Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

Perkoz1959

Użytkownik
  • Content Count

    140
  • Joined

  • Last visited

Posts posted by Perkoz1959


  1. 3 godziny temu, Walen napisał:

    Seiko SRPE39K1(King Tutrle Manta Ray), z którego jestem zadowolony od listopada 2020.

    + Szafirowe szkło
    + Ceramiczny bezel 
    + Świetna luma
    + Kapitalna tarcza (manta) i jej faktura (fale)
    + Lupka

    - Kontrola jakości: wycentrowanie pierścienia z podziałką względem godziny 12 nie jest poprawne,  natomiast wycentrowanie bezel/godzina 12 jest do zaakceptowania.
     

     

     

    Jeden z ładniejszych żółwików .....gdyby nie ta "narośl" nad datownikiem. Pasuje jak pięść do d.py.😒


  2. Moja opinia po 2 miesiącach użytkowania żółwika SRPC25K1. I tak:

    - zawsze omijałem szerokim łukiem wszelkie divery bo wychodziłem z założenia, że to nieergonomiczne kowadła, że nie poddam się modzie oraz, że noszenie tego typu zegarka nie przystoi farfoclowi w moim wieku ( który nota bene uprawnia mnie do zakupów od 10:00 - 12:00  😂);

    - mam zegarków kilkadziesiąt. Większość to automaty dobrych firm, trochę mechanicznych pleśniaków, czyli vintage, a  także kilka bakteryjkowców. Wszystkie w stylu casualowym i garniturowym.;

    - w listopadzie zeszłego roku za premię w pracy i w momencie jakiegoś doła psychicznego, całkowicie emocjonalnie i bez namyślunku kupiłem właśnie tego żółwia w wersji Deep Blue ( tylko taki był w sklepie). No i .... to kowadełko nie schodzi z nadgarstka !!! Ze wszystkich moich zegarków ten właśnie jest cudownie najwygodniejszy. On wręcz przysysa się do ręki a zdawało by się z racji jego wyglądu, że nie powinien mieć z ergonomią nic wspólnego. Mało tego - jest diabelnie punktualny. Od zakupu nie reguluję go i na obecną chwilę ma + 6 sek odchyłki !!! Nawet moje inne prestiżowe  nabytki na ETA-ch i Sellitach pod tym kątem są daleko w tyle. Do tego dodać wspaniałą lumę i czytelność na tarczy oraz świetną fabryczną bransoletę ( nie wiem dlaczego są na nią takie narzekania i nie widzę sensu na wydawanie kasy na jakieś Jubilee czy inne wynalazki) i mam swój ulubiony zegarek na co dzień i do zadań specjalnych. Tak. To było dobrze wydane 1535,00 zł.  

    1.jpg


  3. Diver divera diverem pogania jakby to był jedyny słuszny kanon zegarkowy. A jest jeszcze przecież zegarkowa nisza w stylu elegancji i to na wysokim poziomie.

     

    Orient Sun & Moon Gen.3 RA‑AK0001S10B - Caliber F6B24 ( stop sekunda, dokręcanie ) 42,5 mm bez koronki, szafir.

     

    IMG_20210110_133021.jpg

    IMG_20210110_133102.jpg

     

     

     

     

     

     

     

     


  4. Na wstępie mojej recenzji wstawię taką małą dygresję – uwarunkowanie cenowe przy zakupie zegarka wcale nie musi wpływać na jego jakość. I tak jest właśnie w przypadku recenzowanego Citizena. Koszt zakupu 654,00 zł a jest gwarancja posiadania czasomierza perfekcyjnie wykonanego i posiadającego mechanizm zwany potocznie koniem roboczym wśród tanich automatów.

     

    Od dosyć dawna poszukiwałem zegarka w stylu militarnym lub lotniczym. Warunek był jeden – musi być w automacie. Na rynku jest ich dosyć sporo zarówno pod kątem marek jak i cenowym. Ja, z racji „prozy” swojego finansowego życia, szukałem w pułapie cenowym do 1000 zł. a w nim niestety z markowych produktów zostałem ograniczony do dwóch firm – Citizena i Orienta. Wyroby z Państwa Środka lub inne, tzw. homary czy mikrobrandy nie wchodziły w zakres mojego zainteresowania, ze względu na to, że mam kilka dosyć przykrych doświadczeń z takimi zegarmistrzowskimi wynalazkami.

     

    Citka zakupiłem poprzez internet z Zegarowni. Jednego dnia zamówiłem a następnego o 10:00 kurier mi go dostarczył. Czyli obsługa i szybkość dostawy – rewelacja. Zegarek jest zapakowany w czarne tekturowe pudełko z logiem Citizena ochraniane dodatkowo przez także czarną obwolutę. W środku poza zegarkiem znajdziemy typową papierologię, czyli instrukcję obsługi i kartę gwarancyjną. Reasumując – opakowanie zgodne z zakresem cenowym zakupionego towaru. Zresztą nie spodziewałem się naturalnej skóry, drewna sandałowego i kryształków Svarowskiego.

     

    post-99061-0-53331400-1586093412_thumb.jpg

     

     

    Zegarek – pierwsze wrażenie.

     

    I tu na wstępie zaznaczam, że nie można sugerować się renderami ze sklepów i stron internetowych. Ten zegarek to taki techniczny oszust jeśli chodzi o wygląd i wielkość. Dlatego moja mina po jego zobaczeniu była dosyć kwaśna. Dlaczego oszust ? Otóż w specyfikacji i w realu jego koperta to słuszne 42 mm czyli tyle co powinno dać wygląd i wrażenie sporawego zegarka. Jednak ….wizualnie wygląda jakby miał maksymalnie 38 mm. A dzieje się tak z racji tego, że koperta ma owszem 42 mm ale jest to poduszeczka a sama tarcza ma właśnie38 mm. Wystarczy jednak założyć zegarek na rękę aby kwaśna mina ustąpiła miejsca minie typu „budyń”.

     

     

    Koperta i tarcza – wykonanie.

     

    Zegarek występuje w 3 wersjach kolorystycznych tarczy: czerń, granat i wojskowa zieleń. Ja kupiłem tą wersję ostatnią i przyznaję, że jest to moja pierwsza zieleń, z wielu które dotychczas posiadałem, która jest po prostu elegancka, stonowana a przez to nie zwracająca na siebie uwagi bylejakością czy agresywnością.

    Wszystkie indeksy i wskazówki są bardzo dokładnie pokryte warstwą luminescencyjną dobrej jakości dającą ładne zielonkawe świecenie i dosyć długi jego czas. Przeciwwagi wskazówek i sekundnika są malowane na czarno co dodaje swoistego „sznytu” całości tarczy. Kalendarzyk jest biały w okienku z subtelną białą obwódką. Pomiędzy lunetą a tarczą znajdziemy wewnętrzny pierścień w kolorze tarczy z naniesioną podziałką sekundową. Jednym słowem – elegancja i cudowna prostota. Z napisów mamy tylko logo Citizena i subtelny napis AUTOMATIC.

     

    Koperta, jak już wspominałem na początku, jest w kształcie poduszeczki. Wykonana oczywiście ze stali

    316L. I to jak wykonana !!! Zacznijmy od lunety. Jest ona trójstopniowa. Przy szkiełku ( mineralne) jest płaska na równi ze szkiełkiem i pięknie okrężnie szczotkowana. Potem pod kątem 45 stopni jest zfazowana aby opaść prostopadle do koperty. Obydwie te płaszczyzny są rewelacyjnie wypolerowane na tzw. lustro. Luneta następnie styka się z górną powierzchnią koperty wykończoną delikatnym szczotkowaniem. Boki koperty są wypolerowane na lustro tak samo jak i wewnętrzna część pomiędzy uszami. Ogóle wrażenie – miód dla oczu. Wcale nie widać, że to zegarek za 654 zł. Miałem i mam zegarki z dużo wyższych półek cenowych i prestiżowych które są gorzej wykonane niż ten Citizen.

     

    Kształt koperty i jej wyprofilowanie powoduje uczucie, że zegarek dosłownie przysysa się do nadgarstka. I nie ma tu znaczenia wielkość nadgarstka. Koperta ładnie leży u szczuplaków jak i kowali czy pakerów. Mistrzostwo !!!

    Dekiel jest zakręcany, cały metalowy, okrężnie szczotkowany z subtelnie naniesionymi po krawędziach opisami w formie laserowego grawerunku. Koronka duża i bardzo wygodna do obsługi poprzez swoje dosyć duże frezowanie. Skok koronki płynny i bardzo dokładny. Nie ma absolutnie żadnych problemów z obsługą zegarka.

     

    post-99061-0-38444600-1586093135_thumb.jpg

     

    post-99061-0-73885500-1586093263_thumb.jpg

     

    post-99061-0-41866400-1586093313_thumb.jpg

     

    post-99061-0-69907400-1586093512_thumb.jpg

     

     

    Pasek.

     

    Zaznaczam na wstępie,że na fotach zegarek jest na pasku Tekli. Dlaczego? Otóż w wersji "fabrycznej" mam pewne Deja vu. Oryginalny pasek jest gruby i z dobrej jakości skóry która dodatkowo jest dosyć miękka. Jednak sposób jej wyprawienia świadczy tylko o tym, że skośnoocy mają z zasady z tym elementem zawsze problem. I to nie tylko w Citizenie ale także w Oriencie i Seiko. Skóra jest tak wyprawiona i malowana, że ma się wrażenie skajopodobności. Totalnie toto bezpłciowe. Kolor brązu zresztą też jest ….po prostu nudny jak flaki bez zasmażki. I nawet obszycie białą nicią nie dodaje temu paskowi żadnej elegancji. W kontraście do pięknej koperty pasek ten wygląda jak czyrak na zadku.

     

    post-99061-0-30894500-1586093221_thumb.jpg

     

     

    Mechanizm.

     

    Serduszkiem tego Citka jest stara, poczciwa Miyota 8210 na 21 kamykach i z 45 – cio godzinną rezerwą chodu. Jest nakręcany jednokierunkowo. Ficzerów w stylu stop sekunda czy dokręcanie koronką próżno tu szukać. Mechanizm ten jest jednak zgodny z ceną zegarka i …. nie ma co się go bać. To dobry, bezawaryjny i długowieczny „koń roboczy” Miyoty. I na dodatek dający przyzwoitą punktualność – w moim przypadku, „na dotarciu”, regularnie zegarek śpieszy się 9 sekund na dobę. Nota bene, miałem Glycinkę Combata na ETA 2824-2 Elabore która zawsze śpieszyła się 12-16 sekund na dobę.

     

    Podsumowanie.

     

    Za 654 zł otrzymujemy zegarek który wart jest każdego grosza na niego wydanego ( poza wpadką z paskiem). Każdy kto ceni prostotę i elegancję oraz swój wzrok kieruje w stronę militarną czy lotniczą powinien rozważyć jego zakup. I nie ważne, że to TYLKO tani Citizen i w „piramidzie prestiżu” jest najniżej jak można. Ważne, że ten Citizen nas nie oszukuje ani jakością, ani wyglądem czy marketingowym bełkotem. To zaiste piękny zegareczek.

     

    Aktualizacja.

     

    Finalnie, dzięki zdolnemu Koledze z grupy Czasoholicy, Citizen jest ubrany w taki indywidualny pasek:

     

    post-99061-0-62628700-1586801363_thumb.jpg

     

    post-99061-0-85522400-1586801439_thumb.jpg

     

     

     

     

     

     


     


  5. Perkoz1959 czy kostka była zakupiona w Polskim sklepie ? Bardzo mi się podoba, ale nie ufam zagranicznym zakupom.

     

    Powiem szczerze, że nie wiem bo kupiłem go jako nowy na naszym bazarku kmziz. Ale mnie się wydaje, że chyba na PL rynku jego nie było.


  6. Zawsze kostki omijałem szerokim łukiem bo twierdziłem, że to nie mój target. Ale przy tym Oriencie zmieniłem zdanie. Kawał pięknego zegarka.   Duży ( 41 x 48 mm b/k i 13 mm grubości ) , ciężki, szkło wypukłe fazowane, rezerwa chodu i kuta, pancerna bransa. Do tego WR 100M i zakręcana koronka. Odchyłka dobowa chodu to +5 sekund. Czego chcieć za tak niewielkie pieniądze?

     

    post-99061-0-58051600-1584872179_thumb.jpg

     

    post-99061-0-54525000-1584873384_thumb.jpg

     

    post-99061-0-13942700-1584873438_thumb.jpg


  7. Thx. Już znalazłem, ale wersję na bransie ciężko znaleźć. Jest dostępny na pasku, niestety musieli zakombinować po swojemu z mocowaniem i nijak mi się to nie widzi ;)

    Rzeczywiście mocowanie bransy jak i paska jest "specyficzne". Owszem, ładnie to wygląda ale w wersji paskowej jak się on zużyje to jest problem. Z bransą tego problemu nie ma bo trudno takową zużyć.


  8. RA-AR0005Y10B

     

    Niby taki zwykły Orient ale..... to kameleon totalny. Raz tarcza jest czarna. Innym razem pięknie brązowa. Jeszcze innym w kolorze koniaku. Do tego cudowne nakładane indeksy i wskazówki w kolorze różowego złota oraz świetna ( jak na Orienta) i długo świecąca luma. Wisienką na torcie jest szafir oraz dokręcanie koronką i stop sekunda Co więcej chcieć za tysiąc złotych?  :wub:  :wub:  :wub:

     

    post-99061-0-15215400-1575835763_thumb.jpg

     

     


  9. Wczoraj na Lubelskiej Giełdzie Staroci znalazłem taką oto Helvetię ( foty poniżej). Zegarek na bardzo punktualnym chodzie. Stan chyba można określić jako dobry. Wymiary to 34 mm bez koronki, 41 mm w uszach oraz 9 mm grubości.

    Zastanawia mnie tylko wiek tego zegarka, jakieś dziwne punce na deklu, brak możliwości założenia w uszy teleskopów bo ma na stałe osadzone pręty oraz co to za kaliber na 15 kamykach. No i czy warto było wydać za ten zegareczek 150 PLN?.

    Czy ktoś z was jest w stanie mi pomóc w tych moich dylematach?

     

    post-99061-0-12953900-1569837258_thumb.jpg 

     

    post-99061-0-57145300-1569837278_thumb.jpg

     

    post-99061-0-88307300-1569837296_thumb.jpg


  10. No to i ja w temacie Primów. Dzisiaj na Lubelskiej Giełdzie Staroci znalazłem takiego Primka telewizorka ( duży 39 x 37 mm ) za ....... ??? Aż się wierzyć nie chce !

     

    PS. Wymaga trochę SPA ( szkiełko polerka ) oraz ręki i oliwy zegarmistrza ale nawet teraz jest punktualny jak diabli. Ciekawi mnie też bardzo jakie to lata produkcji. Czy to jeszcze Czechosłowacja czy już Czechy?

     

    post-99061-0-71227700-1569783991_thumb.jpg

     

    post-99061-0-43374000-1569784031_thumb.jpg


  11. W obcowaniu z zegarkami mówi się o tzw. "mięcie". Czyli jest albo jej nie ma. Przewinąłem setki zegarków różniastych firm ( Swissy i Japońce a także Germańce i Chinolki ) z różnych półek cenowych i szybko 99 % z nich poszło "do ludzi". " Mięta" nie wypaliła  :( . Po każdej sprzedaży mija kilka dni i .... zawsze wracam z sentymentem do Orientów. Jakoś one dają mi największą satysfakcję z ich posiadania. Cudowna Firma. Firma która potrafi zrobić piękne rzeczy w 100% z inhousowymi mechanizmami i do tego potrafi ZAWSZE realnie je wycenić.


    W przypadku poniższego Orienta to już nie "mięta" tylko ..... Mentos - The Freshmaker Hard  :) . Dlatego zaprosiłem go dzisiaj na amatorską sesję w plenerze wraz z moim Pentaxem K5. Efekty w 4 fotach poniżej. Trzeba korzystać fotograficznie póki są jeszcze kolory mijającego lata.  :( 


    PS. Ubrałem go za radą Kolegów z Grupy na FB w taki brązik ze stajni Hirscha. Model Modena. Ten granatowy kroko ori co był w komplecie to jakaś estetyczna katorga. Japońce mają chyba szarlotkę z ogryzkiem we łbie a nie zmysł estetyczny  :blink: .


     


     


    post-99061-0-47411900-1569087612_thumb.jpg


     


    post-99061-0-17495300-1569087672_thumb.jpg


     


    post-99061-0-53485000-1569087902_thumb.jpg


     


    post-99061-0-05780700-1569087964_thumb.jpg



  12. Witam.

     

    Nie wiem pod jaki temat najlepiej mój dylemat podpiąć dlatego piszę tutaj bo mi ten wątek podpasował i mam nadzieję, że mi pomożecie. I tak:

     

    - zanabyłem dzisiaj Orienta tzw. cesarskiego ( 43 mm b/k /. Jest w piknym stanie / prawie NOS /  ale..... coś mi nie gra ze wskazówkami. Owszem, znalazłem w necie kilka Orientów cesarskich z takimi samymymi wskazówkami ale jest ich bardzo mało. 

     

    Powiedzcie - czy tak ma być i jest to ori czy jest to składak? Poniżej moja real fota sprzed chwilki.

     

    post-99061-0-26084400-1565029538_thumb.jpg 


  13. wybierałem się na giełdę, ale niestety, nie dotarłem. Było coś ciekawego? BTW, dużo dałeś za Zakaza? Stan fajny, a złoto aż daje po oczach :)

    Na Zakaza Ukrainiec się uparł i wydoił mnie na równą stefkę ( nota bene miał 2 identyczne z tym, że ten drugi był goły bez bransy czy paska ale z lumą na wskazówkach ). Rakietkę za to puścił mi za hurtowe zakupy z "rabatem" za 60 PLN. Ale myślę, że sumarycznie warto było.

     

    A co do tego czy było coś ciekawego to odpowiem tak - na Giełdzie pod Zamkiem zdzierstwo i bandyctwo cenowe na całego za totalny szajs, pleśń i składaki. Jak coś w miarę wyjściowego to ceny jak za "Śwajcara" z górnej pólki. Za to na Giełdzie Kolekcjonerskiej pod Unią - dużo Ukraińców ( przy wejściu od Biblioteki) z dużymi ilościami zegarków (70 % Sowiety, 25 % Orienty i 5 % Citki) i to w całkiem ładnych stanach i za jeszcze sensowne pieniądze. Kilka mi się podobało ( szczególnie Poljoty de Luxe i Sławunie ale niestety kasiory nie było więcej w kieszeni.

     

    PS. Koperniki mieli dwa po 150 zeta w stanie mint. "Lodówka" w stanie 8+/10 była do wzięcia za 180 PLN. Szukałem w pierwszej kolejności "chorągiewki" ale tym razem nie mieli.

    @Brat Pit zazdroszczę... piekny stan! :rolleyes: Taki Komandir to joo :)

    @Perkoz1959 Twój również super, jeszcze wskazówki tylko i byłby super

     

    Ja w końcu upolowałem jakiegoś cienkiego Łucza 2209  :wub:

    Nawet trafiłem na fajną jak dla mnie wersję, oj bardzo mi się spodobał  ^_^

    Ino co ze wskazówkami w moim Zakazie?  :(  Że lumy niet? W sieci i katalogach są z lumą jak i bez, to kij wie jaka prawilność komunistyczna jest w rzeczywistości. Tak samo jak w sieci są niby takie same Komandiry jak mój ale sekundniki mają inne, bo większość jest z prostymi a ten mój ma taki fikuśny w "jaskółkę" na przeciwwadze i z grotem. Też kij wie gdzie prawda? I jeszcze jedna różnica którą ja znalazłem -  w sieci występują egzemplarze z napisem "Czystopol" ale są też i bez tego napisu. Ciekawe czy ktokolwiek rozgryzł metodykę tych różnic?


  14. ZAKAZ...i to w jakim stanie... :)

     

    No to jak "ZAKAZ" wzbudza kolekcjonerskie zainteresowanie to i ja wrzucam  "ZAKAZ MO CCCP" z  CZYSTOPOLA który upolowałem w ostatnią niedzielę od Ukraińca na Lubelskiej Giełdzie Staroci  z małym, ale zaprawdę ładnym bonusikiem w postaci Rakietki.

    Stany obydwu Iwanków są przednie jak na swoje lata.

     

    post-99061-0-08426200-1554219574_thumb.jpg


  15. Moim zdaniem też nie ma przypadku w połączeniu poszczególnych elementów tego zegarka. Tarcza nie jest przerabiania. Ma oryginalne nóżki. Pierścień dystansowy pasuje idealnie do koperty i werku. Dekielek tak jak i tarcza jest opisany zgodnie z werkiem. Koperta - w zachodnich takiej też nie spotkałem. Może to jakiś prototyp? Albo krótka seria ?attachicon.gifDSC_1270.JPGattachicon.gifDSC_1272.JPG

    Cena była rozsądna, więc go wziąłem. Głównie ze względu na werk. Chociaż zwrócił na siebie uwagę dekielkiem. Może to właśnie ten dekielek jest kluczem do rozwiązania zagadki tego zegarka? Może to jakaś krótka seria związana z zawodami sportowymi? Byłbym wdzięczny, gdyby koledzy mający kontakt z kolekcjonerami ze wschodu popytali ich o ten zegarek.

     

    Śledzę wątek twojego zegarka i stwierdzam, że to jednak był jakiś swoisty brand na poljotowym mechaniźmie. Tutaj macie drugi identyczny:

     

    https://www.ebay.ie/itm/MENS-VINTAGE-CONTIMA-MANUAL-WIND-21-JEWELS-MANUAL-WIND-WATCH-FOR-SPARES-REPAIRS-/123448085105

     

    Swoją drogą to ile jeszcze przy Ruskach jest tajemnic.


  16. Coś pod górkę jak widzę jest w tym temacie :( .

     

    No to wrzucę jeszcze swojego Junghansa po odebraniu od mojego Mistrza.

    Zegarek naprawiony ( był zerwany zaczep sprężyny w bębnie ), nasmarowany, uregulowany ( od wczoraj od 16:30 na tą chwilkę ma +5 sek czyli jest ok). Wywaliłem bransoletę bo serce mnie bolało jak ona demolowała uszy w kopercie. Teraz dostał skórzany paseczek Tekli. W najbliższym czasie poszukam porządnego szkiełka ( to jest pomiędzy 8:00 a 9:00 pęknięte). Musi być tylko porządne bo zwykłej pleksi nie wrzucę.

     

    post-99061-0-57431200-1549102624_thumb.jpg 

     

    post-99061-0-37461500-1549102666_thumb.jpg

     

    PS. Zachwyca mnie tarcza w tym Junghansie. W zależności od kąta padania światła opalizuje różnymi odcieniami oliwki, zieleni, szarości oraz brązu. "Bieda zegarek" a taki kalejdoskop kolorów na tarczy  :wub: .

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.