Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

Robi One Kenobi

Użytkownik
  • Content Count

    389
  • Joined

Posts posted by Robi One Kenobi


  1. Dzień Dobry (lub Dobry Wieczór)!

    Oferuję na sprzedaż zegarek jak w tytule. Jest to moje indywidualne zamówienie bezpośrednio od Stowy, które zrealizowałem niemal dokładnie rok temu. Wersja "no logo" oraz "no date", czyli kwintesencja prostoty i oszczędnej formy. Werk to ETA 2824-2 w wersji top, wyregulowany perfekcyjnie. Wskazówki barwione wysokotemperaturowo na niebiesko, co widać jedynie pod pewnym kątem. Koronka jest typu "push-pull" (cebulka) i razem z niebieską poświatą wskazówek trochę ociepla surową formę zegarka. Luma (jak to u Stowy) jest na najwyższym poziomie. Szafirowe szkło jest grube i lekko sferyczne z wewnętrznym antyreflleksem. Dekiel transparentny (również z szafirowym szkłem). Klasa wodoszczelności - 200m. Koperta ma średnicę 43mm, choć z powodu stożkowatego profilu wizualnie dałbym jej najwyżej 42mm. Pomimo tego za każdym razem miałem nieodparte wrażenie, że zegar jest dla mnie za duży. Jest to jedyny powód sprzedaży zegarka, którego w innym wypadku nigdy bym się nie pozbył. Zegar sprzedaję na oryginalnym skórzanym pasku (24\24mm), który był użyty zaledwie kilka razy i od kilku miesięcy leży w pudełku razem z zegarkiem. W komplecie jest metalowa walizka, wszystkie dokumenty, gwarancja i dowód zakupu. Jest również dość imponujące kartonowe pudło transportowe z firmowym logo Stowy.

    Stan zegarka to 9\10. Pasek jest lekko odciśnięty w miejscu zapięcia, natomiast na samym zegarku nie dopatrzyłem się żadnych śladów użytkowania.

    Zdjęcia są robione telefonem, bez żadnych upiększeń, w dniu dzisiejszym. Kilka z nich przedstawia zegar na innym pasku, który założyłem tylko do zdjęć (lubię kontrastowe przeszycia) i który nie należy do oferty.

    Cena już z wysyłką to 4,6K 4,4K. Nie wykluczam ew. wymiany z dowolnym rozliczeniem na zegarek w podobnym stylu, z dobrym i dokładnym werkiem, wysoką wodoszczelnością do średnicy 40mm.

    20210322_153010.jpg

    20210322_153028.jpg

    20210322_153053.jpg

    20210322_153139.jpg

    20210322_153240.jpg

    20210322_153251.jpg

    20210322_155026.jpg

    20210322_155423.jpg

    20210322_175526.jpg


  2. Witam!

     

    Oferuję na sprzedaż multisportowy zegarek Coros Apex w wersji Pro. Kupiony pod koniec listopada tutaj. Zegar bez żadnych, nawet najmniejszych śladów użytkowania. Oryginalny pasek jest nieużywany, ponieważ tymczasowo zastąpiłem go paskiem od Garmina Forerunnera, który został mi po sprzedaży. Zegarek był używany sporadycznie na co dzień i nie był nigdy wykorzystany w celach treningowych. Nie uprawiam czynnie żadnego sportu i choćby z racji wieku pozostaje mi okazjonalna turystyka piesza i czasem jazda rowerem. Zegar jest świetnie wykonany i z najlepszej jakości materiałów (szafirowe szkło, utwardzona tytanowa ramka). Na szczególną uwagę zasługuje czas pracy na jednym ładowaniu, który jest jak na razie nie do pobicia (szybkość ładowania zegarka to już prawdziwe mistrzostwo świata). Corosa ładowałem raz na dwa tygodnie mając jeszcze 20-25% baterii. Używałem go jako "zwykły" zegarek ze stałym monitorowaniem pulsu, krokomierzem i analizą snu. Sporadycznie włączałem GPS, pulsoksymetr i tryb nocny (stałe podświetlenie automatycznie wyłączające się po wschodzie słońca). Wszystkie funkcje działają perfekcyjnie, podobnie jak dedykowana aplikacja. 

    W komplecie wszystkie pudełka, cała sklepowa dokumentacja z gwarancją i dowód zakupu.

    Jeżeli ktoś rozgląda się za podobnym urządzeniem, to z czystym sumieniem polecam Corosa.

    Zdaję sobie sprawę, że moja opinia jako sprzedającego może być traktowana z przymrużeniem oka. Zachęcam zatem do poczytania w internecie bardziej wiarygodnych opinii, których już trochę jest.

    Zamieszczone przeze mnie zdjęcia nie należą do wybitnych i dopatrzyłem się tam paprochów. To tylko paprochy, które można zdmuchnąć ;) 

    Cena już z wysyłką - 1850 1700 zł (preferuję paczkomaty)

    Zamian nie przewiduję, ale nie mogę również tego wykluczyć jeżeli coś mi się spodoba (prosty i czytelny zegarek 38-39mm max z dowolnym rozliczeniem)

    20210221_112548.jpg

    20210221_112610.jpg

    20210221_113005.jpg

    20210221_113252.jpg

    20210221_113351.jpg

    20210221_113552.jpg

    20210221_115223.jpg

    20210221_115247.jpg

    20210221_115829.jpg


  3. Pełna zgoda. Ja jednak już dawno przestałem przeceniać twardość materiału, z jakiego wykonany jest zegarek. Jeżeli komuś na tym tak bardzo zależy, to ma do wyboru dobre utwardzenie w Damasko, ceramikę Rado, albo Tungsten (choćby w Lum-Tec-u). Kiedyś bawiłem się w takie zegarki, ale materiały, z których były wykonane jakoś nie sprawiały mi frajdy (początkowy zachwyt pomijam ;) ). W 2010 roku opisałem tu nawet mój pierwszy tungstenowy zegarek zachwalając jego twardość ( link ). Nie wiem czemu, ale takie zegarki na dłuższą metę nie sprawiają mi radości, a o to przecież w tej zabawie chodzi ;). Dbałość o zegarki mam w podświadomości, ale jeżeli się trochę porysują, to trudno. Pilnowanie tego i liczenie rys potrafi zepsuć każdą przyjemność. Im zegarek droższy i piękniejszy, tym bardziej męczy noszenie go i pilnowanie, żeby się nie zniszczył. Myślę, że największą szkodę robi tu myślenie o tym ile stracę sprzedając go :). Bardzo trudno pozbyć się takiego podejścia. Mnie udało się to tylko częściowo i dlatego czasem większą przyjemność sprawia mi założenie niedrogiego Oceanusa, niż wielokrotnie droższego zegarka. Ten model ma dla mnie jeszcze jedną zaletę. Jest to pierwszy prosty model z tej linii, który pozwala na założenie paska (a ja wyjątkowo nie lubię bransolet, nawet tak komfortowych jak w Oceanusach).


  4. Tu niestety nie pomogę.. Mam zaprzyjaźnionego sprzedawcę, który jednak się nie reklamuje i poza nielicznymi wyjątkami nie wysyła za granicę. W moim przypadku jest to jednak prawie 20 lat internetowej znajomości i mam u niego pewne "fory". Wybacz zatem, że nie podam swojego źródła. Pozostają zatem znani sprzedawcy (np Seiya) lub japoński serwis Rakuten, z którym nie mam złych doświadczeń ;)


  5. Zapewniam, że jakość wykonania stoi na wysokim poziomie. Utwardzenie tytanu w Oceanusach jest moim zdaniem również bardzo dobre, choć faktycznie Duratect Citizena jest lepszy. Określenie go jako "słabiutkie" jest krzywdzące. Tytan w Oceanusach jest lepszy niż Diashield w Seiko i o niebo lepszy niż tytan w szwajcarskich czy niemieckich zegarkach. To jednak dyskusja akademicka, w której nic nie możemy sobie udowodnić. To moja subiektywna opinia na podstawie wieloletnich obserwacji i będę się jej trzymał. 

    Określenie "budżetowy" ma tu oczywiście uzasadnienie, bo jest to model stosunkowo tani. Mój wybór nie był natomiast podyktowany ceną, lecz brakiem popularnej "zadymy" na tarczy w postaci niezliczonych komplikacji, które nie są mi do niczego potrzebne i po prostu ich nie trawię. Z oczywistych powodów takie zegary są również znacznie droższe. Rozumiem, że niektórych takie bajery "rajcują" i szanuję to. Ten model jest czytelny i skromny, czyli taki, jak lubię. Przed wydaniem opinii o jego budżetowym wyglądzie proponuję jednak zobaczyć zegar na żywo. Jest spora szansa, że taka opinia ulegnie zmianie. Zegarek jest naprawdę świetnie wykonany, a utwardzona stal jest tu lepsza od tytanu (np nie rysuje się bolcem od teleskopu). Chciałbym jeszcze zwrócić uwagę na obecność modułu BT w tej konstrukcji. Jest to fantastyczne rozwiązanie dla tych, którzy często podróżują do innych stref czasowych (czyli np dla mnie), albo dla tych, którzy mają problem z zasięgiem potrzebnym do synchronizacji radiowej. Rozwiązanie takie działa w tym zegarku błyskawicznie i nie wymaga przedzierania się przez kombinację przycisków w czasomierzu. To jak na razie moje pierwsze wrażenia z użytkowania tego modelu.


  6. Wielu miłośników zegarków nie lubi tytanu twierdząc, że czuję się go "zabawkowo" i niepoważnie. Ja nie mam aż takich odczuć, tym bardziej, że tytan w Oceanusach jest naprawdę dobrej jakości (co w przypadku tytanowych zegarków wcale nie jest takie częste). Odpowiedź na pytanie jest również trywialna: po prostu wolę stal.


  7. Nieco ponad 10 lat temu prawdopodobnie jako pierwszy na forum odważyłem się kupić Oceanusa, który jak na Casio wydawał się absurdalnie drogi ( link ). Oceanusy wkrótce zyskały należny im szacunek i uznanie forumowiczów, którzy nie cierpią na kwarcowstręt. Do dziś stanowią one przykład perfekcyjnego wykonania i zaawansowanych technologii implementowanych w zegarkach. Szkoda, że ponad 10 lat zajęło firmie wypuszczenie modelu, który nie jest wykonany z tytanu, lecz z utwardzonej stali. Niedawno taki model wreszcie się pojawił, i do tego emanuje moją ulubioną prostotą.

     

    gallery_8249_369_5105207.jpg

     

    gallery_8249_369_3244314.jpg

     

    gallery_8249_369_213698.jpg

     

     

    gallery_8249_369_3460486.jpg

     

    gallery_8249_369_630009.jpg

     

     

    Jak na razie nie ma zbyt wielu filmowych recenzji tego modelu, ale tutaj jest materiał, na którym widać go dość dobrze.


  8. Może kolega Czupa nieobeznany, co to są Prywatne Wiadomości i jak je odbierać? :)

     

    Jeżeli tak jest, to czekanie na info może potrwać bardzo długo :)

    Proponuję, żeby kolega czupa podał swój adres mailowy w poście, to otrzyma info w standardowy sposób :unsure:


  9. Witam,

    forum przeglądam od pewnego czasu co pozwoliło trochę zorientować się przed zakupem zegarka, ale jak to bywa czym więcej człowiek wie tym trudniej wybrać :) Na początku zdecydowany byłem na coś z serii EDIFICE w przedziale 1000 - 1200 zł. Po zapoznaniu się z zawartością forum doszedłem do wniosku, że lepiej dołożyć kilka stówek i kupić coś z serii OCEANUS. Teraz pytanie do Was, 1600 - 1700 zł wystarczy na coś ciekawego czy spokojnie dozbierać? Może ktoś z Was ma lub będzie miał na sprzedaż w tej cenie coś z serii?

     

    PW :)


  10. Jako że niebieską wersję niedawno posiadłem, to piszę z własnych obserwacji, że to bardzo sympatyczny model. Jest to prosty werk, więc nikt nie będzie narzekał, że jest powolny :D Mechanizmy Citizena mają to do siebie, że wskazówka minutowa porusza się w sposób ciągły (w Oceanusach co 10 sek., w Seiko Brightz co 5 sek.). Jest to przyjemne i nieco bardziej "analogowe", choć bez większego znaczenia :). Szybka regulacja w zapięciu bransolety w serii Attesa jest rewelacyjna.


  11. Robi, jak to operowanie koronką wygląda po kilku dniach Twojej praktyki? Fajne to? :(

    O koronce już pisałem. W zasadzie można traktować ją jako przycisk, bo obrót i odciągnięcie potrzebne są jedynie do ustawien początkowych (jeżeli nie zmienia się stref czasowych). Przy bardzo luźnej bransolecie faktycznie można przypadkowo uruchomić funkcje, jednak przy "normalnym luzie" jest to bardzo mało prawdopodobne. Aby uruchomić daną funkcję nie wystarczy jej po prostu wcisnąć, ale dodatkowo przytrzymać około sekundy. Koronka daje wrażenie "inności" modelu i nawet ją polubiłem. Bardzo trudno opisywać obiektywnie własny zegarek, bo najbardziej przeszkadza tu fakt, że się go właśnie posiada :) Paradoksalnie największą zaletą tego modelu jest wyeksponowanie "trzeciego wymiaru". Jest to wyraźna, solidna bryła, a nie delikatna i płaska Manta (broń Boże nic jej nie ujmując). Po wzięciu do ręki najbardziej przypomina starszy model Cachalota powiększony o jakieś 3mm. Wielu może się baaardzo spodobać :)

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.