Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

Search the Community

Showing results for tags 'Lorus RL427AX9G'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • KLUB POD BALANSUJĄCYM WAHADŁEM
    • FORUM GŁÓWNE
    • ZABAWY i KONKURSY
  • ZAPYTANIA I SUGESTIE PRZED ZAKUPEM
    • Podróbki i zapytania o autentyczność
    • Jaki zegarek...
    • Podręczniki i porady
    • Aukcje Allegro, eBay i inne
    • Marki wirtualne i modowe
  • WIADOMOŚCI I NOWOŚCI
    • NOWOŚCI ZE ŚWIATA ZEGARKÓW
    • WIADOMOŚCI
  • FORA TEMATYCZNE
    • ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
    • AHCI I PRODUCENCI NIEZALEŻNI
    • ZEGARKI POLSKIE
    • ZEGARKI AMERYKAŃSKIE
    • ZEGARKI ROSYJSKIE I RADZIECKIE
    • ZEGARKI JAPOŃSKIE
    • ZEGARKI CHIŃSKIE
    • INNE ZEGARKI
    • VINTAGE
    • ZEGARY
    • KĄCIK ZEGARMISTRZOWSKI
    • PASKI i AKCESORIA ZEGARKOWE
    • GALERIA
  • DZIAŁ TECHNICZNY
    • PRZEDSTAWIAMY SIE
    • PROPONOWANE ZMIANY - KONSULTACJE
    • FORUM ŹLE DZIAŁA - USTERKI, PROBLEMY TECHNICZNE FORUM, PYTANIA, OPCJE, FUNKCJE
    • ARCHIWUM
  • RYNEK
    • SPRZEDAM
  • PO GODZINACH
    • PO GODZINACH

Blogs

  • 2gWatchBlog
  • ENICAR - Manufacture d'Horlogerie Ariste Racine
  • dawpi's blog
  • Zegarki z ZMP BŁONIE (1959 - 1969)

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


Gadu-Gadu


Strona WWW


Skype


Lokalizacja


Hobby

Found 1 result

  1. To moja pierwsza recenzja, więc bardzo proszę o wyrozumiałość i wybaczenie, tudzież skorygowanie ewentualnych błędów, szczególnie w fachowym nazewnictwie. Lorus o symbolu RL427AX9G, to mój pierwszy zegarek o naciągu automatycznym. Każdy kiedyś zaczynał, a ja jakoś wyjątkowo późno , ale za to od razu z dużym ciśnieniem na posiadanie czegoś fajnie tykającego. Najprościej było pójść do sklepu i wybrać, a jednocześnie nie zostawić tam majątku, bo może jednak to tylko chwilowa fascynacja Tak oto wszedłem w posiadanie bohatera niniejszej recenzji i po kilku tygodniach noszenia go i podziwiania, mogę pokusić się o napisanie o nim kilku słów. Marka LORUS Lorus to stosunkowo młoda marka, stworzona w 1982 r. przez Seiko Watch Corp. Pozycjonowana dla ludzi młodych i młodych duchem. Lorusy to głównie zegarki z mechanizmem kwarcowym, oczywiście produkcji Seiko. Pierwszy zegarek z mechanizmem automatycznym pojawił się w ofercie Lorusa w 2009 r., prawdopodobnie jako odpowiedź na coraz większe zainteresowane tego typu mechanizmami, więc również tania marka koncernu Seiko powinna mieć przedstawiciela w tym segmencie. Pierwsze wrażenia Zegarek oczywiście obejrzałem sobie najpierw w internecie. Spodobała mi się tarcza, a przede wszystkim pięknie lśniące, niebeskie wskazówki. W zasadzie idąc do sklepu stacjonarnego już wiedziałem że go chcę i pewnie bym go kupił w sieci, gdyby nie ciśnienie posiadania go już natychmiast. Teoretycznie w sklepach stacjonarnych TT model jest w cenie wyższej niż w sklepach internetowych, ale wystarczy powołać się właśnie na niższą cenę online, by uzyskać taką samą w salonie. Leżąc na półce wśród swych braci RL427AX9G od razu rzucał się w oczy swoją wielkością. Reszta modeli to kwarce, więc zazwyczaj sporo smuklejsze, a i często o mniejszej średnicy. Ten dodatkowo łupał wprost na mnie swoimi niebieskimi wskazówkami, więc tylko formalnością było założenie na nadgarstek, od razu wiedziałem że do siebie pasujemy (jak się okazało jednak niezupełnie, ale o tym później). Zegarek dostarczany jest w tradycyjnym dla wszystkich modeli Lorusa szarym plastikowym pudełeczku, zapakowanym dodatkowo w biały kartonik. W środku tylko zegarek i nic więcej, mam wrażenie że nie było nawet tak pożądanej w świecie zegarkoholików przywieszki, choć może zgubiłem ją w ferworze zakupów. Dane techniczne - koperta ze stali szlachetnej - szkiełko mineralne - wymiary: średnica (bez koronki): 42 mm, grubość: 12,3 mm, wysokość L2L: 49,5 mm, między uszami: 22 mm - datownik (dzień miesiąca i dzień tygodnia) na godz. 3 - wodoszczelność 50 m / 5 BAR - mechanizm Y676B-X021 - pasek skórzany brązowy - waga (z paskiem) 80 g Koperta Koperta jest prosta i dość nudna. Cała z polerowanej stali szlachetnej, również luneta polerowana. Tylko górne krawędzie uszu są szczotkowane, niestety nie idealnie. Nie wyglądają tak ładnie jak w innych modelach nawet z tej samej półki cenowej – widać na nich kręgi pozostawione przez narzędzie(?) Uszy są dosyć krótkie, a dekiel z kolei względnie gruby; zegarek leżący na deklu nie sięga uszami do podłoża. Koronka nie sygnowana, szkiełko mineralne, dekiel zakręcany, przeszklony tylko w środkowej części, ale i tak zupełnie niepotrzebnie, bo przez nie widać... Mechanizm Sygnowany na rotorze i dodatkowo wspomniany również na stalowym okręgu dekla mechanizm Y676B to produkowany w Malezji (to tez napisane na deklu) klon seikowego 7S26B. Takie same werki występują również w innej taniej marce Seiko: J. Spings. Jest to powszechnie znany i doceniany mechanizm mające 21 kamieni, bez możliwości dokręcania i stopsekundy, z komplikacją dnia miesiąca i dnia tygodnia. Werk ładny nie jest i nie warto na niego patrzeć. Zamiast przeszklonego dekla można było dać całkiem ładne logo Lorusa, a może wtedy dekiel byłby cieńszy. Pasek Średniej jakości, dosyć sztywny ciemno-brązowy skórzany pasek, ze wzorem aligatora, sygnowany, zwęża się niemal niezauważalnie przez całą długość od 22 mm przy uszach do 20 mm na końcu. Klamra stalowa, standardowa, niesygnowana. Przez te kilka tygodni jakoś nie udało mu się dobrze ułożyć na moim dość cienkim, 16,5 mm nadgarstku. Tarcza Na koniec to, co w Lorusie RL427AX9G najlepsze. Biała, ładnie giloszowana tarcza, otoczona jest pierścieniem z nadrukowanymi wskazaniami godzin, cieńszymi sekund i jeszcze cieńszymi i krótszymi, trudno widocznymi gołym okiem, co 1/5 sekundy. Bliżej środka pięć ryflowanych okręgów, przypominających trochę płytę winylową, na których leżą polerowane, trójwymiarowe stalowe indeksy. Wszystkie są tej samej wielkości, prócz krótszego na godz. 3. Tamże (na trójce) również okienko daty. Środkowe końce indeksów niemal dotykają jeszcze jednego, stalowego okręgu, który niejako wyznacza „zasięg” wskazówki godzinowej. No i to co w tym zegarku najpiękniejsze: wskazówki. Wskazówki sa niestety tylko lakierowane, lecz i tak połyskują pięknie w zależności od kąta patrzenia.Wykończone są bardzo dokładnie, nie da się nawet w powiększeniu zauważyć jakichkolwiek niedoróbek. Godzinowa i minutowa są trójwymiarowe, zwężające się ku końcowi, z podłużną szczelina wewnątrz. Sekundowa jest płaska, zwężająca się ku końcowi, gdzie jest cieniutka cienka jak włos. Żadnej substancji świecącej w ciemności nie ma ani na wskazówkach, ani nigdzie indziej. Podsumowanie Zegarek bardzo mi się podoba, mimo dość banalnej koperty. Tarcza i połyskujące pięknie na niebiesko wskazówki robią swoje. Pasek tez wygląda nieźle, ale niestety jest zbyt sztywny i słabo się układa. Prawdopodobnie to wina właśnie paska i częściowo tak a nie inaczej wyprofilowanych uszu, że zegarek niebyt dobrze leży na moim nadgarstku. Mający niemal taką sama kopertę i takie same wymiary Seiko SRP155 leży idealnie, również większy o 1 mm Parnis nurek dopasował się znacznie lepiej i to mimo ceratowego paska z chińskiego smoka. I jeszcze parę zdjęć: Zegarek występuje również w innych kolorach: model RL422AX9G ma białą tarczę, a kopertę, indeksy i wskazówki w kolorze czerwonego złota, RL423AX9G: czarną tarczę, natomiast kopertę indeksy i wskazówki srebrne, a RL425AX9G jest niemal taki sam jak tu opisywany, poza czarnymi wskazówkami.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.