Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

rproch

Kupowanie kota w worku, czyli aukcje z niewyraźnymi zdjęciami

Recommended Posts

Czy zdarzyło się wam kupić kiedyś zegarek na aukcji, która była ozdobiona bardzo kiepskim zdjęciem? Do tego stopnia kiepskim, że nie było pewności jaki zegarek przedstawia, a już na pewno nie było wiadomo w jakim jest stanie? Takim, które wyglądało jakby było zrobione kiepskim aparatem, z zepsutum obiektywem posmarowanym masłem, w nocy, poprzez szybę sklepu rybnego? Mi się kilka razy zdarzyło. Zdałem się na intuicję i się opłacało. Mniej więcej wiedziałem jaki to zegarek, jedynie jego stan pozostawał niewiadomą. Ale jak to mówią Czesi "Je risk, je zisk". Największy fuks to był kupiony na eBayu Kosmos, ale nie mogę jakoś znaleźć oryginalnego zdjęcia z aukcji. Pokażę więc Kirowskiego. Zapraszam do dodawania swoich łowów.

post-4379-0-55194400-1395994155_thumb.jpg

post-4379-0-31884100-1395994170_thumb.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Akurat zdjęcia się jeszcze uchowały - zakup zbiorowy o który zegarek chodzi wiadomo - co ciekawe wszystkie opisane jako niesprawne tymczasem Poliot śmigał jak nówka sztuka   :D

post-68206-0-68698600-1395995495_thumb.jpg

post-68206-0-33172500-1395995504_thumb.jpg

post-68206-0-56339000-1395995512_thumb.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Taki rodzaj zakupów lubię właśnie najbardziej :D Te emocje, adrenalina, niepewność... :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja przeważnie wyszukuje takie właśnie zegarki,Zegarki z perfekcyjnymi fotkami,fachowymi opisami oraz aukcje kończące się w niedziele wieczorem pomijam,gdyż to zawsze zwiastuje wysokie ceny. Po prostu na takie oferty szkoda czasu ,a i kupa energii idzie psu w d,,,e           Przykład zegarek opisany jako:" 60s Space Watch Cosmonaut" kupiony na Australijskim eBay za 20% ceny którą by mógł osiągnąć z dobrym zdjęciem i opisem.

post-67292-0-96642400-1396007368.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kilkanaście fajnych strzałów się zdarzyło ale obecnie prawie zupełnie zarzuciłem ten rodzaj kupowania. A na pewno w stosunku do zdjęć skrajnie niewyraźnych. W ostatnich latach mocno zmieniła się świadomość sprzedawców - wiedzą, że zegarki radzieckie mogą coś kosztować - dlatego z reguły zdjęcia są po prostu "rozpoznawalne", żeby nie tracić zarobku bez sensu.

 

Jeżeli ktoś umieszcza zdjęcie bardzo złe lub kompletnie nierozpoznawalne to raczej uważam, że chce coś ukryć, schować itp. Niektórzy sprzedawcy wręcz liczą na naiwność albo ego kupującego, któremu wydaje się że jest bardzo sprytny  :D 

 

Dla mnie nieracjonalne jest strzelanie w takich sytuacjach 10 razy po to żeby trafić np. 2 razy, chwalić się tym, a w rzeczywistości zostać z 8 przemilczanymi cudakami. Ponieważ jakoś z reguły nikt się nie chwali ile razy wtopił :huh: 

 

Oczywiście nie dotyczy to zdjęć tzw. intuicyjnych gdzie zdjęcie jest na tyle sensowne (ale np. za małe albo grupowe), że daje solidne podstawy dla doświadczonego kolekcjonera do wiary w szczęśliwy traf. Ja do lepszego obejrzenia dodatkowo takie zdjęcia kopiuję i znacznie powiększam.

 

Moja opinia jest skierowana dla młodszych czy nowych kolekcjonerów aby ich przestrzec, ponieważ po przeczytaniu o "niewyraźnym zdjęciowym" eldorado mogliby dojść do wniosku, że jak najbardziej trzeba tak działać. Owszem można ale jest to obarczone dużym ryzykiem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Do odsiania cwaniaków celowo zniekształcających zdjęcia wystarczy zajrzeć w profil sprzedającego,a w razie wpadki zawsze możesz zegarek zwrócić nawet jak sprzedawca wyklucza taka sytuacje:

 
Seller did not specify a returns policy. You are covered by the eBay Money Back Guarantee if you received an item that is not as described in the listing.
W sumie ryzykujesz w najgorszym wypadku koszt przesyłki.A zyskać można wiele więcej .Na przykład taki zegarek za cenę paczki fajek:

 

post-67292-0-15602400-1396010773.jpg

post-67292-0-95709900-1396010873_thumb.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja z kolei bardzo lubie kupować zegarki z opisem że są uszkodzone lub z niejasnym opisem co do sprawności sprzedawane przez kobiety (nie chciałbym im umniejszać ale tak jest) Mężczyzna ma zmysł techniczny w zapytaniu nie odpisze ci nie wiem jak nakręcić zegarek a kobieta nie ma z tym problemu nie zna się i koniec - jeśli mi tak odpowiedziała to odpowie wszystkim - jako że mam tanie naprawy to taki zakup wliczając ewentualną naprawę wychodzi dużo taniej niż kupno sprawnego , często brak szkiełka odstrasza skutecznie nabywców a dopisek nie wiem czy sprawny skutecznie obniża końcową cene - oczywiscie nie jest to regułą czasem trafi się cwaniak i celowo pisze nie znam się nie wiem sprzedaje jak widać a potem strzelony balans i braki w częściach mechanizmu ale to trzeba wyczuć i sprawdzić co sprzedaje  

 

Osobiście nie kupuje każdej kupy zegarków na pałę a bo może się coś trafi - dokładnie je oglądam i wyłapuje co ciekawe egzemplarze

Tutaj dla przykładu opis ostatniego zakupu zegarka kieszonkowego - opis nie mówi jasno czy zegarekjest sprawny 100% jakieś tłumaczenie nie moge nie chce ustawiać bo może coś uszkodze świadczy o tym że jednak coś może być nie tak

 

OPIS :   Nakręciłam lekko zegarek. Wszystkie trzy wskazówki poruszają się płynnie. Duże wskazówki reagują prawidłowo na obrót wskazówki na tarczy sekundowej. Myślę, że tego zegarka nie użytkowano zbyt długo. Świadczy o tym jego wygląd zewnętrzny. Mechanizm wygląda rewelacyjnie. Nie ma na nim żadnych zauważalnych śladów ingerencji zewnętrznej. Co do ustawienia zegarka nie wypowiadam się, gdyż nie chcę go uruchamiać do długotrwałej pracy bez regulacji zegarmistrzowskiej po tylu latach “spoczywania

 

Aukcja się skończyła napisałem cene 70% niższą od tej wystawionej po prostu uwzględniłem koszt ewentualnych napraw i dzień póżniej odpowiedz OK PASUJE

Zegarek przyszedł jest 100% sprawny chodzi idealnie nie potrzeba absolutnie żadnych napraw - kupiony za grosze skuteczne odstraszony niejasnym opisem

Share this post


Link to post
Share on other sites

Działa to w dwie strony. Nie ukrywam, że trochę handluje zegarkami (te lepsze sztuki sobie zostawiam ;) ) i nie raz spotkałem próbę wyłudzenia pieniędzy za naprawę mechanizmu mimo iż dzień przed wystawieniem aukcji odbieram zegarek od zegarmistrza po smarowaniu. Oczywiście taki klient poproszony o jakiś dowód naprawy milknie :) Zdarzyło mi się również, że coś się uszkodziło w transporcie, w takich wypadkach proszę o kwitek od zegarmistrza i zwracam kwotę za naprawę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kupowania kupy zegarków nie jest bezpieczne bo najczęściej jest to śmierdząca kupa,przeważnie są to zegarki po zegarmistrzach ,którzy nie dali rady ich naprawić  ....Kolejny zegarek ,który kupiłem z kiepskim zdjęciem na eBay, za zawrotna cenę czterech dolarów i 99 centów.:

post-67292-0-10573500-1396016513_thumb.jpg

post-67292-0-41780100-1396016758_thumb.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kilkanaście fajnych strzałów się zdarzyło ale obecnie prawie zupełnie zarzuciłem ten rodzaj kupowania. A na pewno w stosunku do zdjęć skrajnie niewyraźnych. W ostatnich latach mocno zmieniła się świadomość sprzedawców - wiedzą, że zegarki radzieckie mogą coś kosztować - dlatego z reguły zdjęcia są po prostu "rozpoznawalne", żeby nie tracić zarobku bez sensu.

 

Jeżeli ktoś umieszcza zdjęcie bardzo złe lub kompletnie nierozpoznawalne to raczej uważam, że chce coś ukryć, schować itp. Niektórzy sprzedawcy wręcz liczą na naiwność albo ego kupującego, któremu wydaje się że jest bardzo sprytny  :D

 

Dla mnie nieracjonalne jest strzelanie w takich sytuacjach 10 razy po to żeby trafić np. 2 razy, chwalić się tym, a w rzeczywistości zostać z 8 przemilczanymi cudakami. Ponieważ jakoś z reguły nikt się nie chwali ile razy wtopił :huh:

 

Oczywiście nie dotyczy to zdjęć tzw. intuicyjnych gdzie zdjęcie jest na tyle sensowne (ale np. za małe albo grupowe), że daje solidne podstawy dla doświadczonego kolekcjonera do wiary w szczęśliwy traf. Ja do lepszego obejrzenia dodatkowo takie zdjęcia kopiuję i znacznie powiększam.

 

Moja opinia jest skierowana dla młodszych czy nowych kolekcjonerów aby ich przestrzec, ponieważ po przeczytaniu o "niewyraźnym zdjęciowym" eldorado mogliby dojść do wniosku, że jak najbardziej trzeba tak działać. Owszem można ale jest to obarczone dużym ryzykiem.

Mi się też kilka ślepaków trafiło, ale nie było wielkiej tragedii bo nie licytowałem wysoko. Generalnie zgadzam się, że jeśli jesteś świeżakiem w temacie ruskich zegarków i nawet na super zdjęciu nie jesteś w stanie stwierdzić czy zegarek ma oryginalne wskazówki, to nie graj w tą grę, bo się sparzysz. Ale jeśl pewne doświadczenie już masz to trochę ryzyka można wpisać w koszty...

A pewnym niedawnym ślepym strzałem to się tu wkrótce "pochwalę". Zdjęcie było niewyraźne, a ja trochę rozkojarzony. To co przyszło w kopercie dosyć mocno się różniło od tego czego się spodziewałem :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Ritter

Jestem nabywcą idealnym :) . Nie zadaję pytań, nie zawracam sobie głowy opisami, zdjęcia nie muszą być wyraźne. Najzwyczajniej zakładam, że kupowany zegarek jest zepsuty. Przyznam, że nawet takie wolę.

Nie mniej rozmazane zdjęcie plus kawałek opisu bardzo wiele mówi o zegarku jak i o sprzedawcy. Skoro wiem jak powinien wyglądać dany zegarek z przodu i z tyłu to wiem co jest najprawdopodobniej uszkodzone? Tych cech nie posiadają zegarki odpicowane lub "po przeglądach" bez względu na rozmazanie zdjęcia.

Większość takich posiada jednak ostre zdjęcia a wtedy często mogę ustalić czy to składak, jakość serwisowania i takie tam. Tworzę w głowie "książkę serwisową". Dlatego nie zadaję pytań "Panie czy był bity" :) . Nie liczę też na odpowiedź "Panie sztuka nówka nie śmigana. NOS pierwsza klasa". Musiałbym wtedy zadać pytanie np. "Panie ale pompa paliwowa (rotor) jest z innego i karoseria (tarcza) mocno klepana i szpachli ktoś nie żałował..." a wtedy po drugiej stronie zrobiłoby się przykro. Przecież wszyscy z pojęciem i tak to zobaczą a bez pojęcia i tak zalicytują przynajmniej 100E/$/zł więcej.

Koledzy dobrze wiecie, że zakupy trzeba prowadzić bardziej z użyciem wiedzy i rozsądku jak chęci i oczu.

Czasami i to bez względu na jakość zdjęć przytrafia mi się drobna wpadka. Wierzcie bądź nie ale i ona ma sporą wartość zarówno edukacyjną jak i materiałową. U Rittera się nie marnuje. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dobre zdjęcie to przeważnie kiepska cena (zawyżona oczywiście).Na pewno każdy wie jak trudno jest zrobić zegarkowi dobre fotki .Przeważnie oferty z wyraźnymi zdjęciami pochodzą od kolekcjonerów albo handlarzy zegarków.Do tego krotka kampania reklamowa (oczywiście anonimowa) na Watch You Seek i padają rekordy cenowe.Ale koledze @rproch chodziło bardziej o pokazywanie przez forumowiczów swoich łowów,niż o dyskusje. dlatego wklejam następny okaz,kupiony za  "czapkę gruszek"

post-67292-0-41093900-1396045728.jpg

post-67292-0-69270400-1396045754.jpg

post-67292-0-95927100-1396045805_thumb.jpg

post-67292-0-74718000-1396045846_thumb.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest fankaDaktarina

Oto moje ryzyko:

Zdjęcie z aukcji (już w powiększeniu):

ry3abate.jpg

 

I rzeczywistość:

uhygynyt.jpg

 

Sytuacja druga- kupuje niebieski:

a8uqe8y7.jpg

 

A dostaję:

hanumaha.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

@mayor - spodziewałeś się tego zegarka czy po prostu za niską cenę brałeś co bądź?

 

 

RP

Share this post


Link to post
Share on other sites

@mayor - spodziewałeś się tego zegarka czy po prostu za niską cenę brałeś co bądź?

 

 

RP

Takiej kondycji się nie spodziewałem,ale wypatrzyłem na dekielku "All Steel" Z reguły nie kupuje co bądź za niska cenę bo bym się nie pomieścił w moim mieszkaniu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kupiłem na czeskim Allegro zacną Pobiedkę. Sprawdziłem co jeszcze sprzedawca ma i miał Enicara za 20 zł. Długo się nie zastanawiałem i nie przyglądałem zdjęciu tylko go od razu kupiłem, aby razem z Pobiedką był wysłany. Gdy zegarki przyszły to trochę się zdziwiłem widokiem tego Enicara. Otworzyłem stronę aukcji i po raz pierwszy przyjrzałem się zdjęciu. No tak.... To malutka damka... W opisie tego nie było, a ja się nie przyjrzałem.

post-4379-0-84056300-1396265796.jpg

post-4379-0-57435500-1396265805_thumb.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tutaj taki Jantar. Zdjęcie nie jest co prawda rozmyte, ale stan szkiełka mógł zmylić... Tutaj zaryzykowałem 50zł - nie żałuję.

post-4379-0-64871100-1396267491_thumb.jpg

post-4379-0-77085000-1396267501_thumb.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dobry przykład do tego wątku.

http://allegro.pl/ruski-wostok-bocto-na-chodzie-i4093942201.html

 

Wprawne oko dostrzeże, że... B)

hmm. To chyba moje oko jest niewprawne :huh:  Może z wyjątkiem potencjalnego uszkodzenia tarczy na 4. Ale nie wiem...

 

A swoją drogą ze trzy dni już wisiał i nic a po Twoim wpisie od rana już dwóch licytujących :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zasadniczo chodziło o tę plamę czy zdarcie na tarczy ale przede wszystkim ja bym go nawet nie ruszył bez kontaktu ze sprzedawcą, lepszych zdjęć itp.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zasadniczo chodziło o tę plamę czy zdarcie na tarczy ale przede wszystkim ja bym go nawet nie ruszył bez kontaktu ze sprzedawcą, lepszych zdjęć itp.

Tu się z Tobą całkowicie zgadzam. I jednak zdarcie dostrzegłem :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

ja dodatkowo zawsze oglądam pozostałe przedmioty wystawione przez sprzedawcę , w  tym przypadku pozostałe zegarki mają  o dziwo ostre zdjęcia , więc nie ma co komentować , dodam że tą amfibię kupiłem parę lat temu , mając bardzo niewyraźne zdjęcie, za grosze

b1c274f6-b725-4ff9-9332-7a56399f1c96_zps

Share this post


Link to post
Share on other sites

Niezły strzał.Gratulacje.Ciekawi mnie jak wydedukowałeś rozwiązanie rebusa,??Ja  po ilości znaków w logo zawęziłbym krąg podejrzanych do trzech Stolicznyje,,.Kirowskije i Leningrad..W sumie większość radzieckich zegarków ma krótkie jedno-dwusylabowe nazwy.Tutaj pole literowe rozciąga się od godziny 11 do 1 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie pamiętam, już. Może w aukcji była podana nazwa? Ale ostatnia literka d jest na tyle charakterystyczna, że domyśliłbym się.

Share this post


Link to post
Share on other sites

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.