Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

anum47

Użytkownik
  • Content Count

    140
  • Joined

  • Last visited

Posts posted by anum47


  1. świetna robota, krótka instrukcja a na pewno się przyda jako odsyłacz na wszelkie historie o rolexie po dziadku ;) Oby tylko wchodzący czytali ten, i kilka innych tematów zanim coś napiszą.

     

    ogólnie szacunek że chciało Ci się to ogarnąć ;)

    przydałby się jeszcze podobny wątek odnośnie zegarków modowych typu armani, diesel itp, bo pytań o to jest od groma, a ludzie po raz setny powtarzają się ile to jest warte, a raczej ile nie jest warte.. ;)

     

    W sumie ująłeś chyba wszystko, tak myślę że może dobrym pomysłem byłoby dodanie czegoś odnośnie 'rolexów' bez datownika, bo to istna plaga. Czyli jeśli są na zegarku jakiejkolwiek marki napisy na tarczy typu 'day, date' albo chronograf, a nie ma datownika bądź chronografu, to sprawa jest oczywista ;) a rolexów bez datownika z napisem day date, jest pełno w "rolnix show"

     

    chociaż jak ktoś zajrzy do tematu z rolnixami, to się domyśli.


  2. Na intel hd 3000 możesz spróbować jak masz mocny procesor, ale jeśli jakoś pochodzi to na niskich detalach... karty graficzne intela ogólnie nie są do grania, choć jako tako idzie na nich pograć.

    Ogólnie ja bym nie kupował, bo na pewno dobrze gra nie pochodzi , jesli już to na niskich detalach. Kup lapka z mocniejszą grafiką :D

     

    Zależy jeszcze którą masz wersję tej karty, bo chyba w zależności od procka jest ich kilka. Najlepiej kupując lapka brać z ge forcem albo z radeonem ;) Ja co prawda kupiłem netbooka 10'1" ale mam zintegrowanego radeona w nim, i da się pograć lekko w starsze gierki i pooglądać filmy w full HD.


  3. Panowie widzę że dziś tak jak i ja będziecie mieli nieprzespaną nockę - ja już mam wszystko naszykowane (prowiant itp.) a komputer już się grzeje :)

    Good Hunting!!!

    Hehe skąd ja to znam ;) Nie, ja już nie gram, będę uczył się do matury ustnej ;)


  4. Ja już przeszedłem swoje z WoW-em, ale po pierwsze studia, a po drugie, zabrzmi to głupio, znudziła się. Wszystkie te zmiany w ostatnim czasie nie przypadły mi do gustu. Dostałem od Blizza jakieś 10 dni darmowych i ..nawet ich nie wykorzystałem w całości :blink:

    Teraz w Diablo grałem w betę, ale dało się oderwać mimo wszystko :P Jedyna wada tych gier to czas - za szybko płynie.

     

     

    Mi też zmiany się nie spodobały, najlepsze czasy były na classicu, na TBC też było nieźle, ale potem to była jedna wielka lipa. Ale mimo wszystko dla własnego bezpieczeństwa wolę unikać ;) nie chce żeby mnie tam znowu do środka wciągło.

     

    swiete slowa. Dobrze Cie rozumiem... Ja tak kiedys z ogame poplynalem... Wiele miesiecy wyjetych z zycia...

    Niemniej w diablo zagram,ale poczekam na jakies promo, ostyglem troche gdy okazalo sie ze zeby w pelni sie cieszyc z d3 musze wymienic grafe.

     

     

    U mnie podobnie, wiele miesięcy a nawet więcej, kiedy nie było mnie wśród żywych ;)

    Nie powiem, WoW to dobra gra, człowiek może nauczyć się bdb angielskiego, współpracy z ludźmi, zarządzania, rozwinąć się intelektualnie, ja choćby pisałem wiele poradników na raidy, pvp, dla klas, miałem swoją gildię , więc dużo plusów, ale jest jeden wielki minus - zaczynać żyć w tamtym świecie, a w tym rzeczywistym Cię nie ma. Gry są fajne, ale powinni wprowadzić jakieś ograniczenia czasowe, np max można być zalogowanym 3-4 godziny dziennie, to by wyrównało rozgrywkę, bo póki co WoW od dawna jest fabryką no lifów siedzących 12-16h przed monitorem. Za kilka-kilkanaście lat, spory odsetek społeczeństwa może być uwięziony w wirtualnych światach. Z tego co wiem, to w Japonii już tak jest, wielu młodych rzuca realny świat i żyje w grach.


  5. diablo to nie mmo ;)

     

     

    Jak jesteś alkoholikiem to od głupiej czekoladki z alkoholem możesz wrócić do nałogu ;)

     

    Jak jesteś graczem, to od zwykłego diablo możesz wrócić do WoWa ( nie polecam). Dlatego lepiej nie.


  6. Oj dobrze by było się odprężyć, lecz niestety nie teraz... poczekam cierpliwie jak wolnego czasu będzie więcej :angry:

     

     

    Też bym pograł.. niestety od gier blizzarda muszę się trzymać daleko, w ogóle od gier online również ;) pozostają mi single playery w które od czasu do czasu sobie pogram.


  7. Bo walka z cieniem,tarcze czy worek który nie oddaje a walka w ringu to dwie różne sprawy.Od początku twierdziłem,że z Pudzianowskiego nic nie będzie.On nie ma do tego talentu i koordynacji,a w dodatku nie ma głowy.Podczas walki się podpala,nie ma wypracowanych automatycznych ruchów,wszystko robi na jednym oddechu a oddech to podstawa.Zwróćcie uwagę,że on się tak napalił na tego Sappa że nawet nie zauważył,że sędzie skończył walkę,on nie kontroluje siebie i otoczenia.W dodatku kilka minut po walce jak rozmawiał z Borkiem to dyszał jak lokomotywa-właśnie dlatego że cała króciutką 40 sekundową walkę zrobił na jednym wdechu.Gdyby Sapp chciał walczyć i to przetrwał, to Pudziań tak jak w poprzednich walkach zrobiłby się czerwony po 2 minutach,a w drugiej rundzie odcięłoby mu tlen i padłby sam na ring.

    Na tarczach na treningu lekko się poprawił,ale o czym my mówimy?To człowiek który od 4 lat nic innego nie robi tylko trenuje 5-6 razy w tygodniu,nawet największe beztalencie załapie podstawy a Pudzian dopiero teraz boksersko wygląda jak średnio uzdolniony amator po pół roku treningów dwa razy w tygodniu.No i dalej ma tą idiotyczną manierę podskakiwania przy każdym ciosie.Dobrze chociaż że wreszcie jakoś bije ten cios a nie pcha,chociaż o pracy skrętowej to dalej nic nie wie.On był,jest i będzie typowym freakiem a nie zawodnikiem i w tej kategorii można go rozpatrywać.Coś w stylu siłaczy w cyrkach którzy wyginali podkowy i rozrywali łańcuchy.

     

     

    Masz bardzo dużo racji. Ale mimo wszystko uważam że pudzian bardzo się poprawił od 1szej walki, i ma dużo lepszą kondycję. Pewnie niewiadomo kim nie zostanie ale szanuje pudziana za to jak ciężko trenuje i ile serca w to wkłada. W ogóle uważam że takim ludziom należy się szacun, bo nie ważne jak im to wychodzi, ważne że dają z siebie 120%, a talent to dar który nie każdy otrzymał.

    Może i pudzian walczy słabo ale każdego dnia wylewa hektolitry potu żeby się poprawić, co zresztą widać po nim bo chudnie.

     

    Za to gardzę takimi jak najman. Gościu ma nadwagę, sadło, i ciężkiego treningu na oczy nie widział w życiu. Zero serca do walki, odklepuje jak tylko go ktoś przyciśnie. Nie chodzi o umiejętnośći, ale o to, że powinien schudnąć z 10kg i ciężko trenować żeby mieć jakąś sportową sylwetkę. Ale po co, kiedy kasa jest, walki też mu dawali bo popularny...


  8. Wielki szacun dla Pudziana i rownie wielki dla Sapp'a za rewelacyjne zachowanie po walce.

    Brawo.

     

    Ja nie mam szacunku do sappa, i do wszystkich zawodników którzy biorą udział w takich trochę ustawionych walkach.

    po Butterbeanie to drugi zawodnik który się ewidentnie podłożył, i wziął czek.

     

    To tacy zawodnicy jak mamed czy materla powinni dostawać największe czeki, bo to co prezentują swoimi umiejętnościami sportowymi wywołuje szacunek i podziw u ludzi. Co do pudziana, owszem poprawił się, kibicuje mu, ok, tylko szkoda że on zarabia więcej niż reszta zawodników, prawdziwych zawodników MMA.


  9. Bez względu na to kto wygra to Materla jest zwycięzcą.

     

    Edit: Brawo Materla

     

    Zdecydowanie to jest prawdziwy zawodnik. Walczyć półtorej rundy pół przytomny i z kontuzjowanym kolanem i wygrał.

    Nie to co najman który odklepuje zanim dostanie w łeb.


  10. Jako laik, ale jednak osoba zainteresowana tematem ciekawi mnie dlaczego uderzenie piescia w rekawicy mialoby byc bardziej grozne niz kopanie w glowe, uderzenia lokciami (bez ochraniaczy) czy tez kolanami (zakladajac, ze formula to dopuszcza)?

    Skad tez wiadomo o dlugofalowych skutkach MMA - bokserow, ktorzy doczekali do emerytury bylo juz wiele pokolen - w MMA chyba nie bardzo (mlodsza dyscyplina)? Czy sa jakies statystyki ile walk przecietnego boksera konczy sie TKO w stosunku do przecietnego zawodnika MMA?

     

    Uzupełniając wcześniejsze informacje chciałem też dodać, że przypadkow zgonu w wyniku walk MMA oficjalnie znanych jest wiecej - okolo 4-5 :(

     

    Co do kasy mysle, ze ciezko bedzie nadrobic chociaz MMA zdecydowanie zyskuje na popularnosci - tu mnie tez zaciekawilo czy w galach boksu sa odpowiedniki freak fights?

     

    no to jest fakt, na dłuższą metę nie wiadomo jak MMA wpłynie na zawodników, choć zawodników po 40 w MMA już trochę jest. Tych kolan, łokci nie jest za dużo, ale fakt że jak już trafi się taki cios to sieje spustoszenie, wiem bo się przekonałem na własnej skórze.

     

    Sęk w tym że tu nie chodziło o jedno uderzenie z rękawicy, a o to że bokserzy w ciągu 8, 10 czy 12 rund ciągle uderzają się dużymi rękawicami powodując mikro wstrząsy głowy. Niech będzie tych ciosów tylko 50, a takich kolan czy łokci zwykle jest kilka. O tu tutaj chodzi, że 50 razy dostać rękawicą i mieć mały wstrząs głowy, to po wielu latach ma złe skutki.

     

    Co do ostatniego, to ja w boksie nie widziałem freak fightów. Bo to nie są te emocje co w MMA, w boksie nie można się kopać, obalać, walczyć w parterze, dlatego takie pojedynki mają większy sens w MMA, gdzie jest mało ograniczeń, więc można wpuścić 2 celebrytów do ringu czy oktagonu i niech się biją jak chcą ;) przynajmniej mi się tak wydaje.

     

    Kolego, strzeliłeś babola a ja go półżartem wyłapałem. Normalną reakcją kogoś, kto walnął głupotę jest np taka buźka ;). Ale Ty mi udowadniasz, co ja wiedziałem, a czego się powinienem domyśleć i dalsze takie. Po co? Każdy może się pomylić, a to tylko forum. Głupio się dzieje, jak ktoś tej pomyłki broni.

    Z mojej strony EOT

    no dobra byłem trochę przewrażliwiony. ;)


  11. 4/3 nie trafia lub trafia słabo

    Chyba, że w boksie wyprowadza się 200% ciosów... ;)

     

     

    idąc Twoim tokiem rozumowania, od kiedy 4/3 to 200% ? przemilczę te matematyczne rewelacje.

    Po prostu chciałem Ci pokazać, że nie warto czepiać się każdego słowa i zaczynać dyskusji o takich rzeczach, kiedy tak naprawdę wie się o co chodzi.. byłem trochę zmęczony od rana, nie spałem dzisiaj w nocy no i napisałem babola, a nawet dwa bo jeszcze ten z liczeniem. Zdarza się każdemu, ale po co od razu udawać że się nie rozumie sensu zdania..

     

    mi głównie chodzi o to że wiedziałeś że chodzi o 2/3 z 2/3, a mimo to wolałeś udawać głupiego że nie wiesz i zaczynać taką dyskusję..


  12. rzeczywiście , moze trochę źle to ująłem, jednak chyba szło bez problemu skumać o co chodzi, chyba logiczne że o 2/3 z 2/3, a nie jakieś 4/3, ale lepiej przekręcać wszystko. Jak ktoś chce żebyś mu nagrał płytę cd i mówi 'wypal płytę' to idziesz ją wsadzić do piekarnika ? nie, bo domyślasz się o co mu chodzi. Tu powinno być tak samo, ale niektórzy strasznie łapią za słówka. No rzeczywiście pomyliłem się tłumacząc to później, pisałem na szybko ;) Wielka katastrofa

     

    Mimo wszystko uważam że jeśli ktoś, zamiast wziąć sens zdania normalnie, co nie było zbyt trudne, bo szło się domyślić że chodziło o 2/3 z 2/3, przekręca to zupełnie i robi jakieś wywody, to chyba ma jakiś problem ze sobą, sorki za szczerość. Nie wiem może jakaś próba dowartościowania się w stylu ' patrz, wytknę Ci błąd w pisowni ! ale jestem teraz fajny !'. Nie wiem w ogóle czemu miał służyć ten post, i ta dyskusja o tych '2/3', bo to jest z leksza żałosne. Ja rozumiem wytknąć komuś, jak pisze ze strasznymi błędami ortograficzymi, albo jakieś zdanie kompletnie bez sensu, ale przyczepić się o 1 słowo którego można było się domyślić, jakie miało tam znaczenie ? Chłopie, ogarnij się, naprawdę.


  13. Przyganiał kocioł garnkowi- a odejmowanie jest w której- w drugiej klasie podstawówki??? ;):lol:

     

     

    haha masakra ale strzeliłem babola :D i pomyśleć że dziś pisałem mature z matmy. Nie no, pomyliłem się ze zwykłego zmęczenia, zdarza się. Przynajmniej trochę śmiechu jest. Oczywiście miało tam być 34 a nie 44 ^

     

    Co do MMA to rzeczywiście gaże są nieciekawe póki co, lesnar dostał pół miliona dolarów, a floyd mayweather za ostatnią walkę w boksie spodziewa się 60mln dolarów, choć on to akurat wyjątek.

    Ale to się zmieni, im więcej ludzi będzie to oglądać tym większa będzie kasa dla zawodników.


  14. Cieszę się że napisałeś normalnego posta. W taki sposób można rozmawiać. To że mamy odmienne zdanie nie znaczy że musimy się oskarżać o brak wiedzy ;)

     

    Masz rację w wielu punktach, nie twierdzę że nie, choć uważam że w każdym sporcie walki można się 'załatwić'. Miejmy nadzieje że przyjda kiedyś czasy że z MMA będzie się dało utrzymać i zarabiać przyzwoite pieniądze będąc mniej znanym zawodnikiem. Kontuzje można nabyć zarówno w trakcie przygotowań jak i w trakcie walki. Sam niedawno miałem problem z prawą dłonią. Rzeczywiście na dłuższą metę uprawianie boksu nie służy głowie, ale na MMA patrzę trochę przez pryzmat czegoś innego .. w sensie że MMA jest brutalne, chodziło mi o to że są tam akcje w stylu kolano na głowę, w stanach można też łokciem ;) Odkąd zebrałem pierwszy raz w życiu takim kolanem w łeb, to zawsze mialem w głowie myśl 'kurde ale że za takie pieniądze zbierają takie ciosy'. Bo jakby nie było, drugi raz bym tego wolał nie przeżywać ;p ale to moje subiektywne odczucie. Jak ktoś ma predyspozycje to racja, co innego ma trenować...


  15. Ciekawe rzeczy mówisz. Per saldo więc 4/3 nie trafia lub trafia słabo, z czego wniosek, że 1/3 chyba ma odwrotny kierunek, czy jak?

    Chyba, że w boksie wyprowadza się 200% ciosów... ;)

     

     

     

    Hm 2/3 ciosów nie dochodzi celu, a z pozostałych 2/3, trafia słabo lub nie czysto. Jeśli 2/3 z 2/3 to dla Ciebie 4/3 ... nie no ja nie chce być niemiły, ale ułamki są w 4 klasie szkoły podstawowej. Można to wyjaśnić na prostym przykładzie.

    Bijesz mnie 100 razy. 66 ciosów nie trafia, czyli 2/3 (w zaokrągleniu) a z pozostałych 44 , 29 trafia słabo i nieczysto, czyli około 2/3. Zostaje 15 ciosów które trafiły dobrze. ;)

     

     

     

    Oczywiście, masz rację. Zauważ tylko, że te właśnie Koksy, Pudziany i Najmany nakręcają koniunkturę i to dzięki nim MMA zyskuje tzw. "szeroką popularność". Powiedzmy sobie szczerze - eksplozja zainteresowania MMA nastąpiła, kiedy zaczęto organizować takie właśnie walki. Ja akurat interesuję się MMA od dawna, ale wiele osób z mojego otoczenia praktycznie dowiedziało się o tym sporcie dopiero kiedy Pudzian walczył z Najmanem.

    Ci goście niewiele wnoszą do MMA, za to są bezcenni dla wzrostu popularności tej dyscypliny. A to, że przy okazji nabijają kasę sobie i organizatorom, to już inna bajka

     

    To prawda, problem tylko w tym że ludzie zwracając uwage na takie walki typu 'show' zapominają o prawdziwych zawodnikach mma którzy tracą zdrowie dla tej dyscypliny, bijąc się czasem za kilka tysiecy zł za walkę, a dostają po głowie znacznie bardziej niż najman, pudzian i inni showmani razem wzięci. A szkoda. Oczywiście ja wiem i przepraszam że się wypowiadam szczególnie meinarda, ja wiem że się nie znam, ale to co napisałem powyżej to tylko realia o których na codzień opowiadają mniej znani zawodnicy MMA.

     

    Jeden z mniej znanych zawodników, gdy spytałem go o mma, bardziej o jego karierę powiedział mi tak. "Nie pakuj się w to. Dużo bólu, mało kasy. Sory, kasy to z tego w ogóle nie ma bo przygotowania też kosztują".

    I o to mi chodziło w moich postach, a nie o to żeby kłocić się o to gdzie jest więcej kontuzji...


  16. Nadrabiam zaległości na forum po 10-dniowej nieobecności i jest to kolejny (n-ty) temat, gdzie bardzo się udzielasz i uzurpujesz sobie prawo do bycia ekspertem z niepodważalną wiedzą w wielu dziedzinach. W którymś temacie przeczytałem także, że masz całe 20 lat...

     

     

     

    No mam 20 lat, i co z tego ? Ale czy ja wypowiadam się tak jak meinard w stylu 'Ty nie pisz o tym, bo mało wiesz, a Ty nie wypowiadaj się na ten temat, bo mało wiesz' ?

     

    Trenuje to chyba mam jakieś pojęcie o temacie, dlatego normalnie rozmawiałem na ten temat.

     

    A druga sprawa, 'uzurpujesz sobie prawo do bycia ekspertem z niepodważalną wiedzą w wielu dziedzinach'

     

    niby w jakich ? bo nie wiem o czym piszesz

     

    swoją drogą myślałem że forum jest po to żeby się udzielać ale jak widać pomyliłem się ;)

     

    Jeśli pisanie postów przeze mnie to taki problem, to przepraszam że śmiałem napisać moje 3 grosze, jeśli ma Ci to ulżyć to mogę nie wchodzić na to forum ;)


  17. anum47, ewidentnie, sądząc po Twoich postach, nie masz ZIELONEGO pojęcia o mma, po co więc się na ten temat wypowiadasz? :) powtarzasz mity wyczytane w fakcie czy superekspresie, nie interesujesz się tematem, znasz go pobieżnie, więc naprawdę nie rozumiem po kiego mówisz o czymś, na czym się nie znasz?

     

    te urazy, śmiertelność w mma - bzdura. mma jest dużo mniej kontuzjogennym sportem od boksu. w boksie 2/3 ciosów pada na głowę, co przekłada się na poważne urazy, odzywające się albo od razu, albo po zakończeniu kariery. natomiast walki mma często kończą się przez poddanie i groźnych ciosów nie ma w nich zbyt wiele - często czysty strzał jest nokautującycm, a nie tak jak u bokserów, obijanie głowy przez kilkanaście rund. w boksie są ponadto cięższe rękawice, a więc i ciosy są dużo bardziej odczuwalne, zwłaszcza dla zwojów mózgowych. no i częstotliwość walk w boksie jest dużo większa niż walk mma.

     

    poza tym śmiertelność - w boksie przypadków śmiertelnych powiązanych bezpośrednio ze sportem (czyli w trakcie walki lub bezpośrednio po jej zakończniu) było ponad tysiąc. w mma - raptem kilka. nawet biorąc pod uwagę krótszą historię tego sportu, to i tak wynik procentowo gigantycznie mniejszy, niz w boksie.

     

    więc apeluję raz jeszcze - nie wypowiadaj się na tematy, o których mało wiesz.

     

     

    Parsknąłem śmiechem tylko. Tak się składa że już długo trenuje sporty walki, przeważnie boks, mma też liznąłem. Za to Twoja wiedza wygląda na tak zwaną 'ogladałem w TV ale nigdy nie byłem na sali'.

     

    Tak jak wnioskuje jesteś młody i to bardzo, nie oceniaj ludzi których nie znasz i o których nie masz pojęcia. Twój post śmierdzi gimnazjalną gadką na odległość, nie znasz człowieka ale oceniasz, a tak się składa że źle trafiłeś bo jestem zawodnikiem.

     

    powtarzasz takie bzdury i slogany że chce się płakać, spójrz na KSW, co chwila jest zmiana zawodnika przed walką bo któryś doznal kontuzji, w boksie jest to rzadsze, ale to już nawet nie o to chodzi, jeśli uważasz że częstotliwość walk w mma jest mniejsza, to popatrz sobie ile niektórzy zawodnicy toczą walk w roku, nieraz i po 8-10.

     

    Bo tak naprawdę o kontuzje mozemy klocic się do jutra, mi chodziło o PIENIĄDZE z tego sportu, które w mma są nieporównywalnie mniejsza, i jest to ogromna różnica, no chyba że wiesz lepiej i uznasz że ja się nie znam ;)

     

    Co do boksu to powiem Ci tyle, tam 2/3 ciosów w ogóle nie dochodzi celu, kolejne 2/3 nie trafi całkiem czysto, i koniec końców, czystych mocnych ciosów wcale się dużo nie przyjmuje. Oczywiście jest to wszystko uzależnione od stylu, Riddick Bowe w walce z andrzejem gołotą przyjął taką ilość mocnych ciosów że zupełnie się zmienił i zaczął mu się plątać język, a inni bokserzy, choćby oscar de la hoya pomimo wielu walk, nie widać po nich ani trochę urazów głowy.

     

    Życzę Ci żebyś sprzed swojej klawiatury, na której jak widać regularnie trenujesz, trafił choć raz na salę treningową, i wtedy możemy pogadać ;)


  18. Kilku zawodników mma zmarło po walkach dlatego ten sport jest zakazany w wielu krajach.

    Poczytajcie trochę o tym ;) Co do bokserów po części macie racje, niektórzy, szczególnie Ci co szli na żywioł i dużo ciosów przyjmowali, rzeczywiście dostali po głowie i słabo się wysławiają teraz. Ale w mma jest podobne, spójrzcie na jamesa thompsona , ostatniego rywala pudziana. Powiedzcie mi że on się umie wysłowić...

     

    Ale to już nawet nie chodzi o to. Z MMA jest tak mała kasa że nie da się z tego żyć, dlatego zawodnicy MMA normalnie pracują. W polsce tylko 3-4 zawodników żyje tylko z MMA. A co do bokserów, to większość żyje tylko z boksu, bo z tego idzie się spokojnie utrzymać.

     

     

    http://sport.onet.pl/kickboxing-mma/zawodnik-mma-zmarl-po-walce,1,3313603,wiadomosc.html

    Tu artykuł o zawodniku który jest śmiertelną ofiarą MMA. Rzeczywiście, te ciosy z rękawicy mma są tak słabe że zmarł od obrażeń głowy...

     

    Inna historia to znany w polsce zawodnik KSW Krzysztof kułak, który tak zajechał w MMA kręgosłup że o mały włos nie został kaleką skazanym na wózek.

     

    W boksie rzeczywiście zmarł jeden koreańczyk, ale to było 30 lat temu, zmarł po 15 rundowej walce, po której zaostrzono pewne zasady, zmieniono długość walk do 12 rund, i wprowadzono jakieś zmiany jeśli chodzi o rękawice chyba.


  19. W boksie jak masz dobrą obronę to mało obrywasz, w dodatku są bandaże + rekawice więc to nie to samo co dostać z pięści. Za to w mma zajedziesz sobie wszystkie kości + kręgosłup. Ale to nie o to chodzi. Chodzi o pieniądze. dobry zawodnik w mma ( dobry, nie taki na poziomie mistrzowskim) np taki bijący się na ksw, dostanie za walkę np 20 tysięcy, z czego jeszcze koszty przygotowania ma. A bokserzy ? Piotrek wilczewski który jest zawodnikiem europejskiej klasy , za ostatni pojedynek dostał około 100 tysięcy euro, po odliczeniu nawet wszystkiego, niech by mu zostało 60% z tego, to i tak 60 tysiaków i to w euro.. Co się opłaca bardziej ? chyba wiadomo.


  20. ja nie rozumiem ludzi co pakują się w mma. Strasznie kontuzje, połamane kości, porozbijane głowy kompletnie, a pieniądze z tego FATALNE. Co innego boks - tam nawet średniak się dorobi, a przy odrobinie szczęścia nie dostanie tak dużo po głowie.


  21. Złoto to dobra inwestycja - w każdym roku drożeje i to dużo więcej niż te marne 6% które dają na lokatach. Przynajmniej ja zamierzam tak inwestować pieniądze które odłoże, między innymi tak.

     

    .. ale najpierw musze tą kase zarobić.

    Ale tak co do emerytury, to powiem wam tak. Dla mnie ten temat jest z kosmosu. Dlatego że jestem młody i mam 20 lat ? Nie, dlatego że moje pokolenie nie dożyje emerytury, a nawet jak dożyje to jej nie dostanie. Przyczyna jest prosta, w tym kraju prawie nikt nie ma lub nie chcę mieć dzieci, albo ma max jedno, co jeden człowiek to albo gej, albo singiel, albo chcę mieć dzieci a nie może. Niedługo będziemy starzejącym się społeczeństwem w którym co 2 osoba to człowiek starszy, więc kto zarobi na te emerytury ?

    Bo to co teraz nam zabierają na nasze 'emerytury' idzie na utrzymanie obecnych emerytów. Moje pokolenie już nie dostanie emerytury, więć nastawiam się na to że będę pracował do usranej śmierci.

     

     

    Co do kursów , szkoleń itp to zależy co przyniesie efekt. Najlepszą formą zabezpieczenia się na przyszłość jest o dziwo posiadanie wykształcenia technicznego/zawodowego w stylu spawacz/ślusarz/operator obrabiarki. Możecie się śmiać, ale od kilkunastu lat takich zawodówek już nie ma, i lada dzień zacznie się desperackie poszukiwanie takich pracowników, właściwie już się zaczeło. Skończyłem tydzień temu technikum mechaniczne, w którym 1 szej klasy już nie otworzono z braku chętnych. Dzisiaj jest tak że możesz skończyć studia i mieć wyższe wykształcenie, języki, kursy, a nie znajdziesz pracy za więcej niż 1200zł. Bo ileż może być miejsc pracy jak dzisiaj każdy idzie na studia i to większość na humanistyczne. Za to do 'brudnej roboty' nikt się nie chce brać, dlatego z roku na rok jest coraz lepiej płatna ;)

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.