Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

hiob

Użytkownik
  • Content Count

    283
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Posts posted by hiob


  1. Okienko daty bez ramki i teraz juz bez lupki powoduje ze wygląda jak dojrzała kobieta bez makijażu...

    attachicon.gifstyllove_makijaż_patyna_.jpg

     

    Hmm... Pewnie powinienem się powstrzymać od swej opinii, bo dżentelmen nie powinien takich rzeczy nigdy mówić, ale ta kobieta jest kaszalotem także z makijażem. A ja w swym życiu widziałem wiele pięknych kobiet, w każdym wieku, bez makijażu. Myślę nawet, że częściej widuję kobiety oszpecone paskudnym makijażem, niż takie, które powinny podmalować braki swej urody. Ale makijaż, podobnie jak i lupka w Roleksie, to już jest rzecz gustu.

     

    BTW mój nowy TAG Heuer F1 też nie ma ani ramki, ani lupki i wcale mu to nie psuje wyglądu.


  2. Też chyba za bardzo się już przyzwyczaiłem do lupek w Rolexach. Ech te konwenanse...

     

    Jasne, lupka jest pewnym "znakiem rozpoznawczym" Rolexa, niemalże jak znak firmowy - pięcioramienna, czy też pięciopunktowa korona, ale przecież są zegarki tej marki bez korony, bo sto lat temu jej nie było, i bez lupki - np. oryginalny Explorer, czy też Daytona. A ja bez okularów nie odczytam daty nawet z lupką, a w okularach lupka nie jest mi potrzebna. Natomiast sam zegarek, moim zdaniem, wiele zyskał. Stał się "czystszy", bardziej elegancki. Do tego pasek z gada zamiast tandetnej, rolexowskiej bransolety i można go śmiało nosić nawet do smokingu. (Co prawda smokingu nie mam i nie planuję zakupić, ale... kto wie co mnie jeszcze w życiu czeka?)  ;)

     

    O odklejaniu lupki pisałem w tym wątku:  http://zegarkiclub.pl/forum/topic/40773-usuni%C4%99cie-powi%C4%99kszaj%C4%85cego-szkie%C5%82ka-w-rolexie/ 


  3. Wg mnie szkło. Tak lupka jest ultra mocno związana za szkłem( to nie to co w 5-cio i niższych referencjach). Choć z drugiej strony Rolex ma pewnie patent jak ją usunąć, ja nie dałem swego czasu rady :D

     

    Ja usunąłem lupkę w swoim Explorerze II. Podgrzałem palniczkiem butanowym i lupka sama odpadła. :D

     

    Wiem, wiem - dla niektórych herezja i zgroza, ale ja nie noszę swojego zegarka dla niektórych, tylko dla siebie i subiektywnie, w mojej ocenie, zegarek bardzo na tej zmianie zyskał.

     

    IMG-4453.jpg

     

    IMG-4452.jpg

     

    IMG-4456.jpg

     

    IMG-2187.jpg

     

    IMG-4469.jpg


  4. Kupiłem sobie gadżet, którym mogę sprawdzić dokładność chodu moich zegarków. Rozumiem, że urządzenie to, które dla zawodowego zegarmistrza jest pomocnym narzędziem w pracy, potrafi dużo więcej, niż tylko sprawdzić, czy zegarek spieszy czy spóźnia. Dlatego proszę o radę: Możecie mi wytłumaczyć jak interpretować wykres i odczyty tego urządzenia? 

     

     

    Potrzebuję także informacji o "Lift Angle" mechanizmów tych zegarków, a szczególnie starego Atlantica i Heuera Calibre15. Oczywiście informacja o mechanizmach TAG Heuera Calibre 16, Omegi i Rolexa także by się przydała. 


  5. Trudno się zdecydować, dla mnie byłyby to najchętniej dwie listy: Jedna "sentymentalna", zegarki, jakie pamiętam z dzieciństwa, popularne w PRL-u, a może nawet w przedwojennej Polsce, które po wojnie nosili moi dziadkowie, wujkowie i inne starsze osoby, a druga wynikająca z mojej dzisiejszej wiedzy o zegarkach, o firmach, o których nawet nie słyszałem jako młody chłopak. Ale chyba pozostanę przy sentymentalnym wyborze.

     

    1. TAG Heuer, a może raczej po prostu Heuer - za spełnione marzenie i Carrerę z lat 70. Mam nadal, plus już współczesnego Formula 1, obydwa nadal zachwycają. 

    2. Rolex - za to, że mimo masowej produkcji potrafił utrzymać prestiż marki i stał się, w pewnym sensie, synonimem luksusowego zegarka. Mam Explorera II

    3. Omega - za tradycję, Jamesa Bonda, kosmonautów na księżycu i za Marka Hłasko i jego "Bazę Sokołowską". W kolekcji u mnie Seamaster.

    4. Atlantic - za wspomnienia z dzieciństwa i za to, że wypuścił współczesną wersję starego Atlantica - tego z czarną obwódką na tarczy. Taki właśnie zegarek miał mój tata i taki model, z lat 50. mam także w swojej kolekcji. 

    5. IWC "Schaffhausen" - za niespełnione marzenie w modelu "Titan" robionym dla Porsche Design. W kolekcji mam SL Chronograph, ref. 3728 - hybrydę mechaniczno- kwarcową w złotej kopercie. Nosi go moja urocza małżonka. 

    6. Breitling - za zawsze mnie intrygujące "suwaki logarytmiczne", czy co to tam jest na obwodzie. Podobno pilot na tym potrafił policzyć, czy mu starczy paliwa do najbliższego lotniska... Hmmm... 

    7.Longines,

    8.Doxa,

    9.Tissot,

    i 10 Cyma - bo marzyłem o tych zegarkach, będąc dzieckiem. Marzyłem też o paru innych, ale mi się skończyła lista. 

     

    http://zegarkiclub.pl/forum/topic/2229-hiob/page-1 


  6. To i ja się pochwalę swoimi...  

     

    Heuera kupiłem w 81 roku, myśląc, że kupuję nowy zegarek. Dziś jestem przekonany, że albo był to zegarek, który niemal 10 lat przeleżał na półce, albo, co jest bardziej prawdopodobne, był to zegarek używany, bo jest to model z wczesnych lat siedemdziesiątych. Ale kupiłem go w Austrii, gdzie moja znajomość niemieckiego była praktycznie zerowa, a zegarek wyglądał jak nowy. I dziś też wygląda świetnie:

     

     

     

     

     

    Dzięki Panowie! :)

     

    Zegarek juz był na forum ;)

    Tylko dzis trafił w moje ręce z czego bardzo sie cieszę! Bo spotkać drugą Carrere bedzie raczej cieżko! ;) wszyscy tylko te Rolexy i Omegi! a Heuera zaniedbują! ;):D

    A sam zegarek jest z Ok 1963 roku i całkiem niezle sie zachował jak na swoje lata.

     

     Oj tam, oj tam, jeszcze się czasem trafi. Nawet, gdy ktoś ma Rolexa i Omegę, to czasem ma i Heuera, a nawet dwa. ;-)


  7. Ja jestem jak najbardziej "za" i ze swojej strony obiecuję, że powiadomię o konkursie na swoim kanale na YT. Ostatni filmik o Explorerze widziało już blisko 3 tys osób, więc gdy w filmie o kolejnym zegarku wspomnę o szczegółach konkursu, może kilka osób zachęcę do głosowania. Niestety znajdę na to czas dopiero w następny weekend.  Ale może to i lepiej, bo, mam nadzieję, wtedy już będzie można głosować. 

     

    Co do samej punktacji - dla mnie ma to drugorzędne znaczenie. Każdy sposób ma swoje "plusy dodatnie i plusy ujemne". Ważne jest co innego - żeby mieć trochę zabawy, poznać gusty innych, czy też poszerzyć naszą wiedzę na temat zegarków. 


  8. Pierwsze 5 miejsc jest premiowanych większą ilością punktów. Od miejsca 6 przyjąłem standardową punktację tak jak w poprzednich rankingach.

     

    Tylko dlaczego miejsce piąte ma być relatywnie premiowane bardziej, niż czwarte? Tzn. dlaczego za piąte mamy trzy punkty więcej, niż za szóste, a za czwarte tylko dwa punkty więcej, niż za piąte? Nie powinno być odwrotnie? 


  9. Niestety z oczywistych powodów nie mam możliwości edycji wszystkich swoich postów w tym temacie. Dlatego proszę moderatora o dodanie ankiety z zapytaniem:

     

    Czy jesteś zainteresowana / zainteresowany nową edycją rankingu ulubionych firm Klubowiczów - edycja 2017.

     

    Tak jak poprzednio proponuję głosowanie na 10 ulubionych firm, ale ze zmienioną punktacją. Zmiana miałaby polegać na większym docenieniu tych producentów, których lubimy najbardziej.

     

    1 miejsce - 20 punktów

    2 miejsce - 15 punktów

    3 miejsce - 12 punktów

    4 miejsce - 10 punktów

    5 miejsce - 8 punktów

    6 miejsce - 5 punktów

    7 miejsce - 4 punkty

    8 miejsce - 3 punkty

    9 miejsce - 2 punkty

    10 miejsce - 1 punkt

     

    Istotne zastrzeżenie - podobnie jak wcześniej nie umieszczamy dwóch firm na tym samym miejscu. I tak jak poprzednio, jako AP Club, pomyślę o jakiejś nagrodzie rzeczowej dla jednej, może trzech osób spośród tych, którzy wezmą udział w konkursie.

     

    Jeżeli macie jakieś uwagi, pomysły co do punktacji, to teraz jest dobry moment, aby to przedyskutować.

     

    Czemu różnica punktowa taka dziwna? Rozumiem, że między pierwszym, a drugim miejscem jest 5, drugim, a trzecim 3 i trzecim, a czwartym 2, ale potem idzie dość dziwnie: Między czwartym, a piątym ponownie dwa, piątym, a szóstym - wraca na trzy, po czym kolejne miejsca tracą po jednym punkcie.  Może należałoby kolejno przyznawać np. 20-15-12-10-8-6-4-3-2-1?  Albo np: 48-36-27-20-15-11-7-4-2-1? A może porównać dwa systemy punktowania i zobaczyć jaki to ma wpływ na kolejność?

     

    Jest jeszcze inne niebezpieczeństwo. Myślę, że jest spora grupa ludzi, którzy nie znają nawet dziesięciu firm zegarkowych i będą mieli problem ze skompletowaniem takiej listy. Co można by im zaproponować i jak ocenić kogoś, kto podeśle tylko kilka faworytów? Czy też raczej będzie to już gotowa lista, z której każdy wybierze 10 typów? W tym drugim przypadku niektóre z nich mogą być zupełnie przypadkowe... 


  10.  

    Jeśli masz tam w Stanach jakiegoś dobrego zegarmistrza, to zanieś, niech wymyje i naoliwi mechanizm. Nie wiadomo kiedy ostatnio było to robione w jego przeszło 60-letnim życiu.

     

    Pozdrawiam

    Arkadiusz

     

    Zegarmistrza mam, Wietnamczyk, zatrudnia też fachowca z Rumunii. I tak muszę go odwiedzić, bo w IWC bateria do wymiany. Sprawdzi, choć Atlantic chyba serwisowany. Przynajmniej taki był opis w ogłoszeniu. Ma wypolerowaną kopertę, nowe szkiełko i pasek i choć nie chciał ruszyć po pierwszym nakręceniu, delikatny "kop" w kółko balansu wystarczył, by szedł już kilka dni i to całkiem dokładnie. 


  11. Teraz tylko muszę ułożyć jakiś grafik...  Myślałem, że co miesiąc inny zegarek, ale to by znaczyło czekanie kilka miesięcy na powtórkę, więc chyba będzie, powiedzmy, co 10 dni. Ma to i tę zaletę, że przy zegarkach z datownikiem nie będzie dużo roboty z ustawianiem daty. Dlaczego? Bo mam, nie licząc IWC, z którym chodzi Grażynka, pięć zegarków, a zatem, gdy przykładowo zdejmę z ręki Omegę dziesiątego dnia miesiąca, Rolex będzie do 20, TAG do 30, Atlantic do 10 następnego miesiąca i Heuer do 20, kiedy ubiorę znowu Omegę. Ona z rozpędu szła gdzieś do 12 - 13, więc zostanie mi zawsze ok. siedmiu dni do przestawienia daty. :rolleyes:  :ph34r:

     

    A w praktyce to i tak się zmieni, bo albo zapomnę, albo się chwilowo zakocham w jakimś jednym zegarku i będę tylko z nim chodził.  :lol:


  12. To i ja się pochwalę swoimi...  

     

    Heuera kupiłem w 81 roku, myśląc, że kupuję nowy zegarek. Dziś jestem przekonany, że albo był to zegarek, który niemal 10 lat przeleżał na półce, albo, co jest bardziej prawdopodobne, był to zegarek używany, bo jest to model z wczesnych lat siedemdziesiątych. Ale kupiłem go w Austrii, gdzie moja znajomość niemieckiego była praktycznie zerowa, a zegarek wyglądał jak nowy. I dziś też wygląda świetnie:

     

    IMG-1240.jpg

     

     

    A to mój ostatni nabytek, który teraz mam na ręce. "Pamiątka po tacie", tyle, że ten oryginalny gdzieś przepadł kilkadziesiąt lat temu. Ale dokładnie taki zegarek nosił tata, gdy byłem dzieckiem, więc teraz sobie kupiłem "pamiątkę po tacie", na Ebay-u, z Bułgarii, za ok. 200 dolarów: 

     

    IMG-1482.jpg


  13. Jeżeli to jest pytanie do mnie, to nie miałem tego w planach choć nie mówię nie. Wszystko zależy od zainteresowania klubowiczów  :). Forum już nie to samo, co kiedyś więc nie wiem czy byłoby zainteresowanie nowym rankingiem. Gdyby miało zagłosować kilka czy kilkanaście osób, to uważam, że nie ma sensu.

     

    To prawda,, że fora zostają wypierane przez "twarzoksiążkę", a szkoda. Ale może warto by spróbować? Minęło już kilka lat, można sprawdzić, jak się zmieniają gusty forumowiczów. 


  14. Rotomat a co to takiego ? :) A tak na poważnie wcale nie musisz go kupić ja np. Nie mam i naprawdę nic złego się zegarkom nie dzieje.

     

    A ja myślę tak:  Maszynka do nakręcania jest konieczna, gdy mamy jakieś wyjątkowe komplikacje, których nastawienie zajmuje sporo czasu. Ale gdy trzeba tylko przestawić datę, to lepiej, gdy zegarek sobie po prostu leży i odpoczywa.  W końcu serwis takiego zegarka nie jest rzeczą tanią, a gdy się ma kilka tych czasomierzy, to czas między serwisowaniem można wydłużyć o kilka lat. Ja serwisowałem Omegę  po ponad 15 latach służby, Rolex ma blisko 20 - i jeszcze nie był serwisowany, Heuer trafił do "doktora" po ponad 30 latach pracy, więc, myślę, leżenie w szufladce im nie szkodzi. :D


  15. Zegarek pierwsza klasa.

     

    Przy okazji ciekawy kanał prowadzisz. Zaglądałem do Ciebie na yt od jakiegoś czasu i nie spodziewałem się że Cię spotkam na forum zegarkowym. Pozdrawiam.

     

    Dzięki. Jestem na tym forum od dawna, zegarki fascynowały mnie od dziecka. A na YT mam kilka razy w tygodniu transmisję LIVE, więc zapraszam - zwykle od poniedziałku do czwartku "w godzinach pracy", tzn zaczynam 8-10, kończę 17-20. 

     

    A żeby nie odbiegać od tematu, to parę fotek nowego zegarka. Tymczasowy pasek, jeszcze mi się nie udało skrócić bransolety:  

     

    IMG-1350.jpg IMG-1349.jpg IMG-1347.jpg IMG-1346.jpg IMG-1344.jpg IMG-1340.jpg IMG-1337.jpg IMG-1336.jpg IMG-1335.jpg IMG-1321.jpg IMG-1316.jpg IMG-1315.jpg


  16. Już jest, ale jeszcze nie udało mi się skrócić bransolety. Kupiłem też "krokodyla" - i chyba z takim paskiem go będę nosił, ale na razie, tymczasowo, zwykły, skórzany stary pasek i to zbyt wąski:

     

    IMG-1350.jpg IMG-1349.jpg IMG-1347.jpg IMG-1346.jpg IMG-1344.jpg IMG-1340.jpg IMG-1337.jpg IMG-1336.jpg IMG-1335.jpg IMG-1321.jpg IMG-1316.jpg IMG-1315.jpg 

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.