Świadome kupowanie zegarka to ciągła walka emocji z rozumem a kompromisy to nie kwestia „czy będą” tylko „jakie”. Wiedza, lata własnych doświadczeń z różnymi zegarkami oraz wolny budżet to oczywiście najważniejsze składniki dorastania. Każdy ma swój subiektywny ranking ładności projektu, precyzji, niezawodności skali skomplikowania czy zdobienia mechanizmu, pozycjonowania marki, ergonomii użytkowania, budżetu który trzeba wyłożyć a czasem ile można odzyskać itd. W przypadku każdego zegarka od nowa układamy swoją piramidę ważności tych kryteriów starając się by poza emocjami było choć trochę rozumu. Z mojego subiektywnego punktu widzenia popełniałem już kompromisy w każdym departamencie z wyjątkiem podobania się projektu szczególnie w tej części ( tarcza, koperta ) którą cały czas widzę - jak coś mnie kłuje w oczy to nie ma siły żebym zdzierżył to na nadgarstku. Na szczęście zrozumiałem to już po pierwszym błędzie. I to względy estetyczne decydują, że także w tym roku nie szukam dla siebie nic w ofercie AP.