Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

Search the Community

Showing results for tags 'producenci niezależni'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • KLUB POD BALANSUJĄCYM WAHADŁEM
    • FORUM GŁÓWNE
    • ZABAWY i KONKURSY
  • ZAPYTANIA I SUGESTIE PRZED ZAKUPEM
    • Podróbki i zapytania o autentyczność
    • Jaki zegarek...
    • Podręczniki i porady
    • Aukcje Allegro, eBay i inne
    • Marki wirtualne i modowe
  • WIADOMOŚCI I NOWOŚCI
    • NOWOŚCI ZE ŚWIATA ZEGARKÓW
    • WIADOMOŚCI
  • FORA TEMATYCZNE
    • ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
    • AHCI I PRODUCENCI NIEZALEŻNI
    • ZEGARKI POLSKIE
    • ZEGARKI AMERYKAŃSKIE
    • ZEGARKI ROSYJSKIE I RADZIECKIE
    • ZEGARKI JAPOŃSKIE
    • ZEGARKI CHIŃSKIE
    • INNE ZEGARKI
    • VINTAGE
    • ZEGARY
    • KĄCIK ZEGARMISTRZOWSKI
    • PASKI i AKCESORIA ZEGARKOWE
    • GALERIA
  • DZIAŁ TECHNICZNY
    • PRZEDSTAWIAMY SIE
    • PROPONOWANE ZMIANY - KONSULTACJE
    • FORUM ŹLE DZIAŁA - USTERKI, PROBLEMY TECHNICZNE FORUM, PYTANIA, OPCJE, FUNKCJE
    • ARCHIWUM
  • RYNEK
  • PO GODZINACH
    • PO GODZINACH

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


Gadu-Gadu


Strona WWW


Skype


Lokalizacja


Hobby

Found 1 result

  1. VIRIBUS UNITIS 153.27 Geneza: Pewno to znacie… Pełen wewnętrznego spokoju i z silnym przekonaniem, że nie kupię żadnego zegarka przeglądałem net. Mam silną wolę a zegarki nie mieszczą się już w pudełkach, to czego się obawiać. Spoko. A już na 100% nie jestem zainteresowany żadnym diverem. Tak sobie tylko pooglądam… o, to jest ciekawe – austriacki mikrobrand Viribus Unitis. Zobaczmy… o, fajne! Design interesujący… koperty z brązu… i rozmiar słuszny… i jest jakieś odwołanie do historii CK Monarchii… i limitacja… i ceny realne. Ale nie, przecież nie kupuję nic więcej. Następnego dnia wróciłem na ich stronę. Oczywiście jedynie żeby pooglądać. I następnego też. I jeszcze następnego. Wprawdzie nie kupuję ale napisać do nich mogę mogę. Ot tak żeby dowiedzieć się czegoś więcej. Czasami piszę do producentów. Lubię wiedzieć kto stoi za projektem i co myśli o zegarkach. To tylko kontakt bo przecież nie mam zamiaru nic kupić. Może zdjęcia gdzieś mają lepsze bo ten A24 chodzi mi po głowie. Czysto teoretycznie oczywiście. Thomas Hiden odpisał po 20 minutach. Po niecałym tygodniu i wymianie 27 maili na temat sensu tworzenia własnego projektu zegarka i historii Austro-Węgier moja Żona wyraziła zaniepokojenie z kim tak intensywnie koresponduję… jego podobno też. Thomas przekonał mnie że zegarki VU są owocem niekłamanej pasji a ich jakość gwarantuje jego charakter (nazwijmy to przywiązaniem do szczegółów J). Ale po co mi kolejny zegarek? No cóż, po to, że zegarki stanowią istotną część mojego życia, po to by uzupełnić kolekcję i odczuwać radość obcowania z nimi. A do tego Viribus Unitis nadaje się znakomicie. Więc kupiłem. Firma: Viribus Unitis jest młodym mikrobrandem. Młodym nawet jak na standardy mikrobrandów. Firma powstała w połowie 2017 roku w Sparbach w Dolnej Austrii. Założył ją Thomas Hiden o którym trudno powiedzieć czy bardziej jest pasjonatem historii czy zegarmistrzostwa. VU ma w ofercie dwie (za kilka miesięcy pojawi się trzecia) linie inspirowane historią kaiserliche und königliche Armee czyli sił zbrojnych CK Monarchii. Każdy z ich zegarków ma odwołanie do konkretnej jednostki i nosi cechy z nią związane. Zegarki produkowane są w limitowanych seriach i montowane w Sparbach. Nowe modele wykorzystywać będą mechanizmy ETA 2824 w wersji elabore a w ich planach jest produkowanie jak największej ilości podzespołów samodzielnie. Zainteresowanych odsyłam do krótkiej rozmowy z Thomasem http://zegarkiclub.pl/forum/topic/166438-viribus-unitis-watches/ Zegarek: Po długim namyśle mój wybór padł jednak na wersję z kopertą z brązu i zieloną tarczą. Viribus Unitis 153.27 jest inspirowany samolotem Albatros D III OEFFAG o numerze 153.27 pilotowanym przez austro-węgierskiego asa myśliwskiego Gregora Kenziana von Kenzianshausen w jednostce Flik 55/J stacjonującej w Pergine. Thomas będzie prawdopodobnie nieszczęśliwy, że nie poświęcę kolejnych siedmiu stron na skrócony opis historii tego pilota i samolotu. Oryginalne malowanie tej maszyny w kolorze zielononiebieskim jest właśnie odwzorowane w kolorystyce zegarka. Jak zwykle zwracam uwagę na opakowanie bo warunkuje ono pierwsze wrażenie klienta. Nie jest źle, białe kartonowe pudełko skrywa skórzane etui na zegarek i znakowany logiem VU również skórzany portfelik zawierający dokumenty zakupu. Naprawdę porządnie to wygląda a portfelik znakomicie nadaje się do użytku chroniąc dokumenty i karty kredytowe. Wykonana z brązu cynowego (CuSn8) 42 mm koperta wydaje się chyba większą niż w rzeczywistości. Wpływa na to jej kształt, jest nieco kanciasta. Po stronie przeciwnej do koronki grawerowany (dość głęboko) jest napis Viribus Unitis. L2L zegarek ma 52 mm i jest stosunkowo cienki – 11 mm. Łagodnie wyprofilowane uszy mają rozstaw 22 mm. Zegarek bez paska waży 180 gramów. Ciemnozielony, aluminiowy bezel jest wykonany bez jakichkolwiek zastrzeżeń. Ma liniowe drukowane indeksy, a na pozycjach 11 i 1 naniesione oznakowania Albatrosa G. Kenziana 153 i 27. Na pozycji 12 idealnie wpasowano wypukłą kropkę Superluminowy. Bezel pracuje naprawdę dokładnie, z przyjemnym oporem co w przypadku zegarków mikrobrandowych nie zawsze się zdarza. Ma 120 klików. Zakręcana koronka jest nieduża ale dzięki trójkątnemu obrysowi świetnie się nią operuje. Jest również z brązu co fajnie koresponduje z kopertą. I … naprawdę, to niesamowite ale dokręca się ją niczym w Rolex’sie. Szafirowe szkiełko z podwójnym AR daje pełną przejrzystość na kapitalną tarczę VU 153.27. Tarczę lub tarcze bo to sandwicz. Wewnętrzna tarcza jest biała pokryta superluminową, wierzchnia cieniowana od ciemnej zieleni do odcieni szaroniebieskich (wybaczcie proszę brakuje mi kobiecych możliwości opisu kolorów). W naturze wygląda to naprawdę świetnie. Indeksy nie są po prostu wycięciami ale wykończone są wypukłymi złoconymi pierścieniami. Na pozycji 9 znajdują się dwie żółte strzałki będące nawiązaniem do oznakowani urządzeń do odczytu prędkości wznoszenia z oryginalnego Albatrosa D III, górna podaje maksymalny pułap Albatrosa (w stopach) a dolna zakres wodoodporności koperty zegarka -670 ft. Taki fajny detal. Trochę wątpliwości budzi we mnie okienko daty – jest nieco zbyt małe i nie wykończone. Lumna świeci wręcz dobrze, w ciemności zegarek jest całkowicie czytelny. Wskazówki - godzinowa w stylu snowflake, są wykonane bardzo precyzyjnie. Szczególnie miło jest obserwować sekundnik mający jako przeciwwagę małą kotwiczkę będącą logo VU. Zakręcany dekielek jest ze stali 316L i jest wygodnie płaski. Jest pełen grawerunków z dominującym rysunkiem Albatrosa D III z oznakowaniem G. Kenziana. Pozostałe grawerunki informują nas o nazwie modelu, numerze limitacji, materiale, z którego wykonano kopertę, szkiełku, mechanizmie i wodoodporności. Ta ostatnia informacja dodatkowo opatrzona jest wizerunkiem maleńkiego rekina młota – kolejny fajny szczegół. Poza tym jest jeszcze nieco niepokojąca informacja o projektowaniu go w lesie -DESIGNED IN VIENNA FOREST, J oczywiście jest to nazwa gminy w której znajduje się Sparbach. VU 153.27 napędza Miyota 9015, z datownikiem. Mechanizm na 24 kamieniach, pracujący z częstotliwością 28 800 bph. Dokładność chodu w pierwszej dobie (tak wiem, że za wcześnie by podawać dane): +7 sekund. Coś więcej … chyba nie, ale ostatnio większość zegarków z mikrobrandów kupowałem z Seiko NH więc M9015 to chyba plus dla VU. Zegarek przychodzi z zielonym paskiem nato. De gustibus … ja zamówiłem zielony nubukowy pasek Euluxa ale muszę przyznać, że to fabryczne nato jest świetnej jakości i znakomicie oddaje klimat zegarka. Może się przekonam. Wrażenia Nie opisuję wszystkich zegarków, które kupuję. Często nie warto albo już ktoś to zrobił. W tym przypadku bardzo chcę podzielić się z Wami wrażeniami bo naprawdę Virbus Unitis 153.27 jest bardzo dobrym zegarkiem. Dobrym pod każdym wzglądem mojej (nieprofesjonalnej) oceny. Dopracowany projekt z przemyślanymi szczegółami - oznakowanie na bezelu, tarcza, wskazówki, koronka, grawerunki na dekielku - to wszystko zostało dokładnie przemyślane. Jakość wykonania – koperta z brązu cynowego, „kliki” bezela, dokręcanie koronki – jest na najwyższym poziomie. Użyty mechanizm. Nawet ten pasek w sumie mi się podoba J. A jeszcze jeden szczegół – skóra, z której wykonano etui pachnie lasem… naprawdę! Zapłaciłem za niego niecałe 500 Euro (koszty transportu są dość wysokie – 30 Euro) i uważam, że było warto. PS 153.27 jest już wyprzedany, jego następca (koperta z brązu i zielona tarcza) będzie dostępny jesienią prawdopodobnie na ETA 2824.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.