Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

Matragon

Nowy Użytkownik
  • Content Count

    21
  • Joined

  • Last visited

Posts posted by Matragon


  1. Mi bardziej podoba się Golden Eye. Tu chyba znacznie lepiej udało się połączyć design z funkcjonalnością. Airman to każdy jest ciekawy :D

     

    Golden Eye jest specyficzny, obiektywnie śliczny - ale złotko nie do wszystkiego pasuje i trzeba je lubić ... Ja nie przepadam.

    Czarna koperta to też wyzwanie ... Osobiście zdecydowanie wolę uniwersalny chłód tradycyjnej stali ;D Dlatego SUB'11 ze stalowym bezelkiem - jak dla mnie (zastrzegam - w 100% subiektywnie) to strzał w 10 a nawet w 11 ... :D


  2. Glycine Combat SUB Stealth został nominowany do zegarka roku w kategorii Sport przez Askmen

    http://uk.askmen.com...3_watch_awards/

     

    Czerń jest w rzeczy samej pociągająca ... ale moim zdaniem - ten model ma jedną istotną wadę - cyferblat jest kompletnie nieczytelny - czarne wskazówy na czarnym tle ... dla mnie to nie do przyjęcia. Designersko - oczywiście zgodnie z modą i zegarek jest naprawdę ładniutki ... no ale umówmy się - nie jest to opcja "user friendly" - zwłaszcza jak komuś zależy na szybkim sprawdzeniu czasu w trudnych warunkach ... (pod wodą, za kierownicą, na scenie) ... Combat Sub - TAK, ale wersja Stealth - ???


  3. Może to kwestia tej bransolety, ale według mnie zdecydowanie lepiej wygląda na pasku.

     

    Też mam takie wrażenie - wizualnie pasek sprawdza się lepiej, tworzy kontrast do srebrnego bezela i współgra z kolorem cyferblatu, chyba jednak wrócę do paska ... i tu właśnie pojawia się puenta - dlaczego kupiłem na próbę nieoryginalną bransoletę ;)


  4. No nie ma, w jakiejś partii towaru wykonanego prawie w tym samym czasie może się zdarzyć reguła, ale również nie ma żadnej pewności. Dla swojego zegarka każdy powinien zbadać to doświadczalne, jak mu na tym zależy, a najlepiej udać się do zegarmistrza niech pomierzy odchyłki w różnych pozycjach na chronokomparatorze i wtedy można najlepiej wybrać odpowiednią pozycje leżakowania.

     

    dzięki !


  5. Nawet takie same mechanizmy potrafią różnić się pod tym względem znacznie.

    Czyli tłumacząc na nasze, doświadczenie forumowiczów na nic się Tobie nie przyda.

     

    Piotrze - zgodzisz się na pewno ze mną - że sprawny zegarek mechaniczny - każdy, jaki by nie był -

    na (ruchomej) ręce będzie minimalnie wolniejszy niż w stanie spoczynku ... to wynika z praw fizyki ...

    (oraz mojego własnego doświadczenia w tej materii)

     

    Zastanawiam się więc (na głos - na forum) czy BYĆ MOŻE istnieją jakieś ułożenia zegarka względem

    płaszczyzny wykorzystujące oddziaływanie tych samych zasad fizycznych na szybkość jego pracy ...

     

    Czyli tłumacząc na nasze - przykład : 'większość zegarków leżąc 'na płasko' - przyspiesza lub większość

    zegarków leżąc koronką w dół / do góry - zwalnia.' Pytanie uproszczone - czy istnieją (jeśli tak - jakie) -

    uwarunkowane fizycznie, pozycje w których zegarek będzie miał tendencje do przyspieszania / zwalniania.

     

    Rozumiem Piotrze - że Twoja odpowiedź brzmi : "nie ma takich uniwersalnych pozycji" ... ?


  6. Ło Boże... Kup sobie chronokomparator i sprawdź w jakiej to pozycji Twoja ETA chodzi najdokładniej, może to być pozycja na prawym górnym uchu pod kątem 87º43'25''. :D

    Nawet takie same mechanizmy potrafią różnić się pod tym względem znacznie.

     

    Piotrze ... spokojnie - ja to wiem ... ;D

     

    Pytałem raczej o doświadczenia forumowiczów w tej materii niż jakieś recepty na 'dokładność'

    Twoje 'Ło Boże' jest tu raczej nie na miejscu - choć rozumiem że wałkowanie tematu 'Tissota'

    mogło Cię już nieco pozbawić dystansu do wszelkich rozmów o precyzji ... hahahaha ... :D

     

    Powtarzam więc - jeszcze raz - nie mam potrzeby wyciskania z mojego zegarka 'więcej' niż te aktualne +5/sek na dobę, zadałem tylko pytanie - dotyczące praktyk stosowanych przez forumowiczów w celu kompensacji drobnych odchyleń ...Wiem, że te sposoby mogą być różne - w zależności od egzemplarza zegarka, oraz sposobu jego użytkowania za dnia,niemniej jednak - być może są jakieś ogólniejsze prawa fizyczne pozwalające przypuszczać, że zegarki mechanicznie generalnie mają tendencje do np.: 'zwalniania koronką w górę' lub 'przyspieszania na deklu' ... ;) stąd mój post ...


  7. Korzystając z popularności tego tematu - mam pytanie do koleżeństwa.

    W jakiej - (z waszego doświadczenia) - pozycji spoczynkowej, najlepiej

    pozostawić na noc zegarek na mechanizmie ETA 2824-2, który :

     

    - w ciągu dnia na ręce nie wykazuje odchyleń (noszony 7:00 - 22:00)

    - w nocy dodaje sobie 5 sekund (22:00 - 7:00)

     

    sprawdzałem na płasko, oraz koronką w górę ... na płasko dodawał 7 sekund,

    są jeszcze jakieś inne sprawdzone pozycje ... ? szczerze mówiąc - te 5 sekund

    specjalnie mi nie przeszkadza ... Ale jakby to była tylko kwestia odkładania w

    określony sposób - to czemu nie pomóc czasomierzowi być punktualniejszym ... :D


  8. Zgodnie z obietnicą - fotki ślicznotki : Glycine Combat SUB'11

    wersja: 3863.198 G-D9 - moim zdaniem najładniejsza, a już z

    całą pewnością najbardziej uniwersalna, wygląda znakomicie

    zarówno do marynarki z koszulą, jeansów, jak i starej bluzy ...

     

    Czytelność cyferblatu - powalająca, godzinę widać z daleka.

    Średnia dobowa po trzech dniach +5 sek / 24h - (na ręce w

    godz. 7:00 - 22:00, pozostały czas na leżąco, nieruchomo).

     

    Jedyne co zmieniłem "na dzień dobry" to pasek ... niestety w

    oryginalnej gumie - stopień sztywności jak dla mnie za duży,

    jej miejsce zajął więc sympatyczny pasek sylikonowy obszyty

    białą nitką dookoła - co daje fajny efekt estetyczny (I like it).

     

    Reasumując - jestem bardzo zadowolony z zakupu, zwłaszcza

    że relacja cena / jakość jest w tym przypadku więcej niż dobra.

    Przymierzając się do zakupu rozważałem jako konkurencję dla

    Glycinki - Longinesa Hydroconquest oraz Seiko Sumo ... Efekt

    jak widać ... Brałem pod uwagę bardzo wiele różnych aspektów,

    począwszy od mechanizmów (w Longinesie - ten sam co w SUB),

    poprzez gabaryty zegarka, uniwersalność designu, wykonanie,

    czytelność cyferblatu, dostępność pasków / bransolet itd. itp ...

     

    Szukałem zegarka na co dzień, aczkolwiek spełniającego ważne

    dla mnie kryterium wodoszczelności 200m. Osobiście nie jestem

    fanem przesadnie Diver'owskiego designu ... nie nurkuję, za to

    lubię popływać kajakiem i popluskać się w wodzie ... mając przy

    tym absolutną pewność, że zegarkowi nic nie grozi ... Wcześniej

    miałem m.in. Seiko Monster'a (za duży / za ciężki) czy Eposa w

    wersji Sportive 3396 - ten z kolei zbyt Rolex'owaty, bez własnego

    charakteru ... Teraz już wiecie dlaczego Glycine Combat SUB'11.

     

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.