Przyznam, że na codzień z uwagi na zmianę zegarków co kilka dni nie zwracam uwagi na dokładność ich chodu , przynajmniej do czasu gdy ktoś zwróci mi uwagę ( zwykle z przekąsem) że mój szwajcarski zegarek myli się o 5 min. Wtedy zawstydzony przestawiam wskazówki i z trwogą przystępuję do kilkudniowej kontroli chodu. Jeszcze nigdy nie okazało się że to wina zegarka , zawsze bowiem dochodzę do wniosku że to ja ustawiając zegar w porannym amoku nie potrafię odróżnić „20, od 25 po” ;-)