Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...
Ciech

Klamry Ciecha, oraz inny męski szpej

Recommended Posts

a jak zdobywa się takie materiały? To nie powinno trafić do muzeum?

 

No właśnie! To tak można?

 

Ciech, cudowne rzeczy robisz!!!Prawdziwa sztuka...Jestem pełen podziwu!!!

Edited by Wacor

Share this post


Link to post
Share on other sites

Już widać ze piękne rzeczy z tego będą, choć rzeczywiście zapowiadało się nie ciekawie.

Co do legalności to pozwolę sobie zabrać głos w tej sprawie , otóż w ustawie o zabytkach  podano definicję zabytku: to nieruchomość lub rzecz ruchoma, ich części lub zespoły, będące dziełem człowieka lub związane z jego działalnością i stanowiące świadectwo minionej epoki bądź zdarzenia, których zachowanie leży w interesie społecznym ze względu na posiadaną wartość historyczną, artystyczną lub naukową. W ustawie określono też pojęcia zabytku archeologicznego: to zabytek nieruchomy, będący powierzchniową, podziemną lub podwodną pozostałością egzystencji i działalności człowieka, złożoną z nawarstwień kulturowych i znajdujących się w nich wytworów bądź ich śladów albo zabytek ruchomy, będący tym wytworem. Tak więc  widać że wszystko jest legalne i możemy cieszyć się pięknem Ciechowych wyrobów, które wykopane za kilka tysięcy lat wedłg tej definicji będą zabytkami. :)
 

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
@Burns, @Wacor podoba mi się wasza dociekliwość, sam też taki jestem,

pozwala mi to szerzej na coś spojrzeć, wczuć się w temat   :)

Będę musiał zacząć od początku, postaram się żeby nie było rozwlekle i nudnie.

@ziggistardust troszkę mnie ubiegł, ale już nie będę więcej uprzedzał faktów.

Życiem rządzi przypadek, chyba nigdy nie napisałbym tych postów gdybym nie poznał

Prawdopodobnie Jedynego Człowieka Na Świecie robiącego tarcze do zegarków z zęba mamuta.

Widok tego psychodelicznego materiału o charakterystycznym wyglądzie spowodował dalsze drążenie tematu.

 

post-37929-0-49453300-1479418742_thumb.jpg

 


 

 

Okazało się że nie tylko ja uległem temu urokowi.

Bogaci Chińczycy sprowadzali z Syberii kość mamuta już w pierwszym wieku naszej ery,

bo trzeba wiedzieć że mamuty to bogactwo narodowe Rosji i handel nimi ma tam długą historię. 

Jest ona wydobywana w tundrze na północnym wschodzie Syberii, a Rosyjska Akademia Nauk oszacowała, że na tym terenie jest więcej niż 500 tysięcy ton mamucich kości.

Od kilkudziesięciu lat razem z topnieniem wiecznej zmarzliny odsłaniane są coraz większe obszary ziemi pokrytej od tysięcy lat lodem.

Szybkie napływanie rzek zasilanych z topniejących lodów odkrywa mauzoleum mamucich skamielin, które zalegają na tym terenie od kiedy rozpoczęła się pierwsza epoka lodowcowa. 

Bywa że z handlu szczątkami mamutów utrzymują się całe wioski, ale to pewnie nie one powodują o wielkości wydobycia i eksportu  ok.50 ton kości rocznie.

Trafiają głównie do Chin i innych krajów azjatyckich, gdzie po starannej obróbce są zamieniane w luksusowe przedmioty codziennego użytku.

Różnią się one znaczne od kości słonia, wykazując  brązowy, lub niebiesko-zielony kolor spowodowany fosforanem żelaza.

Kły mają bardziej subtelną różnicę wynikającą z ich swoistej budowy.

W klasyfikacji zagrożonych gatunków, kości mamuta występują jako legalny towar i mogą być sprzedawane na świecie. 

Są zwolnione z Waszyngtońskiej umowy o zagrożonych gatunkach.

 

2D006FCF00000578-0-image-a-1_14437728132

 

Cmentarzysko mamutów włochatych.

Edited by Ciech

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dostępność takiego materiału chyba nie jest taka łatwa, tzn. wiadomo, że nie kupimy w markecie, ale przez neta łatwo znaleźć? Skąd wiesz, że masz towar dobrej jakości? Skąd Ty w ogóle czerpiesz te szalone pomysły???

Share this post


Link to post
Share on other sites
To wymagający w obróbce materiał.

Ząb posiada warstwy o różnych twardościach, ze względu na budowę składa się z zębiny, cementu i szkliwa, poza tym jest kruchy i często gęsto pokryty pajęczyną spękań.

Skamienieliny kości są o mniejszej twardości, ale też bardzo kruche i spękane.

Trzeba się z tą specyfiką uporać zgłębiając przy okazji wiedzę jak sobie z tym radzić.

W specjalistycznych sklepach można dostać gotowe do obróbki bloki stabilizowane żywicą epoksydową, która wypełnia pory i wiąże warstwy.

Wyroby z mamuta są wyjątkowymi przedmiotami i trzeba z nimi  delikatnie postępować chroniąc przed dużymi wahaniami temperatur i długotrwałym działaniem wody.

Szkoda by było uszkodzić coś co przetrwało być może nawet 40.000 lat.

 

mammut-elfenbein-messer-griffschalen_58.

 

Stabilizowany cios mamuta o wieku ok. 20.000 lat 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Są dowody na to że mamuty istnieją w ludzkiej świadomości od co najmniej 40.000 lat.

Taki wiek mają najstarsze rysunki naskalne pozostawione w jaskiniach i przedmioty wykonane z ich kości.

Z dinozaurami człowiek nie miał okazji mieć styczności, jednak pozostałe po nich skamienieliny dawały pogląd na to jak wyglądały, oraz rozbudzały ciekawość - stąd ta tytanowa miniatura pazura allozaura.

 

post-37929-0-25161700-1479815976_thumb.jpg

 

 

 

post-37929-0-95459900-1479815992_thumb.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak wygląda rewers.

 

1010017.jpg?1479927875

 

Jak widać przynitowane dodatkowe wzmocnienia nie zapobiegły przestrzeleniu płyty na wylot.

... ale to tylko wynik metaloplastycznych zabiegów iluzjonistycznych   ;)

@Dyziek niech się dobrze nosi przy kluczach :)

Edited by Ciech

Share this post


Link to post
Share on other sites
A ja natomiast uważam że wręcz przeciwnie   :)

Nacisnąć na spust jest bardzo łatwo, trwa to ułamek sekundy i dalszy proces jest już nie do opanowania.

Piszę to z pozycji człowieka który strzelał i to bardzo dobrze, oraz wie że robi się to jedynie do tarczy, 

lub w sytuacjach przewidzianych regulaminem użycia broni.

Właśnie od tego jest wyobraźnia i techniki plastyczne by móc świat realny w sposób bezpieczny i kontrolowany naśladować, 

przekształcać i robić to co z pozoru jest niemożliwe.

Jakiś przykład ?

... proszę bardzo.

Tytanowa rolka na języczek przebarwiona od temperatury - niczym wydech piłowanego na wysokich obrotach silnika.

Ramiona boczne perforowane - jak wydajne tarcze hamulcowe.

A  wszystko to skręcone śrubami z łbem imbusowym.

Taki mam przepis na klamrę rally   ;)

 

19571052.jpg?1481639003

 

1010035.jpg?1481639003

 

1010019.jpg?1481639003

 

1010039.jpg?1481639003

Edited by Ciech

Share this post


Link to post
Share on other sites

:rolleyes:


Schaumburg Aquamatic II chrono , Citizen EcoZilla , Glycine Lcc 3k Le , Citizen Skyhawk , Temption CGK 204   ( sprzedam ew. zamiana ) , Oris ProDiver date ( zam. na chrono ) . Pam sub 243 , Fortis square chrono , Citizen Aqualand Depthmeter , OMEGA plo - prof 

i inne ...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Staram się jedynie nie zanudzać czytających ten watek.
Przecież można zgodnie z kanonem właśnie w taki tradycyjny sposób ten przedmiot sobie użytkować.
... ale nie koniecznie i jeszcze nie wszystko w tej materii pokazałem.
 
post-37929-0-22785900-1483534120_thumb.jpg
 
 
W tym przypadku funkcjonalność koralika została zwiększona poprzez zapalnik, 
jednak jego budowa i działanie jest diametralnie inne niż można by przypuszczać.
Dzięki niemu po dopięciu łańcuszka całość staje się naszyjnikiem. 
Dla podkreślenia nowej funkcjonalności w zapalniku umieszczony jest naturalny szlachetny minerał - granat. 
... bo cóż innego  mogło by bardziej w tym miejscu pasować   ;)
 
post-37929-0-51495300-1483534194_thumb.jpg
 
post-37929-0-55797800-1483534212_thumb.jpg
 
post-37929-0-76759900-1483534229_thumb.jpg
 
post-37929-0-37531300-1483534246_thumb.jpg
 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sam granat był świetny, a z tym zapalnikiem jest genialny.

Pomysły jak i wykonanie to czołówka ekstraklasy.  :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wena twórcza Cię nie opuszcza Ciechu a i pomysły coraz ciekawsze wyskakują z Twojej wyobraźni niczym królik z kapelusza.Super. :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki Panowie   :)

 

Poproszono mnie o fotki z warstatu, -  co też tam ostatnimi czasy dłubie ?

... a więc proszę bardzo,  ( zdjęcia słabe - robione tym co pod ręką było )

 

Tytan to materiał to bardzo niewdzięczny do wiercenia, zwłaszcza gdy trzeba zrobić  otwór o średnicy 27 mm,

ale da się to obejść   ;)

 

1.jpg?1483722915

 

3.jpg?1483722915

 

4.jpg?1483722915

 

5.jpg?1483722915

 

Jak widać udało się  :)

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

  • Similar Content

    • By karolpietak67
      Cześć :) Tutaj jeszcze mnie nie było , także postanowiłem się pojawić . Wykonuje paski na zamówienie ze skór egzotycznych lub włoskich . Dotychczas działałem tylko na grupach facebookowych , ale postanowiłem dodać posta tutaj i wstawić kilka przykładowych zdjęć pasków wykonanych w ostatnim czasie . Zapraszam również do mnie na instagrama Ashton_watch_strap_maker , gdzie można zobaczyć moje prace :) . Każdy pasek wyceniam idywidualnie . Zapraszam do kontaktu tutaj lub na instagramie :) 





























    • By andygp1
      Od jakiegoś czasu coś tam dłubię w skórce .Co prawda na zaprzyjaźnionym forum nieco się chwaliłem , ale tutaj jeszcze nie to i nadszedł ku temu czas.
       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

    • By d_box
      Postanowiłem uszyć swój pierwszy pasek do zegarka ze starego paska do spodni. Co do warsztatu to skromny nóż do tapet, szpikulec, igły, suwmiarka i linijka.
       
      Jak wam się podoba i co trzeba poprawić następnym razem.
       
       


    • By Grawermen
      Pokazujemy w tym dziale pasówki zrobione przez Pasjonatów Czasu 😉
       
      Na początek kilka zegarków handmade zbudowanych na zegarkach znanych firm.
       
      Zapraszam do pokazania swoich 🙂
       
      .






    • Guest fidelio
      By Guest fidelio
      Weekend z BOLDRem dobiega końca, więc czas na kilka słów o nim. 
       
      Naszło mnie na kupno budżetowego zegarka w typie field watch. I pojawił się dylemat, czy postawić na sprawdzonego konia, jakim w budżecie ok. 1-2 tyś. zł bez wątpienia jest Hamilton z modelem Khaki Field Mechanical, który już dwa razy gościł w moim pudełku (aktualnie brałem pod uwagę ref. H69439531, a więc nowszą wersję tego zegarka), czy może jednak poszukać czegoś innego?
       
      Moje poszukiwania doprowadziły mnie do dalekowschodniego microbrandu BOLDR, który przykuł moja uwagę modelem Venture Automatic, występującym w czterech kolorach.
       
      Kartka papieru, z jednej z strony wspomniany powyżej Hamilton, z drugiej strony BOLDR, tabelka z plusami, minusami i …ostatecznie zdecydowałem się właśnie na BOLDRa (wersja z niebieską tarczą, a więc model NAVY BLUE, jak go określa producent). Dzięki temu, że jeden z naszych forumowych Kolegów (dzięki Jarku) jest dystrybutorem tej marki, bardzo szybko znalazł się u mnie.
       
      1.
       
      Zegarek trafił do nas zapakowany w dwa tekturowe pudełka, które skrywają niewielką rolkę, częściowo wykonaną z materiału, a częściowo ze skóry. Rolka w kolorze niebieskim opatrzona jest logo producenta i skrywa przegródki, w których znalazłem sam zegarek oraz dokumenty. Nie jest to typowa rolka, dzięki której możemy przewozić (czy przechowywać) większą liczbę zegarków. Ot, raczej ciekawy sposób na to, by w razie konieczności przewozić (przechowywać) ten tylko zegarek, bo więcej w niej się po prostu nie zmieści. Całość sprawa jednak bardzo dobre wrażenie, także gdy chodzi o jakość wykonania i w zasadzie to wypada się tylko cieszyć, że w tym relatywnie niedużym budżecie producent daje coś więcej niż tylko tekturowe pudełka.  
       




       
       
      2.
       
      Ad rem jednak. Koperta jest wykonana z tytanu. To dla mnie ciekawa odmiana, choć miałem już styczność z zegarkiem wykonanym z tego materiału. Dawno, dawno temu, w odległej galaktyce, gdy zegarki kosztowały znacznie mniej, urzekł mnie Schaumburg z modelem Flightanium. Ot pilot, na kultowym Unitasie, dziś już nieprodukowany, który także był wykonany z tytanu. To był jednak kawał zegarka (44 mm średnicy oraz spora grubość), więc oczywiście skończyło się tak, że kilka razy grzmotnąłem w to i owo i z czasem zegarek trafił do mojego brata. Na szczęście kompaktowe wymiaru recenzowanego BOLDRa sprawiły, że zdecydowałem się na niego i to mimo tego, że tytan nie jest tak gęsty jak stal, łatwiej go uszkodzić, a i z ewentualną renowacją koperty nie jest najłatwiej (najdelikatniej to ujmując). Zegarek ma średnicę 38 mm, a dzięki bardzo mocno ściętym uszom, schodzącym od razu ostro w dół, wymiar L2L to tylko 44 mm, a więc tyle, ile w zegarkach o średnicy ok. 36 mm. Uszy są oczywiście wiercone, co bardzo mi odpowiada. Rozmiar miedzy uszami to równe 20 mm, więc  nie ma żadnego problemu z dobraniem paska. Jeśli chodzi o wymiary tego zegarka, to miałem jedną wątpliwość. BOLDR podaje na swojej stronie internetowej, że zegarek ma 14 mm grubości. Taką informację znajdziecie zresztą także w wielu sklepach internetowych, które sprzedają ten zegarek. Pomyślałem więc sobie, że te 14 mm to dużo. Nawet za dużo, biorąc pod uwagę kompaktowe wymiary tego zegarka, jak i to, że producent dostarcza go na pasku nato, który zawsze dodatkowo podnosi zegarek. Oczyma wyobraźni widziałem już więc nieproporcjonalny i klockowaty projekt, który z czasem po prostu będzie mnie drażnił. Coś mi w tym wszystkim nie pasowało. Doszedłem do wniosku, że także z uwagi na zastosowany w nim mechanizm, te 14 mm grubości to być może jakaś pomyłka. Tym bardziej, że w internetach można także znaleźć recenzje tego zegarka, w których pojawia się informacja, że grubość tego zegarka to 12 mm. Postanowiłem więc zaryzykować, tym bardziej, że Jarek przed wysyłką dokonał sobie znanymi metodami pomiaru, który wykazał właśnie ok. 12 mm grubości. Ogłaszam więc wszem i wobec, że po zmierzeniu go suwmiarką elektroniczną okazało się, że grubość tego zegarka to …11,9 mm, co oczywiście niezmiernie mnie ucieszyło. Z kronikarskiego obowiązku wspomnę jeszcze o koronce na godzinie 4tej (koronka jest karbowana i pozwala na całkiem pewny chwyt), która jest zakręcana oraz logowana. Koronka po odkręceniu nie wykazuje żadnych luzów. Jeśli chodzi o klasę wodoszczelności, to mamy tutaj 20ATM, więc całkiem spoko. W zegarku zastosowano szkło szafirowe (płaskie) z antyrefleksem.
       
      Co dotyczy jakości wykonania koperty, to uwag nie mam. Jak wspominałem, koperta jest wykonana z tytanu, a to powoduje, że zegarka (i tak niewielkiego) w zasadzie nie czuć na ręce. Koperta w typie poduszeczki, z bardzo krótkimi oraz wierconymi uszami. Uszy od dołu są delikatnie podcięte. Boczna krawędź koperty jest frezowana – frezowanie przebiega na całej powierzchni bocznej (od góry) i w mojej ocenie dodaje zegarkowi pewnej lekkości. Lubię takie zabiegi stylistyczne, bo dzięki nim zegarek po prostu nie wygląda jak ciosany maczetą. Koperta jest w całości satynowana, a jej kolor jest typowy dla zegarków wykonanych właśnie z tytanu. Luneta jest o średniej grubości, a dzięki kształtowi koperty (poduszeczka) zegarek wygląda, jakby składał się z wielu płaszczyzn. Krawędzie oraz wszystkie przejścia są ostre. Brak jakichkolwiek wybłyszczeń, przetarć oraz tym podobnych historii. Dekielek jest pełny oraz zakręcany. Na dekielku znajdziemy zestaw podstawowych informacji dotyczący zegarka, w tym nazwa modelu, materiał koperty oraz zastosowany mechanizm (te informacje są tak mikroskopijne, że trzeba używać zoomu w telefonie, żeby się w nich rozeznać), a także grawerunek. Producent chwali się, że ten grawerunek to „embossed limited edition designer artwork”. Grawerunek nie jest zbyt głęboki, choć powiększenie ujawnia, że został on wykonany całkiem starannie. Przedstawia on literę „X” (nie mam pojęcia, dlaczego ta, a nie inna litera), złożoną z kombinacji liter/wyrazów, przy czym na środku tej litery mamy wygrawerowane logo producenta.
       







       
      3.
       
      Tarcza to oczywiście klasyka gatunku, jeśli mowa o zegarkach w typie field watch. Jak już pisałem powyżej tarcza ma kolor niebieski (NAVY BLUE jak to określa producent) i jest matowa. Wszystkie indeksy oraz inne oznaczenia znajdujące się na tarczy są malowane. Zewnętrzna podziałka minutowa to kreseczki, przy czym co piąta minuta odznaczona jest kropeczką (wszystkie są jednakowej wielkości). Te kropeczki są wypełnione lumą. Idąc do wewnątrz tarczy mamy oznaczenia godzinowe (cyfry i liczby arabskie od 1 do 12, które również wypełnione są lumą), a dalej współgrające z tymi oznaczeniami liczby od 13 do 24, wyraźnie mniejsze. Mamy tu więc do czynieni z zestawem typowym dla field watcha, spotykanym np. w przywołanym już wcześniej przeze mnie Hamiltonie czy też Seiko z linii SNZG. Pod godziną 12tą mamy naniesione informacje dotyczące producenta (w tym jego logo), a nad godziną 6tą znajdziemy oznaczenie modelu oraz klasy wodoszczelności. Do jakości naniesienia oznaczeń nie mam uwag. Wszystko naniesione jest równo, bez strzępień. Nie dostrzegam także przysunięcie między indeksami godzinowymi i odpowiadającymi im liczbami 13-24. Na tarczy brak daty, co akurat bardzo mi odpowiada, bo w mojej ocenie field watch takiego wskazania nie musi posiadać. Wskazówki (godzinowa oraz minutowa) najbliżej typu „syringe hands”, a więc …strzykawki. Środkowy fragment tych wskazówek wypełniony jest oczywiście lumą. Bardzo przypadła mi do gustu wskazówka sekundowa recenzowanego zegarka. Jej końcówka (prostokąt z igłą) jest w kolorze pomarańczowym, a to tworzy bardzo interesujący kontrast z kolorem tarczy zegarka, ożywiając go dodatkowo. Końcówka wskazówki sekundowej (jej środkowa część) również wypełniona jest lumą. Co do lumy, to nie dotarłem do szczegółowych informacji wskazujących na to, jaką konkretnie lumę BOLDR zastosował w tym zegarku. Producent podaje jedynie, że to „Japan Superlume”. Cokolwiek pod tą tajemniczą nazwą się kryje, to luma po prostu daje radę. Zegarek naświetlony wieczorem świeci w zasadzie całą noc i nie ma żadnego problemu z odczytem godziny w zupełnej ciemności.
       
      Tarczę recenzowanego zegarka oceniam wysoko. Ma ona bowiem układ typowy dla field watcha, a do tego zegarek pozbawiony jest daty. Także do lumy nie można mieć żadnych uwag, choć uczciwie należy przyznać, że nie jest to poziom Seiko. Życzyłbym sobie jedynie, aby tarcza była jeszcze bardziej ascetyczna. Tak się stało w przypadku wspomnianego już wcześniej Hamiltona, bo jego poprzednie wcielenie, poza informacją o producencie, na tarczy zawierała także oznaczenie konkretnego modelu, nie wspominając już o komplikacji daty. Tutaj oczywiście daty nie ma, ale myślę sobie, że dla ogólnego odbioru zegarka lepiej by było, gdyby producent poprzestał na tych oznaczeniach, które znajdują się pod godziną 12tą, rezygnując jednocześnie z tego, co znajduje się nad godziną 6tą (nazwa modelu oraz klasa wodoszczelności).
       






       
      4.
       
      Jeśli chodzi o mechaniczną stronę recenzowanego zegarka, to za jego napęd odpowiada werk SII NH35A, czyli w zasadzie wszystkim znany cal. 4R35 od Seiko (niebrandowany), bardzo często stosowany w zegarkach microbrandowych. Werk pracuje z częstotliwością 21 600 bhp i łożyskowany jest na 24 kamieniach. Rezerwa chodu to 41 h. Werk wyposażony jest w „stop sekundę”, a także możliwość ręcznego dokręcania. Jest to przy okazji werk wyposażony w komplikację daty, co w przypadku recenzowanego modelu przejawia się tym, że po odkręceniu koronki nadal ma ona 3 pozycje, przy czym koronka w pozycji 2, w której ustawiamy datę, do niczego oczywiście nie służy. Pewnie jest możliwe, by w przypadku, w którym zegarek i tak pozbawiony jest komplikacji daty, koronka miała tylko dwie pozycje (1 – nakręcanie i 2 – „stop sekunda”). Takie rozwiązanie zastosowaną z Etą w moim Tudorze. Jeśli chodzi o dokładność, to wedle dostępnych informacji mieści się ona w zakresie -20s/+40s. Dla potrzeb recenzji dokonałem w tym zakresie stosownego sprawdzenia i wychodzi mi +6-7s/24 h, więc powodów do narzekania nie widzę. Werk przykryty jest oczywiście pełnym deklem i bardzo dobrze, bo w przypadku dekla transparentnego podziwiać za bardzo i tak nie byłoby czego. 
       
      5.
       
      Zegarek otrzymujemy na pasku nato w takiej samej kolorystyce, w jakiej jest tarcza zegarka. Co mogę o tym pasku napisać? Na pewno na plus to, że klamerka tego paska jest logowana. Warto wspomnieć także o tym, że zarówno klamerka, jak i pozostałe klamry, również wykonane są z tytanu, a to powoduje, że w przypadku noszenia oryginalnego paska, nie występuje tu żaden dysonans kolorystyczny, który mógłby psuć odbiór całości. Przez moje ręce przeszło już wiele pasów, w tym nato. I trzeba uczciwie napisać, że nato dostarczane przez BOLDRa nie jest najwyższych lotów. To na pewno nie jakość pasków BluShark/AlphaShark czy też takich, które dostarczają bardziej uznani producenci. Pasek jest w mojej ocenie zbyt sztywny, nie za bardzo chcę się poddać i przez to niezbyt przyjemnie się go nosi. Stąd od razu przerzuciłem zegarek na skórzane nato w stylu vintage, na którym wygląda całkiem nieźle, choć oczywiście występuje opisany przeze mnie powyżej dysonans, tym bardziej, że klamerka i klamry w tym pasku są polerowane na wysoki połysk.
       




       
       
       
       
      Czy polecam ten zegarek? Zdecydowanie tak!
       
      Jak pisałem na samym początku, zegarek ten wygrał starcie z Hamiltonem Khaki Field na manualnym werku. Zapytacie, co o tym zadecydowało? Cytując pewnego klasyka mógłbym napisać „Kasa, misiu, kasa”. Oczywiście BOLDR w cenie, jaką zaproponował mi Jarek, to zegarek wyraźnie tańszy od Hamiltona, co też miało znaczenie. Ten czynnik jednak nie był decydujący, bo przeważyły chęć posiadania zegarka w tytanowej kopercie (ach ta lekkość), o rozsądnym WR, wynoszącym przynajmniej 10ATM (w przypadku recenzowanego BOLDRA jest to 20ATM).
       
      Jest jeszcze jeden czynnik, związany z uwarunkowaniami osobniczymi. Poza pewnymi wyjątkami, noszę w zasadzie tylko małe zegarki, takie o średnicy koperty do 40 mm (optymalnie to dla mnie 36-38 mm średnicy koperty). Hamilton to też 38 mm średnicy, jednak trzeba pamiętać o tym, że ma on relatywnie długie uszy, co staje się szczególnie widoczne wówczas,
      gdy chce się ten zegarek nosić na pasku innym, niż nato. Ja poprzednią wersję
      Hamiltona nosiłem na specjalnie wykonanym pasku z podkładką
      i wówczas nie było widać szpary, jaka tworzy się między kopertą a mocowaniem paska. To powoduje przy okazji, że Hamilton nosi się jednak jak zegarek większy niż te 38 mm średnicy.
      Ot, drobiazg taki, ale dla mnie niezwykle istotny.
       
      BOLDR Venture Automatic to na pewno bardzo interesujący zegarek. Jest dostępny w kilku
      opcjach kolorystycznych, a to powoduje, że każdy znajdzie dla siebie ten odpowiedni. Jest koperta z tytanu, szafirowe szkło (z antyrefleksem), rozsądna wodoszczelność, a także werk, którego serwis na pewno nie zrujnuje kieszeni. Do tego, w mojej ocenie, cena na ten model została skalkulowana bardzo dobrze.
       
      36+3Jeśli więc ktoś szuka bardzo dobrze wykonanego field watcha, w cenie ok. 1,2-1,3 tyś. zł, to ja
      szczerze ten zegarek polecam. Należy mieć tylko na uwadze jedno. Specyficzna budowa koperty, niewielkie wymiary (w tym w szczególności wymiar L2L) będą powodować, że pewnie nie będzie to
      najlepszy wybór dla kogoś, kto szuka nieco większego zegarka.
      Ale jak powszechnie wiadomo, małe jest piękne, a field watche nigdy nie były duże   
       
       
      Jak zwykle zapraszam do lektury, komentowania i dzielenia się uwagami, Rafał. 
       
       
       
       
       
       
       
       
       
       
       
       
       
       
       
       
       
       
       
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.