Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

desmo

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    9432
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    12

Zawartość dodana przez desmo

  1. „Ulubiona konfiguracja hiszpańskich miłośników” usłyszałem kiedyś w madryckim butku No1.
  2. A dlaczego akurat kompleksy przyszły koledze do głowy? Podobno kolega nie lubi etykietowania i oceniania użytkowników...Mam wrażenie że po raz kolejny emocje przeszkadzają koledze w trzeźwej ocenie sytuacji...nikt nie kwestionuje cenowego pozycjonowania jakie wybiera na przykład firma PP czy L&S , obłudą jest jedynie wciskanie przez Sterna dętych historyjek nt liczby wykwalifikowanych zegarmistrzów czy „zabijaniu szwajcarskiej jakości” zamiast milczenia w tym temacie albo przyznania że ograniczona produkcja zegarków w stali czy kontrolowanie cen komplikacji to strategie maksymalizacji zysku. Swoją drogą krytyka Tag Heuera za oferowanie tourbilliona za 15 tyś dolarów to dopiero jest „ joke” ...jakby celowali w ten sam segment klientów...to się nazywa zmowa cenowa.
  3. Tak granicznie kolego vvv. Abstrahując od mieszanych uczuć jakie mam dla koncepcji chronodivera dla mnie był za duży i gubił proporcje na przykład za małe pushery do tego zegarka
  4. A w stali masz kilka ...gdzie tu równouprawnienie ;-)
  5. Ale przecież nie jest tajemnicą że za złoto w zegarku można policzyć wielokrotnie więcej niż w jakimkolwiek innym wyrobie jubilerskim. A jeśli marka z TOPu to nawet jeszcze więcej, podobnie było z wielkimi komplikacjami do czasu kiedy Tag Heuer udowodnił że można je sprzedawać za mniejsze pieniądze. Za co zresztą zbeształ go publicznie Mr. Stern odsłaniając kolejny raz swą obłudną naturę. Pozostaje jeszcze percepcja klientów - jak się okazuje niektórym nie wystarcza świadomość że mają zegarek z wielkimi komplikacjami od cenionego producenta ale chcieliby by jego wartość podkreślał cenny kruszec. A może po prostu ludzie bogaci lubią ciepły odcień złota a nie chłodny stali ;-)
  6. Fajna historia. Pytanie czy materiał zniknął bo nie był korzystny marketingowo i teraz obowiązuje wersja o „ nie zatrzymaniu się” czy anegdota jest po prostu wyssana z palca.EDIT: widzę że nie mnie jednemu przyszło to do głowy ;-)
  7. No nie wiem, nawet w tym nie fair bling pojedynku :-)
  8. Dla onieśmielonych blaskiem złota na pewno ;-)
  9. Biżuteria to od poprzednich dwóch edycji Omegi 300 zwłaszcza z cermiczną taflą o pardon tarczą ;-)
  10. Nowy klasyk i z kolorami widzę kolega nie ma problemów ;-)
  11. Żaden zegarek nie wygląda lepiej na gumie niż na bransolecie ;-)
  12. Wbrew pozorom w dobrym miejscu pisałeś ;-) ale uważam że nie jest tak źle z Rolexowym wsłuchiwaniem się w głos klientów i reagowaniem na ruchy na rynku...Dla mnie pojawienie się w krótkim odstępie czasu nowych atrakcyjnych odsłon dwóch kultowych modeli , czy zaproponowanie nowych lepszych ( także patentowo ) mechanizmów, poprawienie proporcji w DJach, zaproponowanie budżetowych ale dobrze zaprojektowanych OP czy oficjalne przyznanie rekordowo wydłużonych okresów między przeglądowych to nie tylko reakcja na trendy rynkowe ale także odpowiedź na zasłużoną krytykę klientów. W ramach polityki którą prowadzą - poprawiają co mogą w ofercie. Ostatnie propozycje Omegi są dla mnie znacznie bardziej kontrowersyjne. Na przykład 300-tka skończyła się na tej.
  13. Tyle że wyglądał bardziej jak współczesny DayDate bez dni, mniejszy bezel, nieco inna bransoleta i złoto się bronią w tamtym modelu.
  14. Omega jest od tego żeby była...wchodzę, kupuję, wychodzę...bo po miesiącu od targów zapominam że chciałem ją kupić...
  15. Powrót do kultowego mechanizmu jest fajny o ile nie skończy się niedostępnymi przez rok od premiery limitkami ze złota które będą sprzedawane „ekskluzywnie we współpracy z luksusowym domem handlowym w Dubaju...”
  16. A tam nikt. Znam takich co już któryś egzemplarz jednego i drugiego mieli. A w przypadku niektórych pokazywanych już zegarków Omegi nie ma ich od 10 m-cy od premiery. I nie jest to pierwszy rok z takimi obsuwami, także nawet handlarz ich nie widział w przeciwieństwie do Rolexa :-(
  17. Z całym szacunkiem niech marka Omega wywiązuje się w terminie ze swoich obietnic bo co roku ma gigantyczne obsuwy w prezentowanych byle szybciej modelach to po pierwsze , po drugie niech nie rezerwuje tego mechanizmu dla modeli w złocie bo to nie jest DNA Moonwatcha, po trzecie Rolex raczej mocno zaskakuje na plus ostatnio ofertą jak najbardziej spełniając życzenia wiernych klientów - chcieli Pepsi w stali - jest, chcieli poprawionego DJa 2 - jest a bonusowo dostali ostatnio hitowe Daytony i nowe mechanizmy także bez przesady.
  18. Pewnie. Mnie łatwiej bo mam wszystkie Rolexy które chciałem mieć ( zarządzanie własnymi oczekiwaniami to też jest dobry sposób ;-) ale nie rozumiem Bartek czego oczekiwałbyś od Rolexa w tej sytuacji? Jakoś nikt nie ma pretensji do AP że robi tak mało zegarków - ich decyzja biznesowa. Obecnie w branży panuje niezły burdel , firmy przestają rozumieć zmiany na rynku, nie potrafią zarządzić popytem i podażą, cierpią z powodu przecen lub odkupując stock aby im zapobiec, rzuciły się na e- commerce, kładą łapę na wtórnym rynku, produkują podstawowe modele według recepty księgowych i kuszą nowych klientów kolorowymi paskami, wymieniają managerów na tych młodszych w nadziei że znajdą sposób na niepewne czasy a Rolex stosuje prosty model biznesowy pozwalający mu sprzedawać na pniu bez przecen niemal całą kolekcję...ja nie karmię tego potwora ale są tacy co płacą premium za model z aktualnej kolekcji. Do nich miej pretensję ...jakby wszyscy zastrajkowali to za dwa lata każdy dostałby swój wymarzony model z lepszym mechnizmem w cenie retail plus kawa gratis ;-)
  19. No cóż według mnie to grey market ( handlarze i ich klienci oraz nieuczciwi AD ) powodują „ kolejki” a nie Rolex. Co do starszych zegarków - też uwielbiam ich vintydżowy klimat i tak długo jak były tańsze niż te od AD uważałem że są świetną alternatywą. Po 10 latach gdy coraz więcej z nich to frankeny ( o super fejkach białych kruków już nie wspominam ) nie uważam aby ryzyko było warte tych samych pieniędzy co zakup bez ryzyka nowego zegarka.
  20. Co masz na myśli pisząc marketingowy bełkot?
  21. Szkoda że najpierw musisz ukończyć z wyróżnieniem tajne komplety z Rolexowych kombinacji ( a podstawa programowa zmienia się szybciej niż w naszym nowym starym komitecie edukacji narodowej ) , później naszykować tyle PLNów ile za współczesną nówkę , ubezpieczyć się od złych decyzji ( nie wiem czy znajdziesz TU chętne ) i martwić się czy możesz wskoczyć do wody w tym youngtimerze....no to trzeba mocno kochać ;-)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.