Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

Ritter

Użytkownik
  • Content Count

    1,346
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    9

Everything posted by Ritter

  1. Ritter

    Teorie spiskowe

    To coś zmienia?
  2. Ritter

    Teorie spiskowe

    Zacytowałeś prof. Chazana i.... Będzie jakiś dopisek o samodzielnie myślących i niezależnych? Problem jest bardziej złożony jak wydaje się profesorowi. Młodzi medycy podobno twierdzą, że nawet chorego człowieka nie tak łatwo zabić bo inaczej dawno wylecieliby z zawodu . Ze strachem to jest tak, że póki nie zaprosisz go do swojego umysłu tam nie wejdzie. Leki przeciwwirusowe fajna rzecz ale jak masz planowaną operację czegoś to zwykle przed jesteś szczepiony przeciw "żółtaczce", ciekawe dlaczego? Przecież są leki przeciwwirusowe... ! Przed 1989r. zdrowotność Polaków była taka sobie a ostatnie 30 lat dostarczyło całemu pokoleniu moc atrakcji w tym a może przede wszystkim w domenie psychicznej. Wystarczyło niewielkie pogorszenie i trach "coś się wylało" . A skoro się wylało to zwalmy na wirusa i zamiećmy cały ten kibel pod dywan, kolejny raz. Na temat "ekspertów" bez względu na orientację i ich działania w mediach mam bardzo krytyczne zdanie dlatego, że nikt z nich nie był jednoznaczny w kreśleniu planu a po to są. To zawsze były takie polskie śpiewki "Może będzie a może nie będzie", "Ja nie wiem ale poczekajmy kilka dni", "Projekcje są optymistyczne/pesymistyczne (niepotrzebne skreślić".)
  3. Ritter

    Teorie spiskowe

    Zapewne miał na myśli tych, którzy z różnych powodów nie otrzymają szczepionki albo wspaniałomyślnie nie będą jej chcieli przyjąć i dobrowolnie strzelą sobie samobója. W tym szaleństwie odnośnie drugiej grupy jest pewna logika. Skoro nie mają zamiaru szczepić się przeciw COVID19 to ogólniej mają obrzydzenie do tej formy kuracji a to oznacza, że zarówno oni jak i ich potomstwo w niedługim czasie przestanie zaludniać ziemię.
  4. Ritter

    Teorie spiskowe

    Na dzień dzisiejszy jest ponad 4.1mln. zgonów: https://www.worldometers.info/coronavirus/ A Hiszpanka wygasła po 3 latach. Dlatego z gąską jeszcze bym się nie witał. W czasach Hiszpanki nie było: antybiotyków, genetyki i suprekomputerów czyli możliwości wydrukowania szczepionek mRNA, leków przeciwwirusowych, tlenoterapii, respiratorów a dostępne szczepionki mógł na palcach jednej ręki policzyć nawet pracownik tartaku jak wiadomo z poważnymi ich brakami. Mieszkańcy najnowocześniejszych ówcześnie miast dobrze jak mieli taki luksus jak bieżącą wodę w mieszkaniach, masowe umieranie z powodu głodu, połogu oraz śmierci noworodków i dzieci było powszechnym zjawiskiem w ówczesnym świecie. Dlatego porównanie jest takie sobie. Jaka panika i gdzie? Lekarze są nieco dociśnięci, odwykli od zbiorowych zgonów to się przejmują i tyle. Moim zdaniem zupełnie nie potrzebnie. Rządzący starają się wszystkich, serio wszystkich ratować. Przecież jest to działanie antyewolucyjne a tym samym z góry skazane na niepowodzenie. Sam system prowadzenia szczepień jest nacechowany brakiem przekonania, że to jednak epidemia.
  5. Niezniszczalny ten futrzak .
  6. Dobry wieczór. 1. Zdejmij zegarek z nadgarstka. 2. Unieruchom bransoletę jeżeli ta wersja ją posiada tak by nie wydawała żadnego dźwięku i lekko potrząśnij w osi poprzecznej szkiełko-dekielek. Jeżeli dźwięk, który usłyszysz będzie taki sam jak poprzednio to nie ma problemu. Jeżeli wyczujesz, że coś lata luzem i tłucze jak klucze wrzucone do puszki to może być problem. 3. Przyłóż ucho od strony szkiełka i wykonuj obroty koperty o powiedzmy 30...45deg. Po kolei powtarzaj tę czynność obracając o podobny kąt kopertę. Jeżeli szuranie we wszystkich pozycjach jest takie samo to znaczy, że poniosła cię wyobraźnia . 4. Jeżeli zegarek normalnie noszony i szurający , nie straci rezerwy chodu, nie zatrzymuje się normalnie używany, bez żadnego innego dokręcania rotomatem przez tydzień to znaczy, że ...poniosła cię wyobraźnia . Mechaniczne zegarki tak mają, że wydają z siebie dźwięki, które zwykle słyszymy przez pierwsze 2 tygodnie użytkowania a później stajemy się zupełnie nieczuli na ich grzechotanie. Żonaci, im dłużej tym skuteczniej nie słyszą szurania w zegarku nawet jeżeli urwie się wahnik. W najgorszym przypadku słyszą go 1...3 dni ale nic sobie z tego nie robią. Takie przystosowanie antropomorficzne do okoliczności .
  7. Ritter

    Teorie spiskowe

    Korea Południowa też ma życzliwych sąsiadów i nie narzekają na to, że są rezerwuarem taniej siły roboczej.
  8. Ritter

    Teorie spiskowe

    W mojej ocenie za dużo myślisz, serio. W obliczu zagrożenia należy podjąć działanie a nie czekać co będzie dalej? Nawet jak jest ono, działanie niewielkie i wydawałoby się niewystarczające to ten pociąg już ruszył. Polskę ominęła I, II, III a teraz ominie IV Rewolucja Przemysłowa. Dlatego, że problem nie leży w technologii a sposobie myślenia i postrzeganiu świata. Dlatego malutka Szwecja jest w stanie produkować np. pełen zestaw uzbrojenia dla swojej armii a Polska nie. W szczepionce AZ też mają walny udział. Gdy wybierali drogę na początku epidemii to twardo się jej trzymali nawet w obliczu sporej krytyki nie tylko wewnątrz kraju bo wiedzą, że zaufanie wzajem do siebie to bardzo ważna rzecz. Nadzień dzisiejszy mają o 25% mniej zgonów na 1mln. jak lockdown-owa Polska. Obecna epidemia bardzo uwydatniła ten problem.
  9. Ritter

    Teorie spiskowe

    To jest kolejny etap w oszukiwaniu samego siebie, że jest się kimś. Tego w inny sposób nie da się udowodnić jak przelewami na komórce. Równie dobrze mogli wywalić swoje przyrodzenia na kontuar i poprosić barmana o miarkę . Zapewne ma ją gdzieś blisko bo takie przypadki są dosyć powszechne w obecnych czasach.
  10. Ritter

    Teorie spiskowe

    Wiesz ilu rodaków po wyjeździe za granice staje się lekarzami, inżynierami albo przynajmniej sekretarzami stanu? Podpowiem, dużo . Tak działa syndrom niskiej samooceny a może "Psikuty" z "Chłopaki nie płaczą"?
  11. Ritter

    Teorie spiskowe

    Wiem o tym a Delta pojedzie po nich równo. Dla ciebie może być to trudne doświadczenie gdyż np. odłączanie trupów od respiratorów niesie pewne obciążenia. Dla mnie to są jedynie straty uboczne. Nic na to nie poradzę, że tak wiele osób utraciło instynkt samozachowawczy. Według mnie za bardzo się tym wszystkim przejmujesz. Możesz zrobić tyle ile możesz i nic ponad to. Zawsze jest jakaś granica zdrowego rozsądku i tłumaczenia. Dalej w mojej wersji rzeczywistości jest leżaczek, drink z parasolką aparat fotograficzny celem uwiecznienia kolejnego przypadku dla "Nagrody Darwina". Konia można doprowadzić do wodopoju ale nie można zmusić by pił i tak to już jest z antyszczepionkowcami. Swoją drogą lubię poczytać te skomplikowane teorie jakimi operują. Wprowadza to humorystyczny element do życia. Tak to już jest poukładane, że gdy dzieje się coś złego to jedni uciekają a inni zostają. Jedni szukają winnych a ci drudzy rozwiązania problemu. Ciekawe kto postępuje mądrzej? Dla mnie sprawa jest ambiwalentna. Nie widzę zagrożenia zarówno ze strony zaszczepionych ani też niezaszczepionych. Przynajmniej w wymiarze epidemii. W innych, znacznie ważniejszych, dotyczących paradygmatów już tak. Teraz będzie porządna teoria spiskowa To fascynujące obserwować jak Chińczycy przesiadają się z rowerów do samochodów a Europejczycy z samochodów na rowery. Przepływ bogactwa i udziału PNB całej Azji Południowo-Wschodniej jest faktem. Jak już wspomniałem przy okazji Odwiertu Kolskiego, to zawsze jest cywilizacyjna wojna na najbardziej wydajne systemy a nie to gdzie kto skakał albo i nie.
  12. Ritter

    Teorie spiskowe

    I właśnie o tym piszę, twierdząc, że jesteśmy samolubni w swoich wyborach i to jest dosyć oczywiste, naturalne. Masz z tego co wiem słuszny wiek a tym samym ryzyko rośnie ~10x...~15x . Po zaszczepieniu spada mniej więcej do poziomu kogoś młodego ale nie zaszczepionego. Tym samym to nadal ryzyko. Jeżeli nie odsiadywałeś w domu kwarantann narodowych a w miarę normalnie funkcjonowałeś w interakcji z otoczeniem to w tak dużym ośrodku miejskim jak Warszawa i okolice nie miałeś specjalnie szans nie zetknąć się z wirusem. To oznacza, że nadal musisz się męczyć na tym łez padole. Gdybym miał przewidywać to Koledzy zajmujący się tym zawodowo będą do respiratorów podłączali i niestety odłączali nieboszczyków z przedziału 30...40 bo tak jak Hiszpanka tak SARS-CoV-II przejedzie po wszystkich rocznikach z różnym skutkiem. W przypadku Hiszpanki okazało się, że docelową grupą byli akurat młodzi. Starzy też umierali wcześniej ale wtedy nikt się tego typu sytuacjom nie dziwił. Dopiero dojechanie młodych roczników wzbudziło większe zainteresowanie prasy.
  13. Ritter

    Teorie spiskowe

    Nuuudy... :) ! Mój lekarz gdy mnie widzi to pyta "Czym dzisiaj szczepimy" :) ? Od lat szczepię się naprawdę różnymi wynalazkami i jakoś mi nie urosła, niestety trzecia ręka i muszę się posiłkować w naprawach takim mechanicznym erzacem. Myślę, że bez sensu ciągniesz w niewłaściwą stronę teorie spiskowe odnośnie szczepionek. No niestety, nic się nie stanie. Zaszczepieni nie zmutują i nie będzie można pobiegać po mieście z maczetą, kilofem albo karabinem celem polowania na nieumarłych jak w Resident Evil :( . Też żałuję ale co robić, taka zwykła szara rzeczywistość. Wracając do teorii, które może są i spiskowe ale nie całkiem i nie w każdym wymiarze jak te antyszczepionkowe, to pewien czas temu zwróciłeś uwagę na supergłębokie odwierty. No to jedziemy :) . Zapewne miałeś na myśli Supergłęboki Odwiert Kolski. Tego typu eksperymenty mają to do siebie, że wiele uczą nie koniecznie w dziedzinie, którą mają pierwotnie badać. W tym konkretnym przypadku zaprawieni w bojach towarzysze postanowili uświadomić Zachodniemu Światu, że dominują nie tylko w kosmosie. Odwiert jak odwiert, liczysz wytrzymałości rur tak by nie zerwały lub zgniotły się pod własnym ciężarem ani też nie zmieniły w niekontrolowany wałek skrętny. Normalne inżynierskie nudy, Koła Mohra i te sprawy. Nic a nic nie zalatuje to niesamowitością. No i towarzysze zaczęli wiercić ze stachanowską zawziętością. Zapewne mieli jakiś nieprzekraczalny termin np. Rocznicę Rewolucji Październikowej albo 1. maja,... . Wywiercili w szalonym zapale tak z 12km w głąb gdy z odwiertu zaczęły dochodzić niepokojące dźwięki. Na początku myśleli, że to wałek rozrządu, potem padło podejrzenie, że to tłoki by przenieść uwagę na to, że "korba bije" :) . Jak mogli nie uwzględnić sklepanych amortyzatorów sam nie wiem? Problem w tym, że te dźwięki nie były przypadkowe, taki "Efekt LOL" jak w SETI. Zaczęło się dochodzenie co to za dźwięki i czy to wróg, któremu na łeb należy posłać termojądrówkę w wersji "Uciszacz Milionów" 10MT+ czy też dotychczas nieodkryci, w trudzie budujący lepszą rzeczywistość towarzysze?! Nikt nie mógł rozszyfrować owych dźwięków. Tak czuli, że to jednak ludzki język a nie odgłosy zwierząt. To nie były czasy superkomputerów i sztucznej inteligencji. W szachy nikt nie grał z AlphaZero a o tłumaczu g... można było jedynie pomarzyć. Jeden z towarzyszy wpadł na pomysł by o pomoc poprosić towarzysza popa. Na początku było sporo sprzeciwów ale koniec końców towarzysz to towarzysz. Niech i on przysłuży się socjalistycznej ojczyźnie. Przyszedł pop, posłuchał i powiedział, że to po łacinie. Nie wie co to znaczy ale na pewno po łacinie. W sumie tylko tego było trzeba pozostałym bo nawet lepiej, że za tłumaczenie nie wziął się podejrzany politycznie element. Wysłali nagranie do Moskwy by przekaz rozszyfrowali zaufani towarzysze, akademicy o naturalnie ateistycznym światopoglądzie. Nie czekano długo na efekt. Przyszły trzy telegramy z Moskwy co zdziwiło i mocno zaniepokoiło kierownictwo projektu. Pierwszy przyszedł od akademików, drugi z Komitetu Centralnego a trzeci z KGB. W pierwszym było tłumaczenie z łaciny. Okazało się, że spośród dźwięków tła, które można było potraktować jak przypadkowe odgłosy, wyłaniają się w odsłuchu po odfiltrowaniu na sprzęcie HiFi, wrzaski. W kółko to samo "Liberate tuteme ex inferis"... . Drugi telegram był z KC. Zawierał krótką notatkę, że projekt w pełni spełnił założenia i pokładane nadzieje. Tym samym zostaje zamknięty ale zanim to nastąpi odwiert doświadczalny ma zostać dobrze zabezpieczony. Cała ekipa ma przenieść się na Półwysep Krymski by tam sobie pofedrować w bardziej cywilizowanym miejscu. Jak wiemy lepiej jeść biały chleb nad Czarnym Morzem jak czarny chleb nad Białym Morzem. Krótko mówiąc zobowiązująca nagroda, której ciężko się oprzeć. Trzeci telegram osobiście sygnowany przez szefa KGB nakazywał wszystkim zachowanie absolutnej tajemnicy pod groźbą szybkiej i nader skutecznej likwidacji. Epilog, są różne teorie, bardziej lub mniej spiskowe, o tym co i kto doprowadził do upadku ZSRR. Jedni przypisują to Reaganowi inni JPII jeszcze inni fantaści, że to Bolek z głupimi wąsami co niby przeskoczył przez mur a tak naprawdę na strajk przypłynął motorówką podrzucony na polecenie UB. Jeszcze inni zarzekają się, że to wyścig zbrojeń a największe mądrale, że to co zwykle czyli międzysystemowa konkurencja, brutalna ewolucja, poziom dostosowania do warunków znaczy się. Są też tacy, którzy twierdzą, że to jednak Odwiert Kolski doprowadził do zmiany paradygmatu porządku, obrazu świata jaki miało kierownictwo KC i to w zupełności wystarczyło. Nauka z tego płynie jedna, lepiej nie otwierać niektórych drzwi i badać spraw, których się nie rozumie. Nie z obawy o namacalne konsekwencje ale właśnie z powodu ryzyk jakie niesie trawiący umysły od chwili zbadania sprawy nowy paradygmat.
  14. Ritter

    Teorie spiskowe

    W przypadku Francuzów wymóg posiadania paszportu COVID-owego może i ma rację bytu? Brak możliwości wypicia kawy w bistro i zjedzenia croissanta w pewnych przypadkach może być katorgą. Nie wiem jedynie jak bardzo okresy kwarantann wpłynęły na samoorganizację czyli zakup ekspresu do kawy plus poranny spacer do pobliskiej piekarni? Anglosasów mentalnie nie trawię dlatego trudno mi określić jak mocnym przyzwyczajeniem jest pub i dla jak wielu? W Polsce zakaz wejścia do bistro :D ? Już widzę jak te tłumy walą drzwiami i oknami do punktów szczepień. Aby to miało rację bytu w polskich warunkach trzeba byłoby wprowadzić zakaz sprzedaży niezaszczepionym gorzały :D .
  15. @Łosi3k Klimat jak z Czarnobyla "Był las gdy nie było nas. Las będzie gdy nas już nie będzie" :) . @Christo Nie wiem jak nazywa się ta technika przenoszenia zdjęć na płótno. Wyglądają wtedy jak olejny obraz i co ważne nie płowieją tak szybko jak zwykłe. W sam raz na ścianę 1mx1.2m :) .
  16. Ritter

    Teorie spiskowe

    Tak sobie czytam o cudownych lekach oraz alternatywnych strategiach i dochodzą do wniosku, że to tak czy śmak nie potrwa długo . Drugi wniosek wypływa z pierwszego, ksiądz i magistrat w zależności od wersji nie powinni spoczywać na laurach bo ta parcela obok cmentarza z całą pewnością nie wystarczy i trzeba będzie wygolić parę hektarów lasu a to wymaga sporej liczby pozwoleń a przede wszystkim czasu, którego już nie mają. p.s. Substancje aktywne, bazy danych zawierające ich miliony, dzisiaj sprawdzają pod kątem przydatności superkomputery. To takie proste a jednak nie ma substancji, które nie zabijają pacjentów a jednocześnie są bardzo skuteczne w przypadkach średnich i ciężkich COVID19. Tak, świat poszedł do przodu i to nie są czasy, gdy prowadzi się badania jak w połowie zeszłego wieku.
  17. Złote zegarki zapewne sprzedawałyby się z wyższą marżą jak srebrne ale pod warunkiem, że byłyby oryginalne albo mocno do tego stanu zbliżone. Jeżeli uzyskałbyś na złocie 1.5x współczynnik wzrostu wartości względem stopu wyjściowego to raczej miałbyś małe skrupuły by traktować złoto pilnikiem albo walcarką . To taki sam materiał jak inne.
  18. Tak podejrzewałem. Zapewne powróciły do pierwotnego zasobu czyli sztabek srebra przed tym jak przejąłeś kolekcję. Najgorsze jest to, że nawet gdyby koperty zostały na nowo zrobione np. ze srebra to nie będą oryginałami a to oznacza bardzo duży problem od strony potencjału dobra inwestycyjnego jakim są stare zegarki.
  19. Skoro były kiedyś kieszonkami to chyba najłatwiej z nich zrobić.... kieszonki ? Masz do nich wskazówki i porcelanki-cyferblaty? Sprawdzałeś z jak dużymi wskazówkami będą poprawnie, bez katorgi chodziły?
  20. Ritter

    Hi-Fi stereo

    I tak jest lekko ucięte i spasowane :) . Nie nabijam się z prawdziwych audiofilów, którzy zestawiają różne rzeczy specjalnie pod siebie, ewentualnie najbliższych. Jeżeli już to nabijam się z pretensjonalnych pozerów. Niestety sprzęt audiofilski pada ofiarą tego zgubnego nałogu. Przykład ze wzmacniaczem jest mocno konstruktywny. Jeżeli coś jest właściwie zrobione to jest dosyć trudno odróżnić od czegoś innego również poprawnie zrobionego. W drugą stronę ta zasada też działa. Jeżeli mamy taki sobie sprzęt to niewiele da się poprawić nawet stosując srebrną licę jako przewód i szczerozłote zaciski. Od strony praktycznej, nie muszę mierzyć sprzętu by stwierdzić czy jest poprawnie skonstruowany czy też nie. Wystarczy mi porównanie tego co słyszałem na koncertach z tym co jest odtwarzane. Wiolonczele potrafią zrobić miazgę :) . Co będzie? To z załączonego schematu?
  21. Ritter

    Hi-Fi stereo

    Jakoś tak to się toczy. Pozdrawiam. p.s. Z tymi odsłuchami i wpływem poszczególnych elementów na jakość dźwięku to bywa naprawdę różnie a siła sugestii jest wręcz fenomenalnym narzędziem do spychania ludzkich dusz w odmęty obłędu . W chwili dokonywania pewnego eksperymentu bardziej socjologicznego jak audiofilskiego dysponowałem własnym projektem wzmacniacza na MOSFET-ach czyli półprzewodnikowego a nie lampowego. Tak to wygląda od strony charakterystyki mocy wyjściowej na głośniku, jako elemencie obciążenia, w funkcji częstotliwości: W realu a nie symulacji wyglądał od strony pomiarowej, podobnie. Trochę mu ubyło z charakterystyki wyższych częstotliwości ale kto by się tym przejmował i tak spadek o 3dB był położony daleko poza granicą słyszalności nie tylko dla psów oraz kotów ale i nietoperzy. Choć jak podejrzewam prawdziwi audiofile są w stanie sięgnąć percepcją znacznie dalej. Wzmacniacz od strony projektowej miał być dobry bo tani a skoro tani to dobry . Chodziło o to by za pomocą jednego typu modułu wzmacniacza obsłużyć wszystko, od nagłośnienia pokoju, poprzez piecyk gitarowy i jemu podobne piecyki po nagłośnienie w samochodzie. Już widzę to politowanie w oczach prawdziwych koneserów błyszczących gałeczek w cenie złota . O zgrozo, moduł zasilający był impulsowy. Lampowe wzmacniacze też projektowałem i budowałem ale jak dla mnie to za dużo zabawy. Nie słyszę w nich specjalnie wartości dodanej dźwięku w porównaniu z zaprojektowanym z sensem wzmacniaczem półprzewodnikowym. No ale nie jestem audiofilem czego dałem już dowód projektując wzmacniacz do wszystkiego. Dla mnie jak wzmacniacz ma określoną, zakładaną charakterystykę, nie wzbudza się nie szumi o ile sobie tego nie życzę i nie brzęczy to jest dobry z definicji jak tanie wino . Po dodaniu kilku rekwizytów przekształcających go z wyglądu we "wzmacniacz lampowy", audiofil o podobno absolutnym słuchu potwierdził jego lampową koszerność . Ale to już inna historia.
  22. Ritter

    Teorie spiskowe

    Zaufanie do siebie to bardzo ważna sprawa. Zapytaj np. żołnierza z kontyngentu w Iraku, Afganistanie,... czy dobrowolnie poszedłby na patrol z kimś komu nie ufa? I przykład bliższy obecnej epidemii, Szwecja. Pomimo znacznie niższego poziomu obostrzeń jak w Polsce mają o 1/4 mniej zgonów na 1mln. mieszkańców choć długość życia oraz procentowo grupa starców po 80. w Szwecji jest znacznie większa jak w Polsce. Szczepienia także idą sprawniej i to nie tylko dlatego, że część laboratoriów AZ znajduje się w Szwecji. Wychodzi na to, że poziom wzajemnego zaufania społecznego przekłada się na łatwiejsze rozwiązywanie problemów a także mniejsze koszty przy mniejszych stratach np. w czasie epidemii. "Stan gry na dzisiaj" oznacza dokładnie to co oznacza. To nie jest wirus typu ospowego choć nie tak zmienny jak grypowy. Tym samym rysuje się jeszcze ciekawa przyszłość przed nami. Starając się powstrzymać epidemię nie można patrzeć przez pryzmat tego co dzisiaj ani też przez bardzo złudne i zgubne mniemanie, że skoro mi albo najbliższym nic nie jest to tak też będzie dalej. Przenosząc to na grunt Twojego przykładu, to że nikt poza jedną osobą nie zachorował nie oznacza, że jesteście bezpieczni bo to tak nie działa. Osoba, u której wykryto przeciwciała jest nieco bardziej bezpieczna ale nie w pełni. Infekcje wirusowe to mocno płynny materiał do analizy i dlatego interpretując opisane fakty raczej poprawiasz swoje samopoczucie jak szanse w nadchodzącym starciu z Omegą. Delta jest przereklamowana przy już istniejących dużo konkretniejszych mutacjach. Znam osobę, która w następstwie przejścia COVID-a jako "średniej grypy" i dojściu do zdrowia, po kilku miesiącach zaczęła mieć poważne problemy neurologiczne dotyczące pamięci. Druga po prawie bezobjawowym przejściu, miesiąc później złapała zapalenie płuc i to takie na poważnie. Nie znam nikogo kto by miał syndrom ciągłego zmęczenie w wyniku COVID-a, wim, że jest to dosyć częste powikłanie, ale mój kolega borykał się długie lata po przejściu wirusowego zapalenia wątroby i z całą pewnością nie powiedziałbym, że to jest coś z czym chciałoby się żyć. Ludzie, którzy się nie szczepią narażają się na znacznie dotkliwsze dolegliwości jak brak "paszportu szczepiennego" z rocznym terminem ważności. Jeżeli to do mnie to akurat bardzo źle trafiłeś. Natomiast oddajesz sam sobie i nie tylko sobie "niedźwiedzią przysługę" bo przekonywanie kogoś w ten sposób powoduje jedynie usztywnienie stanowiska osób, które można przekonać.
  23. Ritter

    Teorie spiskowe

    To jest stan gry na dzisiaj. Do Omegi jeszcze trochę czasu upłynie. To co napisałeś w odniesieniu do służby zdrowia nie dotyka zero-jedynkowego problemu każdego z nas. Nie można być w 30% zarażonym albo martwym. Dlatego w dobrze pojętym interesie własnym jest jakże egoistyczne zaszczepienie się. Tak podpowiada instynkt samozachowawczy. To nie obywatele nawalają. Jeżeli już coś nawala to niski poziom zaufania społecznego. Każdy z rządzących kładł na to lachę. A teraz ten dług wyszedł w praktyce. Niby nic a jednak.
  24. Ritter

    Teorie spiskowe

    Uwielbiam słuchać o ideałach, to takie wzniosłe i wspaniałe . Tak naprawdę szczepimy się z bardzo samolubnych pobudek by przetrwać i nic poza tym. Epidemia uświadomiła nam wszystkim jak wygląda bez koloryzowania społeczne zdrowie psychiczne i to na najniższym dostępnym poziomie czyli instynktu samozachowawczego. W całej tej dyskusji między pro i antyszczepionkowcami zapomina się o sporej grupie, tych którzy nie zaszczepili się w pierwszym dostępnym terminie by szybciej zaszczepili się, przy ograniczonej liczbie szczepionek, ci, którzy mają obciążenia. Nie jest tak, że system wychwytuje wszystkich, którzy powinni być zaszczepieni w pierwszej kolejności. To co się dzieje jest operacją na dużych liczbach gdzie kilkaset tysięcy w tą albo tamtą to drobiazg. Piszecie o takiej czy innej penalizacji albo stygmatyzacji. I tak nie przeskoczycie UE, która wprowadzając "paszporty szczepieniowe" już podzieliła społeczeństwa w starym dobrym stylu znanym sprzed kilkudziesięciu lat. Dlatego dajmy temu spokój. Nie tędy droga do czegoś, do czego powinniśmy społecznie dążyć. Ktoś z Was zna osoby, które przeszły COVID19 bez szczepienia? Co się z nimi dzieje w dłuższym okresie? Nie mam tu na myśli ciężkich przypadków ale przechorowanie "jak zwykle" czegoś grypopodobnego w domu. Bywa, że to nie jest koniec atrakcji jakich dostarcza koronawirus. A o tym w mediach jak i na forach cisza. Jak już to ekstremalnie trudne przypadki jak konieczność przeszczepu, obliczone na wzbudzenie strachu ale to nie wyczerpuje problemu. Taki zwykły syndrom ciągłego zmęczenia albo zaniki pamięci wydają się przy transplantacji np. serca niczym a jednak to one bardzo wielu będą dojeżdżały całymi latami.
  25. Ritter

    Hi-Fi stereo

    I bardzo dobrze . Jedno z Praw Parkinsona mówi, że w pierwszej kolejności należy wywalić z dobrze rokującego projektu tych, którzy się znają. Dlatego, że pod światłym przewodnictwem takich mądrali, projekt zakończyłby się o czasie w zakładanym preliminarzu finansowym a na to zwykle nie ma ochoty nikt z poszerzonego grona decydentów. Potem mogłoby się okazać, że do kolejnego projektu zostaliby wzięci jedynie mądrale i w tym jest podstawowy problem.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.