Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

sebecco

Użytkownik
  • Content Count

    2
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

14 Początkujący

About sebecco

  • Birthday 04/14/1977

Kontakt

  • Strona WWW
    http://sebastiangrabowski.malbork.pl

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Lokalizacja
    Marienburg
  • Hobby
    książki, literki, poligrafia, rower

Recent Profile Visitors

96 profile views
  1. Nie, spać nie mogę... Wysłane z iPad za pomocą Tapatalk
  2. II wojna światowa. Rok 1945 (marzec). Ostatnie 4 dni kalendarzowej zimy. Okolice niezdobytego nigdy średniowiecznego zamku w Malborku. Okopy. Żołnierze niemieccy przyglądają się jak armia czerwona zbliża się do miasta. Gdy nadchodzi pierwszy meldunek o przełamaniu fortyfikacji obronnych, a po chwili kolejne dwa identyczne. Dwóch Niemców siada na ziemi załamanych widmem porażki. Jeden z nich wyciąga paczkę „Malboro” i mówi: - To co, po Malborku? Wysłane z iPad za pomocą Tapatalk Laleczki woodoo? Wysłane z iPad za pomocą Tapatalk
  3. Może było a może jednak nie... Przed bramą raju siedzi trzech facetów. Święty Piotr u bram raju otrzymuje „polecenie służbowe”: - Wpuszczaj każdego kto miał przerąbany dzień... Więc woła św. Piotr pierwszego z facetów i pyta się go: - Powiedz mi dlaczego tu jesteś i jaki miałeś dzień. W odpowiedzi słyszy opowieść: - Wracam dziś trochę wcześniej z pracy do domu. Wchodzę i widzę nerwowe zachowanie żony. Balkon otwarty wychodzę i rozglądam się, pościel rozwalona, żona w szlafroku założonym tył do przodu. Za barierką widzę jak jakiś facet w dziwnych gaciach wisi trzymając się krawędzi balkonu. Więc zaczynam stawać na jego palce żeby spadł... W końcu się udało spadł! Ale patrzę spadł na rosnące pod blokiem gęste krzewy ozdobne i nic w sumie chyba mu się nie stało. Wkurzony jeszcze bardziej zastanawiam się czym gościa dobić. Przytachałem na balkon lodówkę i łup w gościa, ale niestety przewód zawinął mi się wokół nogi i spadłem razem z tą lodówką i oto jestem... - To naprawdę przerąbana ta Twoja śmierć. Wchodzisz do raju! Woła drugiego i zadaje mu to samo pytanie. W odpowiedzi słyszy: - Jestem gimnastykiem akrobatycznym. W związku z pandemią koronawirusa część ćwiczeń muszę wykonywać w domu. Mieszkałem w apartamentowcu na 30 piętrze, gdzie miałem mieszkanie ponad 200 m kwadratowych. Ćwicząc przewroty w przód źle obliczyłem odległość od barierek balkonu i niestety wypadłem. Na szczęście udało mi się złapać barierek 12 pięter niżej. Już miałem się wdrapać do góry na balkon, ale pojawił się ten idiota, z którym rozmawiałeś przed chwilą i zaczął mi stawać na palce. Spadłem. Na szczęście w gęste krzewy ozdobne. Szczęśliwy, że żyję już chciałem wstać, ale patrzę ten idiota zrzuca lodówkę. Dostałem i tak oto jestem u bram raju... - To naprawdę bezsensowna i dziwna śmierć. W nagrodę na pocieszenie wpuszczam Cię do krainy wiecznego życia. Wchodź! Po chwili św. Piotr woła trzeciego z mężczyzn. Zadaje pytanie: - A ty jak tu trafiłeś? - A św. Piotrze co ja Ci będę opowiadał ze szczegółami, wiedz tylko, że siedziałem w tej lodówce... Wysłane z iPad za pomocą Tapatalk
  4. Witajcie! Dawno się nie pojawiałem na forum. Tym razem jednak mam sprawę techniczną. Otóż mam zegarek po moim dziadku. Patrząc na niego (szczególnie na tarczę) stwierdzam, że przydałoby mu się „odnowienie”, odrestaurowanie tarczy zegarowej i chyba wskazówek, gdyż: 1. Godziny i wskazówki wieczorem nie „świecą” 2. Tarcza sama wydaje się zabrudzona czasem... Pytałem u lokalnego zegarmistrza i niestety on się tego nie podejmie, mój stan wiedzy w tym zakresie określiłbym w skali od 0 do 10 na -10. Podobno ktoś [gdzieś] realizuje w naszym kraju fachowo takie rzeczy... i tu pytanie: Kto, gdzie, ew. kontakt do firmy/osoby. Z góry dziękuję za odpowiedzi. Wysłane z iPad za pomocą Tapatalk
  5. Jako, że od niedawna zaglądam na forum i całkiem niedawno przez forum dokonałem zakupu tegoż, co na moim ręku to postanowiłem i ja napisać w tym wątku A przy okazji podziękowania dla Łukasza za całą transakcję... Palnięte via Tapatalk without using ten fingers on my Blackberry Passport's QWERTY keyboard
  6. Rozmawiają dwie koleżanki. Jedna - Zosia - narzeka na męża, druga - Krysia - wyjaśnia i tlumaczy... Z: Słyszałaś! Wiesz co mój stary sobie wymyslil!? K: ?? Z: Powiedział, że zrobi sobie tatuaz!!! Jak on będzie wyglądał, jak kretyn jakiś albo co...? K: Ale ty jesteś staroświecka... zgódź się! Wszystko w twoim życiu się zmieni... od jego i twojego samopoczucia poprzez życie codzienne aż po wasz sex! Z: Jak to możliwe?! Przez jeden tatuaz? K: Tak! Pozwól mu na tatuaz, ale po jednym warunkiem. Ty masz zdecydować o tym co będzie wytatuowane i gdzie... Z: ?? K: Niech sobie wytatuuje 10 000 000 na penisie! Z: Jesteś wariatka! Oszalała, i co mi to da?!!! K: Nie rozumiesz?! To słuchaj. Każdy facet lubi mieć kasę przy sobie, lubi się nią bawic... lubi widzieć jak kasa rośnie, a przede wszystkim byle gdzie jej nie wsadzi... ty będziesz jego najlepszym 'bankiem' w okolicy. To wszystko i aż tyle przez jeden głupi tatuaz... Palnięte via Tapatalk without using ten fingers on my Blackberry Passport's QWERTY keyboard
  7. Ja skromnie używam roweru męskiego przerobionego przez poprzedniego właściciela na damke (do wozenia worków z ziemniakami). Zdjęcia nie mogę zapodać, ale: Rower marka: ukraina Rok: 1954 (jak Pallas po moim dziadku) Kolor: czarny Koła: 28" Prędkość zmierzona na asfalcie: ~40 km/h Palnięte via Tapatalk without using ten fingers on my Blackberry Passport's QWERTY keyboard
  8. Byli i są lepsi w produkcji zegarkow... ale w meczu całościowo okazali się niestety dla siebie o jedną bramkę gorsi Palnięte via Tapatalk without using ten fingers on my Blackberry Passport's QWERTY keyboard
  9. Uff a jednak w karnych POLSKA Palnięte via Tapatalk without using ten fingers on my Blackberry Passport's QWERTY keyboard
  10. Szwajcaria ćwiczyła karne... Palnięte via Tapatalk without using ten fingers on my Blackberry Passport's QWERTY keyboard
  11. sebecco

    Witam

    Na chwilę obecną czytam o zegarkach, bo chcę sobie sprawić cykadło. Mam "podziadkowego" Pallasa ale po renowacji to już nie jest to samo... co pamietam z dzieciństwa jak ten zegarek chodził na ręce pierwszego właściciela. Drugi właściciel (syn dziadka) niestety próbował się bawić w zegarmistrza... do czego to doprowadziło to wolę już lepiej nie mówić... na chwilę obecną zegarek działa, ale nie jest to, to co ja bym chciał i oczekiwał... Ewentualnie proszę o polecenie dobrego zegarmistrza, który doprowadziłby do normalności zegarek po moim dziadku... interesują mnie namiary 3city, elbląg, tczew
  12. sebecco

    Witam

    A wiesz... jakoś lubię niemieckie brzmienie nazwy mojego miasta..., gdyż co ciekawe - po tym jak 14.04.2016 do niszy w kościele zamkowym wróciła 8 metrowa figura Maryi wyłożona mozaiką włoską - niemieckie brzmienie miasta oddaje sens jego nazwy i historycznej "opiekunki" tegoż grodu. W polskim brzmieniu MALBORK nie ma tego wydźwięku...
  13. sebecco

    Witam

    Witam. Przychodząc warto powiedzieć kilka słów o sobie: Imię: Sebastian Rocznik: z wyżu demograficznego, 1977 Skąd: Malbork lub Marienburg Zainteresowania: głównie książki (lubię je projektować i czytać), literki, poligrafia, stare rowery, digital painting, DTP Aktualnie: nauczyciel... Zegarek/zegarki: Pallas (po dziadku) Czego oczekuję i szukam tu na forum: nurtują mnie pytania odnośnie zegarków, szukam porady przy zakupie, dobrej wiedzy nigdy za mało... Pozdrawiam.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.