Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...
News will be here
Sign in to follow this  
Narfas

Mołnia i inne 36xx - linia czasu

Recommended Posts

8 minut temu, mkl1 napisał(-a):

Jeszcze chyba nie "siedzisz" w historii zegarków i zegarów dość mocno.... :)

Podnicasz się Slavą z roku 1985, bo to dla ciebie dawna historia,

 

To pokaż mi budzik slave z datą z lat 80 to wtedy pogadamy 🙃

A i tam jest 4-86 🧐


,,Weź mlody się lepiej do nauki żebyś przynajmniej maturę zdał, a nie bierz się za płatne serwisy. A jak już spierdzielisz to na swój koszt oddaj zegarmistrzowi, żeby poprawil po Tobie, jak już przyjmujesz zlecenia. Chociaż pewnie po negatywnych komentarzach to zostanie Ci tylko nauka" Bardzo lubię naprawiać zegarki a ich zbieranie jest efektem ubocznym. :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mam starsze...

Edited by mkl1

Pozdrawiam Mirek

Share this post


Link to post
Share on other sites
12 minut temu, mkl1 napisał(-a):

Mam starsze...

😱

Nie wiedziałem, ja tez mam 😎


,,Weź mlody się lepiej do nauki żebyś przynajmniej maturę zdał, a nie bierz się za płatne serwisy. A jak już spierdzielisz to na swój koszt oddaj zegarmistrzowi, żeby poprawil po Tobie, jak już przyjmujesz zlecenia. Chociaż pewnie po negatywnych komentarzach to zostanie Ci tylko nauka" Bardzo lubię naprawiać zegarki a ich zbieranie jest efektem ubocznym. :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

No i świetnie, ale ja slavy traktuje ..... jako  fajne mechanizmy. no i nie podniecam się nimi...

 Dla mnie budzik to co najmniej  , (może być oczywiście starszy nawet o 50 lat)  1920-30 roku.... a Slav wówczas nie było ...

Miry, Slavy i inne sobie stoją, bo nikt ich nie che kupic :), albo za psie pieniądze..

Ostatnio Mira z lat 60-tych ( z krateczką na cyferblacie) podarowałem koledze, bo mu się spodobał.. :)

Edited by mkl1

Pozdrawiam Mirek

Share this post


Link to post
Share on other sites

Każdy lubi co innego co nie zmienia faktu każdy będzie jarał się czymś innym i nie musisz się z nim zgadzać 🙃


,,Weź mlody się lepiej do nauki żebyś przynajmniej maturę zdał, a nie bierz się za płatne serwisy. A jak już spierdzielisz to na swój koszt oddaj zegarmistrzowi, żeby poprawil po Tobie, jak już przyjmujesz zlecenia. Chociaż pewnie po negatywnych komentarzach to zostanie Ci tylko nauka" Bardzo lubię naprawiać zegarki a ich zbieranie jest efektem ubocznym. :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

No ... może masz rację , Z Tobą się nie dogadam... niestety...🥵🤬 i WIESZ o czym piszę...

Edited by mkl1

Pozdrawiam Mirek

Share this post


Link to post
Share on other sites

No niestety ten dział poszedł w niezbyt fajnym kierunku dla użytkowników dłuższych stażem (i wiekiem też). Kiedyś pokazany tutaj zegarek budził przyspieszone bicie serca i zazdrość pozostałych. A teraz bardzo często pokazywane są zegarki, które były i są uważane przez większość jako nic specjalnego (nie chcę napisać, że śmieci, bo żaden zegarek na to nie zasługuje). Może dlatego, że dużo z nas pamięta, że te populersy były sprzedawane na targowiskach nie na sztuki, a na wiaderka i było tego mnóstwo. Szkoda, bo kiedyś zdobywało się wiedzę, rozkminiało dylematy, pokazywało unikaty, budowało prawdziwe kolekcje, a teraz lajkuje się usmarowane poljoty i wostoki z lat 80-tych 


TikTak TikTak - tylko 2 kalorie ;-)

MARIANEK :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
14 godzin temu, pmwas napisał(-a):

Zazdroszczę - szukam od dawna 

Nie szukaj, samo przyjdzie ;) Ja nawet o nim nie myślałem. Tym bardziej, że mam już jednego od Krzyśka, choć z ciut późniejszą datą. No ale skoro się pokazał w ogłoszeniu na FB, to jak miałem nie wziąć ;)

 

12 godzin temu, mkl1 napisał(-a):

Dla mnie zegarek kieszonkowy z kopertą , czyli kompletny jest duzo więcej wart, niz nawet "świetna pasówka"  tyle w temacie.

 

13 godzin temu, Kacperek_77u napisał(-a):

Powodzenia w szukaniu tak porządnie zrobionej pasówki z epoki na podstawie ori koperty i to z takim rocznikiem 🙃

Panowie, koperta rzecz wtórna, łatwo podmienić. Na nich dat nie bili (poza normą), więc to sprawa prosta.

 

Zejdźcie trochę z tonu, po co się tu obrażać ;)

 

4 godziny temu, mkoch napisał(-a):

kiedyś zdobywało się wiedzę, rozkminiało dylematy, pokazywało unikaty, budowało prawdziwe kolekcje, a teraz lajkuje się usmarowane poljoty i wostoki z lat 80-tych 

Kiedyś łatwiej było trafić PdLa za 30 zł, piękne ZIMy za piątaka itd. Mniejsze środowisko, mniejsza konkurencja, więcej towaru lokalnie, który traktowany był jak złom.

4 godziny temu, mkoch napisał(-a):

pokazywało unikaty

A teraz nie? Zacznę od swojego Saljuta, który jest na poprzedniej stronie wątku. Ile ich jest z 3-46 na forum? Ale ja nie jestem mistrzem unikatów. Wostoka precyzyjnego z paszportem i trzytygodniowym procesem certyfikacji Krzysztofa widziałeś? To jest świetny unikat. Już nie mówiąc o tym, że coraz trudniej pokazywać unikaty, bo kolejny zegarek danego typu rozwadnia unikalność. Jak jest np ze Szturmanami z pierwszej czy drugiej serii.

Edited by JanekTheFizyk

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, JanekTheFizyk napisał(-a):

Panowie, koperta rzecz wtórna, łatwo podmienić. Na nich dat nie bili (poza normą), więc to sprawa prosta.

 

Zejdźcie trochę z tonu, po co się tu obrażać ;)

Według mnie szukanie przyczepki na siłe 🙃

W dniu 16.04.2021 o 10:44, art_69 napisał(-a):

Mechanizmy 3603 nie pochodzą z początku lat 90? Skąd w takim razie oznaczenie na nich SU?

Akurat trafił mi się jeden 3603 z chyba początku produkcji 😅

20230217_153331.jpg


,,Weź mlody się lepiej do nauki żebyś przynajmniej maturę zdał, a nie bierz się za płatne serwisy. A jak już spierdzielisz to na swój koszt oddaj zegarmistrzowi, żeby poprawil po Tobie, jak już przyjmujesz zlecenia. Chociaż pewnie po negatywnych komentarzach to zostanie Ci tylko nauka" Bardzo lubię naprawiać zegarki a ich zbieranie jest efektem ubocznym. :D

Share this post


Link to post
Share on other sites
9 minut temu, JanekTheFizyk napisał(-a):

A teraz nie? Zacznę od swojego Saljuta, który jest na poprzedniej stronie wątku. Ile ich jest z 3-46 na forum? Ale ja nie jestem mistrzem unikatów. Wostoka precyzyjnego z paszportem i trzytygodniowym procesem certyfikacji Krzysztofa widziałeś? To jest świetny unikat. Już nie mówiąc o tym, że coraz trudniej pokazywać unikaty, bo kolejny zegarek danego typu rozwadnia unikalność. Jak jest np ze Szturmanami z pierwszej czy drugiej serii.

 

A przecież ja nie do wszystkich i nie o każdym zegarku to napisałem ;) Doskonale wiemy który zegarek warto pokazać


TikTak TikTak - tylko 2 kalorie ;-)

MARIANEK :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Taka dołączyła, ośka balansu tylko do wymiany

20230407_125021.jpg

20230407_123945.jpg

20230407_102538.jpg

20230407_124933.jpg


,,Weź mlody się lepiej do nauki żebyś przynajmniej maturę zdał, a nie bierz się za płatne serwisy. A jak już spierdzielisz to na swój koszt oddaj zegarmistrzowi, żeby poprawil po Tobie, jak już przyjmujesz zlecenia. Chociaż pewnie po negatywnych komentarzach to zostanie Ci tylko nauka" Bardzo lubię naprawiać zegarki a ich zbieranie jest efektem ubocznym. :D

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, rk7000 napisał(-a):

Ładna. Masz oś? Jak nie to ja coś znajdę. 

Byłbym wdzięczny jak byś poszukał

Jak znajdziesz to odezwij się pv 😅


,,Weź mlody się lepiej do nauki żebyś przynajmniej maturę zdał, a nie bierz się za płatne serwisy. A jak już spierdzielisz to na swój koszt oddaj zegarmistrzowi, żeby poprawil po Tobie, jak już przyjmujesz zlecenia. Chociaż pewnie po negatywnych komentarzach to zostanie Ci tylko nauka" Bardzo lubię naprawiać zegarki a ich zbieranie jest efektem ubocznym. :D

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Tak wiem to wrak ale zobaczcie oznaczenia, początkowo myślałem że to oszustwo bo to grawer… ale nie miałoby to sensu z resztą nic na to nie wskazuje, może stempel uległ uszkodzeniu lub maszyna do jego obsługi i puszczono taką serię? Ten mechanizm to oczywiście przekładka z kieszonki bo produkcję urala rozpoczęto w 55r. Myślę nad renowacją na bazie Mołni z późniejszych lat produkcji, trochę składak wyjdzie ale to jest na pewno większa rzadkość a przy tym stanie i brakach ciężko wymyślić coś innego.

IMG_9702.jpeg

IMG_9702.jpeg

Edited by Gainful

Share this post


Link to post
Share on other sites

To logo funkcjonowało w Czelabińsku do 54 r w którym to wprowadzono logo z liter ЧЧЗ. 

:)

IMG_20240108_204712.thumb.jpg.23b1a53b13ec83c21423e35bc07b28c3.jpg

Godzinę temu, Gainful napisał(-a):

Tak wiem to wrak ale zobaczcie oznaczenia, początkowo myślałem że to oszustwo bo to grawer… ale nie miałoby to sensu z resztą nic na to nie wskazuje, może stempel uległ uszkodzeniu lub maszyna do jego obsługi i puszczono taką serię? Ten mechanizm to oczywiście przekładka z kieszonki bo produkcję urala rozpoczęto w 55r. Myślę nad renowacją na bazie Mołni z późniejszych lat produkcji, trochę składak wyjdzie ale to jest na pewno większa rzadkość a przy tym stanie i brakach ciężko wymyślić coś innego.

IMG_9702.jpeg

IMG_9702.jpeg

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 minuty temu, Enkil napisał(-a):

To logo funkcjonowało w Czelabińsku do 54 r w którym to wprowadzono logo z liter ЧЧЗ. 

:)

 

 

Bardziej mi chodziło o sposób nanoszenia logo, czemu wygląda jak robione ręcznie?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie wiem, domyślam się, że początkowo nie przykładano do tego wielkiej wagi i taka prowizorka była stosowana do 54 r. Nasze zegarki dzieli dwa kwartały a oznaczenia są identyczne.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, Enkil napisał(-a):

Nie wiem, domyślam się, że początkowo nie przykładano do tego wielkiej wagi i taka prowizorka była stosowana do 54 r. Nasze zegarki dzieli dwa kwartały a oznaczenia są identyczne.

Tu przykład zapożyczony z forum, widać piękne bicie, a u nas wygląda to na ręczny grawer, pewnie jest na to jakieś wyjaśnienie, może właśnie uszkodzenie oryginalnego stępla pod koniec stosowania tego oznaczenia, nie wiem.

IMG_9705.png

Share this post


Link to post
Share on other sites

Może tak być, nie widziałem tego wcześniej, nie zwróciłem uwagi.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zwróćcie uwagę, że również litery z bitych zaczęły być grawerowane. Z kolei fragment logo widoczny po prawej stronie na zdjęciu Enkila jest wciąż ładnie wybity. Czyli grawer wszedł tylko na mostek przekładni chodu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam wszystkich.

Czy mogę prosić o zweryfikowanie tej Mołni??

Czy z tej fotki można określić, czy to co widać współgra ze sobą rocznikowo??

received_1115569086234587.jpeg

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, szfajcar napisał(-a):

Witam wszystkich.

Czy mogę prosić o zweryfikowanie tej Mołni??

Czy z tej fotki można określić, czy to co widać współgra ze sobą rocznikowo??

 

Pasówka, tak? Rocznik 1960, drugi kwartał, przynajmniej część tego mechanizmu. Bo pozostała jest młodsza (ta gładka), nawet mogą być to lata 90-te. Generalnie mechanizm to składak z różnych epok


TikTak TikTak - tylko 2 kalorie ;-)

MARIANEK :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, mkoch napisał(-a):

Pasówka, tak? Rocznik 1960, drugi kwartał, przynajmniej część tego mechanizmu. Bo pozostała jest młodsza (ta gładka), nawet mogą być to lata 90-te. Generalnie mechanizm to składak z różnych epok

Tak pasówka.

Siedzę już drugi dzień i próbuję coś wydumać, szukać... Znalazłem takie coś na tym forum oczywiście, i niby mostki w precyzyjnej regulacji nie koniecznie muszą mieć pasy...

 

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
10 godzin temu, szfajcar napisał(-a):

Tak pasówka.

Siedzę już drugi dzień i próbuję coś wydumać, szukać... Znalazłem takie coś na tym forum oczywiście, i niby mostki w precyzyjnej regulacji nie koniecznie muszą mieć pasy...

 

 

 

Ten Twój to nie jest mostek z precyzyjnej. Najprawdopodobniej sypnął się balans i ktoś przełożył cały mostek. Zastanawiające jest dlaczego przełożył również mostek od koła wychwytowego. Podejrzewam, że coś nie grało na nowym balansie więc poszło również inne koło wychwytowe z mostkiem i pewnie kotwica (może też z mostkiem).  


TikTak TikTak - tylko 2 kalorie ;-)

MARIANEK :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

  • Similar Content

    • By Enkil
      Poniższy tekst prawdopodobnie nie powstał by gdyby nie dogłębna analiza tematu przez Kolegę @Narfas w temacie Linia Czasu Także duza ilość fotografii pochodzi z tego forum - pewnie część osób je rozpoznaje 
       
       
      Czelabińska fabryka zegarków „Błyskawica”- ros. «Молния»(czyt. Mołnia) rozpoczęła produkcję 17 listopada 1947 r. na podstawie zarządzenia Rady Ministrów ZSRR. Początkowo głównym odbiorcą zegarków było Ministerstwo Obrony ZSRR. Produkowano zegarki na nadgarstek, kieszonkowe, stołowe i ścienne.
      Pomimo iż fabryka powstała w 1947r., jej historia jest nieco dłuższa – nie urodziła się sama. Matką była Fabryka zegarków Złotoust, natomiast babką Pierwsza Moskiewska F. Z. Cały personel w pierwszych latach działalności został oddelegowany do Czelabińska z fabryki w mieście Złotoust, stamtąd też pochodziły pierwsze maszyny produkcyjne, przy użyciu których rozpoczęto produkcję zegarków. Głównymi produktami zakładu były zegarki lotnicze, a głównym odbiorcą było Ministerstwo Obrony ZSRR. Już w 1948 r. (rok po rozpoczęciu pracy) fabryka wyprodukowała pierwszą partię zegarów lotniczych AWR-M (ABP-M) z 8-dniową rezerwą chodu, opracowaną i pierwotnie wyprodukowaną przez 1. Moskiewską Fabrykę Zegarków. Zegar ten został zainstalowany na wielu radzieckich samolotach wojskowych. Następnie zakład zaczął produkować zegarki lotnicze ACzS,(АЧС), których produkcję również  początkowo wdrożyła 1. Moskiewska Fabryka Zegarków i z której produkcję przeniesiono do Czelabińska. Prototypem ACzS-1 był zegarek lotniczy produkowany przez Jaeger Le Coultre - jedną ze szwajcarskich manufaktur - dla lotnictwa radzieckiego do 1939 roku.
      Produkcja tych zegarków stała się głównym obszarem działalności fabryki i nadal tak jest. Pojawiając się po raz pierwszy w kokpicie najbardziej masywnego myśliwca odrzutowego w historii lotnictwa: MiG-15, który później stał się ikoną, szybko potwierdził swoją niezawodność, a 10 lat po uruchomieniu, fabryka produkowała do 30 tysięcy zegarów specjalnych rocznie. AczS-y były montowane w kokpitach wszystkich generacji radzieckich samolotów bojowych marek MiG, Su, TU, An i Jak, dlatego nazwa ACzS stała się popularnym rzeczownikiem dla radzieckich i rosyjskich pilotów w odniesieniu do każdego zegarka lotniczego. Wraz z każdą nową generacją radzieckich myśliwców pojawiały się nowe modyfikacje zegarów pokładowych, rozwijane z uwzględnieniem zaleceń pilotów. Zegarki lotnicze produkowane w fabryce zegarków Mołnia nadal są najbardziej pożądane na rynku rosyjskim, są nawet rodzajem symbolu rosyjskich sił powietrznych.
      ACzS

      Zakład produkował również zegarki czołgowe oraz zegarki dla okrętów podwodnych i statków. Więcej o takich zegarach (choć nie wszystko) można poczytać w artykule pt. „Czasy wojny”. Zegary woskowe - specjalne, wykorzystywano także dla przemysłu cywilnego; poniżej przykład zegara znanego z kokpitów samolotów jak i wnętrza czołgów, który w odpowiedniej oprawie stał się zegarem biurkowym

      Równolegle z produkcją zegarków do specjalnych celów zakład wytwarzał produkty cywilne: zegarki kieszonkowe, gabinetowe i naścienne. W 1948 r. produkcja zegarków kieszonkowych wyniosła 1277 szt., biurkowych - 7202 szt. Ilość wyprodukowanych zegarków wzrosła i w 1988 r. wyprodukowano ich już 1 404 000 sztuk. W latach 80. marka zegarków „Błyskawica” została wywieziona do 30 krajów na całym świecie. Wyprodukowano ponad 150 rodzajów tematycznych zegarków kieszonkowych wyposażonych w kryte koperty z wieloma motywami poruszającymi tematy historyczne, legendy czy też sceny z życia. Komitet organizacyjny Olimpiady w Moskwie w roku 1980 wybrał markę zegarków „Błyskawica” jako zegarek prezentowy dla uczestników Olimpiady. Koperty tych zegarków zostały ozdobione wizerunkiem niedźwiedzia olimpijskiego, inne obrazami bokserów i zapaśników, a także pięcioma przeplatającymi się pierścieniami i napisem „Moskwa 80”.Dzięki zegarkom kieszonkowym marka Mołnia stała się jedną z najbardziej znanych marek na rynku rosyjskim. ponizej niewielka część z wielu zegarków tematycznych.
           
        

        
       
      Fabryka Mołnia wytwarzała zegarki kieszonkowe wyposażone w mechanizm mołnia cal.3602. W tym miejscu ciekawa informacja, o której nie wszyscy wiedzą, zegarki na calibrze 3602 produkowano od roku 1946, natomiast fabryka Mołnia powstała w 1947, zaś produkcję rozpoczęła w 1948. Pierwsze zegarki kieszonkowe z mechanizmem 3602 powstały więc nie w fabryce Mołnia zaś w Drugiej Moskiewskiej Fabryce Zegarków w 1946r. i otrzymały nazwę Salut, rok później powstały tam zegarki kieszonkowe o nazwie Mołnia i były wyposażone w ten sam mechanizm – z drobnymi różnicami. Kieszonki te dobrze się sprawowały i był na nie popyt, co mogło być jednym z kilku powodów, iż postanowiono utworzyć nową fabrykę zegarków w ZSRR o nazwie Mołnia, i która wytwarzała by te zegarki w większych ilościach. 
      Salut i Mołnie z lat czterdziestych i pięćdziesiątych.
       
      Historia pojawienia się mechanizmu stosowanego w zegarkach Mołnia nie jest oficjalnie w żaden sposób wyjaśniona i nigdzie nie znalazłem całkowicie jednoznacznej informacji na temat okoliczności w jakich został on zaadoptowany dla potrzeb radzieckiego przemysłu zegarmistrzowskiego. Jak zwykle w takich przypadkach miłośnicy „swiss made” twierdzą, że „ruscy” po prostu skopiowali mechanizm fabryki Cortebert i wykorzystali bez jakichkolwiek opłat i umów. W celu wyjaśnienia tego zagadnienia zagłębiłem się w historię marki Cortebert. Jak wiadomo w czasach carskich, jak wiele innych Szwajcarskich marek, Cortebert był obecny także na rynku rosyjskim i czerpał z tego duże korzyści. Po rewolucji, poza oczywistą obecnością w kręgach zegarków luksusowych, Cortebert stał się znany z wytwarzania zegarków kolejowych. W latach dwudziestych marka zaopatrywała w zegarki turecki system kolei i wiele europejskich systemów transportu samochodowego. Najbardziej jest jednak znana współpraca z koleją włoską, która to trwała, na prośbę Mussoliniego, od 1927 roku. Gdy Włochy w czasach faszystowskiej polityki kraju odrzuciły wszelkie obce marki, Cortebert  rozprowadzał tam swoje produkty pod włoską marką Perseo.
       
      We wczesnych latach dwudziestych Rosja radziecka zwróciła się do Cortébert o pomoc w założeniu przemysłu zegarowego w Rosji. Znalazłem informację (także podlinkowaną w archiwalnych stronach forum KMZiZ), iż Rosja zakupiła maszyny i dane techniczne od Cortéberta i na podstawie mechanizmu zegarka kieszonkowego Cortébert, po wprowadzeniu modyfikacji, wyprodukowała w Rosji zegarek kieszonkowy  „Mołnia”. Jednakże natrafiłem też na informację, iż Salut używał mechanizmu R36, który wcale nie pochodził bezpośrednio od firmy Cortebert lecz był częścią umowy między Związkiem Radzieckim a francuską firmą  Lip. Jest o tym mowa w książce „The Birth of Soviet Watchmaking” autorstwa Alana F. Garrata. Lip bardzo długo współpracował z Rosjanami (od 1936r. do 1975r.) i w ciągu tych lat  sprzedano z Francji wiele patentów na mechanizmy zegarkowe. ( jest na ten temat więcej napisane w rozdziale „Zakup licencji od Lip – nowe typy mechanizmów i technologia produkcji kamieni łożyskowych”). Według pana Alana Garrata Lip posiadał w swojej ofercie mechanizm R36, jednakże w dalszej części tekstu na temat tegoż wspomniany autor pisze coś zgoła odwrotnego; iż Mechanizm do mołnii zakupiono od marki Cortebert – podsumowując, Salut posiada mechanizm od lip R36 zaś mołnia od Cortebert. Jak widać coś jest tu źle zinterpretowane przez autora cytowanej książki , ponieważ mołnia to ewolucja Saluta i w praktyce to ten sam mechanizm, jedynie  po wprowadzeniu zmian przez NIICzasprom dla polepszenia użytkowania i serwisu mechanizmu. Osobiście skłaniam się ku tezie iż dokumentacja mechanizmu pochodzi jednak od marki Lip, gdyż ewentualna współpraca Z Firmą Cortebert nie jest w Żaden sposób udokumentowana i opiera się jedynie na przypuszczeniach, zaś współpraca z Lipem jest udokumentowana. Dodatkowo Kaliber R36 Lip , który był podstawą dla Pobiedy ma również swój odpowiednik w kalibrze 514 marki Cortebert, więc ewidentnie Lip posiadał mechanizmy z oferty marki Cortebert. Według różnych źródeł wykorzystano Cortebert cal.616,cal.620 lub cal.488. Najbardziej wydaje się prawdopodobną wersja, iż cal. 488 był protoplastą zarówno cal. 620/14 jak i mołnii 3602/3.
      Poniżej kilka przykładów porównania tych mechanizmów.


      Pierwszy radziecki Caliber K-36 został opracowany w "НИИЧАСПРОМ" -Instytucie Badawczym Przemysłu Zegarmistrzowskiego (dla wygody dalej będę go nazywał Czasprom) mieszczącym się w Moskwie na ulicy Zegarowej 24. Opracowano od razu dwa warianty na 15 kamieniach, najpierw w 1946 roku pojawił się Salut w 2MFZ, a rok później w 1947r. na rynku radzieckim pojawiły się zegarki kieszonkowe o nawie Mołnia wypuszczone przez 2MFZ oraz w niewielkiej ilości w nowo powstałej  Czelabińskiej Fabryce Zegarków (CzCzZ), której wkrótce nadano nazwę Mołnia. W kolejnych latach zegarki Mołnia powstawały w coraz większych ilościach.  W 1950 r. Czasprom rozpoczął opracowywanie wersji mechanizmu o podwyższonej dokładności na 17 kamieniach, w który wyposażono zegarek Iskra produkowany w latach 1955–1963 w 2MFZ. Na podstawie kalibru-36 z Iskry Czasprom w 1952 r. stworzył także jednoprzyciskowy chronograf 3617 oznaczony symbolem 28CzK. Zegarek produkowano w 2MFZ i przeznaczono pierwotnie dla marynarki wojennej.
      Od lewej; Salut, Iskra, 3617 (28-CzK)

      Iskra

      3617- Chrono 28-CzK
        
      W Czelabińsku ciągle powstawała Mołnia, zmieniano detale, jak szlif ozdobny czy logo, ale zegarek pozostawał w zasadzie bez zmian. Około 1955 powstał w CzCzZ Ural – zegarek naręczny bez sekundnika z mechanizmem cal. 36. W roku 1957 powstaje Ural z centralną sekundą - jest to modyfikacja 3602 do kalibru 3608.  Około roku 1959/1960 powstaje kieszonkowy Łucz, zaś w roku 1960 Kristal, obydwa wyposażone w mechanizm o podwyższonej dokładności i z mikroregulacją. W tym roku także 2MFZ zaprzestaje produkcji zegarków kieszonkowych z mechanizmem cal. 36XX. Czelabińska Fabryka zegarków staje się synonimem Mołnii; Mołnia to Czelabińsk, a Czelabińsk to Mołnia. Werki z mikroregulacją pojawiają się w Mołnii ze zmienionym logo oraz w Mołnii dla niewidomych z przeszklonym wieczkiem. Zmienia się wysokość, mechanizm na 18 kamieniach mierzy już 4,6 mm, a nie 3,5 mm, jak w starszych mołniach. Dalej kaliber 36 jest już produkowany w tej postaci w dwóch wersjach: od 1966 do 1976: wysoka dokładność, - z mikroregulatorem i zwykła dokładność. Następnie od końca lat siedemdziesiątych produkowane są tylko 3602 o zwykłej dokładności, aż do zatrzymania produkcji w 2000 roku. 
      Poniżej 3602 o podwyższonej dokładności z mikroregulacją, 3602 zwykły już bez pasów - wyższy oraz 3608 -  modyfikacja wyposarzona w centralny sekundnik.

      Ural z werkiem 3600 (bez sekundnika) i z 3608 (z sekundnikiem)
       
       
      Kristal 
         
      Łucz
        
      Mołnia precyzyjna i dla niewidomych, obie na tym samym werku i z tym samym logo ( w wersji dla niewidomych brak sekundnika)
       
      W ostatnich latach działalności fabryki, już po upadku ZSRR, powstawały również rozmaite wariacje polegające na tym, iż sprzedawano zegarki złożone z tego co zalegało jeszcze na magazynie, zdarzały się połączenia mostków niklowanych z gołymi mosiężnymi i nie wykończonymi.

      Poza zegarkami na rynek radziecki z fabryki wychodziły także zegarki kieszonkowe przeznaczone na export i nie mające się przeciętnemu nabywcy z zachodu kojarzyć z ZSRR.
      „Serkisof”,
       
      „Sekonda”,

      „Corsar”

      czy na rynek amerykański „Marathon”. 

      Wysoka jakość produktów firmy zyskała światowe uznanie. „Błyskawica” otrzymała wiele nagród i wyróżnień. Najważniejsze z nich to: Międzynarodowa Diamentowa Gwiazda Jakości (Meksyk), Złoty Glob (Dania) dla sukcesu w biznesie oraz Złoty Łuk Europy. Ponadto fabryka została nagrodzona za najlepszą markę oraz za technologię i jakość w Madrycie. Ponadto, „For Commercial Prestige” (Austria), „For Fidelity to the Ideals of Quality” (Szwajcaria), „Golden Eagle” (Francja) za zasięg i jakość oraz wiele innych.
      Obecnie zakład jest dostawcą precyzyjnych zegarków mechanicznych dla rosyjskiej armii. Samoloty wojskowe MIG-29, TU-160, śmigłowce K-15, K-50, K-52 i inne są wyposażone w zegarki lotnicze produkowane przez Mołnię. Zakład produkuje również inne precyzyjne mechaniczne urządzenia pomiaru czasu, zdolne do pracy w ekstremalnych warunkach klimatycznych i agresywnym środowisku. Urządzenia te są instalowane na statkach, pojazdach dowodzenia i maszynach komunikacyjnych. 
       

      Źródła danych, które podałem, można znaleźć w poniższych odnośnikach.
      https://zegarkiclub.pl/forum/topic/104940-mołnia-i-inne-36xx-linia-czasu/page/2/
      https://en.wikipedia.org/wiki/Cortébert_(watch_manufacturer)
      https://ru.wikipedia.org/wiki/Молния_(часы)
      https://www.molnija-ltd.ru/about/history/
      http://www.tadviser.ru/index.php/Компания:Молния_Челябинский_часовой_завод
      https://yadi.sk/a/9Te9jf2u3W6R9j
    • By MISTYK
      tarcza 38,9  Templariusz 

       
      #MojecyferblatyRKMistyk
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.