Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

hiob

Stauer, Parnis, czy może Bulova?

Recommended Posts

Guest Mateusz Dąbrowski

Bez porównania lepszy wybór niż początkowo planowany Stauer, gratuluję :)

I marka świetna z ciekawą historią - szczególnie dotycząca tego skąd wzięło się logo oraz płynąca sekunda ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Gratulacje. Naprawdę fajny zegar.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Potwierdzam. Bardzo często się ją widuje w Stanach na nadgarstkach.

Z lepszych marek dużym powodzeniem cieszy się z kolei Baume&Mercier, u nas mało popularny.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zegarki Bulova są tu sprzedawane w takich sklepach jak Kohl, Macy's, Belk, Sears, czy JC Penney's, które są w każdej amerykańskiej "galerii". (Nie mogę się przyzwyczaić do "handlowego" znaczenia tego słowa, gdy ja wyjeżdżałem z Polski, galeria oznaczała coś zupełnie innego). Sprzedają je także wszystkie sieci sklepów jubilerskich, stąd pewnie ta popularność.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Odpowiednia dystrybucja zawsze robi swoje.

Porównałbym poziom do Tissota i Certiny w PL. W każdej galerii handlowej są.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest henio.w

Może się czepiam, ale nie podoba mi się przedostatnie, a szczególnie ostatnie zdjęcie.

 

Zapewne wzrok już nie ten, ale widzę porysowany u góry bezel, szczególnie nad godziną XII.

 

Może mam zwidy...co też może się zdarzyć :) , dlatego poprawcie mnie, jeżeli się mylę, co przyjmę z pokorą.

 

PS. Chyba, że tak ma być...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie, nie jest porysowany. Jest wszystko w idealnym porządku. :D

 

IMG-1443.jpg IMG-1444.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest henio.w

No to kamień z serca, chciałoby się powiedzieć :) .

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mam nadzieję że się nie spóźniłem z dodaniem moich trzech groszy. Według mnie zegarek zbyt starający się rzucać w oczy. O ile na Rolexa każdy spojrzy przez oryginalny ponadczasowy design, o tyle na tą Bulovę ludzie będą patrzeć przez jej skomplikowaną tarczę. Tutaj właśnie jest przepaść pomiędzy oryginalnym wzornictwem, a ilością szczegółów starających się drążyć drogę do serca. Mimo to wybór znacznie lepszy niż Stauer na początku - już naprawdę wolałbym (jako niemalże równolatek Pańskiego syna) jakąś porządną replikę zegarka moich marzeń. Ale historia zakończona happy endem i miejmy nadzieję że długowiecznym zadowoleniem! :D 

Share this post


Link to post
Share on other sites

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

  • Similar Content

    • By Chou
      Witam,
      na sprzedaż wystawiam swoją Bulovę w wersji kwarcowej, swiss 7059T, z oryginalnym mechanizmem. Zegarek posiada dekiel zaciskany, z sygnaturą P2, co oznacza P=1980 rok+2 = 1982 rok produkcji zegarka. Bransoleta założona jest nowa, noszona kilkanaście razy, stalowa, długa, dopasowana do rozmiaru między uszami (niecałe 18 mm), z zapięciem klikanym, zatrzaskowym, z niewielkimi ryskami, głównie od przechowywania. Posiada ryski od noszenia, na kopercie, łatwe do usunięcia z racji stali, szkło raczej czyste, mineralne, pod światło widać lekkie smugi na tarczy (pewnie jakieś historie od serwisowania, nie erozje czy sygnały czasu), ogólny stan dobrze obrazują zdjęcia, jak na prawie 40 lat, uważam jest bardzo fajnie. Zegarek jest w pełni sprawny i dokładny, oba datowniki i szybkie zmiany działają. Szerokość zegarka z koronką to 35 mm, L2L 38,5 mm, grubość 7,5 mm. Przez swoje wymiary, zegarek jest niezwykle wygodny, cienki, dobrze dopasowany do nadgarstka, idealny pod koszulę i na co dzień. 
       
      Cena jaka mnie za niego interesuje to 230 zł (dla forumowiczów), otwarty jestem na wszelkie rozmowy. 
       
       
      Wysyłka paczkomat lub dpd 14 zł, odbiór osobisty w Gdańsku.
       



    • By jojo82
      Witam,
       
      poszukuję zegarmistrza - fachowca od kinetyków. 
      Pacjent to Bulova Spaceview 21. Akumulatorek wymieniony, ale nadal nie działa.
      Czy jest ktoś godny polecenia, kto mógłby przywrócić go do życia?
       
    • By L4GP0W
      Dzień dobry, cześć i czołem. Poszukuję zegarka Bulova Marine Star 98A227 w dobrym stanie i przyzwoitej cenie.
      Prośba o info tu lub na DM.
       

    • By chris97
      Dobry wieczór.
      Zakupiłem zegarek Bulova 97A137 i w instrukcji obsługi jest napisane, że jeśli zegarek ma wodoodpornośc 100 metrów lub większą ma zakręcaną koronkę którą trzeba odkręcić przed nastawieniem.
      W związku z tym zacząłem nią kręcić. zrobiłem kilka obrotów zanim zorientowałem się, że to nie działa i koronkę wystarczyło po prostu wyciągnąć. Wyciągnąłem, nastawiłem zegarek. Teraz mam zmartwienie czy aby na pewno nie uszkodziłem zegarka? Zegarek po wyciągnięciu koronki daje się nastawiać i ogólnie chodzi, ale czy takie kręcenie zakręconą koronką mogło w jakiś sposób zaszkodzić zegarkowi?
      Uprzejmie proszę o odpowiedź
    • By Sol
      Klik. Łaaa, ale świeci! W ciemnościach to nieźle daje po oczach. I ten niebieski kolor. Dobrze, że nie wziąłem czerwonego, bo mam już Gerlacha Kosmonautę i z tą Bulovą fajnie się uzupełniają. No i, dodatkowo, czerwone cyferki są tylko w wersjach złotej oraz czarnej. Do złotej nie mam przekonania, bo za dużo byłoby tego błysku i lukru. Czarna może i fajna, ale z kolei tylko na pasku… No nic, mam srebrną i jest super. Słusznie zrobiłem.
       

       
      Klik. Ja nie mogę. I pomyśleć, że to zegarek zaprojektowany w 76 roku, a przynajmniej wtedy pojawiła się pierwsza wersja. Jak tylko założyłem na rękę, zaraz usłyszałem w domu, że to kosmiczny zegarek. A dziewczyny z księgowości stwierdziły, że to cyberzegarek, model na rok 2039. Dobre, hehe. To niesamowite, bo przy tym futurystycznym wyglądzie ma klimat lat ubiegłych. Lata siedemdziesiąte były totalnie szalone!
       
      Klik. Jak tylko go zobaczyłem, to wiedziałem, że muszę go mieć. Pierwszy zegarek jaki pamiętam, bo takie zrobił na mnie wrażenie, to była Unitra Warel. Masz zegarek na ręce, ale tylko ty możesz sprawdzić która godzina. Inni nie widzą nic na tarczy / wyświetlaczu i muszą cię o to zapytać.. A ty naciskasz guzik i nagle zegarek się ożywia. Normalnie czad!
       

       
      Klik. Ale znajomi mieli minę, jak sprawdziłem przy nich która godzina. No, jest efekt, nie ma co. Bajerancki zegarek, można nawet powiedzieć szpanerski… teraz się mówi lansiarski chyba. Nawet przy wygaszonym wyświetlaczu świeci się, bo bransoleta ma sporo elementów na wysoki połysk. No cóż, to nie jest zegarek dla każdego. A jak nie dla każdego, to dla mnie! Hehe. Dobre.
       
      Klik. No właśnie – bransoleta. Bałem się, że będzie tandetna, ale jest fajna, odpowiednio cienka, bo masywność byłaby niewskazana, a przy tym dobrze wykonana. Tylko to zapięcie mogli zrobić lepsze. Chociaż jest klimatyczne, bo właśnie takie się wtedy robiło. Ale za to bransoleta fajnie łączy się z kopertą. Widać, że sprawa jest przemyślana, a nie przypadkowa.
       

       
      Klik. No co? Wyświetla czas i tyle. No dobra, ma drugą strefę czasową, datę i dzień tygodnia. Aha i sekundy! Hehe. Ktoś powie, że szału nie ma, ale co z tego? Jest klimat, bo to nie smartwatch, czy zegarek sportowy… aaa, to zegarek kierowcy przecież! Stworzony, by można było odczytać godzinę bez odrywania ręki od kierownicy. No dobra, lewej ręki, bo prawą trzeba oderwać, ale prawą i tak często się odrywa do zmiany biegów.
       
      Klik. Mogę świecić do woli, bo wymiana baterii to kilkanaście sekund. No i dobrze, bo aż się chce ciągle sprawdzać godzinę! Jest radocha, to nie można się powstrzymywać, nie? Hehe. I można podświetlić dziurkę od klucza jak zajdzie potrzeba. Już sprawdziłem.
       
      Klik. Kurde, fajnie leży na ręce. Bardzo wygodnie. Mikroregulacja ma tak duży zakres, że można szybko dopasować bransoletę jak się chce. Z koszulą też nie ma problemu. Ile to on ma? Chyba, prawie 14 mm grubości, ale nie odczułem, by mankiet przeszkadzał.
       

       
      Klik. Trochę szkoda, że ma tylko WR30, no ale jak się chce szybko wymienić baterię, to coś za coś, nie? Pływać z nim i tak nie będę. Do kąpieli też ściągam zegarek, czyli jedynie muszę uważać przy myciu rąk… eee, nie ma obaw. Jak się nosi zegarki vintage, to się wie…
       
      Niewyraźny głos obok wyrwał mnie z rozmyślań.
      - Ciągle czymś świecisz i jeszcze mruczysz do tego. Spać nie można. Wiesz, która jest godzina?
      Klik.
      - Pierwsza piętnaście, kochanie.
       
       
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.