeciwciałami białka S , tu i teraz to co będzie dalej? Wariant grypowy? Ewolucja czasami dokonuje regresji. "Punkt wyjścia" nie dotyczy pierwotnej wersji wirusa a stanu, w którym ponownie musimy wyszczepić i to szybko, konkretnie w Polsce jakieś 30mln. Na tym etapie nie zakończyła się epidemia i wydaje się, że w tym tkwi problem. Jest wilki Plan A "Wyszczepmy wszystkich a później się zobaczy" ale sprawa jest na tyle poważna by mieć przynajmniej zarysy Planu B. Wobec tego najwyższy czas otworzyć butelki od szampana i przypiąć stosowne ordery.
  22. Ritter

    Teorie spiskowe

    COVID19 jest wirusem o stosunkowo sporej plastyczności i to jest/było, niepotrzebne skreślić, kwestią czasu kiedy a nie czy pokona na masową skalę barierę szczepionkową oczywiście na zaszczepionych bo jak mógłby ją pokonać na niezaszczepionych pojęcia nie mam? Dzieje się to na naszych oczach i masowo w tak tu wychwalanym Singapurze. Wyszczepienie mają na poziomie fenomenalnych z punktu widzenia każdej Kartoflandii 75% a mimo to również 75% nowych przypadków koronawirusa to grupa zaszczepiona. Wynika z tego, że dane nawet się zgadzają, bo wirus dojeżdża wszystkich równo. Demokracja znaczy się, nie zważa na szczepienie lub nieszczepienie ani na przynależność do pro albo antyszczepionkowców, jedzie wszystkich równo. To jest jedynie kwestią czasu gdy znajdziemy się w punkcie wyjścia. Wychodziliśmy, z tego co pamiętam, z punktu "Chwała V8 na bezdrożach Valhalli i szczepionkom o skuteczność 97%" a z drugiej, antyszczepionkowej strony gromkie "Podziwiajcie mnie"² . Obecnie jesteśmy na etapie "A miało być tak pięknie i 97% Kopciuszek okazał się lekką pokraką. Taką na ~86% z kiepskimi widokami na przyszłość". Leci mantra "Kopciuszek jest może i brzydki ale chroni przed ciężkimi powikłaniami" co z pewnością, póki co jest prawdą. Taką samą jak to, że w greckim alfabecie jest 24 liter a my dojechaliśmy raptem do Delta. To oznacza, że kreuje się scenariusz, w którym zaszczepieni będą coraz bardziej zaszczepieni a niezaszczepieni tylko trochę mniej zaszczepieni i to z dobrej oraz bardziej lub mniej nieprzymuszonej woli. Tak, wiem to wieje straszną nudą ale tak nie jest. Dlatego, że system szczepień jest nieprzystosowany do wyszczepienia całej populacji w mniej jak rok a tylko to gwarantuje w miarę wszystkim dożycie do końca greckiego alfabetu. ²Wszelkie skojarzenia z "Mad Max 4 Na Drodze Gniewu" są jak najbardziej uprawnione bo poziom dystopii, w której tkwimy jest podobny. Różni nas jedynie, póki co, pełna lodówka i ciepła woda w kranie lecz mentalnie jest z grubsza to samo. A jak wiemy, nic nie jest dane na zawsze i ma z grubsza określony termin przydatności do spożycia albo użycia. Ciekawa sprawa, nic nie wiadomo o prowadzeniu przesiewowych testów wśród losowo wybranych zdrowych a to raptem ~1200 dziennie dla polskiej populacji. Tak by wiedzieć, w którym miejscu jesteśmy? Wiedza jak najbardziej warta kosztu jaki niesie. Tymczasem żyjemy w dystopii domysłów, Delta będzie albo nie będzie? To jeden z przykładów tego czego się nie robi. Składając przed kolektywem samokrytykę... to tyle mojego pieprzenia w tym wątku na dzień dzisiejszy.
  23. Szkiełka celuloidowe to koniec XIXw. Patent z 1870r. Prawdę mówiąc zdziwiłbym się gdyby było oryginalne i dotrwało w takim stanie do teraz. Wszystko za sprawą kamfory czyli plastyfikatora w celuloidzie, który z czasem wysychał co prowadziło do brązowienia 'szkiełka" ale w stopniu znacznie większym jak ten na zdjęciach. Wątpię też by było ono "regenerowane". Wygląda to raczej na pleksiglas czyli materiał znacznie nowszy. Nadal obstaję przy szklanych szkiełkach w kieszonkach. Nawet gdy kosztuje mnie to więcej czasu i pieniędzy.
  24. Uzupełniając poprzednie dodam rzadki przypadek kopert, w radzieckich zegarkach dosyć często spotykany np. w Wostok-ach. Kopertę często ze stali nierdzewnej gdzie dekielek nie jest pojedynczym elementem a składa się z dekielka właściwego i gwintowanego pierścienia dociskowego, który wkręca się w kopertę. W tym przypadku bardzo ważnym z punktu widzenia szczelności jest pierścień osadczy, dopasowujący mechanizm do koperty. Im jest precyzyjniej zrobiony tym w raz z dodatkową uszczelką lepiej zapewnia szczelność mechanizmu. Dlatego przy składaniu należy zwrócić uwagę na jego stan a uszczelka nie może a raczej nie powinna być dobrana "z zapasem" czyli za gruba gdyż wcale nie poprawia tym szczelności a podatność grubej uszczelki na przemieszczanie jest większa jak cienkiej. Przenosząc to na grunt fachowej hydrauliki to połączenie jest typu śrubunek.
  25. Gdzieś są granice przyzwoitości, do XIXw złotej kieszonki plastikowe szkiełko to tak średnio :) . Pozdrawiam.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.