Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

Ritter

Użytkownik
  • Content Count

    1,346
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    9

Everything posted by Ritter

  1. No tak, każdy facet powinien interesować się piłką kopaną. Czuję się taki zbrukany brakiem pierwiastka facetowości. Te ciągotki do uprawiania judo też są takie niefacetowate. Wszystko dzieje się w nim za szybko i za intensywnie jak na możliwości umysłowe prawdziwego faceta a słabości są natychmiast brutalnie karane. To nie dziej się przed telewizorem z 7. sekundowym satelitarno-cenzorskim opóźnieniem a w danej chwili zaś ból jest prawdziwy. W czasie pandemii musiałem z oczywistych względów przystopować starcia i wyszło na to, że mam i drugą niefacetową słabość. Kto to myślał by facet w wolnych chwilach z lubością grywał w szachy :) ?! Dokładnie tak, zamiast roztkliwiać się nad facecikami-patałachami z reprezentacji wbijam na lichess-a i umysłowo staram się sklepać na 64. polach przeciwnika(czkę) z drugiej półkuli albo domu obok. Dokładnie to robiłem gdy odbywał się mecz reprezentacji: otwarcia+o wszystko+o honor. A kiedy zdrowo podwalę co się zdarza tak na tatami jak na szachownicy to wciągam wnioski i nie jest to "Nic się nie stało". Ból przegranej to progres, bodziec do tego by stać się sprytniejszym, bardziej wyrachowanym. Przy bólu przegranej naciągnięty bark albo wybite palce są niczym. By to cieszyło musi być w tym ogień. To musi napędzać i sprawiać, że czeka się na następny dzień, następną porządną rozpierduchę na szachownicy, tatami a najczęściej w życiu. To nie jest odskocznia od codzienności to jest jej integralna część. Podobno prawdziwi faceci żyją w lepszym świecie ale to zdecydowanie nie dla mnie. Składam ową samokrytykę przed szacownym kolektywem celem usprawiedliwienia mojej absencji w czasie wspomnianego meczu "reprezentacji".
  2. W piłce kopanej na to by gwiazdy obnosiły się bardzo wyluzowanie tyra cały zespół mniej widocznych. Tych, którzy tak to wszystko ustawiają również na boisku by "gwiazda" była odpowiednio obsłużona i mogła być wybrylantynkowana dla podkreślenia wyjątkowości. Nie ma obsługi, nie ma gwiazdy czego przykładem jest Lewandowski. No niestety, na boisku ktoś musi myśleć także za innych a nie tylko biegać. To od ich obecności albo braku zależy w gruncie rzeczy to czy ekipa wygrywa czy też jedynie jako zbiór indywidualności "reprezentuje". "Mental" to nie tylko nastawienie ale i umiejętność adaptowania się do tego co prezentuje przeciwnik. W zespołowych grach jak hokej albo piłka ręczna wszystko dzieje się tak ze 3 razy szybciej względem piłki kopanej a mimo to zawodnicy nadążają. Tymczasem polscy "reprezentanci" piłki kopanej mają z tym bardzo poważny problem. Dlatego nie jestem do końca przekonany, że poradziliby sobie w wymienionych dyscyplinach? Piłka kopana jest oparta o bardzo prostą konwencję i dlatego jest taka popularna. Do tego dochodzi jeszcze możliwość wyrwania się z domu kibica dwa razy w tygodniu plus hektolitry piwa . Dlatego nie do końca jestem taki przekonany, że lekko oszołomieni piwosze tak uważnie śledzą to co dzieje się na boisku. W domu po powrocie, też lepiej by koleś narzekał na grę jak ma narzekać na teściową . p.s. Od poniedziałku przewiduję spore promocje telewizorów :D .
  3. Tak typuję, waham się między kimś z Komisji Europejskiej a TSUE :) .
  4. No co za ludzie. Zamiast o metroseksualiźmie albo brylantynie kombinujcie lepiej skąd wziąć skutecznie działający różaniec bo bez tego artefaktu i tony modlitw nie widzę wielkich szans na to, by Hiszpanie nie wklepali "reprezentantom". Od nich, biorąc pod uwagę ich aktualną postawę, już niewiele zależy. Sprawa jest prosta, przemknęły mi przed oczami terminy "polskiej grupy" i z tego co przyswoiłem wynika, że Szwedzi ze Słowakami zertą się dzień wcześniej. To oznacza, że Hiszpanie będą wiedzieli ile wklepać żeby było dobrze i z lekkim zapasem ? Nie jestem takim optymistą by twierdzić, że przed "reprezentacją" jest jeszcze mecz ostatniej szansy. Madziarzy dobrze się trzymali, twarde skurczybyki, sporo nowych chłopaków w ekipie i to daje inny obraz gry jak ten, który prezentuje mocno już przechodzona "reprezentacja". Nie napiszę, że wynik był niesprawiedliwy bo skoro tyle Portugalczycy wbili przepisowo to taka jest rzeczywistość. Za chwilę zwarte grupy naszych bohaterskich pionierów rozbiją w pył tę galijską hołotę albo i nie . p.s. Cóż za wspaniały, bohaterski samobój :D .
  5. Nie oglądałem to się wypowiem :) . Tak jeździcie po "reprezentacji" ale, który naprawdę chciał pomóc i zamiast schłodzonego piwka wziął w rękę różaniec i odmówił choć jedną zdrowaśkę w intencji? Chcieliście cudu bez modlitwy?! Po tym co zobaczyłem w meczu z Islandią, ludność porównywalna z liczbą mieszkańców Bydgoszczy jakoś byłem pewny wyniku gdy wybór reprezentantów Słowacji będzie znacznie szerszy. Słowacja jest porównywalna ludnościowo z Mazowszem i było wiadomo, że Słowakom będzie zależało bo to nie miał być mecz towarzyski choć po wyniku nie jestem do końca przekonany czy aby "reprezentanci" o tym wiedzieli? A teraz idę wymienić bilety na żywą gotówę do "booka" :) . Obstawiłem jak obstawiłem bo wiem, że się nie modlicie i to jest Wasza wina, że wygrałem.
  6. Wydaje się, że powinieneś popracować nad techniką a przynajmniej ją nieco zmienić, unowocześnić . Mi składanie kalendarza, nawet nieco pokręconego np. w SLAVA-ie zajmuje zdecydowanie krócej jak do czerwca . Podejdź do tego jak do wspaniałej sposobności by zmajstrować nowy kalendarz. No jakoś nie przypuszczam by głęboko w umyśle nie było listy wielkich przegranych i obecnych propozycji, typy tego co ma być w nowym? Jak się rozpędzisz to od razu obleć i 2023r . W 2022r nie doznasz obecnego dyskomfortu.
  7. Zmiany zawsze idą w złym kierunku! Jeżeli ich tak nie odbieramy to najczęściej nie wiemy o nich wszystkiego . Każda zmiana jeżeli jest wartościowa i świadoma boli, bez wyjątku i "do spodu"! W ten oto magiczny sposób Ewolucja wyciągnęła nas z bagna . p.s. Takie bardziej zegarkowe W niejakim Pforzheim robiono zapalniki czasowe (mechaniczne "zegarkowe") do Acht-Komma-Acht czyli sławnej przeciwlotniczej '88 . Alianci tak te mechanizmy polubili, że przylecieli kilkuset bombowcami i zrównali miasto z ziemią. Mechanizm do '88, znam trzy odmiany, był podobny ale nieco bardziej wyrafinowany jak do radzieckiego pocisku moździerzowego. W obu mechanizm opóźniający był aktywowany poprzez działanie siły odśrodkowej czyli pocisk musiał się szybko poruszać w lufie. Takie było przynajmniej założenie . Wiadomo, z fabryki wyszło jak wyszło . Nie chodziło o bezpieczeństwo ekipy bo kto się takimi duperelami wtedy przejmował. Chodziło o to by pocisk lub granat rozscalił się na określonej wysokości albo w odległości. W lufie na początkowym odcinku elementy pocisku mają przyspieszenie rzędu 5000G dla granatu moździerzowego jest to ~1/10 tej wartości a mimo to mechanizm jak z Ruhli nie rozlatywał się. A na forum nadal lamenty "Co się stanie jak lekko uderzę zegareczkiem w komodę? Nie zaszkodzi mu czy wręcz przeciwnie ?"
  8. Pośród cyferblatów z różnych miejsc świata są takie bez cyfr np. stare SEIKO, żydowskie z literami hebrajskiego alfabetu "cyframi", cyframi hinduskimi czy arabskimi "arabskimi". W rosyjskich zegarkach spotykamy indeksy, cyfry arabskie w naszym tego pojęcia rozumieniu jak i rzymskie. W Waszej opinii, które oznaczenia są przeważające, najczęściej występujące. Wiem, że to może być dosyć subiektywne, raczej odczucie a nie potwierdzona prawidłowość tym nie mniej jest jakiś motyw przewodni indeksowania rosyjskich cyferblatów, preferowane rozwiązanie? Edit: Mechanizm w budziku to Zaria1800 , Zaria1601 ma owalny kształt mechanizmu a Zaria1800 prostokątny.
  9. Pogratulował... :) . Teraz czas na Czajka 1601 czyli nieco pomniejszoną i uproszczoną bez subsekundy wersję Pabieda2603 :) .
  10. Każde pokręcenie to ~2h rezerwy chodu czyli jak zegarek nie jest nakręcony to będzie wymagał ~18. pokręceń czyli zdążysz się znudzić . Gdy go nakręcasz to przez większą cześć procesu opór stawiany przez koronkę będzie podobny a pod koniec szybko rośnie, ~2...~3 pokręcenia przez blokadą. Nie ma sensu dokręcać do końca gdyż wtedy będzie miał większą odchyłkę godzinową i jeszcze katowaną sprężynę naciągową. Jeżeli to pierwszy zegarek to nakręć do z wyczuciem do końca byś wiedział jaki stawia opór naciąg gdy prawie już dochodzi czyli te ~2...~3 pokręcenia przed blokadą .
  11. Gratuluję , skoro popijasz bimber i nadal widzisz zegar a nawet godzinę to znaczy, że faktycznie jest naprawdę dobrze.
  12. Zegarek spieszy gdy spada amplituda oscylacji: opory ruchu w przekładni chodu, opory sprężyny naciągowej, jej zużycie. Dalej łożyskowania bębna lub złe jego scalenie po zamontowaniu sprężyny - luźna pokrywka. W cienkich mechanizmach typu Rakieta 2209 albo Poljot 2209 dochodziło do wyrobienia łożyska bębna naciągowego z powodu zbyt cienkich płyt mostka i mechanizmu przez co przekoszony bęben tarł zewnętrzną krawędzią o ściankę i zegarek zaczynał chodzić dosyć zjawiskowo. Jeżeli np. sekundnik ociera o wskazówkę minutową to mechanizm jest niejako "podduszany", spada amplituda oscylacji. Zalanie oliwą brudnych łożysk balansu też będzie należało do grupy niewyjaśnionych zjawisk związanych z podduszaniem mechanizmu . To nie jest jakiś tam Rolex , części są na miejscu i niedrogo dlatego trochę dziwi podejście zegarmistrza, który by się nie plątać powinien podmienić cały mechanizm na gotowy i sprawdzony czyli 10min. Skoro zachwala Rakiety to powinien kilka mieć w sprawnym stanie . Ustalenie przyczyn to nie więcej jak 20min. poprzez przekładanie sprawnych podzespołów z zasobnika. Czasy operacji są orientacyjne. Tyle by mi zajęło bez pośpiechu czyli niezegarmistrzowi.
  13. Radzieckie zegarki jak i rosyjskie klasy "wół roboczy" miały zaprogramowaną niedokładność na takim poziomie by dla bardzo przeczulonych na punkcie punktualności towarzyszy regulacja raz w tygodniu była wystarczająca. Zegarek zwykle dodawał do ~30s/dzień czyli bardzo znośnie. Jaka by to nie była Rakieta, dokładniejsza czy popularna to nie powinna w ten sposób się zachowywać. Facet się nie zna zarówno na Rakietach jak i kobietach. Tym bardziej ma mgliste pojęcie o tym co przenoszą w przepastnych czeluściach małe, fikuśne damskie torebki. Skoro mechanizm był rozmagnesowany po przeglądzie, powinien być, to sam z siebie nie namagnesował się. Pomijam dosyć dużą odporność Rakiet na pola magnetyczne zarówno stałe jak i zmienne nie wyłączając EMP po wybuchu jądrowym przez co były chętnie użytkowane przez towarzyszy z wojsk rakietowych. No co za zaskakująca zbieżność . Oznaczenie na tarczy "Amagnetyczny" nie jest ściemnianiem i nawet jak nie jest to zegarek dla wojsk rakietowych to i tak Rakieta ma ten sam mechanizm a często kopertę i cyferblat oraz wskazówki. Z opisu wynika, że problem leży najprawdopodobniej w naciągu bez względu na to czy jest manualny czy automatyczny. Druga częsta przyczyna to problem ze wskazówkami - ocieranie o siebie lub cyferblat. Trzecia, jeżeli jest kalendarz to jego mechanizm może powodować takie zachowania.
  14. Jak mawiają Rosjanie "To co zdobyliśmy (zagarnęliśmy) bez walki nie oddamy" . To takie bardzo nierosyjskie/nieradzieckie odsyłać, dlatego go jeszcze ponoś. Gdyby z powodu drobnych ułomności konstrukcyjnych odsyłali każdego T-34 do fabryki to nie wygraliby Wielkiej Wojny Ojczyźnianej . Gdyby to był niemiecki albo szwajcarski zegarek to bym nie miał wątpliwości co do wadliwości ale akurat w tym przypadku sam wiesz jak jest. Użytkuj normalnie, nie spoglądając co kwadrans ile zrobił odchyłki a tym bardziej nie irytuj się tym. Nie zalecam rąbania w nim drewna ale też się z nim nie pieść. To jest radziecki/rosyjski mechanizm a nie Rolex. W okresie ~2 tygodni powinno się wyklarować, w którą stronę to zmierza? Dla mechanizmów kalibru 2409, 2016,... dokładniejszą stabilną długoczasowo regulację, jeżeli już, wypada zrobić po około pół roku użytkowania od uruchomienia. Tak podpowiada doświadczenie dla nieużywanych mechanizmów z lat '90 czyli bez fazowań na szarych matowych płytach mostków. Inaczej jest spora szansa, że to będzie więcej jak jedna regulacja. Problem nie koniecznie musi być związany z balansem, jego smarowaniem bądź np. naciągiem, tym bardziej automatycznym. Może być też tak, że pijesz niewłaściwe płyny i zegarek stwierdził, że jest niekompatybilny z użytkownikiem, 40% to nie jest alkohol tym bardziej im jest o rdzawym zabarwieniu?! Rdzawa to może być woda w kranie i też się jej nie pije. Jeżeli nie masz przypadłości, dodam bardzo złej, popijania słabych. rdzawych trunków to pozostaje dotarcie mechanizmu.
  15. Kamyki wypada kolekcjonować i pasują wymiennie nie tylko między mechanizmami danego producenta ale we wręcz fenomenalnych zestawieniach. To mechanizm z lat '30 czyli kamyki są najprawdopodobniej normalnie wciskane bez staromodnych udziwnień. Napisałbym nieco o sposobach ogołocenia mechanizmu z kamyków w 1min. albo i mniej bez użycia praski ale lepiej nie. To samo dotyczy osadzenia kamyka. Mając sprzęt robi się to znacznie pewniej i przede wszystkim powtarzalniej co nie oznacza, że nawet sposobami amatorskmi nie da się tego wykonać poprawnie. Jeżeli okaże się, że to jednak kamyk nie ma problemu by udać się do porządnego zegarmistrza i wymienić za niewielką opłatą przygotowany do tego mostek albo płytę mechanizmu. Póki co nie ma diagnozy, że przyczyną jest uszkodzony kamyk?
  16. W obrębie balansu może być uszkodzony kamień łożyska i stąd kierunkowe zwalnianie i destabilizacja. Przy takich ograniczeniach materiałowych jakie są związane z tym mechanizmem zdjąłbym balans, rozkręcił kamienie nakrywkowe i dokładnie obejrzał pod światło kamienie. Jak wszystko w porządku założył je. Zdjął kotwicę i po założeniu balansu rozbujał go mechanizmem sprawdzając czy w jakimś położeniu jest problem, zwalnianie chodu? W ten sposób wyeliminujesz ten podzespół jako źródło problemu. Kolega @Mkl1 słusznie zauważył, że problemem mogą być kamienie kotwicy. Należy je przejrzeć oraz ich mocowanie. Następnie kamienie łożysk kotwicy. Koło wychwytu nie jest zużyte?
  17. Po pierwsze robisz to zwykle dla siebie a po drugie w pewnej liczbie mechanizmów można spotkać wybite na mostku "Ustawiany w 3, 4...,7,... pozycjach" jako cechę wyższej dokładności. Układy balansu różnią się między sobą tym, że mają różny czas zaniku oscylacji od identycznego pobudzenia. Niektórym "chce się bardziej chodzić" jak innym i to ma znaczenie już w mechanizmie.
  18. Podlansuję pewien pomysł związany z możliwością takiej przekładki. Mając sprzęt do pomiaru dokładności a przede wszystkim umiejętności zegarmistrzowskie, których bywalcom tego działu nie brakuje można dokonać selekcjonowania dokładności chodu w różnych pozycjach mechanizmów dawców. Następnie przełożyć podzespół balansu wraz z łożyskiem dolnym i wzrost 30% dokładności użytkowej czyli na co dzień, w różnych warunkach nie jest jakimś specjalnym wyczynem. Potrzeba do tego raptem kilku mechanizmów do wyłonienia zwycięzcy. Mechanizmy różnią się nieznacznie sobą i po prostej ocenie jak reagują na zmiany bardzo łatwo określa się co, z którego będzie? Podczas odbudowy albo grubszej naprawy to nie jest nawet specjalnie kosztowe czasowo w ogólnej czasochłonności zadania.
  19. Krzywy czop osi balansu, krzywo złożone łożysko balansu, luz łożysk balansu labo kotwicy. Problem o sporym współczynniku niejasności a tym samym upierdliwości. Posłuchaj jak działa w dobrych i złych pozycjach mechanizmu. Metaliczny przydźwięk oznacza problem z kotwicą/wychwytem. Jeżeli masz tego samego typu mechanizm testowy bądź samą płytę główną, przełóż najpierw podzespół balansu. rozkołysz balans poprzez ruch całości i sprawdź czy jest powtórka objawów. Jeżeli problem ustąpił to do wymiany łożysko w płycie i wychwyt.
  20. Podgrzewanie w mostku, który jest ze stopu o lepszym współczynniku przewodzenia ciepła jak stalowa śrubka nie najlepiej się sprawdza gdyż grzejemy wszystko. Sok z cytryny czyli rozpuszczalnik organiczny może powodować odbarwienia dlatego jeżeli już to mało, punktowo i ostrożnie. Jednym ze sposobów po zdemontowaniu wszystkiego co delikatne i da się zdemontować jest lekkie stuknięcie w czoło, łeb śruby tak by wibracja poluźniła połączenie. Niestety trzeba mieć nieco gorzko okupionych doświadczeń by to skutecznie zrobić. WD40 nie jest najrzadszym olejem i proponowałbym raczej znacznie rzadszą naftę na kilka godzin kąpieli. Decydując się na wariant ze stukaniem poprzedzonym kąpielą w nafcie należy płasko położyć pacjenta na drewnie, sklejce. Jeżeli coś wystaje to wiercimy otwór na to. Śrubę klepiemy przez stalowy wałek o płaskich końcach, lekko. Tu chodzi o powstanie wibracji a nie wbijanie gwoździ.
  21. W pierwszej kolejności zrób oględziny pod szkłem powiększającym/lupą krawędzi zatrzasku dekielka i rantu na, którym masz zamiar go osadzić. Jeżeli nie ma na nich widocznych śladów zużycia to możesz za pomocą twardego drewna, czegoś w rodzaju kołka, drewnianym ołówkiem objechać dookoła przykładając sporą siłę, rant zatrzasku. Ołówek pod kątem 30deg...45deg do płaszczyzny, krawędzi rantu. Następnie sprawdzasz poziom spasowania, poprawę. Klepiąc z jednej strony dekielek zwichrujesz go i straci szczelność.
  22. Idę dzisiaj przez park, przede mną tata z 2.5-latkiem czy jakoś tak , czapka z pomponem i kombinezon. W ręku trzyma "łopatę" typu jabłko do zjazdów. Przed nami niewielki stok już prawie pozbawiony białego puchu. Słyszę pytanie malca "Kiedy będzie śnieg?". Mijając ich zerknąłem na smutną buzię ze zrobioną firmową podkówką.... Skłamalibyście czy nie ? p.s. Kilka dni temu aż się w tym miejscu od świtu do nocy kotłowało :) .
  23. Niczego byś w dłuższej perspektywie nie uratował. Te czarne punkty to nieciągłości w lakierze, które dosyć szybko przy niezbyt pełnej szczelności koperty by się powiększały. Spory czas temu miałem podobny dylemat ;) czy aby na pewno dobrze zrobiłem czyszcząc. Tak wyczyściłem, że w Wostoku zeszły nawet czarne cyfry i został po nich jedynie ślad odbarwienia na srebrnej tarczy. Koniec końców wyszło to nawet lepiej jak było przed a tarcza nabrała nieco lepszego wyglądu jak pierwotnie fabryczna. Tym razem użyłem lakieru poliuretanowego a ten jest znacznie trwalszy jak poliestrowy jakim pierwotnie były zabezpieczane.
  24. A to nie jest odbarwienie spowodowane usunięciem lakieru ochronnego, zabezpieczającego tarczę?
  25. Możesz użyć z 2614.2H jedynie do testu manualnej części mechanizmu. W automacie sprężyna jest zamocowana na sprzęgle tarciowym czyli ~1...3 zwojach dodatkowej sprężyny zamocowanej równolegle do naciągowej z mocowaniem na jej końcu.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.