Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

hiob

Użytkownik
  • Content Count

    283
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Posts posted by hiob


  1. Patrząc z perspektywy czasu i zdobytego doświadczenia i opatrzenia z "lupka" nie zrobił bym tego a nawet jestem przeciwnikiem! ;) To tak jak by z klasycznego jaguara lub mercedesa zdjąć wystający znaczek z maski! ;):D

     

    Znaczek Rolexa jest na tarczy, a lupka nie jest żadnym "znakiem towarowym zastrzeżonym" przez Rolexa. Inne zegarki także mają lupki, podobnie jak niektóre modele Rolexa są bez szkiełka powiększającego. 

     

    O kurcze czytam I nie wierzę. Czy to przykład polskiego druciarstwa czy może gdzieś tkwiący homosovietus? Żeby w rolexie lupkę palnikiem wycinać!! Dać chłopu zegarek ☺

     

    Polskiego? Akurat pomysł na usunięcie lupki znalazłem na forum WatchUSeek.com , gdzie raczej naszych rodaków zbyt wielu nie uświadczysz. Ale reakcje podobne - wielu krytykuje, inni popierają. Jak w życiu. Ja na szczęście już jestem w takim wieku, że przestałem się sugerować opiniami innych i ponieważ wiem, że nigdy nie zadowolę każdego, staram się zadowolić sam siebie. 

     

    "But it's all right now, I learned my lesson well. You see, ya can't please everyone, so ya got to please yourself."

     

    Nie sądziłem Hiob że jesteś na tym forum :D Piękny Rolex, co do bąbelka, to moim zdaniem fajnie wygląda, kojarzy się z luksusowymi zegarkami :D Biedny bąbelek :/

     

    Wysłane z mojego PRA-LX1 przy użyciu Tapatalka

     

    Jestem tu "od wieków". :D 

     

    Ale moim zdaniem Hiob zrobiłeś bardzo dobrze, jeżeli Ci to przeszkadzało, a zegarek ma być do noszenia a nie gablotki, to musi być jak najbardziej wygodny ;) Swoją drogą masz piękne zegarki, ogląda się Ciebie z wielką ciekawością :)

     

    Wysłane z mojego PRA-LX1 przy użyciu Tapatalka

     

    Thx.  :)


  2. ... Dla mnie ważna jest tradycja i myślałem, że jak ktoś pisze na tarczy rok założenaia to znaczy że jest zachowana ciągłość w istnieniu firmy ale teraz już wiem, że to zazwyczaj nie jest prawdą. Zegarek ma się podobać i cieszyć. Nowego Worldmasteta art deco kupiłem bo jest robiony na wzór worldmastera prima chyba z lat 50 którego nosił mój dziadek....

     

    Ale z tego, co mogłem wyczytać o historii firmy, to ta ciągłość nadal jest. Zmieniali się właściciele, ale to jest część historii także innych firm, takich jak Omega, czy Heuer. W Heuerze nawet pozostał ślad w nazwie "TAG", mimo, że TAG Heuer nic już dziś z TAGiem nie ma wspólnego. 

     

    Mój tata miał Worldmastera  z granatową obwódką i gdy Atlantic ponownie wyprodukował zegarki w stylu nawiązującym do tamtych wzorów, planowałem zakup, ale brakło kasy. W końcu jednak zdecydowałem się na zakup oryginalnego zegarka z lat 50. i znalazłem go właśnie w Bułgarii. A ponieważ noszę zegarki "rotacyjnie" i teraz wypadła mi jego kolej, to poszukałem tu wątku o tej marce zegarków. 

     

    IMG-1138.jpg


  3. Ale koronka z lewej to DNA monaco.

     

    Nie tylko Monaco, także inne zegarki Heuera z lat siedemdziesiątych, np. Carrera i Autavia, mające "Calibre 11", lub "15".  Prawdę mówiąc nie tylko Heuer. Rolex, Tudor,  Luminor Panerai, Breitling i inne. Nawet AP dla Sereny: https://www.revolution.watch/southpaws-a-roundup-of-left-hand-crown-watches-past-and-present/?archive    

     

    Jest w takim położeniu koronki coś "special", poza tym jeśli to ma być zegarek McQueena, to i koronka z lewej i poziome indeksy muszą być.  <_<


  4. Przepraszam, że odkopuję stary temat, ale ciągle na temat tej marki krąży wiele legend i niedomówień i warto by było je nieco sprostować.

     

    Korzenie firmy sięgają roku 1888, gdy powstała firma EKB, (Ed. Kummer AG, Bettlach), produkująca głównie elementy mechanizmów zegarkowych. Na przełomie wieków zatrudniali już 700 pracowników i w początkach XX wieku marka EKB pojawiała się nie tylko na werkach zegarków, ale i na tarczach zegarków kieszonkowych i naręcznych. Lata dwudzieste przyniosły kryzys i problemy finansowe wielu firm, które nie ominęły także EKB. W 1931 roku firma połączyła się z ASUAG (Allgemeine Schweizerische Uhrenindustrie AG), a ich wydział produkcji mechanizmów został wchłonięty przez firmę Ebauches SA , powstałą w 1926 roku, która wtedy skupiała już koło dziesięciu producentów mechanizmów, by w roku 1951 zwiększyć ich liczbę do 75. Ale to już inny temat, wróćmy do Atlantica.

     

    EKB po przekazaniu wydziału produkcji werków firmie Ebauches skupił się wyłącznie na produkcji kompletnych zegarków. W roku 1932 powstała kolekcja "Atlantic", zawierająca jedne z pierwszych na świecie zegarki wodoodporne. Zdobyła ona sporą popularność, tak, że w 1952 roku firma zdecydowała się na zmianę nazwy na “Atlantic Watch Ltd”. W latach czterdziestych powstała kolekcja "Worldmaster", która była kolejnym fundamentem sukcesu firmy, do tego stopnia, że do dziś pozostała jedną z popularniejszych w aktualnej ofercie. 

     

    W 1960 roku Atlantic wymyślił i zastosował sposób szybkiego ustawiania daty o nazwie "Speedswitch", który był rewelacją, pozwalającą ustawić datownik bezpośrednio przy pomocy koronki, zamiast przesuwania wskazówek po 24 godziny na każdy dzień. Sposób przyjęty dziś przez wszystkich niemal producentów zegarków. 

     

    Atlantic był bardzo popularny w Skandynawii, Europie Wschodniej (w PRL-u przez lata był to najlepiej sprzedający się zegarek. Mój tata też miał Atlantica, a ja ostatnio mojego klasyka nabyłem drogą kupna w... Bułgarii), w Południowej Ameryce i na Środkowym Wschodzie. Dzisiaj jest to niezależna firma, należąca do grupy prywatnych inwestorów i zarządzana przez Jürga Bohne, ktory jest jednym ze współwłaścicieli firmy. Posiadają ponad 20 kolekcji w swej ofercie i sprzedają zegarki w ponad 25 krajach. 

     

    Źródło:  http://www.swisstime.ch/en-ATLANTIC-m146.html 

    Inne ciekawe opracowanie historii firmy, po polsku:  http://web.archive.org/web/20080915235708/http://www.helwecja.com/atlantic/AtlanticHistoriaLogo2007.pdf


  5. Koledzy, który i dlaczego?

     

    Jeśli ja mógłbym dodać swoje trzy grosze, to dla mnie decydujące byłoby ułożenie koronki. Może dlatego, że to mnie przekonało do kupna mojej Carrery 36 lat temu. Także tradycyjna nazwa "Heuer", bez TAGa, z którym zresztą już nic Heuer nie ma wspólnego. Prawdę mówiąc nie bardzo rozumiem czemu nie wrócili do starej marki, gdy się rozwiedli z TAGiem.  Ale kolor i indeksy ładniejsze w 2111. 

     

    Mianowicie warto kupić Taga model WAB1110.BA0800 za 2 k pln ? Nie proszę o wycenę, a radę :)

    Zegarek w bdb stanie, z kompletem dokumentow, z 2004 roku. Biję się z myślami i sam juz nie wiem...

     

    Jeśli chodzi o kwarcowe zegarki, to tu jestem nietolerancyjny. Po co komu kwarc? Bo dokładny? Zegar w komórce też jest dokładny. Co prawda mam w kolekcji jeden zegarek z baterią w środku, ale... Dałem go żonie, ma w środku coś około 233 mechanicznych części i jest z 18- karatowego złota, a kosztował jakby był stalowy, więc trudno mi było się oprzeć...   :ph34r:  No a dla niej ważne, że jest ładny.  Zatem... Jeśli dla Ciebie też ważne, że ładny i do tego Ci się podoba, to kupuj. Ja zegarka bez sprężynki zamiast baterii już nigdy nie kupię. 


  6. Hiob, czy ja dobrze zrozumiałem (policzyłem), zaplaciles za chińskiego turbiliona 750$?

     

    Wysłane z mojego STV100-4 przy użyciu Tapatalka

     

    Kupiłem dwa, bo są to dwa różnego rodzaju tourbillony. Za każdego zapłaciłem 699 dolarów. Jeden już mam, jest też film go opisujący, drugi jest w drodze, więc powinienem o nim opowiedzieć wkrótce. 

     

     

    Piotrek, przy czym nie każdego dnia chadzamy w smokingu :)

     

    Jasne. A w moim przypadku takiego dnia jeszcze nie było. Ostatnio mi coś odbiło i chodzę w kowbojkach i kapeluszu, więc trudno mnie nazwać niewolnikiem mody. Skoro Bond chodzi z nurkiem do smokingu, a ja w kowbojkach do garnituru, to dlaczego nie nosić Napy do fraka? Kto bogatemu zabroni?  :lol:


  7. Kolego Krzysio, ja nawet nie staram się zrozumieć Waszych intencji, ja jedynie odpowiadam na Wasze komentarze. To prawda, że o gustach trudno dyskutować i już wcześniej pisałem, że dzielę się z Wami jedynie swoją opinią. A to, że coś kosztuje więcej, nie jest, w moim odczuciu, wcale argumentem "za". Przykład? Turbillon. TAG ma jakiegoś za ok. 15 tys dolarów i jest to relatywnie dobra cena. Podobno inni producenci byli oburzeni, że TAG tak tanio sprzedaje tak skomplikowany mechanizm. Ale dla mnie 15 tys dolarów to Cadillac z 51 roku, albo Cougar z 72, więc choć nie wątpię, że tourbillon TAGa jest doskonałym mechanizmem, ja kupiłem sobie dwa chińskie tourbillony za 10 procent tej ceny. I są to "prawdziwe tourbillony", tak, jak prawdziwa jest skóra pasków do nich. 

     

    Profanacja? Nie sądzę. Dla mnie większą profanacją jest kwarcowy mechanizm w TAGu, czy Omedze. Ale to właśnie rzecz gustu - i możliwości finansowych, które, niestety, mam ograniczone, a więc muszę czasem dokonywać kompromisowych wyborów. 

     

    BTW dziękuję za miłe słowa dotyczące mojej kolekcji i zapewniam Cię i mazika77, że nigdy nie odbierałem Waszych wpisów jako atak na moją osobę.  ;)


  8. Ale wiesz że te wyżej zaprezentowane paski są "skórzane". One niestety nawet nie leżały koło dobrej jakościowo skóry i trochę nimi krzywdzisz te zegarki.

     

    Krzywdzę te zegarki? Hmmm....   Myślę, że im nawet stara krowa krzywdy żadnej nie zrobi. I nie wiem dlaczego "skórzane"? Czemu ten cudzysłów? Czy tylko szlachetne skóry zasługują na to, by je skórami nazwać? 

     

    Ja ściągam zegarek tylko wtedy, gdy go zmieniam na inny, albo, jeśli mam na ręce "klasyka", gdy się myję. Poza tym noszę go w pracy, w zabawie, we śnie - cały czas. A mieszkam w klimacie upalnym i wilgotnym. I zapewniam Cię, że ta skóra, jaka by ona nie była, jest wygodniejsza od oryginalnej bransolety TAGa kosztującej 200 franków.  Zatem może krzywdzę zegarki, cokolwiek by to miało znaczyć, ale z pewnością nie krzywdzę siebie. 


  9. Do nurka takiego jak Omega są zarąbiste firmowe paski silikonowe, drogie ale mega wygodne. Co do Nato, to też tak kiedyś myślałem, dopóki nie zobaczyłem tych prawdziwych, z górnej półki. Na lato nie ma lepszych pasków.

     

    Ja nie neguję faktu, że są porządne i wygodne paski z silikonu, czy z tkaniny. Rozumiem też, że są one modne. Tu jedynie chodzi o moje subiektywne podejście.  Być może wynika to z faktu, że płócienne i gumowe paski w zegarkach miałem ostatnio wtedy, gdy chodziłem do podstawówki, nie wiem. I rozumiem, że oryginalny silikonowy pasek Omegi to nie to samo, co gumowy pasek kwarcowego casio z lat siedemdziesiątych, ale i tak mnie dziś nic nie przekona do założenia go do moich zegarków. 

     

    I wcale tez nie chodzi tu o to, że mam "zegarki z górnej półki", bo mam też chińskie badziewie niewarte nawet 100 złotych - i także z nimi chodzę. Oczywiście na skórzanym pasku, mimo, że kupione były z metalową bransoletą.  :ph34r:

     

    IMG-0354.jpg   IMG-1282.jpg IMG-2170.jpg


  10. Hiob, obejrzałem Twój filmik o Tagu Formuła 1, mam podobną, tylko jest to poprzednia wersja - bez uszu. Tobie podoba się bardziej na pasku skórzanym, ja eksperymentowalem z silikonem i NATO, ale wróciłem do bransolety. Nie spodobały mi się przy niej paski, znajomi też mówili, że okradlem zegarek z godności :) Uważam, że do tego zegarka tylko bransoleta, zwłaszcza, że ta z ceramiką jest świetna :) No ale każdy nosi co chce ;)

     

     

    Może to "kwestia pokoleniowa", ale ja wszystkie moje zegarki, z jednym wyjątkiem, noszę na skórzanych paskach. Rolex Explorer II i obydwa Heuery, nie wspominając już nawet chińskich dziurbilonów, oryginalnie miały bransolety, ale mają skórę.Jedyny wyjątek w mojej kolekcji, to tytanowa Omega Seamaster, która ma bardzo ładną i wygodną bransoletę i to nurek, więc trudno tu coś kombinować. 

     

    IMG-1084.jpg IMG-1081.jpg IMG-1066.jpg 

     

    Może to tak, jak z meblami:  Kiedyś zachwycałem się Ikeą, zresztą czysto teoretycznie, bo nie były one dostępne w PRL-u (poza fotelami kon-tiki, produkowanymi w Polsce) i nie rozumiałem jak mogą się podobać komuś ciężkie, dębowe, mieszczańskie meble. Dziś mam tylko ciężkie, z ciemnego drewna łóżka, szafy, stoły i fotele. Ale bransolety nadal mam i może kiedyś powrócą na mój nadgarstek. Jedno wydaje się pewne - NATO, czy silikon to nie dla mnie, nie podobają mi się w ogóle takie paski. Wygląda to tak, jakby ktoś włożył trampki do smokingu. 


  11. Ciekaw jestem,czy kolejne dni/tygodnie przyniosły jakieś nowe obserwacje Kolegi hioba.

     

    Nic nowego, bo zegarek schowany. Ja mam ich teraz 8, nie licząc tego, który nosi moja żona, plus kolejny w drodze, więc każdy ma swój tydzień raz na dwa miesiące. Po prostu jest rotacja - każdy ma swoje siedem dni i czeka potem w kolejce.  :lol:

     

    Nowy tourbillon z Chin powinien się zjawić w ciągu kilku najbliższych tygodni, więc będzie jego recenzja, a na razie na ręce mam Rolexa, który właśnie wrócił z serwisu. 


  12. Wczoraj właśnie wyczytałem że kolejne BMW serii 1 ma mieć napęd na przód. Ciekawe co na to fani marki...

     

    Wielu fanów marki ma to w nosie, bo nawet nie wie, czy ich auto ma napęd na tył, czy na przód. OK, może z tym "wielu" przesadziłem, ale niektórzy na pewno. Poza tym MINI został zaakceptowany jako część koncernu, więc i "jedynka" zostanie pewnie zaakceptowana. 

     

    Mercedes od lat produkuje auta z przednim napędem - i jakoś końca świata nie było. 


  13. Ja właśnie czekam na powrót Rolexa z serwisu - pierwszego po 18 latach. Chodził nadal doskonale. Oczywiście jeśli chcemy, by nasz zegarek po nas nosiły jeszcze wnuki, to można serwisować co 5 lat, ale ja myślę, że to przesada - zwłaszcza, że mam kilka zegarków, więc nie chodzą one cały czas. Omegę i IWC też serwisowałem po 15 latach. Nawiasem mówiąc IWC - mechaniczno-kwarcowa hybryda - serwisowany w ASO, przez IWC -  po trzech latach zaczął się raz na parę tygodni zatrzymywać. Po "szturchnięciu" go idzie kolejne kilka dni, albo tygodni. Myślę więc, że pewnie lepiej było go nigdzie nie wysyłać. 


  14. Panowie, jaki polecicie prawdziwie chińskie zegarek tak do 1000 zł?? Ale nie chamską podróbę ROlexa jak np. niektóe Parnisy, tylko taki autentyczny oryginalny ich design? 

     

    A dlaczego niektóre Parnisy nazywasz "chamskimi podróbkami"? Podróbką byłby zegarek, który miałby logo Rolexa, nie Parnisa, a wzory zegarków kopiują i naśladują wszyscy, nie wyłączając Szwajcarów. Czasem są to dokładniejsze kopie, czasem jedynie jest to inspiracja, ale wcale Parnis nie jest tu jakimś wyjątkiem. Na dodatek Parnis oferuje setki wzorów zegarków, więc i tam można wybrać coś ciekawego. Nie wspominam już nawet, że kupując w ich autoryzowanym sklepie, mamy gwarancję doskonałej jakości, kopertę z dobrej stali i szafirowe szkiełko. 

     

    https://parnis.org/pages/faq


  15. Z jednoznacznym odróżnieniem naręcznego tourbillona od carrousela to nie jest łatwa sprawa. Zazwyczaj potrzebna jest bliższa analiza konstrukcji i sposobu działania a przynajmniej naoczny wgląd w zegarek.    

    [...]

    Nie wiadomo dokładnie co i w jakim stopniu skopiowali chińscy i inni producenci oraz jak to działa. Dlatego wizualna ocena jest wg mnie trudna.              

     

     

     

    Dzięki. Jeden z tych zegarków już mam, drugi powinien być wkrótce, więc może kiedyś ktoś do nich zajrzy - i będziemy mieli jednoznaczną odpowiedź. Prawdopodobnie obydwa te mechanizmy to tourbillony, skoro producent tak podaje, tym bardziej jeśli, jak twierdzisz, carrousel jest bardziej skomplikowanym mechanizmem.  Swoją drogą jest zdumiewające, że Chińczycy są w stanie zaoferować takie mechanizmy w cenie kilku procent tego, co żądają Szwajcarzy. I rozumiem, że jakość nie ta, a i uroda także nie teges, ale ciągle fajnie, że dzięki nim zwykły zjadacz chleba może dodać do swej kolekcji nie tylko "dziurbilona", ale też prawdziwy zegarek z "tourbillon".


  16.   

     

     

    Godzinowe „karuzele” to głównie domena zegarków kieszonkowych. W początku XXI wieku dopiero Blancpain szerszej upowszechnił „karuzele” w zegarkach naręcznych wraz z ze zwiększeniem ich prędkości do poziomu minutowych tourbillonow.

     

    W takim razie mam kolejne pytanie:  Czy ten zegarek to tourbillon, czy carrousel? 

     

     

     

    Oczywiście jest reklamowany jako tourbillon, ale wyraźnie się różni (wizualnie) od np. tego zegarka:  

     

     

    Czy więc zatem ten pierwszy to tourbillon, który wygląda jak carrousel, czy jest to innego rodzaju tourbillon, niż ten na drugim filmiku? 

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.