Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

Zdun

Nowy Użytkownik
  • Content Count

    15
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

250 Entuzjasta zegarmistrzostwa

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Lokalizacja
    Kujawska wieś
  • Hobby
    Łatwiej wymienić co mnie nie interesuje :D

Recent Profile Visitors

68 profile views
  1. Co jest! - klisze Wam się ponaświetlały ?. Prawie dwa tygodnie i ani jednej foty! Formuła 1 zawitała do nas. Na razie z treningiem, ale od czegoś trzeba zacząć. Pirelli odmówiło dostarczenia ogumienia - bo podobno u nich będzie wyścig. Ale co tam. Damy radę na obręczach!!! A czerwone auta testują w tandemie. Nie wiem czy tak wolno. Na pierwszy ogień - walczyk drogowy na cztery ręce. 😝
  2. Zdun

    Twój ogród

    Silne uszkodzenie liści, tzw. gołożer (z silnie objedzonego liścia pozostaje tylko nerw główny) powodują larwy obnażacza różówki oraz obnażacza kopciuszka. Larwy mogą żerować na liściach od wiosny do jesieni ale najwięcej jest ich w sierpniu i wrześniu (drugie pokolenie). Jak je rozpoznać? To bardzo łatwe, gdyż larwy te są bardzo charakterystyczne! Te zielone gąsienice na różach osiągają długość do 20 mm, mają kolor niebieskawozielony z czarnymi plamami wokół brodawek. W czasie żerowania odwłok trzymają zwinięty ku dołowi lub uniesiony ku górze w taki sposób, że tworzą kształt litery S. Opryski przeciw tym szkodnikom należy wykonać zaraz po ich zauważeniu. Wykorzystuje się preparaty kontaktowe, np. Decis 2,5 EC, Sumi-Alpha 050 EC. Larwy obnażacza różówki https://poradnikogrodniczy.pl/roze-szkodniki.php
  3. #Marrone Zaspokoję szczerze Twoją ciekawość. Przez dwadzieściakilka lat wystrzelałem naprawdę dużo amunicji, więc strzelanie nie wywołuje u mnie emocji. Od lat żyję z suchej emerytury i równowartość AA znalazła by ciekawsze zastosowanie. Mój przyjaciel obdarował mnie swoim gratem wiedząc że na pewno nie będę strzelał do czegokolwiek co żyje. Z łatwością znajdziesz w moich wpisach (w tym temacie) sprzed ok. czterech lat potwierdzenie odpowiedzi. Pozdro - Zdun
  4. 😃 Ile kucharek, -tyle gatunków rosołu... a poważnie - ziemniaki to taki spontan. Wolę szaszłyk z polędwicy lub klasyka.
  5. To było w komplecie - hawke 9x40, AIR-ARMS TX-200. Na zakup nigdy bym się nie zdecydował, ale w wolnych chwilach zabawa niezła. Po moich doświadczeniach z dzieciństwa (Łucznik, Slava lub Slavia) jak na wiatrówkę to bardzo udany sprzęt. 😀 śrutołap ma 20 m wytyczoną, bezpieczną oś i skutecznie zbiera ołów. (wnętrze wypełnione jutowymi workami).
  6. 😀 Do fantazji pieniądze nie są konieczne. Dzieciaki tego smaku nie znają. Wystarczy godzina lenistwa.
  7. Zdun

    Twój ogród

    Dzięki, ale odwalam kilometry (spacer ) za kosiarką z napędem z mocnym Briggs-Stratonem. Ogoli kretowisko i idzie dalej.
  8. Zdun

    Twój ogród

    Ogród-nie ogród. 3000m/2 psiego wybiegu a kosić trzeba 😑
  9. Przeciążona linia energetyczna, 😀
  10. Przypuszczam że na tak zadane pytanie autorytatywnej odpowiedzi nikt Ci ni udzieli. Co konkretnie Cię interesuje? Różnica w jakości materiałów światłoczułych np. Agfa, Fuji, Estman-Kodak. Cz-b, czy kolor. Negatyw czy slajd. Obróbka lab, czy domowa? Masz już jakiś zasób wiedzy czy chcesz stawiać pierwsze kroki. Jeśli do tej pory posługiwałeś się ap. cyfrowym to cała zabawa odbywała się bezboleśnie finansowo. W analogu wszystko kosztuje - film, wołanie, przeglądówka, odbitki i ich rozmiar - dopiero zobaczysz efekt Twojej pracy. A zastanawianie się nad producentem materiałów to wyższy etap. Osobiście zrezygnowałem z analogowej fotografii w 1999 roku zaczynając od Olympusa 2000 (którego mam do dziś). Zawodowi fotografowie robiący wielki format wspierają się cyfrakami właśnie ze względu na szybki podgląd i możliwość korekty ujęcia. Ale skoro czujesz potrzebę wypróbowania czegoś "starego-nowego" to mały obrazek jest w sam raz (aż 36 klatek w kasecie), a producent nie ma większego znaczenia.
  11. Dziadek otrzymał w spadku po dziadku... Śrutołap to mój wynalazek.
  12. W latach 70-tych mieszkałem w Mińsku Mazowieckim, a p. Jan był właścicielem zakładu kamieniarskiego. Zmuszony smutnym obowiązkiem stałem się klientem. Niestety kontakt słowny był wykluczony (p. Jan miał zbyt niski poziom krwi w alkoholu) . Za to Jego żona miała gadane jak H. Bielicka - na moje szczęście w stosunku do niego 😃. ...a to mój dzisiejszy pies.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.